henryabor
19.08.13, 06:05
Zając, połowa polskich sędziów z patentem, czy bez na tzw. "nieomylność", to prawne dyletantki i blondynki pospolite! Których do pracy nie przyjęłaby żadna szanująca się kancelaria prawna! Chyba, że do wydawania numerków w swojej ...szatni! Bo tam nie potrzeba prezydenckich nominacji, a nominacji z mocy rzetelnej wiedzy! I co dla Polski najgorsze, że to blondkasta ...nieusuwalnych!