Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdzu,...

07.06.13, 15:13
No to Palikot ma kłopot...
    • pawel_z_wroclawia Kokainowy klecha??? 07.06.13, 15:16
      To byłby niezły kompan dla flaszki - Glodzia. Równiacha taki :P
      • Gość: booo Ciekawe, czy zna Fibaka? IP: *.205.102.65.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.06.13, 16:03
        ???
      • Gość: ewa Re: Kokainowy klecha??? IP: 212.87.246.* 08.06.13, 09:28
        Znasz go że tak piszesz?Piłeś z nim? Ja go znam i tak nie sądzę.A gdyby ktoś ciebie oczerniał na necie byłbyś szczęśliwy?Myślę że nie.Mój syn był jego wychowankiem i nie ćpa nie pije wyrósł na porządnego człowieka.Ze ksiądz to wszyscy po nim bo ktoś robi krecią robotę bo umiał rozmawiać z młodzieżą bo ma wygląd to od razu narkotykowy klecha? A Ty co to piszesz taki jesteś cudowny? Zastanów się nad tym kiedyś jaki Ty tak naprawdę jesteś,a potem osądzaj innych bo Tobie nie było by do śmiechu gdyby ktoś oczerniał Ciebie na necie wierz mi to przykre i chore jest.
        • nisef Re: Kokainowy klecha??? 14.06.13, 12:19
          Popieram. Nawet jeśli ksiądz miał jakieś potknięcia, to pytanie zasadnicze. Ile dobrego zrobił dla innych? Z pewnością wielu osobom pomógł, a może w niektórych przypadkach nawet uratował życie. Pokazał jak żyć, co robić żeby nie zbłądzić. Nie znam go osobiście, choć w przeszłości słyszałem o akcjach piłkarskich: księża vs prosto, itp. Swoimi bezpośrednimi działaniami pomógł pewnie bardziej niż wielu innych księży, głoszących mądrości z ambony.
          www.facebook.com/lulameeart
    • losiu4 Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdzu,... 07.06.13, 15:23
      "Ksiądz posoborowy. Po prostu luzak"

      gość w sam raz na wybiórczego "ałtoryteta"

      Pozdrawiam

      Losiu
      • aanty Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz 07.06.13, 17:56
        Ty jesteś kompletny debil, o co chodzi w twoich rzygowinach? Wiem, gdyby był pedofilem to byłby twoim autorytetem

        losiu4 napisał:

        > "Ksiądz posoborowy. Po prostu luzak"
        >
        > gość w sam raz na wybiórczego "ałtoryteta"
        >
        > Pozdrawiam
        >
        > Losiu
        • losiu4 Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz 07.06.13, 20:00
          widzisz, ja nie lubię pedofili. Niezależnie od tego czy noszą sutannę, latają po gejparadach, robią za europejskiego lewego mędrca, czy też filmy kręcą. I tym sie różnię od lewusków i gazecianych wyrobników.

          Pozdrawiam

          Losiu
    • kicha3 Zeby rozmawiać z bogiem to trzeba coś wziąć. 07.06.13, 15:35
      Nawet szamani palą św.Marychę.I Wy mohery też tak czyńcie a będziecie mieć objawienia.
      • Gość: pierre_dollinsky Re: Zeby rozmawiać z bogiem to trzeba coś wziąć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.13, 18:29
        Akurat mohery i bez marychy mają.
        • Gość: kicha Re: Zeby rozmawiać z bogiem to trzeba coś wziąć. IP: *.dynamic.chello.pl 09.06.13, 13:32
          Pietrze-mają, to tylko rozmowy niedokończone.
    • vida69 Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdzu,... 07.06.13, 15:48
      Lepiej o Fibaku piszcie.... bezpieczniejszy temat.A od zboczeńców,narkomanów i złodziei w kieckach się trzymajcie z daleka.
    • sedaluk Po prostu wyluzowany.... 07.06.13, 16:19
      Wlasciwy czlowiek na wlasciwym miejscu.
      Te prochy to sie rozpoczely od kadzidla-choroba zawodowa.
      Przynajmniej z ministrantami nie zaczynal, tylko lubil
      damskie towarzystwo....jak pelnoletnie to wsjo OK.
      • Gość: cwany lump A w pośredniaku innej fuchy niż "ksiądz" nie było? IP: *.arbelon.com.pl 07.06.13, 17:27
        ja rozumiem, że na rynku pracy posucha, a każdy chce dobrze żyć, furą pojeździć, piwka się napić. może jeszcze jaką karierkę, coś tam pośpiewać, poświrować pawiana. ale w pośredniaku innej fuchy niż "ksiądz" nie było?
        kurcze, i pomyśleć, że te polskie emerytki starowniki wszystkich tych obiboków utrzymują.
        Alleluja i do przodu!
      • Gość: lelo Re: Po prostu wyluzowany.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.13, 20:08
        czasami zastanawiam się, czy wszystkie plagi w rodzaju pedofilia, narkomania, debilizm, alkoholizm, narkomania, etc, dotknęły księży katolickich a oszczędziły rabinów...dziwny jest ten świat;)
    • wolfgang61 Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdzu,... 07.06.13, 17:25
      Normalny młody facet, oby więcej takich normalnych księży.
      Poczytajcie jak kiedyś papieże broili - mózg staje.
      Hulaj dusza,piekła nie ma.
      Jezus miał powrócić i sadzić żywych i umarłych niedługo po zmartwychwstaniu.
      Upłynęło prawie 2 tys lat .
      Takie to fajne bajki jak mówił papież Leon X , powtarzane przez 20 wieków , w jakim celu..
      • dyziek_o Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz 07.06.13, 18:57
        Jak to w jakim celu......?!
        Co za głupie pytanie.
        W celu zapewnienia sobie raju. I to tu, na ziemi bo w ten co to ponoć ma istnieć po śmierci jak by nie bardzo wierzą.
        Wracając zaś do meritum:
        Mój nauczyciel zawsze powtarzał: - gó... zawsze z przerębla wypłynie.
        I słowo jego ciałem się stało.
        Klecha do pierdla.
        I to migiem.
        Dyzio.
    • ubrana_prawda Czyli Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek 07.06.13, 19:13
      Sądzę, że Kościół Kat. w obecnym kształcie nie ma w sobie nic nadprzyrodzonego. To ziemska instytucja nadużywająca imienia Boga w celach merkantylnych i po to, by dodać sobie iluzorycznego splendoru.
      • Gość: ewa Re: Czyli Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek IP: 212.87.246.* 08.06.13, 09:42
        że tak spytam,a chodzisz do tego kościoła że tak sądzisz???
    • jacekczewa Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdzu,... 07.06.13, 20:46
      "To nie jest prawdziwy ksiądz. Zawsze miał kasę, lubił dobre samochody, ubierał się w markowe hiphopowe ciuchy, nie stronił od hulanek i imprez w damskim towarzystwie."
      ...jak większość katabasów...nic odkrywczego

      • afrodyziak Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz 07.06.13, 21:17
        Same autorytety się wpisały ? Gwównojady z Gazety Wyborczej. Dawno już nie było artykułu o księżach ,zwłaszcza ci co prowadzą trudną młodzież.Ciągle tylko polityka ,a tą trzeba z pokorą łykać.Niech jacuś napisze ,jak wygląda prawdziwy ksiądz w oczach przechery.Bo tu ateistów nie widzę.I od razu po łapach za kłamstwo.
        • jacekczewa Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz 08.06.13, 13:53
          nie uważam sie za autorytet a w szczególności za autorytet GW .......jestem po prostu zdrowo myślącym i umiejącym przeprowadzać analizę tego co widzę na co dzien , w przeciwieństwie do ciebie "afrodyzjaku" ..... znam osobiście kilkunastu katabasów i są to kanalie jakich mało.....
    • zamaszysty.cios.w.krocze Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdzu,... 07.06.13, 22:08
      To zwykły blokers i półgłówek.
      • Gość: gosc Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.13, 00:35
        Poznałem osobiscie ksiedza R. i stwierdze kazdy z nas jest tylko czlowiekiem nic wiecej.Kazdy popełnia bledy obojetne czy ksiadz,lekarz,itd....Trzeba człowieka poznać a dopiero go osądzac.Nikt z nas nie jest bez winy...kazdy ma cos na sumieniu.
        • Gość: rom Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.13, 00:48
          teraz to osądzi go sąd powszechny oby sprawiedliwe. Bo biskupowi to wisi, pewnie też ma słabości. Tylko rwa czemu oni ciągle pouczają innych jak żyć - wpierając, że są bez grzechu
        • Gość: .... Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.13, 07:40
          Ja też miałam okazję poznać księdza Rafała i muszę stwierdzić, że zrobił na mnie ogromne wrażenie, szczególnie swoja normalnością, nie udawaniem świętego, mówieniem normalnym językiem.
          Zgodzić się nie mogę z powyższą wypowiedzią, gdyż ksiądz powinien być autorytetem (moim był - i mam nadzieję, że to jakieś pomówienia), nawet nie wiem co mam myśleć na ten temat .... Jeśli to prawda to jak taki człowiek (hulający z panienkami, załatwiający narkotyki, przeklinający .... ) może odprawiać msze, spowiadać, podawać komunię, pouczać ludzi jak mają żyć ......
          Zawiodłam się po raz kolejny .....
      • Gość: ewa Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz IP: 212.87.246.* 08.06.13, 10:09
        a Ty kim jesteś nie półgłówkiem jak tak piszesz?
        • Gość: Ja Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.13, 14:49
          To że sam się klecha przyznał to tez pomówienia?? haha ale mają niektórzy ciemniaki klapki na oczach
    • krawiec6661 Sądy tez mamy luzackie 08.06.13, 01:52
      Za wypadek po pijaku, ucieczkę i okłamywanie sądu dostajesz 10 miesięcy w zawiasach, za pobicie, gwałt czy kradzież tez coś koło tego, a za posiadanie kilku gram marihuany 2 lata. Luzik! Zależy wszak kogo sądzimy prawda? Słyszał ktoś aby ksiądz dostał kare inną niż w zawieszeniu?
      • Gość: ewa Re: Sądy tez mamy luzackie IP: 212.87.246.* 08.06.13, 10:16
        a i owszem słyszałam winny a niewinny ma spaprane życie to gorzej niż odsiadka!
    • sedaluk Tego ministranta z Blachowni.... 08.06.13, 06:52

      ..wam nie zapomne. To ze zakosil kosa swego ksiendza to jest jedna sprawa.
      Ale dlaczego-to druga....
      Przynajmniej ten "luzak" nie ma z tym problemow. Ale jest tak czy owak stracony.
      Mial isc od poczatku do szol-bisnesu.
      • dyziek_o Re: Tego ministranta z Blachowni.... 08.06.13, 08:54
        Ad. "Sedaluk":
        Znaczy, - w/g ciebie "sedaluk", - jak ktoś lubi wypić, zajarać zioło albo dać dupy na forum
        publicznym, - pasuje jak ulał do show-biznesu?!
        Vide J.Rutowicz albo Frytka?!

        Ad." Gościu":
        ........wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Kto jest bez winy........etc,etc......
        pisze gość.
        Czyli, - w/g ciebie,- klient o skłonnościach pedofilskich powinien , by być nauczycielem w śród młodzieży a gościu posiadający lęk wysokości w sam raz pasuje na lotnika?!
        Rozumiem więc, że jak ci podprowadzę samochód, nie będziesz mnie ścigał a wspaniałomyślnie machniesz ręką?!
        A ja przecież nie ślubowałem przestrzegania dziesięciorga przykazań.
        Ciekawa mentalność, - ale nie przejmuj się, - dziś już to leczą.
        Pozdrawiam cieplutko,
        Dyzio.
    • Gość: Mi Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz IP: *.play-internet.pl 08.06.13, 09:05
      To nie jest prawdziwy ksiądz. Zawsze miał kasę, lubił dobre samochody, ubierał się w markowe hiphopowe ciuchy, nie stronił od hulanek i imprez w damskim towarzystwie.
      Nieprawdziwy?
    • Gość: ewa Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz IP: 212.87.246.* 08.06.13, 09:06

      tak prosto nam przychodzi osądzanie innych ludzi a sami siebie nie widzimy mój syn jest wychowankiem księdza i nigdy nie miał do czynienia z narkotykami ani z alkoholem ktoś robi krecią robotę gdyż to bardzo dobry człowiek każdy z nas odpowie kiedyś za swoje czyny dlaczego Ci co osądzają nie napiszą nic o sobie???tacy jesteście nieskazitelni???Ciekawe! nie bronię jako księdza lecz jako człowieka znam go i nie wierzę w ani jedno słowo.bo co bo ksiądz na luzie to trzeba mu przypisać wszelkie zbrodnie narkotyki???CHORE TO!
      • Gość: Ja Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz IP: *.dynamic.chello.pl 08.06.13, 21:12
        Ty ewcyś, jakie osądzanie? chyba sam się przyznał, teraz go trzeba skazać dla przykładu a nie osądzać. Zawiasy to za maryśkę dostają a tu to powinien być konkretny wyroczek jak inni za twarde narkotyki dostaja. Mam nadzieję że media tego przypilnują a sąd kolejnego skandalu nie odstawi.
    • ew-a16 Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdzu,... 08.06.13, 09:13
      Popatrzcie każdy na siebie co sobą reprezentujecie tacy czyści tacy nieskazitelni po prostu cudowni oceniacie innych nie znając ich a sami siebie nie widzicie może czasem nim napiszecie coś obraźliwego spójrzcie na siebie
      • Gość: wieszak Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.13, 09:23
        to nie jest niewinne jaranie trawki. poczytajcie sobie to
        natemat.pl/61655,warszawa-wciaga-tymon-tymanski-glownym-narkotykiem-w-warszawie-jest-kokaina
        • Gość: ewa Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz IP: 212.87.246.* 08.06.13, 10:04
          czytałam i znam człowieka nie wierzę w ani jedno słowo
          • Gość: odpowiedź Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.13, 14:54
            to przyjdź na rozprawę - zmienisz zdanie
            • dyziek_o Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz 08.06.13, 17:18
              A po co będzie przychodziła skoro ona WIE, ze to nieprawda.
              Po za tym, to w sądach sami żydzi i komuchy..........!
              Więc z góry wiadomo, ze klecha będzie winien.
              Ech! - skąd tyle ciemnoty w tym narodzie?!
              Dyzio.
            • Gość: ewa Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz IP: 212.87.246.* 10.06.13, 10:56
              chętnie tylko kiedy jak tak wszystko wiesz dokładnie?
    • angrusz1 Zgrzeszył 08.06.13, 18:18
      musi odpokutować - to zadanie dla biskupa .
      Zrobił przestępstwo - to zadanie dla sądu .

      I nie ma zmiłuj się . kara winna być szczególnie wysoka , bo to ksiądz .
      • Gość: m. Autorytet nauczycielski IP: *.dynamic.chello.pl 08.06.13, 20:00
        Ten ksiądz dużo zrobił by młodzież nie łykała prochów.I teraz jego zrobili na szaro.Ale autorytet nauczycielski wedle Ryszki i Niedzieli już wydaje wyrok.Nawet poleca walnientego.dyziu ty masz rację.angrusza 1 zachwiania historii i religii.Ludzie to nie mają swojego słowa .Dlatego ciągle walą nas w tyłek.I bez poklepywania.
    • Gość: czytelnik Parafia Św. Stanisława Błogosławionego Męczennika IP: *.net.stream.pl 09.06.13, 22:31
      W/w ksiądz pracuje w Parafii Św. Stanisława Błogosławionego Męczennika w Częstochowie-dzielnica Błeszno. Faktycznie cwaniaczek i modniś ;)
    • totus.tytus Oj czepiacie się, czepiacie... 15.06.13, 00:16
      "Goście weselni nie mieli koki. Ksiądz załatwił"

      Według pewnej bliskowschodniej baśni ludów pustynnych, baśniowa postać nazywana Jezusem (vel Joszua ibn Jussuf, czy tam jeszcze inaczej, zależnie kto o tym mówił) na imprezie weselnej w Kanie Galilejskiej zrobił lepszy numer, bo zamienił zwykłą wodę w wino, ponoć całkiem niezłe (jak głosi w/w baśń), i wprowadził ją do obrotu bez akcyzy i zezwolenia na działalność gospodarczą (koncesji na alkohol).

      Pan Rafał zwyczajnie poszedł w ślady "Jezusa", i tyle. Nie był taki mocny, ale i tak wielu gości na imprezie zapewne mówiło: "Jezu... to cud!"
      • pesti Re: Oj czepiacie się, czepiacie... 27.11.13, 10:31
        I wlasnie za ta akcyze go powiesili a nie za dzialanosc wywrotowa.
    • justynaged Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdzu,... 27.06.13, 14:23
      A ja myślę, iż ksiądz Rafał Praski to wzór dla młodych ludzi. Natomiast uważam, iż każdy człowiek może popełniać błędy i ma też prawo do tego, aby się poprawić. Szkoda mi osób które same wytykają błędy komuś nie widząc siebie. Ja księdza Rafała Praskiego będę zawsze podziwiać i szanować i będzie on dla mnie wzorem, autorytetem.
      • Gość: obiektywnie Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz IP: *.sggw.waw.pl 01.07.13, 15:36
        a jakby kogos zabil to tez bylby dla ciebie autorytetem?
        • 9roksana Re: Od piłki nożnej do kokainy. Opowieść o księdz 03.07.13, 00:09
          Nic takiego nie zrobił, a generalnie to zdanie zaczyna się z wielkiej litery.

          P.S Czego was tam uczą na tym sggw redaktorku od siedmiu boleści??????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja