Gość: amel
IP: *.pl / 80.48.252.*
03.08.04, 18:57
Niedawno pisaliście o dotowanym przez Urząd Miasta programie profilaktycznym
dotyczącym wczesnego wykrywania kilku chorób.
Redakcjo Kochana, sprawdź o czym piszesz ( zanim napiszesz). W poniedziałek
od rana próbowałam dodzwonić sie do szpitala na ul.Mickiewicza. Trwało to od
godziny 8 do 12. Nie odbierał numer rejestracji, izby przyjęć ani
sekretariat - ich wewnętrzne numery podaje automatyczna sekretarka pod nr 360
64 64. Gdy w końcu ktoś na centrali odebrał, poradził mi abym sobiście
przyszła do rejestracji, bo rejestratorka jest tylko jedna, kolejka długa i
nie może odbierać jednocześnie
telefonów. Poszłam. W rejestracji ujrzałam PIĘĆ pań, ale żadna z nich nie
słyszała o badaniach profilaktycznych, a ni żadnej dotacji z UM. Poradzono mi
abym zapytała na izbie przyjęć. To samo : nikt nie słyszał o takim programie,
nie ma żadnych pisemek i panie pierwszy raz słyszą ode mnie o takich bajkach.
Odesłano mnie do sekretariatu. Nie było nikogo, zresztą dzodzwonić się tu
wcześniej też nie mogłam.
Jak to więc w końcu jest ? Czemu Gazeta wyprzedza fakty ? Miałam jeszcze dwa
dni urlopu, chciałam zrobić chociaż gastroskopię. Nic z tego. Może Redakcja
napisze od kiedy program rusza, a nie tylko, że trwa do końca roku ? Czy
będzie jakiś limit pacjentów ? Czy trzeba się wcześniej rejestrować ? I
gdzie - to najważniejsze, bo w szpitalu na Mickiewicza NIKT NIC NIE WIE.