Piesi giną na drodze. Najczęstszy powód: przebi...

21.08.13, 15:05
Wcale się nie dziwię że Częstochowa prowadzi w tym rankingu skoro piesi w tym mieście zachowują się jak święte krowy. Wystarczy zaobserwować zachowanie pieszych na przejściach z sygnalizacją świetlną w centrum : aleja NMP z ul. Kościuszki, czy przejście na wysokości D.H. Centrum. Przechodzą przez torowisko mimo iż świeci się czerwone światło nawet nie zwracając uwagi na nadjeżdżający tramwaj. Tak samo jest w okolicach placu Biegańskiego. Policja jak na razie nie interweniuje a powinna. Uważam że mogliby się temu zjawisku bardziej przyjżeć.
    • Gość: gościuuu Re: Piesi giną na drodze. Najczęstszy powód: prze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.13, 16:51
      Zgadza się. Mam na dysku nagranie z kamerki, którą mam w samochodzie. Stoję na czerwonym na Wyzwolenia, dla pieszych też już się zapaliło czerwone. Zapala się zielone dla samochodów i w tym momencie pani, na oko lat 60-70, wchodzi na jezdnie. Widząc, że na wszystkich trzech pasach ruszają auta nie cofa się (musiałaby się cofnąć o metr), tylko przyspiesza kroku i przechodzi z uśmiechem przez wszystkie 3 pasy ruchu przed maskami aut. Gdybym po ruszeniu nie zatrzymał się żeby ją przepuścić, to bym ją potrącił albo uniemożliwił opuszczenie jezdni.
      • ineslemon Re: Piesi giną na drodze. Najczęstszy powód: prze 24.08.13, 21:21
        Gość portalu: gościuuu napisał(a):

        > Zgadza się. Mam na dysku nagranie z kamerki, którą mam w samochodzie. Stoję na
        > czerwonym na Wyzwolenia, dla pieszych też już się zapaliło czerwone. Zapala się
        > zielone dla samochodów i w tym momencie pani, na oko lat 60-70, wchodzi na jez
        > dnie. Widząc, że na wszystkich trzech pasach ruszają auta nie cofa się (musiała
        > by się cofnąć o metr), tylko przyspiesza kroku i przechodzi z uśmiechem przez w
        > szystkie 3 pasy ruchu przed maskami aut. Gdybym po ruszeniu nie zatrzymał się ż
        > eby ją przepuścić, to bym ją potrącił albo uniemożliwił opuszczenie jezdni.

        Z tym nagraniem -prawie jak w Rosji;)))
        Babcia zdemenciała pewnie;)
        Ja wolę żeby jednak pieszy był sobie tą świętą krową i niech daleko będzie nam do krajów takich jak Tunezja czy Egipt gdzie pieszego można spokojnie otrąbić a nawet przejechać mu po stopach;)
    • Gość: fghj Re: Piesi giną na drodze. Najczęstszy powód: prze IP: *.gre.pl 21.08.13, 17:05
      dokładnie. I jeszcze zamiast remontować bezkolizyjne przejścia podziemne to się obok maluje pasy i wszyscy happy.
      • Gość: ainafets Re: Piesi giną na drodze. Najczęstszy powód: prze IP: 109.95.25.* 21.08.13, 17:15
        Zgadzam się, że wielu pieszych chodzi w cały świat, ale wielu kierowców też nie jeździ lepiej.
        Moim zdaniem po obu stronach są winni.
    • kicha3 Jak przejść piechotą z Castoramy do Tesco? 21.08.13, 17:55
      Może przez Jasną Górę?
      • Gość: do ćwoka Re: Jak przejść piechotą z Castoramy do Tesco? IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.13, 08:06
        kicha3 napisał(a):

        > Może przez Jasną Górę?


        A może łopatą w łeb powinieneś oberwać "ojszczymurze"?
        • kicha3 Re: Jak przejść piechotą z Castoramy do Tesco? 24.08.13, 06:51
          Ciebie fanatyku to powinien przejechać ksiądz.
          • Gość: hmm Re: Jak przejść piechotą z Castoramy do Tesco? IP: *.net.stream.pl 24.08.13, 06:59
            To że jesteś wariatem wie każdy kto przeczyta kilka twoich postów.
            W państwie socjalistycznym to dość ryzykowne się ujawniać bo jak spojrzysz do historii to zobaczysz co narodowi socjaliści zrobili z wariatami po wejściu do Polski w 1939roku.
            Różnica polega na tym że dziś już tu są socjaliści i obserwują...
    • Gość: Mike Re: Piesi giną na drodze. Najczęstszy powód: prze IP: *.emea.ibm.com 21.08.13, 18:15
      Widzialem w kilku innych krajach Europy, jak piesi niejednokrotnie przechodza na czerwonym swietle, a policja mimo ze widzi to ich nie goni. Chodzi o to, zeby nie powodowac zagrozenia dla siebie i innych i miec troche oleju w glowie, wiedzac kiedy mozna a kiedy nie. Sam kiedys przed laty zaplacilem mandat (a wlasciwie dalem w lape 2x20zl) przechodzac przez torowisko na Walach Dwernickiego (wtedy jeszcze nie bylo kladki), nie powodujac zadnego zagrozenia. Ale widac w tym kraju przepisy stoja wyzej niz myslenie.
      • Gość: ainafets Re: Piesi giną na drodze. Najczęstszy powód: prze IP: 109.95.25.* 21.08.13, 18:50
        Ja kiedyś przeszłam na czerwonym świetle nie powodując żadnego zagrożenia, puste ulice, żadne auto nie jechało i widziałam że stoi policja, ale pomyślałam sobie właśnie, że ludzie w normalnych krajach jak nic nie jedzie przechodzą i przeszłam i zaraz policja mnie zatrzymała, mało nie dostałam mandatu. Jeszcze policjant łączył się z komendą i mnie sprawdzał jak największego bandziora, stałam kilka minut przy radiowozie.
    • jankomuzykant.dwa Piesi giną na drodze. Najczęstszy powód: przebi... 21.08.13, 23:07
      no nie dziw się policji, oni zawsze prężą muskuły jak widzą nieletniego, babcie handlującą na bazarze czy podpitego rowerzystę, oj wtedy to są chojraki,
      a co do pieszych i kierowców - to w kraju nad Wisłą jest to masakra,
      piesi - jak można przechodzić w miejscu niedozwolonym ? Jeśli ja przechodzę w takim miejscu to zachowuje maksymalne środki ostrożności, czasami mi się to zdarza, niestety, ale wtedy oczy mam nawet w dupie,
      a kierowcy - dlaczego w innych krajach w Europie, pieszy jest traktowany jak święta krowa, bo tak jest, kierowcy jeżdżą w mieście z dozwoloną prędkością max 60km/h, przepuszczają pieszych na pasach, nie trąbią są zazwyczaj uśmiechnięci,
      zazwyczaj obowiązuje taka zasada - pierszeństwo mają piesi, potem rowerzyści a na końcu samochody,
      ale w Polandii taka zasada nie obowiązuje, tu obowiązują prawa buszu,
      • Gość: hehe Re: Piesi giną na drodze. Najczęstszy powód: prze IP: *.net.stream.pl 22.08.13, 11:22
        Niestety w znacznej mierze do niebezpiecznych sytuacji dochodzi z winy zarządców infrastruktury drogowej, którzy w nieodpowiedni sposób ją projektują. Np w miejscu widocznym na zdjęciu koło promenady powinna być zebra i chodnik. Wiadomo, że piesi chodzą najkrótszą możliwą drogą. Dla samochodów nawet przez centrum miasta puszcza się dwupasmowe "autostrady" (Kilińskiego, Nowowiejskiego) co sprawia, że przeprawienie się przez jezdnię dla pieszych stanowi nie lada wyzwanie. Albo podporządkowane samochodom skrzyżowanie pod estakadą. Jak widzę pieszego oczekującego na pasach bez świateł, ZAWSZE się zatrzymuję i umożliwiam mu przejście przez jezdnię i uważam, że polskie prawo powinno wymuszać na kierowcach takie zachowanie. Teren zabudowany to nie trasa szybkiego ruchu...
        • Gość: zawsze-inna Re: Piesi giną na drodze. Najczęstszy powód: prze IP: *.42.12.249.alfanet24.pl 22.08.13, 12:32
          nigdy nie przechodzę w niedozwolonym miejscu.mam swoją zasadę.Ale przechodząc na przejsciu dla pieszych nie czuje się bezpiecznie,oczy trzeba mieć na około głowy.nawet na przejsciu z sygnalizacja swietną.
          • Gość: Ja Re: Piesi giną na drodze. Najczęstszy powód: prze IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.13, 14:05
            Gość portalu: zawsze-inna napisał(a):

            > nigdy nie przechodzę w niedozwolonym miejscu.mam swoją zasadę.Ale przechodząc n
            > a przejsciu dla pieszych nie czuje się bezpiecznie,oczy trzeba mieć na około gł
            > owy.nawet na przejsciu z sygnalizacja swietną.

            Też zostałem tak wychowany i tak wychowuję swoje dzieci. Dla mnie auto na drodze ma zawsze pierwszeństwo. Większość czasu jeżdżę samochodem i zazwyczaj ustępuję pieszym czekającym przed przejściem ale na dwupasmowych bardzo rzadko, jedynie jak drugi pas jest wolny. Kiedyś przez to że się zatrzymałem o mało co nie zginęła grupka ludzi przechodząca, bo pojazd na lewym pasie się nie zatrzymał. Nie chcę mieć kogoś na sumieniu, bo pośredni była by to moja wina, przynajmniej ja tak bym to odczuwał. Teraz szykują zmianę przepisów tak że pieszy będzie miał bezwzględne pierwszeństwo na pasach tak jak to jest w cywilizowanych krajach. Ale przypominam, że Polska krajem cywilizowanym nie jest i dla własnego bezpieczeństwa piesi powinni sprzeciwić się takim pomysłom.
Pełna wersja