Czy w Częstochowie można ciekawie spędzić wakacje?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 10:28
Jak Wy drodzy mieszkańcy wykożystujecie wolny czas w naszym mieście? Czy aby wypocząć trzeba wyjechać na obrzeża miasta ( Olsztyn, Złoty Potok,Mstów), czy wystarczy spacer nad brzegiem Bałtyku , lub lasku Aniołowskiego?
    • Gość: Pika Re: Czy w Częstochowie można ciekawie spędzić wak IP: *.czes.gazeta.pl 05.08.04, 16:29
      Lasek Aniołowski szczególnie nocą polecam, wrażenia lepsze jak na skok na bungi
      bez bung...
    • Gość: Kubiś Re: Czy w Częstochowie można ciekawie spędzić wak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 23:05
      polecam jasną góre . mozna kontemplowac sobie , poogladacStarożytne zabytki
      złoto itp . poprostu zajebiste miejsce na zwiedzanie !!!!!
      • Gość: xx Re: Czy w Częstochowie można ciekawie spędzić wak IP: *.icis.pcz.pl 20.08.04, 01:41
        I gdybym Cie zaczal pytac po kolei na temat Jasnej Gory, to pewnie by sie
        okazalo ze jest z Twoja wiedza tragicznie.

        Wielu Czestochowian nie docenia Jasnej Gory, a my w trakcie spotkan z ludzmi z
        innych pwaznych osrodkow akademickich w karju widzimy jak nam tej Jasnej Gory
        zwyczajnie zazdroszcza.

        Pozdrawiam,







    • Gość: aa Re: Czy w Częstochowie można ciekawie spędzić wak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 00:46
      można jeszcze pospacerować Alejami lub w okolicach Wieluńskiego Rynku, można
      też będzie za pół roku pójć do kina , a za możę 30 lat na porządny basen, można
      też dostać po mordzie na dowolnej ulicy, ale to już chyba nie jest specyfika
      tego miasta, pozostałę też nie. wiec wszystko jedno czy wakacje spędza się w
      czwie czy w innej proincjonalnej dziurze.
      zaraz do dykuji łaczy się xx i powie ze nie mam racji, bo czwa jest tak cudna i
      nie nalezy jej krytykować , a ja wolę mnie cudne i mniej kołtuńskie miejsca
      choćby małe i zapyziałe ale sympatyczne i bez zadęcia na metropolię
      • Gość: xx Re: Czy w Częstochowie można ciekawie spędzić wak IP: *.icis.pcz.pl 20.08.04, 01:36
        No tak skoro zostalem wywolany do tablicy, to powiem co mysle.

        Nie mam nic przeciwko krytyce.
        Ona jest bardzo pozyteczna i niezbedna wrecz.

        Czestochowa ma swoje dobre i zle strony.
        Ja z natury jestem optymista i moze dlatego mam takie spojrzenie.

        Poza tym nie jestem z Czestochowy i moze tez dlatego potrafie bardziej dostrzec
        jej uroki niz ludzie ktorzy tutaj mieszkaja od urodzenia.

        Jezdze tez sporo po swiecie i stad pewnei mam szersze spojrzenie.

        Generalnie ludzie latem uciekaja z wiekszych miast i nie ma sie co temu dziwic.

        Znam np. dobrze Grenoble we Francji i tam jest bardzo podobnie do Czestochowy -
        tak srednio.

        Oni maja Alpy a my Jure.

        Co sie zmienilo na lepsze w tym roku w Czestochowie, to to ze latem nie
        zamieralo zycie muzyczne - w piatki i soboty caly czas gdzies odbywaly sie
        koncerty - Paradoks, Pod Grusza, Zebrano, Pl. Bieganskiego, Oslo.
        Niektore byly naprawde niezle. Widac ze ludzie sie staraja - z frekwencja bylo
        zwykle srednio - to nasz Czestochowski problem.

        Mocna poozycje zajelo Jurajskei Lato Filmowe - to juz tradycja.
        Byla wystawa grafik Chagalla - to juz kontynuacja tradycji, bo kiedys byl
        Malczewski.

        widac ze brakuje kina, ale na cale szczescie juz jest blisko do mozliwosci
        plawienia sie w oceanie filmu :))

        Jasne ze brakuje aquaparku, trzeba wyjezdzac poza miasto.

        Nie zgadzam sie natomiast absolutnie z z tym dostaniem w morde.
        Do 1989 roku balem sie chodzic do niektorych rejonow Czestochowy.

        Lubimy narzekac, ale widac ze nawet te gorsze kawalki sie cywilizuja stopniowo
        i naprawde mozna tam spokojnie chodzic.

        Pozdrawiam,

        P.S. Jak ktos napisal na tym forum, prowincjonalizm to stan ducha a nie kwestia
        polozenia.
        Tak samo zapyzialosc czy koltunstwo.

        A ja dodatkowo nie lubie jeszcze czestochowskiego masochizmu - u nas jest
        najgorzej na swiecie i my jestesmy najgorsi na swiecie :))
        • Gość: Iris Re: Czy w Częstochowie można ciekawie spędzić wak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.04, 08:23
          Świetnie to ująłeś xx-ie.Urodziłam się w Częstochowie i to miasto zawsze będzie
          mi najbliższe(chociaż skrycie kocham Warszawską starówkę)Mam naadzieję,że
          Aleje ,które i tak są śliczne, po zamknięciu ruchu zostaną prawdziwą perełką!
          Stary rynek tez jest uroczym miejscem szczególnie z targami staroci :o)Polecam
          spacer Promenadą Niemena.Owszem może i można dostać w mordę na końcu promenady
          w lasku ale po co szwendać się tam po nocy?W nocy zawsze istnieje takie ryzyko
          na każdym skrawku naszego globu!Pozdrawiam i zapraszam do Częstochowy.Nie jest
          to wcale najgorsze miasto tak jak sądzą niektórzy!
    • Gość: konrad Re: Czy w Częstochowie można ciekawie spędzić wak IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 20.08.04, 11:55
      Masz korty tenisowe, stadniny koni i inne ciekawe rzeczy zajmij sie czyms.
Pełna wersja