Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku nie...

    • Gość: derek Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.centertel.pl 23.08.13, 20:45
      A co z dwoma żyjącymi debilami? Uciekli? Odpowiedza za narazenie zycia ludzkiego?
      • Gość: ... Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.play-internet.pl 23.08.13, 20:54
        odrazu widac ze pewnych ludzi nie stac na pewne rzeczy i poprostu wyzywaja bo zazdroszcza rzeczy materialnych.

        Ale zycia juz nikomu nie wrocice .
      • Gość: Misiek Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.13, 22:34
        Jakimi debilami?
        Ludzie, nie znacie sytuacji wiec nie bredzcie ! Wasze domysly, oskarzenia - to jest chore ! Zdarzyla sie tragedia, najwieksza z mozliwych, Badi nie jechal z zamiarem potracenia tej Kobiety, wiec ludzie mowiacy Morderca pokazuja tylko swoj poziom i brak wiedzy (przeczytajcie w encyklopedi co to slowo oznacza - nie wiesz, nie rozumiesz - nie uzywaj! )
        Z pozwem co do autora - 100% jestesm za! NIE MOZNA OCZERNIAC NIKOGO, przedstawiajac informacje wyssane z palca, nie potwierdzone !
        Obie rodziny przezywaja najgorszy czas w swoim zyciu - okazcie sie mniejszymi polakami niz jestecie naprawde i wepsrzyjmy ich...
        Ciekawe co byscie mowili gdyby to dotyczylo waszego przyjaciela, syna, znajomego ...

        ALE TO JEST POLSKA ! Normalne ze sa tu hueny, smiecie bez honoru bluzgajace pod wymyslonym tekstem.
        My wiemy swoje, tego sie trzymajmy . . .
        Haters gonna hate - żal, wielki żal ...
        • arrr4 Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n 23.08.13, 23:06
          Chciałam przekazać wyrazy współczucia rodziną osób zmarłych.
          Mam nadzieje , że rodzina motocyklisty przestanie czytać te brednie, bzdury wyssane z palca oczerniające Syna, które wypisują ludzie kompletnie pozbawieni jakichkolwiek wartości w życiu.
          Każdy kto znał motocyklistę wiedział jakim wspaniałym był chłopakiem i właśnie taki pozostanie w pamięci znajomych i przyjaciół.
        • Gość: MK Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.13, 01:45
          Idąc tokiem myślenia niektórych tu osób równie dobrze ś.p. kobieta może być postrzegana jako morderczyni, weszła na pasy bez zachowania szczegolnej ostrożności z niepelnosprawnym synem i spowodowała śmierć motocyklisty !! Pieszy to tez uczestnik ruchu drogowego, czy napewno obejrzala sie w lewo, w prawo i jeszcze raz w lewo ??? Dlatego nazywamy to zdarzenie wypadkiem drogowym, tragedią, na którą nałożyło się kilka czynników i błędów ludzkich po obydwóch stronach , a nie morderstwem !!!!!
    • Gość: n Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 23.08.13, 22:52
      motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/na_drogach/news/tragedia-na-pasach-nielegalne-wyscigi-motocyklistow,1944365
      • Gość: Misiek ! dla ukrytych krytykow IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.13, 23:11
        wiadomosci.onet.pl/kraj/koniec-bezkarnosci-internetowych-hejterow/2k9h3
        do wiadomosci...
    • Gość: k Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.13, 00:03
      Widzisz dobra_kobieto ja w zeszłym tygodniu w piątek wracałem z Katowic do Częstochowy. Kilka km za Siewierzem nagle zrobił się korek. W sumie staliśmy ok 45-60 minut. Co się okazało - policja zablokowała pasy ruchu w obu kierunkach bo z Katowic wracali kibice Legii a z Bełchatowa kibice Górnika Zabrze. Bali się (policja) że dojdzie na trasie do walk między tymi dwoma swojego rodzaju społecznościami. Z Bełchatowa autokary eskortowały 3 radiowozy, z Katowic kibiców Legii w 99% jadących prywatnymi samochodami osobowymi eskortowało 5 lub 6 suk policyjnych. Jak widać policja jest tylko nie tu gdzie trzeba. Ja bym im dał wolną ręke - kibicom - jeśli chcą napie.....ć się na ustwkach to niech to robią - każdy idzie na ustawkę z własnej woli. Będzie naturalna selekcja. To są poprostu idioci - mówię o tych kibicach którzy tak pragną wojen "kibicowskich". Ja straciłem godzinę w korku przez kilku debili. Policja miała co robić przez kilku debili zamiast patrolować ulice miast. Też jestem kibicem - z zamiłowania żużlowym i nie rozumiem tego co się dzieje na stadionach piłkarskich. Mało tego - nie tylko piłkarskich ale też tego co się dzieje miedzy kibicami drużyn różnych dyscyplin w jednym mieście. To jest poprostu debilizm i gó...arstwo.
      • Gość: . Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.13, 00:13
        ?wtf
        • Gość: k Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.13, 00:30
          naucz się czytać forum to będziesz wiedział "wtf"
    • dorota.olszanska [...] 24.08.13, 00:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: MK Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.13, 01:56
      Mam nadzieje , ze jesli Ciebie nie ma w domu to Twoi rodzice sie nie bzykaja , a przynajmniej sie zabezpieczaja przed splodzeniem kolejnego DEBILA !!
    • tamdolicha Dozor elektroniczny to kpina! 24.08.13, 03:42
      Teraz rodzina powinna odpowiadac za wypadek! Namierzyc pozostalych dawcow organow I za kratki z nimi. Nic wiecej sie zrobic nie da, wszak czasu nie cofniemy...
      • Gość: Jm Re: Dozor elektroniczny to kpina! IP: *.opera-mini.net 24.08.13, 13:07
        To byl dorosly chlopak. Byl samodzielny. Rodzina nie jest niczemu winna.
    • asdfghjkl74 Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku nie... 24.08.13, 13:21
      Ludzie do cholery ogarnijcie się w końcu! 3/4 z Was nie ma może nic w tej sprawie powiedzieć bo po prostu nic nie wie... Wierzycie usilnie w artykuł, który jest pełen przekłamania- ok wierzcie sobie ale przestańcie kogokolwiek oczerniać i nazywać mordercą!!!


      Mam ogromną nadzieję, że prędzej czy później pojawi się sprostowanie tego artykułu a wtedy niektórym z was chociaż w malutkim stopniu zrobi się zwyczajnie głupio!


      i tak dodatkowo żeby ludzie zaczęli myśleć co piszą: pclab.pl/news54568.html
      • Gość: T Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: 212.87.241.* 24.08.13, 13:52
        Czyli rozumiem że jeżeli wyszedłbym sobie ze swoim Radom Hunterem [taki karabin sportowy] i zaczął sobie ot tak strzelać, ludzie którzy bronią motocyklistę mnie też wzięli by w obronę? Bo przecież nie chciałem nikogo zabić, jedynie strzelałem, a że postronni akurat podeszli - to przecież jest ich wina! Nie celowałem w nich! W końcu było słychać strzały!
        Oczywiście do strzelania sportowego są strzelnice ale moja ulubiona jest w Chorzowie i jest płatna, a w dodatku trzeba przestrzegać jakiś śmiesznych zasad. Dlatego lepiej postrzelać sobie na ulicy w końcu też dużo przestrzeni.
        W dodatku energia takiego pocisku jest o dwa rzędy wielkości mniejsza niż rozpędzonego pojazdu dlatego mogę takim pociskiem wyrządzić o wiele mniej szkód.

        Ale nie trzeba nawet posiadać broni z zezwoleniem. Wystarczy iść do sklepu i kupić sobie rewolwer czarnoprochowy, bez zezwoleń, bez kontroli i od razu można sobie urządzić na ulicy dziki zachód! Dzięki czemu połączę swoje dwie ogromne pasje broń i kino. Bo któż z nas nie chciałby od czasu do czasu poczuć się jak Clint Eastwood w "Bez przebaczenia"? Przecież nie zrobiłbym nic złego, realizowałbym jedynie swoje pasje.

        Czy zgodzicie się ze mną?
        • Gość: tylko człowiek ReApel do motocyklistów IP: *.play-internet.pl 24.08.13, 16:21
          Co zrobić aby motocykliści powodowali mniej wypadków?
          Dlaczego szalejecie na motorach -czy życie wam jest nie miłe?
          Zbliża się sobotni wieczór -najwięcej wypadków jest na drogach -uważajcie?
          Zbliżają się różne wieczorne imprezy -motocyklisto bądż rozsądny -unikaj piwa-nie szalej na swoim motorku!!!!!
          Stop szaleńcom na motorach!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Gag Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.opera-mini.net 24.08.13, 19:24
          Nie, motor, tak jak samochod, sluzy do przemieszczania sie i porusza sie rowniez po drogach publicznych, natomiast jedynym zastosowaniem broni jest zabijanie. Jezeli poszedlbys strzelac w jakies odludnione miejsce np. jakies pola w ktorych strzelales setki razy i nigdy nic sie nie stalo, az nagle pewnego dnia ktos by ci podszedl i postrzelilbys go, to mimo, ze to miejsce niedozwolone i przez lekkomyslnosc zrobilbys komus krzywde to traktowalabym to w kategorii wypadku a nie mordestwa, dlatego, ze nie miales takiego zamiaru. W prawie karnym liczy sie zamiar. Morderstwo mozna popelnic tylko umyslnie. Ludzie myslcie, to byl wypadek, tragiczny splot wydarzen.
          • Gość: T Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: 212.87.241.* 24.08.13, 20:09
            Broń sportowa jak sama nazwa wskazuje służy do sportu i rekreacji czyli tego samego co tego typu motocykl. Bo nikt mi nie wmówi że przeszło 100 konne maszyny służą do przemieszczania się - to maszyna o ściśle ograniczonej specjalizacji, którą podobnie jak broń w pełni można wykorzystać jedynie w wyjątkowych sytuacjach. Czyli na strzelnicach czy torach [wyścigowych - bo są jeszcze kolejowe i tramwajowe ale to inny rodzaj. Wolę to zaznaczyć bo w Częstochowie to szczególnie w przypadku BMW nie jest oczywiste]. Natomiast fakt że w przeciwieństwie do broni z której nikt normalny nie strzela na ulicy, te ściśle wyspecjalizowane maszyny dostają homologację drogową, która jednak nie upoważnia nikogo do nocnych szaleństw po drogach publicznych. Zatem jeśli Wy [szaleńcy na motorach] poszlibyście szaleć na torze nikt nie miałby do Was pretensji, a ewentualna śmierć Wasza bądź osób które znalazły by się na tym torze byłaby z reguły wynikiem czyjegoś, a nie Waszego zaniedbania. Jeśli jednak na drogach nie obowiązują Was zasady ruchu drogowego to robicie dokładnie to samo co ja ze swoim Radom Hunterem albo czarnoprochowcem, a nawet łukiem zrobiłbym wychodząc na ulicę i strzelając na oślep, niekoniecznie celując w ludzi.

            I zapamiętajcie sobie to dobrze rozpędzając swoje maszyny do wysokich prędkości nadajecie im energię, która jest wielokrotnie bardziej zabójcza niż energia małego kawałka metalu, który ponoć służyć ma zabijaniu. Już przy prędkościach poniżej 100km/h ta energia zwykle przekracza wartość 30000J czyli jest około piętnastu razy większa od pocisku z karabinu sportowego i sześćdziesiąt [60!] krotnie większa od energii pocisku z pistoletu jaki policjant ma przy sobie. Zatem jesteście wielokrotnie bardziej śmiercionośni niż człowiek z karabinem, którego energia wszystkich pocisków z magazynku po zsumowaniu nie daje równie zabójczej wartości jak Wasza kiedy pędzicie swoimi maszynami po publicznych, dostępnych dla wszystkich drogach. Bądźcie zatem świadomi [czuję że mówię do ściany] że odkręcając przepustnice zmieniacie się w zabójcze narzędzie i tylko od Waszego zdrowego rozsądku zależy czy zagrażać będziecie wyłącznie sobie czy też całemu otoczeniu w jakim się znajdujecie
            • Gość: Gag Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.opera-mini.net 24.08.13, 20:16
              Idac twoim tokiem rozumowania samochody z mocnym silnikiem tez nie powinny pojawiac sie na ulicach bo moga jechac 200km/h.. Bzdura. Bron to nie to samo co motor.
              • Gość: T Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: 212.87.241.* 24.08.13, 20:26
                Dokładnie, samochody to też potencjalnie zabójczy kawał metalu. Niestety ich użytkownicy nie potrafią sobie uświadomić tego faktu no i efekty są jakie są. Jak pisałem wcześniej, mocne maszyny powinny być przeznaczone dla ludzi z wyobraźnią, którzy są świadomi jak potencjalnie niebezpieczne może być ich samochód. Jeszcze raz zapytam czym różni się człowiek z karabinem w centrum handlowym i kierowca z ogromną prędkością wpadający w przystanek autobusowy? Niestety ten drugi jest bardziej zabójczy
    • Gość: ona pogubilam sie calkiem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.13, 19:54
      Jedni pluja na sprawce nieszczescia, ze dorosly chlop i powinien przewidywac swoje postepowanie....A pozniej inni pomstuja na jego rodzine, ktora ma za tego doroslego czlowieka ponosic konsekwencje..Nikt nie pomysli, co Ci ludzie czuja? Stracili dziecko, ktore kocha sie ponad wszystko..matka cierpi zawsze..cierpi tez wtedy, gdy dziecko postepuje wbrew wszystkim zasadom..I wierze, ze Ci ludzie mimo cierpienia lączą sie w bolu z rodzina zmarlej kobiety..To czy pomoga synowi kobiety, to ich wybor...ale pomstowanie na nich na forum moim zdaniem jest nie na miejscu..
      urywajac z gory plucie na mnie, nie anam rodzicow chlopaka ani nie znalam poszkodowanych....to takie moje przemyslenia...bo widze, ze anonimowo kazdy odwazny w ocenianiu.
      • Gość: igor Re: pogubilam sie calkiem.... IP: *.opera-mini.net 24.08.13, 20:23
        Rodzice mają rację, że bronią syna przed pomówieniami o handel narkotykami, dziennikarz nie może bezkarnie podawać do publicznej wiadomości niesprawdzonych informacji zniesławiających człowieka. Nie można też rodziców winić za to co się stało, 24 letni chłopak nie jest małym dzieckiem i rodzice nie mogą całe życie odpowiadać za jego błędy. Nazywanie "Badiego" mordercą też jest lekkim nadużyciem, ponieważ z pewnością nie działał z zamiarem pozbawienia kogoś życia, ale nie można też tego zdarzenia nazywać wypadkiem, to nie był wypadek - to było karygodne, świadome działanie dopuszczające ewentualność pozbawienia kogoś życia - bliżej takiemu działaniu do definicji morderstwa niż do definicji wypadku.
        • angrusz1 Re: pogubilam sie calkiem.... 24.08.13, 21:20
          Gość portalu: igor napisał(a):

          >" Rodzice mają rację, że bronią syna przed pomówieniami o handel narkotykami, dzi
          > ennikarz nie może bezkarnie podawać do publicznej wiadomości niesprawdzonych in
          > formacji zniesławiających człowieka. Nie można też rodziców winić za to co się
          > stało, 24 letni chłopak nie jest małym dzieckiem i rodzice nie mogą całe życie
          > odpowiadać za jego błędy. Nazywanie "Badiego" mordercą też jest lekkim nadużyci
          > em, ponieważ z pewnością nie działał z zamiarem pozbawienia kogoś życia, ale ni
          > e można też tego zdarzenia nazywać wypadkiem, to nie był wypadek - to było k
          > arygodne, świadome działanie dopuszczające ewentualność pozbawienia kogoś życia
          >
          - bliżej takiemu działaniu do definicji morderstwa niż do definicji wypadku. "

          Tak ogólnie to masz rację ale .
          Ale rodzice mieli wpływ na swoje dziecko od urodzenia . I chociaż wychowywanie dziecka to nie lepienie z plasteliny i nie zawsze wiadomo co wyrośnie z małego Badiego to jednak przez wiele lat jego rodzice mieli możliwość nakłaniania go do pewnych wartości .
          Może to robili i może im się to nie udało .
          Ale może w ogóle tego nie robili i zaszczepiali wartości tyku kasa i używanie ponad wszystko .
          Tego nie wiem .
          Wiem natomiast jak często bywa .

          A nawet na człowieka samodzielnego ale syna też można mieć wpływ . Tak zwykle bywa .
          Może ten Badi to wyjątkowo patologiczny przypadek .
          A co do pomówień .
          Taak, dokładność jest wskazana ale już dochodzenie się tego publicznie po takiej tragedii toi zwykła bezczelność . Może też będą skarżyć się, że został skazany ( a już wiemy , że został ) za posiadanie narkotyku ... może nie 1 gram a tylko 0,99 grama itd itp .
          Pomodlić się i za jego duszę i za tej zabitej kobiety zawsze można .
          No więc niech lepiej rodzice to robią a nie odgrażają się , bo chyba jeszcze nie są świadomi zła jaki ich syn uczynił .
          • Gość: ona Re: pogubilam sie calkiem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.13, 21:48
            angriuszu, badz tak mily i wskaz mi, gdzie rodzice odgrazaja sie...bo widac ja przeoczylam..
            a tak na marginesie...ile mozna zniesc opluwania, gdy w sercu taki bol..oni i bez tego forum to wszystko wiedza..i cierpia..ciekawam ile osob tak sumiennie wypisujacych tu, pojdzie na choc jeden z tych pogrzebow..czy ktorejkolwiek osobie te wpisy pomagaja? Czy kazdy, ktory tu ocenia innych, w zyciu zawsze postepuje zgodnie chocby z wlasnym sumieniem? I czy kazdy przewiduje zawsze skutki swojego postepowania? Ile osob przyzna sie do tego, ze ma mnostwo grzeszkow, ktore nie powinny sie zdarzyc......gdyby przewidzialo sie skutki..
            tyle jesli chodzi o moje rozwazania...
          • Gość: igor Re: pogubilam sie calkiem.... IP: *.opera-mini.net 24.08.13, 22:17
            Rodzice sami są z pewnością jeszcze w szoku po tym co się stało. Ten wypadek zaszokował wielu Częstochowian o czym świadczy ilość wpisów na forum, trudno sobie więc nawet wyobrazić co muszą czuć bezpośrednio zainteresowani. Z tym wychowaniem to jest trudny temat, nie jesteśmy w stanie zweryfikować czy rodzice syna wychowywali dobrze czy źle, zatem podobnie jak w sądownictwie obowiązuje nas zasada domniemania niewinności. Każdy człowiek jest inny i nie wszystko zależy wyłącznie od wychowania, choć wiele z pewnością od niego zależy, zdarzają się jednak trudne dzieci, niekoniecznie nawet złe, ale trudne, nie nam więc sądzić rodziców. Ja im współczuję bo przeżywają prawdopodobnie największą tragedię życia, najbardziej martwi mnie jednak los młodego człowieka, który stracił matkę będącą jego jedynym opiekunem - tu jest prawdziwy dramat. Nie widzę natomiast bezczelności w dochodzeniu przez rodziców prawdy co do rzekomego zamieszania syna w handel narkotykami. Ty byłbyś obojętny gdyby z Twojego dziecka, które wykazując się bezmyślnością i nieodpowiedzialnością zabiło człowieka, robiono dodatkowo i bezzasadnie kryminalistę handlującego narkotykami? A że chcą wystąpić na drogę sądową? To jedyny sposób, żeby ukazać opinii publicznej prawdę na ten temat, puste słowa rodziców nikogo by nie przekonały.
            • Gość: igor Re: pogubilam sie calkiem.... IP: *.opera-mini.net 24.08.13, 22:33
              A tak swoją drogą, należałoby się dobrze zastanowić czy te szlifierki powinny być dopuszczane do ruchu? To są sprzęty skonstruowane do wyścigów na torze a nie do przemieszczania się po drogach publicznych.
          • Gość: do angrusz Re: pogubilam sie calkiem.... IP: *.net.stream.pl 25.08.13, 10:23
            Rodzice właśnie przeżywają największy dramat swojego życia i są świadomi tego co zrobił ich syn, ale w tym momencie już nic nie mogą zrobić. Nawet jak dziecko zrobi najgorszą na świecie rzecz to i tak rodzice nie przestają go kochać ! Czego Ty oczekujesz, że nazwą go mordercą, którym nie był ?! Daj spokój i przemyśl w ogóle co Ty wypisujesz. Jeżeli masz dzieci to postaw się w sytuacji rodziców motocyklisty. Rozumiem, że mogę powiedzieć, że np. Twoja córka, która na pewno w życiu popełniła wiele błędów jest alkoholiczką, bo kiedyś widziałam ją z piwem w klubie. I tak będę chodzić i opowiadać, a Ty nigdy tego nie sprostujesz, no bo popełniła wiele błędów i nie zasługuje na sprostowanie.

            Co do rodziców, to nic o nich nie wiesz i nie masz prawa ich oceniać. To nie karierowicze. Dla nich dzieci zawsze były na pierwszym miejscu. Jego matka całe życie poświeciła dla swoich dzieci, mimo, że mogła życie przeżyć inaczej. Ojciec Badiego nigdy go nie rozpieszczał. Chłopak był dobrym człowiekiem, o czym świadczy to czym się zajmował po godzinach pracy (wiedzą ludzie z jego otoczenia), jednak po prostu miał słaby charakter, był podatny na wpływy.
            Mówienie o jakimś "odgrażaniu się" jest idiotyczne. Rodzice po prostu uświadamiają forumowiczów, że to co ten dziennikarzyna napisał o ich zmarłym synu, nie jest prawdą i będą dochodzić w sądzie sprostowania, które przeczytają nie tylko ludzie korzystający z forum, ale też osoby czytające wyłącznie artykuły. Swoją drogą jak przeczytałam ten artykuł to zagotowało się we mnie, bo znam tę rodzinę odkąd żyję i ten artykuł to stek bzdur. Pierwsze co powiedziałam po przeczytaniu tego artykułu to to, że jeżeli tylko jego rodzicom starczy siły to powinni iść z tym do sądu.

            A tym którzy tak krytykują że nawet tego skręta nie powinien mieć itp. proponuję przejrzeć rzeczy swoich dzieci. Aktualnie na prawdę co drugi nastolatek pali/palił lub ma zamiar zapalić i wcale to nie oznacza, że są narkomanami, handlarzami i jeszcze nie wiadomo kim. Nie oznacza to też, że wszyscy chodzą z obrożą, bo po prostu nie każdy z tym wpadł. Badi nie mógł palić w domu, bo rodzice by go chyba udusili, więc palił w terenie, stąd większe zagrożenie, że wpadnie. Większość rodziców wchodząc do pokoju świeżo po jaraniu nie jest w stanie stwierdzić co to za zapach i tylko bez słowa otwiera okno żeby wywietrzyć. A najlepsze jest to, że później jest tylko "to nie mój syn"/"moja córka nigdy by tak nie zrobiła". Oni mieli świadomość, że ich syn nie był aniołkiem i to co zrobił jest okropne, ale wystarczy to, że zabił siebie i niewinną kobietę, to wsytarczający dramat, nie pozwolą, żeby ktoś zrobił z niego dealera, którym nigdy nie był.
            • Gość: ona Re: pogubilam sie calkiem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.13, 11:52
              ulzylo Ci, ze podbijasz wątek, ktory mial szanse wyciszyc sie? Po co atakujesz i prowokujesz nastepna bezsensowna dyskuje?
              • angrusz1 Re: pogubilam sie calkiem.... 25.08.13, 15:30
                Gość portalu: ona napisał(a):

                >" ulzylo Ci, ze podbijasz wątek, ktory mial szanse wyciszyc sie? Po co atakujesz
                > i prowokujesz nastepna bezsensowna dyskuje? "

                Głupia jesteś .

                Popatrz jeszcze niedawno podobna była dyskusja jak dwoje młodych ludzi zabiło się na motorze w Gnaszynie . A i w Złotym Potoku tez jakiś oszołom miał kraksę .

                Ze doniesień - tu na tym wątku - dowiadujemy się , że przypadki szaleńczej jazdy są częste i częste są też tragiczne skutki .

                Jeśli nie będzie ostrego potępienia takiej postawy , ostrej reakcji i oceny na rodziców , na środowisko tych szaleńców , to przypadki przypadkowej śmierci będą częstsze .
                Bezkarność rozzuchwala .

                I bardziej mi chodzi o resztę społeczeństwa a nie o tych rodziców .
                Taki jest mój interes .
                Pozwól mi zadbać o mój interes po mojemu , ty pilnuj swojego interesu po swojemu .
                • Gość: ona do angrusza1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.13, 17:41
                  w zadnym zdaniu Ci nie ublizylam. Ty tak. Dorosły facet powinien dawac przyklad zachowania, zwlaszcza tu. Ale widac i Ty wykorzystujesz anonimowosc. Tyle w temacie.
                  • Gość: igor Re: do angrusza1 IP: *.opera-mini.net 25.08.13, 18:36
                    I jeszcze do Angrusza - skąd wiesz czy te ekscesy na motocyklu nie były próbą odreagowania poczucia krzywdy wynikającego ze skazania i ograniczenia wolności za coś, co w innych krajach jest dozwolone? Jesteś psychologiem? Najczęściej zachowania agresywne wynikają z poczucia krzywdy i nie zawsze rodzina jest przyczyną takich zachowań - może to być np. nauczyciel, policjant czy jeszcze ktoś inny. Ja staram się nie sądzić ludzi, których nie znam.
                  • Gość: hmm Re: do angrusza1 IP: *.net.stream.pl 25.08.13, 20:10
                    Andrzej Gruszczyński , nauczyciel języka angielskiego nie jest anonimowy :)
                    • angrusz1 Re: do hmmm 25.08.13, 20:49
                      Gość portalu: hmm napisał(a):

                      >" Andrzej Gruszczyński , nauczyciel języka angielskiego nie jest anonimowy :)"

                      Skoro jesteś taki odważny i skrupulatny to opublikuj nazwisko tego motocyklisty .
                      Jakiż problem pojeździć po cmentarzach częstochowskich i poczytać klepsydry .
                      Spróbuję to zrobić .
                      • Gość: hmm Re: do hmmm IP: *.net.stream.pl 25.08.13, 21:52
                        Nie znam jego danych. Za to znam Twoje. Wiem że mieszkasz na Stradomiu przy ulicy....

                        Popatrz, nie znałem człowieka a wzbudzasz we mnie takie negatywne emocje pisząc to co piszesz że gdybym był na miejscu rodziny dałbym ci w mordę, bo na to zasłużyłeś.
                      • Gość: Bożydar Re: do hmmm IP: *.42.4.82.alfanet24.pl 25.08.13, 22:13
                        angrusz1 napisał:

                        > Jakiż problem pojeździć po cmentarzach częstochowskich i poczytać klepsydry .
                        > Spróbuję to zrobić .


                        wybierasz się na pogrzeb?
                  • angrusz1 Re: do angrusza1 25.08.13, 20:17
                    Gość portalu: ona napisał(a):

                    >" w zadnym zdaniu Ci nie ublizylam. Ty tak. Dorosły facet powinien dawac przykla
                    > d zachowania, zwlaszcza tu. Ale widac i Ty wykorzystujesz anonimowosc. Tyle w temacie."

                    Nazywam rzeczy po imieniu . Ten , kto grzeszy jest grzesznikiem, ten , kto głupio mówi jest głupcem .
                    Tyle w temacie .
                    • Gość: ona Re: do angrusza1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.13, 23:23
                      wiec reasumujac, Pan jest tylko chamem , bo sie Pan po chamsku zachowuje. Przy braku argumentow rzuca Pan kalumnie. A wydawac sie moglo, ze jako pedagog, winien Pan dawac przyklad, zwlaszcza, ze duzo tu mlodych ludzi. Kazdy ma prawo, do wlasnego zdania i nalezaloby to uszaniowac, chocby bylo odmienne. Czy dzieci rowniez wyzywa Pan od idiotow, gdy mysla inaczej? A moze ma Pan problemy i wyladowuje tu swoje frustracje? Ani Pana nie zaatakowalam, ani nie ublizylam, ani mnie Pan zna...wiec skad ten atak? Mniej cynizmu a wiecej usmiechu zycze.
                      • Gość: hmm Re: do angrusza1 IP: *.net.stream.pl 25.08.13, 23:29
                        Napisałem jak się nazywa i w jakiej dzielnicy mieszka to już mu rura zmiękła i się uciszył.

                        Gdzie jesteś Andrzejku? zajrzyj w swój dowód, twój pesel - 56........
                        • Gość: ona Re: do angrusza1 IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.13, 09:08
                          Do hmm.
                          Czy angrusz upoważnił Cię do upubliczniania swoich personaliów ? Mam nadzieję,że zajmą się Tobą odpowiednie organa bo właśnie złamałeś postanowienia ustawy o ochronie danych osobowych.
                          • Gość: Bożydar Re: do angrusza1 IP: *.42.5.124.alfanet24.pl 26.08.13, 09:30
                            angrusz sam się przedstawił na forum, już dawno temu forum.gazeta.pl/forum/w,55,50378536,51150432,Re_Kandydaci_na_czestochowskich_radnych.html
                          • Gość: hmm Re: do angrusza1 IP: *.net.stream.pl 26.08.13, 10:29
                            HAHAHA.
                            Imię i nazwisko w Polsce są tajne, dobre, bardzo dobre...
                            Niczego nie ujawniłem bo sam się wielokrotnie na forum przedstawił... a to że mieszka na Stradomiu też sam Andrzej pisał a numer pesel zaczyna się od 56 bo urodził się w 1956 roku, nawet dziecko to wie bo startował w wyborach samorządowych w 2010 roku i pisało ile ma lat (łatwo policzyć) pominę że zdobył 62 głosy...
                            Niestety ale jak się gdzieś startuje do władzy lub samemu wypisuje o sobie to niektórzy mogą zapamiętać i potem Andrzej zdziwiony skąd tyle ktoś wie.
                        • angrusz1 Oto poziom dyskusji tego środowiska 26.08.13, 09:57
                          Gość portalu: hmm napisał(a):

                          > Napisałem jak się nazywa i w jakiej dzielnicy mieszka to już mu rura zmiękła i
                          > się uciszył.
                          >
                          > Gdzie jesteś Andrzejku? zajrzyj w swój dowód, twój pesel - 56........ "

                          I dalej tenże " hmm "

                          "Nie znam jego danych. Za to znam Twoje. Wiem że mieszkasz na Stradomiu przy ulicy....

                          Popatrz, nie znałem człowieka a wzbudzasz we mnie takie negatywne emocje pisząc to co piszesz że gdybym był na miejscu rodziny dałbym ci w mordę, bo na to zasłużyłeś. "

                          I jeszcze " hmm "

                          "Andrzej Gruszczyński , nauczyciel języka angielskiego nie jest anonimowy :) "


                          I jeszcze " hmm " :

                          "Gdybym był z rodziny tego motocyklisty to to po ludzku dałbym ci w mordę. Naprawdę. Pomimo że jest prawdopodobnym sprawcą wypadku. "

                          Taki i jeszcze gorszy to poziom dyskusji ludzi , chyba z tego środowiska , bo taka ich wiedza i moralność . W szkole wielokrotnie miałem okazję spotykać takich ludzi .
                          Niewielu z nich wyrosło na uczciwych ludzi . Ale jak widać sami też się eliminują .
                          • Gość: hmm Re: Oto poziom dyskusji tego środowiska IP: *.net.stream.pl 26.08.13, 10:31
                            Nigdy nie miałem motocykla i mieć nie będę więc nie trafiłeś co do środowiska.
                            Czytam wypociny takich pseudointeligentów jak ty i rzygać mi się chce, to stąd moja reakcja.
                      • Gość: t Re: do angrusza1 IP: 212.87.241.* 26.08.13, 01:24
                        Znowu postaram się o porównanie bo może tak jakoś to łatwiej dotrze. Gdybym wyszedł na balkon na 11 piętrze i skoczył z przeświadczeniem że przeżyje, raczej nie mógłbym liczyć na to że ludzie nie nazwą mnie idiotą. Zatem po raz kolejny, jadąc JAK wariat po publicznej drodze motocyklista powinien być pogodzony z faktem że jeśli coś mu się stanie niewiele osób będzie miało do niego szacunek. Dlatego jeśli ktoś daje przyzwolenie swoim zachowaniem do nazywania go w taki sposób nie rozumiem po co ta dyskusja. Ktoś może być człowiekiem na poziomie ale kiedy ostatnim czynem jakim zapisze się w historii będzie czyn godny Nagrody Darwina niestety ale wszystko co w życiu osiągnął pozostanie w cieniu. I z taką sytuacją mamy do czynienia w tym przypadku.

                        Porównanie z samobójstwem jest nie na miejscu? Ale jak to? Przecież istnieje prawdopodobieństwo przeżycia upadku nawet z 10 000m to też taki skok nie musi być samobójstwem.
                    • Gość: Andrzej Re: do angrusza1 IP: 89.191.129.* 26.08.13, 13:44
                      Jeżeli jest Pan nauczycielem to współczuję uczniom, których Pan uczy. Zapewne Pan zawsze jeździ przepisowo i nie przekracza w mieście 50 km/h. Jak będzie Pan jechał autem to proszę sobie popatrzeć na licznik i pomyśleć "jestem potencjalnym mordercą".
                      • angrusz1 Re: do angrusza1 26.08.13, 15:03
                        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                        >" Jeżeli jest Pan nauczycielem to współczuję uczniom, których Pan uczy. "

                        O taak, możesz zdecydowanie współczuć im, zwłaszcza części - na miarę możliwości tępiłem ściąganie i nie bałem się stawiać jedynek i oblewać na egzaminie poprawkowym .
                        Lenie i przygłupy mieli ciężko u mnie .

                        I dalej niejaki Andrzej pisze :

                        "Zapewne Pan zawsze jeździ przepisowo i nie przekracza w mieście 50 km/h. Jak będzie Pan
                        > jechał autem to proszę sobie popatrzeć na licznik i pomyśleć "jestem potencjalnym mordercą".

                        Zawsze o tym myślę .
                        • Gość: hmm Re: do angrusza1 IP: *.net.stream.pl 26.08.13, 18:24
                          Boję się pytać co myślisz o sikaniu trzymając potencjalne narzędzie zbrodni...
                • Gość: Km Re: pogubilam sie calkiem.... IP: *.opera-mini.net 25.08.13, 23:13
                  Sadzisz, ze rodzice daja na to przyzwolenie ? Rodzice nie chca zeby ich dzieci tak ryzykowaly, ale jak dzieci kupuja takie zabawki za wlasne pieniazki to maja niewiele do powiedzenia.
            • angrusz1 Re: pogubilam sie calkiem....Do do 25.08.13, 15:20
              Podtrzymuję to wszystko .

              Posiadanie dzieci to ryzyko ale i konieczność mądrej i solidnej pracy nad nimi .

              Tu widać - powtórzę , bo chyba ślepy jesteś - widać , że labo pracy nie było albo ona się nie udała .
              A rodzicom trzeba aby modlili się i... przepraszali z pokorą wszystkich wkoło za to ,co ich syn zrobił .
              • Gość: hmm Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.net.stream.pl 25.08.13, 15:28
                Gdybym był z rodziny tego motocyklisty to to po ludzku dałbym ci w mordę. Naprawdę. Pomimo że jest prawdopodobnym sprawcą wypadku.
                • Gość: do w.w. Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.13, 16:02
                  Gość portalu: hmm napisał(a):

                  > Gdybym był z rodziny tego motocyklisty to to po ludzku dałbym ci w mordę. Napra
                  > wdę. Pomimo że jest prawdopodobnym sprawcą wypadku.


                  sam możesz w mordę dostać ty chuliganie jeden!!
              • Gość: igor Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.opera-mini.net 25.08.13, 18:28
                A jeśli praca była, tylko się nie udała, to za co mają wszystkich przepraszać?! Tobie się wszystko zawsze udaje? Zamiast zajmować się rodzicami chłopaka, może lepiej z tego miejsca zaapelować do kolegów motocyklistów jeżdżących na ścigaczach, żeby wyciągnęli wnioski z dramatu i albo przesiedli się na motocykle turystyczne i zmienili styl jazdy, albo spróbowali się dogadać z władzami miasta w kwestii wytyczenia jakiegoś toru w Częstochowie, na którym będą mogli bez narażania innych, legalnie oddawać się swojej pasji. Może najwyższy też czas, żeby ustawodawcy i policja spróbowali rozwiązać ten problem, czy musi zginąć na przejściu matka naczelnika drogówki albo jakiegoś posła, żeby zajęto się tym problemem? Po kiego rejestrować i dopuszczać do ruchu wyścigowe motocykle?! To są nerwowe urządzenia z takim potencjałem mocy, że nie za bardzo nadają się do przepisowej jazdy.
                • angrusz1 Re: pogubilam sie calkiem....Do do 25.08.13, 20:11
                  Gość portalu: igor napisał(a):

                  >" A jeśli praca była, tylko się nie udała, to za co mają wszystkich przepraszać?!
                  > Tobie się wszystko zawsze udaje?"

                  Nie, nie wszystko mi się udawało ale jak mój syn czy córka zbroili to przepraszałem .
                  Na moje szczęście ( ale i ja tak wychowywałem ) nie było tragicznych zdarzeń .

                  I dalej igor pisze :

                  " Zamiast zajmować się rodzicami chłopaka, może
                  > lepiej z tego miejsca zaapelować do kolegów motocyklistów jeżdżących na ści
                  > gaczach, żeby wyciągnęli wnioski z dramatu i albo przesiedli się na motocykle t
                  > urystyczne i zmienili styl jazdy, albo spróbowali się dogadać z władzami miasta
                  > w kwestii wytyczenia jakiegoś toru w Częstochowie
                  , na którym będą mogli be
                  > z narażania innych, legalnie oddawać się swojej pasji."

                  Jak ktoś ma jakąś pasje to płaci sobie za to . Miasto nie jest od realizacji każdej pasji mieszkańca . Jaki problem zrzucić się i kupić ziemię i tam wybudowac tor i za opłata pozwalać tam szaleć .
                  Publiczne drogi nie są od tego i raczej nie należy się spodziewac zmiany w tej mierze .
                  I dalej igor pisze :

                  " Może najwyższy też czas
                  > , żeby ustawodawcy i policja spróbowali rozwiązać ten problem, czy musi
                  > zginąć na przejściu matka naczelnika drogówki albo jakiegoś posła, żeby zajęto
                  > się tym problemem? Po kiego rejestrować i dopuszczać do ruchu wyścigowe motocyk
                  > le?! To są nerwowe urządzenia z takim potencjałem mocy, że nie za bardzo nadają
                  > się do przepisowej jazdy."

                  Spróbuj naciskać na posłów ale zobaczysz jakie to są szanse .
                  Państwo ma pilniejsze wydatki niż finansowanie miejsca uciesz pewnej wąskiej grupy obywateli .
              • Gość: igor Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.opera-mini.net 25.08.13, 18:45
                I jeszcze do Angrusza - skąd wiesz czy te ekscesy na motocyklu nie były próbą odreagowania poczucia krzywdy wynikającego ze skazania i ograniczenia wolności za coś, co w innych krajach jest dozwolone? Jesteś psychologiem? Najczęściej zachowania agresywne wynikają z poczucia krzywdy i nie zawsze rodzina jest przyczyną takich zachowań - może to być np. nauczyciel, policjant czy jeszcze ktoś inny. Ja staram się nie sądzić ludzi, których nie znam.
                • angrusz1 Re: pogubilam sie calkiem....Do do 25.08.13, 20:16
                  Gość portalu: igor napisał(a):

                  >" I jeszcze do Angrusza - skąd wiesz czy te ekscesy na motocyklu nie były próbą o
                  > dreagowania poczucia krzywdy wynikającego ze skazania i ograniczenia wolności z
                  > a coś, co w innych krajach jest dozwolone? Jesteś psychologiem? Najczęściej zac
                  > howania agresywne wynikają z poczucia krzywdy i nie zawsze rodzina jest przyczy
                  > ną takich zachowań - może to być np. nauczyciel, policjant czy jeszcze ktoś inn
                  > y. Ja staram się nie sądzić ludzi, których nie znam."

                  Nie interesują mnie próby odreagowania , zwłaszcza dość dziwaczne . Ja oczekuję i wymagam , żeby człowiek skazany za przestępstwo albo wykroczenie uznał w pokorze swoją winę i poprawił swoje zachowanie , bez żadnego kosztu społecznego .

                  Natomiast ja zawodowo muszę oceniać ludzi , których mało znam .Ale na podstawie tego co wiem , to muszę wydać ocenę .
                  • Gość: pytajnik Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.net.stream.pl 25.08.13, 20:23
                    Oczekujesz? czego oczekujesz? Powrotu potomka, magistra inżyniera historii z milionami w kieszeni?
                  • Gość: ja Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: 188.164.243.* 26.08.13, 19:48

                    Święty odpoczynek racz Mu dać Panie...
                    do wszystkich: nie sądźcie a nie będziecie sądzeni.
                    Pozwólcie wszystkim pogrążonym w rozpaczy przeżyć żałobę w spokoju.
                    Zakończmy już te dyskusje.
                • Gość: częstochowianin Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 07:18
                  Ciekaw jestem kto tak bardzo skrzywdził Lenina, że w ubiegłym roku rozpętał rewolucję i zmienił oblicze świata...
                  • Gość: częstochowianin Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 07:19
                    "w ubiegłym wieku miało być".... jeszcze się nie obudziłem.
                    • Gość: romek Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.13, 23:07

                      Polecam wszystkim obrońcą motocyklisty. Spuście głowy i więcej pokory
                      www.wczestochowie.pl/kategoria//15570,tragedia-uposledzonego-33-latka-po-stracie-matki-zaopiekuja-sie-nim-dziadkowie
                      • Gość: jadwi1 Re: cena brawury i bezmyślności IP: *.prenet.pl 28.08.13, 13:07
                        są przyczyną tej tragedii w dwóch rodzinach, a ewidentnie winnego niech tak pokolenie FB nie broni, więcej pokory i wniosków na przyszłość, trochę wyobrażni i rozwagi nie zaszkodzi nawet tym lepiej sytuowanym.
                      • Gość: mieszkaniec Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.net.stream.pl 28.08.13, 19:35
                        Od wydawania wyroków jest sąd. Dopiero wtedy można będzie określić kto był winny spowodowania tej tragedii a wbrew pozorom nie jest to zawsze takie oczywiste to raz a dwa żaden forumowicz nie ma dostępu do dowodów sprawy... a to podstawa do wydania jakiejkolwiek opinii reszta to bezsensowne spekulacje.
                        • Gość: częstochowianin Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.13, 19:42
                          Czekam z niecierpliwością na wyniki ekspertyz policyjnych. Jestem bardzo tym zainteresowany.
                          Ciekaw też jestem co po ogłoszeniu wyników śledztwa powiedzą entuzjaści bardzo szybkiej jazdy na miejskich ulicach, gdzie przewidziane jest ograniczenie prędkości i sugerowana ostrożna jazda w okolicach zabudowań mieszkalnych?
                          Bardzo jestem tym zainteresowany. Kobiecie życia to nie zwróci ale interesuje mnie czy choć jeden z entuzjastów motoryzacji dwukołowej i kolesiów zmarłego motocyklisty wypowiadających się tutaj wyciągnie jakieś właściwe wnioski z tej tragedii.
                          • Gość: do autora Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: 93.154.173.* 28.08.13, 20:53
                            Gość portalu: częstochowianin napisał(a):

                            > Czekam z niecierpliwością na wyniki ekspertyz policyjnych. Jestem bardzo tym za
                            > interesowany.
                            > Ciekaw też jestem co po ogłoszeniu wyników śledztwa powiedzą entuzjaści bardzo
                            > szybkiej jazdy na miejskich ulicach, gdzie przewidziane jest ograniczenie prędk
                            > ości i sugerowana ostrożna jazda w okolicach zabudowań mieszkalnych?
                            > Bardzo jestem tym zainteresowany. Kobiecie życia to nie zwróci ale interesuje m
                            > nie czy choć jeden z entuzjastów motoryzacji dwukołowej i kolesiów zmarłego mot
                            > ocyklisty wypowiadających się tutaj wyciągnie jakieś właściwe wnioski z tej tra
                            > gedii.



                            GW cały czas niech trzyma rękę na pulsie i napiszą czy np.:
                            kierujący nie był pod wpływem alkoholu czy też innych środków bo to ważne i opinia mniemam chce o tym wiedzieć!!!
                            • Gość: aag Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.net.stream.pl 29.08.13, 19:06
                              gdyby był to już byłoby o tym napisane.. Nie ma kolejnej sensacji - nie ma artykułu
                          • Gość: t Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: 212.87.241.* 28.08.13, 23:08
                            Po próbie polemiki wiem niestety jedno, oni nie wyciągają właściwych wniosków. Jakieś wnioski może wyciągną ale właściwych raczej nie. W końcu motocykliści to wyjątkowi użytkownicy dróg i mogą wyprzedzać na przejściach dla pieszych nawet w sytuacji gdy drugi samochód właśnie przepuszcza pieszych
                            • Gość: mieszkaniec Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.net.stream.pl 28.08.13, 23:55
                              Nie jestem motocyklistą bo wolę samochody i jakoś do tej pory przez kilkanaście lat gdy widziałem podobną sytuację kiedy na jednym pasie staje samochód żeby przepuścić pieszych a na drugim ktoś przejeżdża to zawsze to był samochód. Wiem może robię mało kilometrów bo ledwo 30tys rocznie po mieście ale trochę takich sytuacji już widziałem.
                          • Gość: mieszkaniec Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.net.stream.pl 28.08.13, 23:56
                            Kto ma jeździć szybko i tak będzie jeździć mając świadomość kary jaka go czeka i tyle.
                            Właściwy wniosek zależy od punktu widzenia. Nie każdy musi podzielać Twoje zdanie.
                            • Gość: t Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: 212.87.241.* 29.08.13, 10:48
                              Mam wrażenie że tu jest brak świadomości kary, bo popatrz, motocykliści popełnili jedno z najpoważniejszych wykroczeń jakie można popełnić na drodze. Czyli nie ustąpili pierwszeństwa pieszemu, kiedy inny pojazd na sąsiednim pasie to zrobił, a mimo wszystko ludzie i tak doszukują się winy we "wtargnięciu" pieszego na przejście dla pieszych. Zastanawia mnie jakim cudem zatem ta ciężarówka, dostawczak czy co to tam było się zatrzymał.
                              Niestety tak jak pisałem na początku totalny brak wyobraźni i skrzywione postrzeganie rzeczywistości.
                              • Gość: mieszkaniec Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.net.stream.pl 29.08.13, 10:50
                                Wklej proszę wyrok sądowy potwierdzający kto był sprawcą to przejdziemy do dalszej dyskusji.
                                • Gość: t Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: 212.87.241.* 29.08.13, 12:32
                                  Art. 26.

                                  1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

                                  2. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża.

                                  3. Kierującemu pojazdem zabrania się:

                                  [...]
                                  omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;

                                  Czego tu nie rozumiesz?
                                  • Gość: częstochowianin Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.13, 12:48
                                    Nie gadaj z nimi. Przyjaciele tego człowieka, będą bronić jego pamięci nawet jeśli wszystko zostanie udowodnione i orzeczenie sądu dostaną na piśmie. To ten gatunek człowieka co nie odróżnia dobra od zła.
                                    • Gość: mieszkaniec Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.net.stream.pl 29.08.13, 12:53
                                      Ja nie bronię nikogo bo jest mi to obojętne. Nie znałem nikogo z uczestników wypadku.
                                      Po prostu liczą się fakty a nie domysły, wypadki się zdarzały i zdarzać będą niestety.
                                    • Gość: t Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: 212.87.241.* 29.08.13, 12:54
                                      Można nie odróżniać ale w trosce o siebie i innych wolałbym jednak by było inaczej. Miałem już kiedyś "podbramkową" sytuacje kiedy taki jeden postanowił mnie z lewej strony na moim lewoskręcie wyprzedzać.

                                      Posłucham rad Częstochowianina i nie będę wdawał się w tą bezsensowną polemikę. Chociaż do tej pory tak nie myślałem po kontakcie z tym forum rozważę naklejenie na zderzaku naklejki "Patrz w lusterka kretyni są wszędzie"
                                  • Gość: mieszkaniec Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.net.stream.pl 29.08.13, 12:51
                                    Pewnie że rozumiem ale
                                    Art. 14.
                                    1. wchodzenia na jezdnię:

                                    - bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

                                    3. zwalniania kroku lub zatrzymywania się bez uzasadnionej potrzeby podczas przechodzenia przez jezdnię lub torowisko;

                                    czy ty tego nie rozumiesz?
                                    czy to ci się podoba czy nie to sąd zadecyduje o tym kto był sprawcą czy był współwinny czy go nie było.
                                    nawet policja prowadząca śledztwo nie jest w stanie tego określić, oni tylko zabezpieczyli dowody i przygotują odpowiednie dokumentację dla sądu

                                    ja jestem daleki od określania winny bo spotykałem się w życiu z sytuacjami zupełnie odmiennymi od myśli ogółu a tym bardziej klasycznych uprzedzeń

                              • Gość: aag Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.net.stream.pl 29.08.13, 18:59
                                Gdzie jest napisane że jakiś samochód się na pasach zatrzymał bo chyba przeoczyłam ?????
                                • Gość: gościuuu Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.13, 09:25
                                  Gość portalu: aag napisał(a):

                                  > Gdzie jest napisane że jakiś samochód się na pasach zatrzymał bo chyba przeoczy
                                  > łam ?????

                                  W artykule tego nie ma. Na forum ktoś tak napisał. Podobno świadek.
                      • Gość: do w.w. Re: pogubilam sie calkiem....Do do IP: 93.154.173.* 28.08.13, 20:56
                        Gość portalu: romek napisał(a):

                        >
                        > Polecam wszystkim obrońcą motocyklisty. Spuście głowy i więcej pokory
                        > www.wczestochowie.pl/kategoria//15570,tragedia-uposledzonego-33-latka-po-stracie-matki-zaopiekuja-sie-nim-dziadkowie


                        dobre, ja wiem kto teraz powinien zająć sie tą osobą!!!!!
    • ger.13 [...] 26.08.13, 11:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • angrusz1 Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n 26.08.13, 20:33
      Osoba " gość " tak napisała :

      "Chłopak popełnił ogromny błąd, ale co do pieszych to bardzo często próbują wymusić pierwszeństwo na pasach."

      Masz rację .
      • Gość: t Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: 212.87.241.* 26.08.13, 22:55
        Widzieliście może nagranie z przejazdu Roberta Kubicy pomiędzy odcinkami specjalnymi? 80kmh/h na odcinku gdzie ograniczenie jest 60km/h. Myślę że gdyby motocykliści podobnie przekraczali prędkość nikt nie miał by im tego za złe, no ale jak sami mówią nie po to kupuje się takie maszyny by jeździć 50km/h. Warto również zaznaczyć że o ile motocykle to są po prostu zabaweczki o tyle on jechał przygotowanym do sportu samochodem wyczynowym, a sam jak chyba wszyscy wiedzą jest człowiekiem bez reszty poświęcającym się swojej pasji, a nie weekendowo-wakacyjnym ulicznym "rajderem". Można? Oczywiście ale trzeba mieć coś więcej w głowie niż tylko pragnienie zaimponowania kumplom i dziewczynom.
      • Gość: Robert Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 26.08.13, 23:16
        Pogięło was? wymusić pierwszeństwo? Jak piesi stoją 20 minut i nikt się nie raczy zatrzymać, to tak jest, że trzeba nogę na jezdni postawić, żeby ktoś wreszcie zareagował. Niestety w Polsce zdaje się nie obowiązuje przepis, że kierowca ma się zatrzymać gdy widzi kogoś czekającego przy przejściu, ma się zatrzymać dopiero jak ktoś już jest na jezdni. Durne to straszliwie. Kierowcy nie mają też wyobraźni za grosz - a pieszych mają w d., nawet jak leje to oni muszą przejechać pierwsi, co tam, że ktoś stoi na przejściu i moknie, a im kto ma szybsze auto, tym bardziej się spieszy, nieważne, że ktoś kto musi dojść gdzieś pieszo też nie wygrał czasu ani nóg na loterii. A takich motocyklistów (nie tych nielicznych, co jeżdżą według przepisów), którzy gnają na złamanie karku robiąc świecę po drodze, zupełnie mi nie szkoda. Powtarzam zawsze tylko, że jak już się zabiją bo są idiotami, to niech to zrobią sami. Cóż, jednego przestępcy mniej (to nawet lepiej, bo za kilka lat robiłby to samo w swoim superszybkim porszaku). Ale najgorsze, że zwykle giną przez tym normalni ludzie.
        • Gość: .. Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: 93.154.173.* 28.08.13, 21:00
          Tych baranów, świrów nie przestrzegających ogólnie przyjętych norm non stop przybywa!
          oby sami szli w jasną cholerę bez szkody innych osób.
          • Gość: gosc Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.13, 16:17
            Dokładnie, popieram.
            Bydło tępić należy.
            • paskudnikpospolity Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n 29.08.13, 22:19
              A wam się jeszcze nie znudziło idźcie teraz sobie robić morderce z tego gościa od mercedesa, jakoś tam nie widzę takiego linczu....

              Obie osoby są już pochowane a wy dalej to samo i to samo...Dla tych co mają problem z przepisami tak w skróci: pojazd mechaniczny ma zachować ostrożność zbliżając się do pasów, ale pieszy też może wtargnąć na pasy, np gdy wyjdzie pod maskę jadącego pojazdu bez zachowania należytej ostrożności.

              Tak do tych wszystkich "znawców" a co zrobicie gdy werdykt będzie iż jest to wina pieszego? (mówię przykładowo) pójdziecie masowo popełniać samobójstwa czy urządzać protesty pod sądem?


              • Gość: do w.w. Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.13, 16:27
                To znaczy znawco od siedmiu boleści, że motocyklista np. uprawnienia do kierowania motorem miał?
                To może "władza" i piszący artykuł sie pomylili co "jenteligencie" od siedmiu bolesci i przepisow ruchu drogowego - słupkowego.
                • kicha.3 Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n 31.08.13, 08:20
                  Gość portalu: do w.w. napisał(a):

                  > To znaczy znawco od siedmiu boleści, że motocyklista np. uprawnienia do kierowa
                  > nia motorem miał?
                  > To może "władza" i piszący artykuł sie pomylili co "jenteligencie" od siedmiu b
                  > olesci i przepisow ruchu drogowego - słupkowego.


                  widać jednym wolno wszystko drugim nie!
              • Gość: gościuuu Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.13, 10:01
                paskudnikpospolity napisał(a):

                > A wam się jeszcze nie znudziło idźcie teraz sobie robić morderce z tego gościa
                > od mercedesa, jakoś tam nie widzę takiego linczu....

                Był lincz zaraz po tamtych zdarzeniach. Teraz sprawa już takich emocji nie wywołuje. Tutaj też w końcu zapadnie cisza - niestety. Do czasu aż następny "mistrz kierownicy" zechce pokazać co potrafi.

                > Obie osoby są już pochowane a wy dalej to samo i to samo...Dla tych co mają pro
                > blem z przepisami tak w skróci: pojazd mechaniczny ma zachować ostrożność zbliż
                > ając się do pasów, ale pieszy też może wtargnąć na pasy, np gdy wyjdzie pod mas
                > kę jadącego pojazdu bez zachowania należytej ostrożności.

                Świetnie, że znasz przepisy. Ale czy w tym przypadku kierujący pojazdem zachował szczególną ostrożność? No chyba nie, skoro jechał grubo ponad 100km/h. Czy pieszy wtargnął? No chyba nie, skoro samochód zdążył się zatrzymać i jeden z geniuszy zdążył przejechać?

                > Tak do tych wszystkich "znawców" a co zrobicie gdy werdykt będzie iż jest to wi
                > na pieszego? (mówię przykładowo) pójdziecie masowo popełniać samobójstwa czy ur
                > ządzać protesty pod sądem?

                Jeśli znajdą się dowody na wtargnięcie pieszego, to taki też byłby werdykt. Ale nawet w takim przypadku sąd dopuściłby dowody na znaczne przekroczenie prędkości i uzna współwinę motocyklisty. Albo nawet z powodu prędkości uznałby tylko winę motocyklisty, bo jak można mówić o wtargnięciu przed pojazd, który jest 200m dalej?
                • Gość: gościuuu Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.13, 10:17
                  Aaa i jeszcze jedno. W ogóle jakim prawem ten młodzieniec prowadził motocykl??? Skoro nie miał uprawnień, to znaczy, że nie wiedział jak należy prowadzić i jak zachowywać się na drodze. To z kolei oznacza, że był ogromnym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu i pieszych.
                  Wczoraj w Uwaga Pirat też takich dwóch zatrzymali. 209km/h na ograniczeniu do 90km/h. Jeden bez uprawnień. Panowie przyjęli mandaty i jakoś specjalnie się tym nie przejęli. Dopiero jak jeden zobaczy tego drugiego martwego na słupie to zacznie się proces myślowy.
                  • Gość: Artur Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.42.4.183.alfanet24.pl 31.08.13, 10:34
                    Gość portalu: gościuuu napisał(a):

                    > Aaa i jeszcze jedno. W ogóle jakim prawem ten młodzieniec prowadził motocykl???
                    > Skoro nie miał uprawnień, to znaczy, że nie wiedział jak należy prowadzić i ja
                    > k zachowywać się na drodze.

                    miał prawo jazdy na samochód mistrzu dedukcji, jedyne czego nie miał to komisyjnego potwierdzenia, że potrafi przejechać kilkadziesiąt metrów na motorze robiąc ósemkę, bo tak wygląda egzamin na motocykl, a przynajmniej tak wyglądał kiedy ja zdawałam, nie brak uprawnień był przyczyną wypadku, większość motocyklistów i kierowców którzy powodują wypadki przez nieostrożną jazdę ma uprawnienia
                    • Gość: gościuuu Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.13, 11:47
                      Gość portalu: Artur napisał(a):

                      > miał prawo jazdy na samochód mistrzu dedukcji

                      I co z tego??? Ja mam kartę wędkarską a mimo tego nie chodzę po lesie ze strzelbą i nie strzelam do dzików i kaczek!

                      > jedyne czego nie miał to komisyj
                      > nego potwierdzenia, że potrafi przejechać kilkadziesiąt metrów na motorze robią
                      > c ósemkę, bo tak wygląda egzamin na motocykl, a przynajmniej tak wyglądał kiedy
                      > ja zdawałam,

                      Skoro ten egzamin to taka łatwa rzecz to czemu tego nie zrobił? Jeśli komisyjnie nie był w stanie (albo nie chciał) udowodnić, że umie zrobić ósemkę, to może z panowaniem nad motorem też były problemy. Szczególnie przy takiej prędkości. Nie miał prawa wsiadać na motor i kropka. Pieszy z kolei miał prawo chodzić po pasach.

                      > nie brak uprawnień był przyczyną wypadku,

                      Zgadza się. Brak myślenia i wyobraźni były przyczyną. To może całkowicie zniesiemy obowiązek posiadani odpowiednich uprawnień? Szczególnie jeśli ktoś udowodni, że ma wyobraźnie?

                      > większość motocyklistów
                      > i kierowców którzy powodują wypadki przez nieostrożną jazdę ma uprawnienia

                      Nie widzę powodu by bronić motocyklisty tylko dlatego, że inni też na drodze popełniają błędy albo dają popis głupoty..
                      A co do większości, to większość niestety zdaje prawo jazdy i od tej pory nie zagląda do kodeksu drogowego, co jest po prostu przerażające. Jak ich 30 lat temu nauczyli tak do dziś jeżdżą. Do czasu aż zbieg okoliczności wychwyci ich złe nawyki i brak wiedzy z zakresu kodeksu. Zapytaj "większości" kiedy można zawracać na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną. "Większość" odpowie, że jeśli nie ma zakazu B-23, to zawsze można. Z kolei pojęcie strefy zamieszkania to już w ogóle kosmos dla nich.
                      • Gość: Artur Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.42.7.156.alfanet24.pl 31.08.13, 15:18
                        każdy wyciąga wnioski na miarę swojego intelektu, nigdzie nie napisałem, że uprawnienia nie są potrzebne, napisałem, że nie brak uprawnień był przyczyną wypadku, drugi, ani trzeci raz powtarzał tego nie będę, nawet jeśli nadal nie będziesz rozumiał
                        • Gość: gościuuu Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.13, 14:08
                          napisz zatem co było przyczyną.
                    • angrusz1 Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n 31.08.13, 14:08
                      Artur napisał :

                      " większość motocyklistów i kierowców którzy powodują wypadki przez nieostrożną jazdę ma uprawnienia "

                      Masz rację , ba !! ci kierowcy mają nawet dobre umiejętności kierowania . Jest tylko jeden problem - jadą niebezpiecznie w pewnym momencie i już ich , ba !! żadne umiejętności nie pomogą .
                  • Gość: t Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: 212.87.241.* 31.08.13, 10:38
                    Ten proces myślowy niestety pójdzie w kierunku "mnie to nie dotyczy"
                    • Gość: gościuuu Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.13, 11:55
                      Niestety możesz mieć rację. Chociaż podobno jeden z tej trójki, zaraz po wypadku miał nieciekawą minę. To może świadczyć o kiełkowaniu czegoś, co zwiemy wyobraźnią.
                      • Gość: t Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: 212.87.241.* 31.08.13, 13:47
                        Myślę że takie "mocne motywy" rodem z kinowych blockbusterów na każdym są w stanie wywrzeć wrażenie ale kiedy ktoś myli "Fast & Furious" z rzeczywistością to sprawą wątpliwą jest czy aby napewno właściwie zrozumieli co właściwie się stało. Z resztą popatrz na komentarze reszty tej nieszczęsnej ferajny motoamatorów - one tylko potęgują powagę tej sytuacji.
                        • Gość: gosc Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.13, 23:23
                          liczę na to, że świry sami się wykończą bez udziału osób postronnych!!!!!
                          • Gość: do w.w. Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.free.aero2.net.pl 01.09.13, 08:21
                            Dokładnie, idiotów na drogach nie brakuje zwlaszcza na dwoch kolkach.
                            • Gość: częstochowianin Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.13, 10:50
                              Coś cicho na temat tego wypadku. Doczekamy się sprawiedliwego orzeczenia prokuratury w tej sprawie czy nie? Społeczeństwo jest tym żywo zainteresowane.
                              Społeczeństwo jest też zainteresowane odpowiedzialnością pozostałych osób biorących udział w tym wyścigu. Są pośrednio odpowiedzialni za stworzenie sytuacji niebezpiecznej w wyniku której ktoś stracił życie. Co z nimi? Wyparowali? Czyj był motor na którym denat zabił kobietę? Kto go pożyczył człowiekowi, bez uprawnień do jazdy na motorze?
                              • Gość: hmm Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.net.stream.pl 01.09.13, 12:27
                                Jakbyś czytał to byś przeczytał że redaktor zniekształcił kilka wątków i motor był jego.
                                Prokurator jest od oskarżania a nie od orzekania...
                                To sąd decyduje kto był sprawcą a nie forum...
                            • Gość: gosc Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.13, 21:15
                              dokładnie.
    • Gość: częstochowianin Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.13, 15:10
      Ty za to jesteś prostą, brudną świnią. Udowodniłeś to powyższym postem.

      Wracając do meritum.
      Powtarzam - że CZEKAM NA WYNIKI ŚLEDZTWA I POSTĘPOWANIA DOWODOWEGO, które w dodatku określi rolę w zdarzeniu pozostałych motocyklistów, którzy powinni wystąpić w sądzie jako świadkowie, bądź współwinni zdarzenia.
      Mam nadzieję, że znajdą się uczciwi ludzie, którzy zeznają gdzie trzeba prawdę o tym co widzieli, bo na pewno ktoś widział ten wypadek.
      • Gość: hmm Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.net.stream.pl 01.09.13, 15:15
        Właśnie pokazałeś kim jesteś naprawdę.
        Miło będzie poznać cię w realu w sądzie.
      • Gość: hmm Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.net.stream.pl 01.09.13, 15:36
        Mail już poszedł do GW
        "zgodnie z prawem proszę o wydanie danych identyfikujących użytkownika

        który dokonał wpisu obrażającego mnie forum.gazeta.pl/forum/w,55,146501869,146666037,Re_Po_tragedii_na_Tysiacleciu_Sprawca_wypadku_n.html
        w celu pozwania go do sądu

        zgodnie z prawo.rp.pl/artykul/757712,1043203-GIODO--obrazony-ma-prawo-poznac-nazwisko-hejtera--by-zlozyc-pozew.html

        proszę o odpowiedź"
        • Gość: Rafał Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 01.09.13, 17:08
          Brakuje Ci już innych argumentów, że zaczynasz używać takich straszaków ?

          Do sądu tez pójdziesz podpisując się jako "hmm" ?

          Z jednej strony udajesz odważnego, a z drugiej brakuje Ci "jaj",
          aby podać swoje imię i nazwisko ?


          • Gość: częstochowianin Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.13, 17:34
            Myślę, że gazeta zainteresuje się obscenicznym świntuszeniem odnośnie poprzednika pana "hmm". Mój post był tylko reakcją na flejtuchowatą wulgarność prostaka.
            Jak ma pieniądze i czas, niech się procesuje. :)
            • Gość: częstochowianin Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.13, 17:42
              Społeczeństwo będzie miało niezły ubaw obserwując rozprawę sądową w którym anonimowy wulgarny świntuch nie podpisany z nazwiska i występujący pod dumnym pseudonimem "hmm" został za swój chamski występ znieważony przez anonimowego użytkownika posługującego się pseudonimem "częstochowianian".
              Już widzę jak redakcja zarykuje się ze śmiechu czytając te wypociny.
              Wpierw nie znieważaj innych, nie świntusz obscenicznie a potem domagaj się szacunku. Na szacunek trzeba zasłużyć. Ty się nie popisałeś., prostaku.
              Powodzenia.

              • Gość: częstochowianin Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.13, 18:03
                To oczywiście do pana "hmm" a nie do Rafała.

                Nie wiem tylko, czy jest on firmą, czy osobą prywatną, bo nie znam nikogo kto w dowodzie pod imieniem i nazwiskiem ma napisane "hmm". :))))))))))

                Wątpię też, by ten hejter "hmm" pod własnym imieniem i nazwiskiem odważyłby się tak nieobyczajnie wychamić, jak to zrobił pod adresem użytkownika "do w.w".


              • Gość: hmm Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.net.stream.pl 01.09.13, 20:29
                Zobaczymy twój częstochowski śmiech na żywo.
                Dzieckiem widzę jesteś skoro nie wiesz jak to się odbywa.
                Twoi rodzice może i mają kasę ale po tym jak im ubędzie z kieszeni skarcą cię odpowiednio.
                • Gość: częstochowianin Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.13, 20:43
                  Ciekawym jaką taksę częstochowski sąd nakłada na osobników wulgarnych i nieobyczajnych, erotycznie wyuzdanych, siejących zgorszenie plugawym słownictwem nieprzystojącym kulturalnemu człowiekowi na forach publicznych, gdzie zaglądają nieletni.

                  • Gość: częstochowianin Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.13, 20:58
                    PS. Traktuję siebie zbyt poważnie, aby przedłużać tą dziecinną konwersację. Proszę już nie odpisywać. Rozmowa z kimś takim nie sprawia mi przyjemności i jest dla mnie stratą czasu.
                    Proszę się następnym razem zastanawiać przed napisaniem jakiegoś kolejnego wulgarnego , wyuzdanego świństwa na forum publicznym i powstrzymać paluszki, zanim ktoś poczuje się tym wpisem głęboko zniesmaczony i nie nazwie jego autora w sposób adekwatny do poziomu jego wypowiedzi.

                    Żegnam ozięble.
                    • Gość: hmm Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.net.stream.pl 01.09.13, 21:01
                      Widzę że wraz z nadejściem roku szkolnego mama odłącza ci neostradę.
                      Poczułeś się zgorszony jako dziecko?
                • Gość: moli Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.13, 11:21
                  hmm, puknij się w łeb !
                  • Gość: do autora Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.free.aero2.net.pl 04.09.13, 21:21
                    Gość portalu: moli napisał(a):

                    > hmm, puknij się w łeb !


                    ale porządnie, tak od serca abys zmądrzał bucu.
                    • Gość: gosc Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.13, 16:11
                      Kolejny idiota za kółkiem:

                      sensacje.wp.tv/i,56-punktow-karnych-dla-motocyklisty,mid,1295069,index.html?ticaid=611410#m1295069
                      szkoda, że tak mu nie przyłożyli aby już nie mógł wstać!!
                      • Gość: .. Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.free.aero2.net.pl 08.09.13, 19:30
                        stop świrom na drogach!
                        stop pijakom, wariatom na dwoch kółkach itp. !!!!
        • Gość: gościuuu Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.13, 14:48
          Wyzywasz ludzi od debili a potem chcesz ich do sądu podawać, bo ciebie obrazili??? To niezły będzie śmiech na sali. Wiesz, co to jest obłuda?
          • Gość: gosc Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.13, 20:39
            Gość portalu: gościuuu napisał(a):

            > Wyzywasz ludzi od debili a potem chcesz ich do sądu podawać, bo ciebie obrazili
            > ??? To niezły będzie śmiech na sali. Wiesz, co to jest obłuda?


            A do kogo ty to kierujesz??
            możesz jaśniej!
            • Gość: gościuuu Re: Po tragedii na Tysiącleciu. Sprawca wypadku n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.13, 13:17
              Gość portalu: gosc napisał(a):


              > A do kogo ty to kierujesz??
              > możesz jaśniej!

              Do szanownego pana "hmm"
Pełna wersja