Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi pod...

14.06.13, 11:17
Szanowni Państwo,

Od dawna pisze o tym, a działo się to w każdej szkole (pozwalano sprzedawać nowe podręczniki). Niestety 4-5 walki zanim doszło do jakiegoś DZIAŁANIA. Świadomość była od początku. Kuratorium wzięło się za sprawę dopiero kiedy zainteresowałem tym m.in. MEN i dłużej tego nie dało się już NIE WIDZIEĆ. Teraz czekam na działania w innych sprawach. Szkoły będę się bronić, że od teraz Rada Rodziców będzie handlowała podręcznikami i znów minie 5 lat, zanim korupcja zostanie UCIĘTA, bo NIKT i nic nie może prowadzić handlu podręcznikami w szkole - chyba że są UŻYWANE! Ale wydawnictwa w to nie wchodzą BO KORUMPUJĄ WSZYSTKICH ABYŚCIE KUPOWALI CIĄGLE NOWE PODRĘCZNIKI.

A DLACZEGO PODRĘCZNIKI SĄ TAK DROGIE? BO PŁACICIE W CENIE KSIĄŻEK WSZYSTKIE KOSZTY KORUPCJI ZAPAŁCZANE PO DRODZE. GŁUPI!


Proszę spojrzeć na pola nadużyć (w wielu szkołach, ale oczywiście nie wszystkich).

Zjawiska naganne w szkołach polskich w skali kraju.

-przyjmowania uczniów z dziwnego naboru. Proszę nie mieć wątpliwości we wrześniu i październiku następuje przenoszenia słabych uczniów ze słabych liceów do tych bardzo dobrych. (dyrektorzy ... oczywiście nie za darmo). Deprawuje to UCZCIWYCH UCZNIÓW I ich rodziców, których dzieci często z większymi osiągnięciami SĄ WYPYCHANE Z LIST lub są w przepełnionych klasach 35 - 37 osobowych. Dlaczego tych spraw się nie rusza?

- przekręty z pieniędzy Rady Rodziców - to jest złamanie ustawy. Także kradzieże z Kas Koleżeńskich i kas socjalnych - sprawa z II LO im. Romualda Traugutta pokazała to jaskrawo. Często dyrektorzy ukrywają przestępstwa- dlaczego?

- płatności z zawyżonymi FAKTURAMI np. coś co kosztuje 2500 płacimy za to 12 - 13 tysięcy. Dlaczego jest taka rozrzutność? Ano chyba każdy już wie ...

- ubezpieczenia uczniów (dyrektorzy dzielą się łupem z brokerami, często sekretarki) UBEZPIECZENIE JEST DUBLUJĄCYM SIĘ (MACIE JUŻ UBEZPIECZONE DZIECI W MIEJSCU PRACY). Na tym się zarabia OGROMNE PIENIĄDZE ... ciekawe KTO ZAJMUJE SIĘ ubezpieczeniami szkół? Chyba wie, że to jest nieobowiązkowe? Nie ...?

- sprzedaż książek prawnie zakazana (prezenty od wydawnictw, dyrektorzy i nauczyciele). NIE WOLNO nikomu sprzedać nowych książek w szkole (używane tak), nikt nie może ich dla uczniów zamawiać. To działanie powszechnie a lamie ustawę.

- wynajem sal dydaktycznych prywatnym firmom (dyrektorzy, dostają za to fikcyjny etat w takich szkołach lub pieniądze). Płacimy za 1 salę, używamy po południu 6 sal. Tu jest eldorado ...

- Wynajem innych sal i basenów (dyrektorzy) lub nauczyciele WF odbywa się to za wiedzą i zgodą dyrektora szkoły - tu sporę pieniądze.

- wycieczki - 15 - 20 % kosztu wycieczki to zawyżone rachunki. Rodzice nie zdają sobie sprawy z rozmiarów tego procederu. Żądajcie rachunków. Sami organizujcie wycieczki, a zobaczycie jakie to TANIE :)

- "zmuszanie" uczniów i rodziców do wykupywania wycieczek w firmach nauczycieli (podwójna korzyść: kasa nielegalna i kasa z faktur firmy).

zmuszanie swoich uczniów do korepetycji (nauczyciele), spółdzielnie czyli wzajemne naganianie uczniów sobie na korki (nauczyciele), reklamy w szkołach prywatnych firm. Badania prowadzone w Częstochowie NIE UJAWNIŁY takiego PROCEDERU i dlatego NALEŻY IM NIE WIERZYĆ. W Traugucie nauczyciel zmuszał nalegał, aby został korepetytorem, a kiedy uczennice odmawiały, traktował je gorzej.

- studniówki :) katering i inne w firmach od dawna znanych i "lubianych", które dzielą się z ... Czy jeszcze się nie zorientowaliście, że skoro jeden rodzic z komitetu studniówkowego ze Słowackiego ukradł (kilka lat temu) ponad 100 tysięcy złotych, to POWINNIŚCIE LEPIEJ PILNOWAĆ PIENIĘDZY A WTEDY KOSZT STUDNIÓWKI BĘDZIE WYNOSIŁ 200 ZŁOTYCH A NIE 400 - 500!!!

Najgorsze, że niewiele osób zdaje sobie sprawę, że robi coś złego :)

A TERAZ ZAPYTAM CZY NIKT NAPRAWDĘ NIE ZAUWAŻYŁ TAKICH ZACHOWAŃ? Czy też często panuje swoista omerta - zmowa milczenia?

Tomasz Jaskóła

PS. Czekam na głosy "oburzonych" moim wpisem małych złodziei i ich obrońców (tak było w przypadku Traugutta i kilku innych szkół w Częstochowie), BO MOJE DZIAŁANIA OD 3 LAT ZNISZCZYŁY BIZNESY SZKOLE WIELU OSÓB W CZĘSTOCHOWIE.

Pocieszę Państwa, że niedługo będzie to skala ogólnopolska a organizacja na której czelę stanę będzie m.in. monitować i badać KORUPCJĘ W SZKOŁACH :)

PS dla uczniów - jesteście w ostatniej klasie liceum dorosłymi ludźmi ZBUNTUJCIE się wreszcie, bo ROŚNIECIE na NIEWOLNIKÓW MENTALNYCH i zachowujecie się jak niewolnicy. Jak widzicie złą sytuację lub zachowanie w szkole TO REAGUJCIE!!!!!

:)
    • Gość: Ja Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.13, 11:32
      Ja za czasów szkoły nie posiadałem ani jednego podręcznika (kserówki) w ramach protestu który moi rodzice robili w obronie biednych rodzin których nie stac na nowe, co roku inne podręczniki dla swoich dzieci. Swojemu dziecku tez raczej nowych nie kupie ale nie wiem jak to bedzie bo do publicznej szkoły nie mam zamiaru dzieciaka poslac.
      • Gość: B Co za bzdety... IP: *.prenet.pl 14.06.13, 11:50
        Co za bzdety " działalność gospodarcza" - widać ze to pisali urzędnicy. Teraz trzeba zebrać pieniądze przed szkołą ( bo w szkole nie można) i kupić taniej hurtowo podręczniki dla wszystkich chętnych, aha i proponuję zabrać jakiegoś Rodzica (-ów) jako męża (-ów) zaufania.
        Będzie dla wszystkich taniej i bez podtekstów. Czy kuratorium ma jakiś układ z detalistami ??
        • Gość: nauczyciel... Re: Co za bzdety... IP: *.centertel.pl 16.06.13, 12:30
          hahahah. Zeby nie kupowanie ksiazek w wydawnictwie, to nauczyciel nie mialby zadnej pomocy dydaktycznej!!! Przeciez szkola nigdy nie miala dosc pieniedzy na zakup pomocy dydaktycznych.
    • Gość: domino Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.13, 12:09
      Ten szemrany biznes będzie istniał dokąd rodzice będą się na to godzić jak potulne baranki.
      • Gość: rehot Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.13, 12:46
        Szukają ponoć wśród rodziców takich co potrafią zrobić meble , pomalować , mają sklepy z różnym artykułami i rodzic dostaje propozycje nie do odrzucenia- a przy okazji jakiś remoncik w domku czy nowy mebelek. Jakość wykonania na 6.
      • juliankaa Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p 14.06.13, 12:56
        i potulne i leniwe baranki...
      • Gość: nauczyciel.... Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.centertel.pl 16.06.13, 12:32
        Jesli chodzi o mnie, to rodzic moze sam kupowac podreczniki, czyli biegac po ksiegarniach. Ponoc ruch to zdrowie, hihi
    • Gość: inna Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.13, 12:45
      Myślałam ,że dobrze robię , bo wyręczam rodziców od szukania podręczników po księgarniach. Nie wezmę już od dzieci nawet centa, ani na podręczniki, ani na ubezpieczenie, ani na wycieczkę , ani na bilet do kina , niech kurator zbiera !!! Dobrze zarabia , niech się martwi ! Zostałam wyleczona z nadgorliwości. Wzywam koleżanki i kolegów do podobnego protestu.
      • Gość: B Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.prenet.pl 14.06.13, 12:51
        Popieram. Zarządzenie jest nieżyciowe ,a sformułowania o działalności gospodarczej wręcz śmieszne. Czy kuratorium ma jakiś układ z detalistami ??? Niech teraz rodzice ganiają pojedynczo po księgarniach i przepłacają za książki a co ??. Mam ciąg dalszy debilizacji urzędów i szerzej państwa.....
        • Gość: domino Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.13, 13:09
          Kupowanie nowych podręczników co rok jest nieżyciowe i sprzyjające nadużyciom. Za czasów tej "złej komuny" podręczniki przechodziły z rocznika na rocznik i rodzice nie musieli wydawać majątku na nowe podręczniki bo kupowali używane a w rodzinach wielodzietnych podręczniki przechodziły od starszego braciszka do młodszego braciszka a później do młodszej siostrzyczki. :) I to było zdroworozsądkowe podejście.
        • Gość: Tomasz Jaskóła Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.13, 13:15
          A czy Szanowne Koleżeństwo może się przedstawić z imienia i nazwiska, że twierdzicie, że to jest coś nieadekwatnego? A to Państwo nie przyjmowaliście lub nie dochodziły do Państwa obietnice wręczenia netbooków, kart, gadżetów? A jeśli tak nie było, to kto wpuścił osoby handlujące podręcznikami do szkoły? Chyba dyrektor? A jeśli tak to może staliście się Państwo narzędziami łamania prawa?

          Jak ktoś uczy młodych TO powinien MYŚLEĆ i myślenia uczyć! Chyba prawda? A jak ktoś daje się wykorzystywać do korupcji to jego sprawa. Ale proszę nie krzyczeć, że NIC SIĘ nie stało. Powiedzcie to rodzicom, którzy FINANSUJĄ tę KORUPCJĘ w ceni końcowej PODRĘCZNIKÓW!

          Tak czy inaczej jeśli jakiś nauczyciel lub KTOKOLWIEK W murach szkoły handluje podręcznikami nowymi to łamie prawo i tyle.

          Nie życiowe jest to, że w Polsce książki KOSZTUJĄ tak drogo że są jednymi z najdroższych na świecie i do tego są zmieniane co rok lub dwa.

          TO WŁAŚNIE JEST KORUPCJA I UDZIAŁ W NIEJ WIELU NAUCZYCIELI BYĆ MOŻE NIEŚWIADOMYCH, ŻE TO ROBIĄ. A JAK SIĘ PAŃSTWO PRZEDSTAWICIE Z IMIENIA I NAZWISKA TO fajnie ...

          Jak jest za granicą? Dzieciaki ... podręczniki są używane 5-7 lat, programy nie sa zmieniane a osobom z niskimi dochodami państwo kupuje podręczniki używane w szkole. TYLKO czy to udałoby się u NAS W POLSCE? Oczywiście, że NIE !!!! NIe zauważyliście, że ZNISZCZONO projekt e-podręcznika? A i tak stał na jego CZELE ZŁODZIEJ, który był wysokim funkcjonariusze MEN i do tego do dziś pracuje tam jego żona.

          Nie powiedzieliście tego SWOIM UCZNIOM? To w zasadzie na tym zakończę ... :)

          Tomasz Jaskóła
          (to teraz będę k...; ch ..., g..., ś .... s.... łaj .... itd. :)
          • Gość: Julka Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.13, 13:41
            W aferę z e-podręcznikiem zamieszana jest pani wiceminister Joanna B. Sprawa dziwnie ucichła a pani w dalszym ciągu jest wiceministrem.
          • Gość: ja Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: 212.87.241.* 14.06.13, 19:36
            witam u nas w szkole proponowano nam zakup hurtowy podręczników w cenie 240zł za box ,co się okazało w księgarni ten sam zestaw książek 180zł!!!!!!!!!!!
          • Gość: smutny Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.13, 22:51
            Wciąż to samo piszesz w rozpaczy...już do wszystkich dotarło co sądzisz,powielasz myśli , tęsknisz za pracą w szkole...żałosne
          • Gość: nauczycielka Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.centertel.pl 16.06.13, 15:27
            Tyle lat kupowalam podreczniki dzieciom i jakos nikt nie oferowal mi laptopa. Kupilam go sobie sama. I wykorzystuje go do pracy w szkole. to jest dopiero GRANDA!!!!!! A tego jakos nikt nie widzi !!!!!!! Nie wspomne o drukarce, tuszu i papierze......
      • Gość: tola Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.13, 16:59
        no to zmień zawód
        • Gość: inna do toli Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.13, 18:22
          Zachodzą w twojej głowie jakieś głębsze i bardziej złożone procesy myślowe , czy napędza cię tylko wazelina !?
      • Gość: nauczyciel... Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.centertel.pl 16.06.13, 12:37
        POPIERAM!!!!!!!!!!! TEZ TAK ZROBIE! WYSLE RODZICOW DO KURATORIUM. NIECH JEDZA TE ZABE!
    • angrusz1 Nauczyciel ma uczyć, a nie 14.06.13, 13:18
      użerać się z chuliganami szkolnymi .
      Od tego są poprawczaki .
    • sadbu-ttrue Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi pod... 14.06.13, 14:26
      Pakiet książek do 1 kl szkoły podstawowej 260 zł oprócz tego jeszcze 4 książki drugie tyle.Normalnie mnie to poraziło.
      • Gość: paju Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.42.13.203.alfanet24.pl 14.06.13, 18:45
        Moje dziecko za 2 lata będzie szło do 1 klasy szkoły podstawowej i stwierdzam iż wyposażenie dziecko w tabl eta najpierw zakupie książki w księgarni zeskanuje je a potem oddam ponieważ nie takie zakupiłem jedynie co to wydrukuję ćwiczenia wcześniej zeskanowane a później oddane do księgarni. Jednym z plusów będzie o niebo lżejszy plecak mojego dziecka i nie nabawi się kłopotów z kręgosłupem jedynie tablet kilka zeszytów i jakieś kserówki i piurnik zamiast dźwigać z 10KG jak nie więcej w tak młodym wieku na swoich barkach.

        Tak wiem zaraz się zacznie pisanie iż nie każdego stać na tablet ale cena podręczników czasem jest większa od ceny tableta a on zostanie na lata a nie tylko na jeden rok a potem muszę się bojać po antykwariatach i sprzedawać to za 10% wartości pierwotnej.
        • Gość: Julka Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.13, 18:53
          To żart?
          • Gość: paju Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.42.13.203.alfanet24.pl 14.06.13, 19:11
            Do Julki

            Z czym żart napisz coś więcej ??????????
            • Gość: Julka Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.13, 19:34
              Z tabletem dla dziecka 6-7letniego Ty tak na poważnie?
              • Gość: paju Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.42.13.203.alfanet24.pl 14.06.13, 20:01
                Mój 5 letni syn zna obsługę laptopa oraz korzystanie z programów specjalnie dla niego zainstalowanych czasem lepiej od innych starszych domowników a dziecku głownie służy laptop do nauki poznawania literek zwierząt oraz cyferek i korzysta z niego głównie pod okiem osoby dorosłej i nie więcej niż 1h raz na kilka dni żeby zbytnio nie uzależniać go od tego typu urządzeń wiec nie widzę problemu w tablecie dla dziecka do szkoły.
                • Gość: Julka Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.13, 21:44
                  1 godzina raz na kilka dni, to bardzo dobrze. A tablet miałby być na co dzień, a nawet na kilka godzin dziennie? Jestem przeciwna i tyle.
                  • Gość: paju Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.42.13.203.alfanet24.pl 15.06.13, 07:56
                    Droga Julko ale ja nie narzucam nikomu tego co ma kupować jeden zakupi podręczniki inny tablet więc to jest indywidualna decyzja danego rodzica i każdy postąpi zgodnie ze swoimi przekonaniami.
                    Ja dbam o wygodę i zdrowie swojego dziecka oraz o swoja kieszeń bo podręczniki z roku na rok są coraz droższe a pensje stoją w miejscu.
                    • Gość: Julka Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.13, 12:28
                      To nie jest do końca tylko Twoja sprawa. Nauczyciel nie musi się zgodzić, by dziecko sześcio, siedmioletnie na lekcji korzystało z tabletu. A poza tym tablet, który kupisz na początku roku szkolnego na koniec pewnie okaże się być archeo. Wymiana sprzętu co rok konieczna.
                      Według mnie nie ma to jak nowy, pachnący podręcznik. Czasem może być mniej pachnący, bo używany:)
                      Dziecko powinno korzystać z dwóch kompletów podręczników. Jeden komplet w szkole, drugi w domu, żeby nie trzeba było dźwigać ciężarów. Gdyby nie lobby firm handlujących podręcznikami to byłoby możliwe, ale przecież firmie opłaca się zmienić kolejność zadań, by podręcznik sprzedać jako całkiem inny.
                • Gość: abc Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.ip.netia.com.pl 17.06.13, 11:56
                  Podręcznik na tablecie jest bez ... sensu. Żal dziecka, co innego podręczniki w AZW na Kindle. Przynajmniej dziecko w wieku n-stu lat będzie jeszcze widzieć. Jednak na publikacje z DRM na czytniki ebookow z eInk nie ma co liczyć :(
        • Gość: do: Paju... Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.centertel.pl 16.06.13, 15:33
          Razem z synem zapisz sie do tej I klasy, utrwalisz ortografie...hahaha
    • angrusz1 Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p 14.06.13, 19:05
      Pan Jaskóła raczył napisać w ten sposób :

      "zmuszanie swoich uczniów do korepetycji (nauczyciele), spółdzielnie czyli wzajemne naganianie uczniów sobie na korki (nauczyciele), reklamy w szkołach prywatnych firm. Badania prowadzone w Częstochowie NIE UJAWNIŁY takiego PROCEDERU i dlatego NALEŻY IM NIE WIERZYĆ. W Traugucie nauczyciel zmuszał nalegał, aby został korepetytorem, a kiedy uczennice odmawiały, traktował je gorzej. "

      Taak, zmuszanie do korepetycji to haniebne postępowanie .

      Ale czyż obecne korepetycje nie są skutkiem lenistwa ucznia .
      Czy uczniowie są gotowi do takiej wytężonej nauki jak ćwiczą często gwiazdy sportu : Otylia Jędrzejczak, Justyna Kowalczyk .
      Nie . Nie są .

      Oni- uczniowie - najczęściej oczekują, że to nauczyciel w jakiś tajemny sposób - a jest przecież szkolony - włoży wiedzę do głowy ucznia . Tak jak w reklamie : leży gość , relaksuje się , zakłada cudowne okulary u słucha płyty i z płyty wiedza przechodzi do mózgu .

      A co do gorszego traktowania : pisemny egzamin z z matury jest sprawdzany anonimowo według dość ścisłej procedury i konkretny nauczyciel z konkretnej szkoły nie ma wpływu na stopień .
      O przyjęciu decyduje stopień z matury . Nawet na egzaminie ustnym jest komisja i w komisji musi być jeden nauczyciel z innej szkoły a każdy ocenia według własnego uznania i to dopiero się uśrednia .

      Trzeba nauczyć się w życiu umieć przeciwstawiać niekorzystnym działaniom różnych ludzi , bo tak bywa nie tylko w szkole .

      Ale fakt , patologii w szkołach jest stanowczo za dużo . Hmm, oświatą od lat rządzą tzw postępaki , czyli ci od " postępowej " , " nowoczesnej " oświaty . Skutki widać .
      Pora tych postępaków odsunąć od władzy .
    • Gość: Student Re: Pan Jaskóła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.13, 19:57
      Pan Jaskóła pisze, że niedługo stanie na czele jakiejś ogólnopolskiej organizacji, więc cały ten wątek to chyba jakaś promocja jego osoby ?

      Skutki nagonki na nauczycieli są często śmieszne: Moja młodsza siostra chodzi do LO. W zeszłym roku nauczycielka zaproponowała klasie grupowy zakup podręczników bezpośrednio w wydawnictwie, ponieważ jeden podręcznik byłby wówczas około 20% tańszy niż w księgarni. Ale jeden rodzic na wywiadówce przemówił podobnie jak pan Jaskóła tutaj na forum i nauczycielka szybciutko machnęła ręką i za żadne skarby nie chciała już słyszeć o wspólnym zakupie. Skutek: wszyscy uczniowie kupili ten sam podręcznik w częstochowskiej księgarni po cenie 30% (tak się w rzeczywistości okazało!) wyższej niż gdyby kupili hurtowo.

      Więc ja pomysłów pana Jaskóły nie popieram, bo to jest jakaś paranoja :)
    • Gość: domino Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.13, 22:16
      Pamiętam kilku nauczycieli, którzy umieli przekazać wiedzę w sposób ciekawy. Na ich lekcje się chodziło z chęcią a gdy szli na emeryturę - mieli niczym niewymuszony szacun i owację od uczniów.
      • angrusz1 Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p 17.06.13, 10:02
        Gość portalu: domino napisał(a):

        >" Pamiętam kilku nauczycieli, którzy umieli przekazać wiedzę w sposób ciekawy. Na
        > ich lekcje się chodziło z chęcią a gdy szli na emeryturę - mieli niczym niewymuszony szacun i owację od uczniów."

        Koloryzujesz .
        Zdobywanie wiedzy , to nie leżenie na słońcu - na plaży - ale ruch na słońcu - jak na polu podczas żniw .
        A więc nie zawsze jest to ciekawe i niemęczące .
        Po drugie , w każdej klasie znajdzie się 2-5 chuliganów, którzy zawsze będą przeszkadzać , dla których zdobywana wiedza zawsze jest głupia i nudna i którzy zawsze będą lżyć nauczyciela .
        Nie opowiadaj bajek , bo rzeczywistość jest inna .
        • Gość: domino Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.13, 20:35
          Koloryzujesz. Nie opowiadaj bajek , bo rzeczywistość jest inna .

          Nie opowiadam bajek. Był taki nauczyciel co potrafił sprawić, że spotkania z uczniami (bo to nie były tzw "normalne lekcje") były z punktu widzenia ucznia ciekawe. Facet miał charyzmę i odpowiednie podejście do uczniów i realnie mówił o realnym życiu na lekcjach a nie pie...ł że trzeba się nauczyć wiersz na pamięć jak nakazuje program Może tacy nauczyciele są już na wymarciu albo jest ich kilku w całym kraju. Ale istnieją. :)
          • angrusz1 Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p 17.06.13, 22:18
            Domino napisał :

            "Facet miał charyzmę i odpowiednie podejście do uczniów i realnie mówił o realnym życiu na lekcjach a nie pie...ł że trzeba się nauczyć wiersz na pamięć jak nakazuje program Może tacy nauczyciele są już na wymarciu albo jest ich kilku w całym kraju. Ale istnieją."

            Z charyzma czy nie ale jak trzeba było się wiersza nauczyć na pamięć to się nauczyłem. A choćby i po to, aby go ładnie powiedzieć na akademii .
            I tak było wiele razy .
            Jak poćwiczysz rozum to i szybciej i dłużej będzie pamiętał to, co ci pracodawca będzie kazał zapamiętać .
            A wbijanie do pamięci pewnych danych może sprawiać trudność .
            Jak nie podołasz , to nie masz pracy .
            • Gość: domino Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.13, 22:36
              Pierdolisz o tych pracodawcach. Sam dla siebie jestem pracodawcą. Więc swoje schizy zachowaj dla siebie.
    • Gość: hej Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 17.06.13, 10:17
      Ja również nie widzę niczego niewłaściwego, jeżeli podręczniki, które zamawia n-l dla uczniów są tańsze niż te, które indywidualnie kupuje się w księgarni.
      Jasne, że byłabym wdzięczna n-lowi, że dzięki temu mogę kupić książki taniej.
      Poza tym z tego co obserwuję n-le nie zmieniają szczególnie często podręczników. Z powodu przyzwyczajenia, wygody.
      Ostatnio zmiana była wymuszona przez kolejną reformę.
      Nie jestem skłonna w tym przypadku czepiać się nauczycieli.
      Niezmiennie jednak twierdzę, że podręczniki są skandalicznie drogie i szlag mnie trafia, kiedy nadchodzi wrzesień.
      • Gość: abc Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.ip.netia.com.pl 17.06.13, 12:16
        Dobra powiedzmy prawdę. Wydawnictwa językowe dają procent dla anglistów (szału nie ma) lub wyposażają szkołę np. w tablice interaktywne. Nie ma co się szczypać i udawać, że tak nie jest. Nie wiem jak z innych przedmiotów ale jest jak jest więc ... ja nie zamawiam.
        • Gość: łups Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 17.06.13, 21:56
          ano, wyposażają, na jakich zasadach nie wiem,
          ale to też nie jest wina nauczyciela
    • iupikaiei Re: Nauczyciel ma uczyć, a nie handlować nowymi p 29.08.13, 10:06
      proczestochowa napisał:
      > - ubezpieczenia uczniów (dyrektorzy dzielą się łupem z brokerami, często sekret
      > arki) UBEZPIECZENIE JEST DUBLUJĄCYM SIĘ (MACIE JUŻ UBEZPIECZONE DZIECI W MIEJSC
      > U PRACY). Na tym się zarabia OGROMNE PIENIĄDZE ... ciekawe KTO ZAJMUJE SIĘ ubez
      > pieczeniami szkół? Chyba wie, że to jest nieobowiązkowe? Nie ...?

      I właśnie.
      " Za ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków płaci każdy rodzic. Stawkę negocjuje szkoła. I szkoła wybiera ubezpieczyciela...

      Szkoła podpisuje umowę, pobiera składkę i potem wpłaca ją do towarzystwa ubezpieczeniowego. I dotąd wszystko jest w porządku.

      Nie wszyscy wiedzą jednak o tym, że po zawarciu umowy towarzystwa ubezpieczeniowe zwracają szkole 10-15 procent wartości składki. Niektóre firmy ubezpieczeniowe przelewają na konta szkoły pieniądze nawet przed zawarciem umowy. Jest to tak zwana darowizna. O tym, z którym towarzystwem zawrze umowę szkoła decyduje dyrektor. – Szkoła ma prowizję od firmy ubezpieczeniowej, która będzie pokrywać bieżące potrzeby uczniów – przyznaje Mariola Jaciuk, dyrektor jednej z największych na Dolnym Śląsku szkół zawodowych i ogólnokształcących, która wynegocjowała u ubezpieczyciela prowizję w wysokości 10 tys. złotych.

      Zdaniem dyrektor nie widzi nic zdrożnego w tym, że szkoła bierze jedną trzecią tego, co wpłacają rodzice. – Takie są zasady. Każda firma ubezpieczeniowe w ten sposób łowi klientów. Przecież to funkcjonuje już od wielu lat – dodaje Jaciuk.

      Problem w tym, że o tej ”praktyce” nie informuje się rodziców. Gdyby te pieniądze, które dostaje szkoła zostały dopisane do składki ubezpieczeniowej to uczniowie byliby lepiej ubezpieczeni, a w razie wypadku dostaliby większe odszkodowania."

      Płacisz za ubezpieczenie dzieci w szkole? Oni na tym korzystają

      I jeszcze:

      "Mało kto wie, że ubezpieczenie dziecka od następstw niebezpiecznych wypadków (w skrócie NNW), wcale nie jest obowiązkowe! Rzadko też rodzice sprawdzają, jaką ochronę kupują. Warto to zmienić."

      Ubezpieczenie dziecka w szkole

      Ja mam ubezpieczenie rodzinne od NNW i nie zamierzam dodatkowo ubezpieczać dzieci w szkole. Niby głupie 30-50 złotych (x2), ale chodzi też o zasadę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja