bryczkarz1
29.07.13, 00:49
W dużej mierze winę ponosi MZDiT ze swoimi chorymi rozkładami jazdy. Czasy przejazdów wymyślone zza biurka. Pod uwagę nie biorą cykli sygnalizacji na skrzyżowaniach, czasów wymiany pasażerów itp. Kto jeździ linią 31 doskonale będzie widział o czym piszę. Nie ma się co później się dziwić, że pośpiech kierowców, ostra jazda itp. Ale tak jest jak taką długą linię chce się obsłużyć dwoma autobusami z taktem godzinnym. To samo jest na wielu innych liniach.