blackus30
26.04.13, 22:01
Dzisiaj przymierzałem podczas zakupów w Galerii J. spodenki na lato, a dokładnie w sklepie TK Maxx, kilka par zabrałem do przymierzalni, co się okazało, gdy byłem w trakcie chęci przymierzenia kolejnej pary spodenek, ogarnął mnie szok z tego, co zobaczyłem, na białej, materiałowej wkładce oddzielającej wewnętrzną część garderoby od zewnętrznej, moje oczy ujrzały pomarańczowo brązowe, mocno przejszcz***** lub przes***** miejsce po czymś kto coś w tych gatkach uczynił. W momencie zawołałem zonę, aby jej to pokazać – zażenowanie. Z dalszego przymierzania zrezygnowałem, wychodząc, miłemu Panu w przymierzalni pokazałem to i powiedziałem, „co wy ludziom sprzedajecie” a on miło odrzekł… „to standard…”
Więcej tam moja noga nie postanie i wy też uważajcie na TK Maxx, dodam, że towar z wieszaka był ometkowany jako nowość itp. znanej sportowej marki…