Gość: MOŻE
IP: *.czestochowa.cn.net.pl
19.07.04, 05:54
Może i były jakieś konflikty między jednym i drugim czego efektem było
zdarzenie pod jedynką, ale ukręcanie sprawy przez przełożonych gdzie w grę
wchodzi chlanie w miejscu pracy takim jak komisariat i jazda po wódzie to
skandal.Gdyby ten pijany kierowca spowodował wypadek procedura ukręcania łba
sprawie byłaby podobna i to jest część prawdy o naszej policji.Zwierzchnicy
też pewnie walą, skoro udają idiotów- że wszystko idzie po drodze prawnej i
jest w porządku. A ten /choć może i nie jest kryształowy/co być może uratował
komuś życie poniesie największe restrykcje.