List. A my się boimy kompostowni

29.07.13, 22:55
Niech żyje publiczne pranie brudów! :) Ale spokojnie, ja nazwiskami sypał nie będę - choć parę ciekawych wątków jest oczywistych.

"Dlaczego w sprawie kompostowni wypowiada się osoba, której problem w żaden sposób nie dotyczy, a do tego krytykuje aktywność społeczną ludzi zainteresowanych tematem?"
1. Skoro problem mnie nie dotyczy, to dlaczego do podpisania protestu zostałem zaproszony? Teraz wielka obraza, bo ktoś ma inne zdanie. Trochę to śmieszne.

Aktywność społeczną ludzi mógłbym obudzić i np. oprotestować remont choćby ul. Kilińskiego. Wystarczy, bym powiedział, że gdzieś przy niej będzie budowany meczet i dlatego ulica jest remontowana. Efekt ten sam, byle postraszyć.

2. Wypowiadam się, bo mamy "lokalną demokrację".

"...dlaczego przewodniczącemu Śródmieścia zależy na umieszczeniu tej inwestycji w sąsiedztwie naszych dzielnic"
3. Zwyczajne kłamstwo. Nie zależy mi na tym. Niech będzie w każdym innym miejscu. Jak firma chce, i będzie miała na to wymagane ustawowo zgody, niech buduje ją gdzie chce. A skoro temat dotyczy akurat "waszych" dzielnic - nie moja wina.

I na koniec:
Może wprowadźmy w Częstochowie jawność, co do przynależności partyjnych członków lub samych przewodniczących Rad Dzielnic? Okaże się wtedy, kto jest społecznikiem, a kto działaczem partyjnym w przykrywce społecznika. Bo widzę, że nawet na społeczeństwie obywatelskim i samorządowym, łapy chcą kłaść partie polityczne...

Członek partii zawsze będzie mówił i działał tak, by to było poprawne politycznie, i najlepiej, by wzbudzało zaufanie i przyciągało sympatię zwykłych ludzi. I pewnie "Wam" się to udało i niektórzy sprawę sprytnie wykorzystali.

Ja mówię to co myślę i na tym moja rola się kończy - reszta należy do ludzi. Od tego mają wolną wolę i rozum.


P.S. Jak ktoś chciałby podyskutować - śmiało. Na anonimy jednak odpowiadał nie będę.

    • johny5678 List. A my się boimy kompostowni 29.07.13, 23:02
      Boimy się. Bo tak. Obawiamy się. Bo tak. Żadne zapewnienia nas nie obchodzą.
      Nowoczesna kompostownia wcale nie musi zaszkodzić mieszkańcom. Ale najłatwiej mówić "nie, bo nie. Obawiać się dla zasady. Dajcie sobie trochę na wstrzymanie.
      Chcemy być ekologiczni, ale byle to "coś" było 53,5 km od naszych domów...
      Ręce opadają, jak się czyta wasze "boimy się".
      Pan Barczyński ma rację.
      • Gość: scoobydoo Re: List. A my się boimy kompostowni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.13, 07:10
        Miejmy nadzieję że odpowiedzialnymi z tych firm, które od niedawna jako jedyne w Częstochowie wywożą śmieci - czy raczej nadal nam nie wywożą i nadal nie pozwalają nam segregować - zainteresują się odpowiednie służby i winnych tego przekrętu w Częstochowie ukarzą...
        Może wtedy sprawa kompostowni też padnie...
        A swoją drogą, skoro miasto (prezydenci) do tej pory tak protestowało przeciw tej inwestycji Remondisu - to czy teraz, po podpisaniu układu zamkniętego z tą firmą (monopolu na całe miasto z firmami włącznie), zezwoli jej na budowę instalacji? Czy to była tranzakcja wiązana i ile kosztowała?
      • Gość: woda Re: List. A my się boimy kompostowni IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.13, 11:18
        ujęcie wody na Mirowskiej daje naszemu miastu, oczywiście nie wszystkim dzielnicom najlepszą wodę w woj. śląskim a może i w całym kraju z wyłączeniem terenów górskich !!! STANOWCZE NIE KOMPOSTOWNI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Do Kłobucka niech ją wywiozą i tam smrodzą !!
        • Gość: xx Re: List. A my się boimy kompostowni IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.13, 13:27
          Ehhh. kompostownia ma być spora, ale nie przesadzajmy, że jest to jakiś wielki truciciel..

          zresztą jestem ciekaw, czemu kompostownia TWOIM ZDANIEM ma mieć wielki wpływ na wody podziemne?? Możesz wyjaśnić??
          • boozar Re: List. A my się boimy kompostowni 05.08.13, 11:33
            Nie, nie może.
            Ale pokrzyczeć zawsze fajnie.
    • angrusz1 Granice miasta 30.07.13, 07:25
      nie są dla tego typu inwestycji .
    • Gość: zaciekawiony Re: List. A my się boimy kompostowni IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.13, 09:26
      Śledzę życie polityczne dość uważnie. Ale kto to jest ten Barczyński? Nigdy człowieka na oczy nie widziałem, ale widać, że potrafi zdrowo namieszać ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu ). Dookoła układy, każdy każdego po plecach klepie, ale kogoś z jajami nie ma - choć, widzę na horyzoncie, że ktoś zaczyna się pojawiać. I dobrze.

      Odnośnie sprawy kompostowni, myślałem, że faktycznie jest to jakieś działanie społeczne, ale utarczki słowne i małe wojenki reprezentantki protestujących, wydają się świadczyć, że kompostownia to tylko pretekst do jakieś większej akcji - a jak p. Barczyński zaczyna im przeszkadzać i punktować - staje się wrogiem numer jeden.

      Oby więcej takich "wrogów". Może to wyjść nam wszystkim tylko na dobre.
      • Gość: riznebl dziki kraj ;) IP: *.gre.pl 30.07.13, 15:38
        Barczyński - tak.
        Tylko kto teraz Remondisowi podskoczy. Dał najwyższą cenę z czterech firm w przetargu, a i tak umowę podpisał z miastem na dwa lata. Coś tu śmierdzi i to nie tylko ta kompostownia... Polska to dziki kraj - jak mawiał klasyk ;)
    • Gość: chojrak Re: List. A my się boimy kompostowni IP: *.42.5.37.alfanet24.pl 30.07.13, 11:13
      bojące dupy
      • Gość: mieszkaniec Re: List. A my się boimy kompostowni IP: 78.30.116.* 30.07.13, 15:17
        budowanie kompostowni w odległości kilometra od zabudowań gdzie mieszkają ludzie to czysta głupota... co za znaczenie ma technologia?? każdy kto żyje i pracuje w tym kraju dobrze wie że wszelakie normy przepisy, zasady bezpieczeństwa są ignorowane. liczy się wyłącznie zysk, nawet jeśli właściciel będzie musiał zapłacić jakiś mandat za zanieczyszczanie/zasmradzanie okolicy to jest to śmieszna kwota w wysokości 500 zł, a zarabiać będzie grubą kase... a usunąć instalacji już nie będzie można... no ale Pan Barczyński zaczął już kampanię...
        • marbarczynski Re: List. A my się boimy kompostowni 30.07.13, 15:58
          "no ale Pan Barczyński zaczął już kampanię..."

          Do europarlamentu.
          • lysy.liberal Re: List. A my się boimy kompostowni 30.07.13, 18:01
            Drwina - może i dość efektowna metoda "dydkusji". Jednak wobec ludzi stawianych przed koniecznością tolerowania w bliskim sąsiedztwie "wielkiego śmierdziela" drwina jest co najmniej nieelegancka, a w moim przekonaniu - żenująca.
            • marbarczynski Re: List. A my się boimy kompostowni 30.07.13, 19:21
              Drwina ta w żaden sposób nie odnosi się do ludzi stawianych
              przed koniecznością tolerowania w bliskim sąsiedztwie "wielkiego śmierdziela"


              Żenujące i nieeleganckie natomiast jest, aby zarzucać mi rozpoczynanie kampanii. Ja w przeciwieństwie do uczestników protestu nigdy nie kandydowałem i obecnie takich zamiarów nie mam.

              Ja na kalendarz nie patrzę, aktywny byłem i będę. Nic z tego tytułu nie mam. Teraz natomiast będzie festiwal nagłych i spektakularnych aktywności, które ciemny lud ma docelowo kupić.

              A jeżeli będą to tego typu akcje, jak sprawa kompostowni, milczeć nie będę. Niech ludzie mają rozeznanie i wybór.
              • lysy.liberal Re: List. A my się boimy kompostowni 30.07.13, 21:08
                Przyjmuję wyjaśnienie odnośnie drwiny z opinii, a nie z osoby.
                Natomiast nie zgadzam się z Pańskim tokiem rozumowania.
                Co prawda nie jestem mieszkańcem zagrożonych kompostownią dzielnic, ale gdybym był, to inicjatywę każdego polityka, czy nawet politykiera (których szczerze nie cierpię) artykułującego obawy mieszkańców o stan środowiska najbliższej mi okolicy poparłbym bez wahania. Miałbym gdzieś, że chce on traktować sprawę jako trampolinę, bo Sprawa jest. I to poważna. I każdy kto pomaga w jej załatwieniu jest sojusznikiem. Choćby i chwilowym.
    • Gość: czytaj uważnie Re: List. A my się boimy kompostowni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.13, 18:28
      Tyle razy "władza" lokalna nas oszukiwała... dlaczego teraz miałoby być bez smrodu?

      Problem smrodu jednak jest.

      pszczyna.manifo.com/nasze-obawy
      pszczyna.manifo.com/aktualnosci
      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,11394487,Smierdzaca_sprawa__Malczyce_nie_chca_kompostowni.html
      www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130513/SLUPSK/130519887
      "Rzeczywiste przykłady innych miast pokazują, iż takie kompostownie mimo najnowocześniejszej technologii - po prostu śmierdzą, a skala oddziaływania odoru jest tak duża, że nawet raporty oddziaływania na środowisko jej nie wykazują. Przykładem jest instalacja w Bydgoszczy, o czym dowiedzieliśmy się zasięgając informacji telefonicznej w tamtejszym Urzędzie Miejskim, a którą Remondis wskazuje jako podobną do tej, która ma powstać w Pszczynie. Innym przykładem jest chociażby najbliższy sąsiad - Bielsko-Biała, gdzie niedawno została uruchomiona nowoczesna sortownia odpadów. I choć wszystko spełnia odpowiednie i najwyższe standardy, to sąsiadujący z inwestycją mieszkańcy, alarmują, że nie da się tam żyć. Problemem jest wydobywający się odór. Niestety zapach, nawet ten najbardziej uciążliwy, w przeciwieństwie na przykład do hałasu, w żaden sposób normowany nie jest i jego norm przekroczyć się nie da".

      "Ponadto mieszkańcy [Pszczyny] na obu zebraniach poruszyli następujące kwestie:
      - przedstawiono zebranym różnicę pomiędzy kompostownią tunelową zamkniętą we Frankfurcie nad Menem a kompostownią tunelową w systemie otwartym w Bydgoszczy (taką jaka ma być w Pszczynie),
      - wyjaśniono zebranym, że przerób 30 tys. ton/rok planowanej kompostowni to zapotrzebowanie na śmieci dla ok. 500-700 tys. mieszkańców, co przy wielkości powiatu pszczyńskiego 107 tys. - daje możliwości przerobu śmieci w Pszczynie z ok. 5 powiatów (...)".

      • Gość: rower Re: List. A my się boimy kompostowni IP: 91.208.55.* 31.07.13, 07:33
        Nie wiem czego sie spodziewają mieszkańcy dzielnic przy hucie to nie są wywczasy w górskich zdrojach, to jest teren przemysłowy od 60 lat czy nawet wiecej i ludzie którzy decydowali sie budować swoje domy w sąsiedztwie chyba widzieli te wielkie kominy itp... A dlaczego tu budowali bo tu było taniej bo było i bedzie kłopotliwe sąsiedztwo wiec teraz niech nie zachowują sie jak by byli zaskoczeni że tu coś moze smierdzieć trzeba było budować domy w Rabce. To są i były tereny przemysłowe a nie uzdrowiskowe.
        • Gość: ¡Si Seño Re: List. A my się boimy kompostowni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 09:35
          rower wsiądź lepiej na rower i popedałuj.

          Przyzwoitość nakazuje by miasto miało przemyślany plan zagospodarowania miasta i wydawało konsekwentnie decyzje lokalizacyjne pod zabudowę mieszkaniową, działalność gospodarczą i inne cele zgodnie z tym planem.
          Miasto nawet jeśli ma jakieś plany to zhuśtane - o przemieszanych funkcjach mieszkaniowych i innych - plany robione pod bieżące zapotrzebowanie i dyktat "deweloperów" i inwestorów, bez dostatecznego rozpoznania długofalowych skutków tych regulacji w tym negatywnego wpływu na środowisko naturalne. Decyzje o zabudowie wydaje od lat wg urzędniczego widzi mi się i nie ma co się dziwić, że śmierdzi, a wiele wskazuje, że będzie śmierdziało w naszym mieście coraz bardziej.

          ----------------------------------------------------------------------------------------------------
          A chemical compound has a smell or odor/hum when it is sufficiently volatile to be transported to the olfactory system in the upper part of the nose.
          Związek chemiczny ma zapach lub odór/smród, gdy jest wystarczająco lotny, aby być transportowany do układu węchowego w górnej części nosa.
          • Gość: rower Re: List. A my się boimy kompostowni IP: 91.208.55.* 31.07.13, 14:52
            Nikt nikomu nie karze kupować nieruchomosci czy budować domów blisko takiego wielkiego zakładu pracy jak huta czy to wszystko co po nim zostalo i żadna decyzja nie moze zabronić ludziom osiedlać sie blisko jesli lubią być blisko kominów i terenów przemysłowych. Tylko ja mysle ze ludzie mysleli że huta upadnie i koksownia też i zasieje sie tu lawęde i bedzie sie tu mieszkało jak w raju. Nieruchomosci zawsze były tu tansze bo ....sąsiedztwo było przemysłowe i sprawiajace problemy i tak znikneły materiały ogniotrwałe z Legionów.
    • angrusz1 LIST. Protest mieszkańców w sprawie kompostowni... 31.07.13, 09:50
      forum.gazeta.pl/forum/w,53,142374474,142374474,Zyja_w_ciaglym_smrodzie_i_obok_stad_szczurow.html
Pełna wersja