snoopyblue
04.08.04, 11:04
3 sierpnia , tramwaj z numerami bocznymi 603 i 604 , godzina odjazdu z pętli na północy 11:19 . cyferki wybite na moim bilecie 0303081113 .
między przystankami Wyzwolenia , a Promenadą wstaje dwóch kanarów i sprawdzają bilety . pod koniec podchodzi jeden do ostatniej osoby i prosi o bilet do sprawdzenia . oto dialog :
- dzien dobry , proszę bilet do kontroli .
- nie mam .
- to poproszę dowód .
- też nie mam .
- to jakąś legitymację ? (pasażer wygląda na studenta)
- nie mam , nie studiuję .
- no to czemu Pan nie skasował biletu ? (tramwaj dojeżdża do przystanku koło promenady)
- bo mnie nie stać (pasażer - jeansy i koszulka bez ściemy firmowe)
- to niech Pan następnym razem skasuje bilet (...i wysiadł)
zastanawia mnie fakt dlaczego jednego dnia kanary gnoją dosłownie starszą babcię co ma 500 zł renty , a innego dnia olewają wypisywanie kary ludziom , którzy widać że ich stać nawet na miesięczny . robią to bo mają nie wiem co... dobry humor ?