lomka
27.08.13, 21:59
kolejna już opowieść z cyklu ciekawostki częstochowskiego MPK. Chcąc dostać się z Dąbia autobusem linii 28 godzina 19 z minutami ustawiam się dzielnie na przystanku.. czekam 10 , 20 min autobusu nie ma. lecę wiec na przystanek 13stki z nadzieja ze tam autobus zjawi się o czasie, niestety czekam 10..20..min. sumując czekam juz prawie 1h na dąbiu na przystankach. zrezygnowana kieruje sie na tramwaj, a tu zza horyzontu wynurza się 13 wiec wpadam w dziki pęd, ażeby zdarzyć na autobus. wsiadłam!po drodze kierowca 13 nie spieszy sie specjalnie, malo tego, niepospieszny kierowca zamyka drzwi dwukrotnie podczas gdy ludzie jeszcze wsiadaja. Ale Ale to nie koniec podróży bo w końcu murze dojechać na północ, przesiadka na 24!! a tu niespodzianka!!! 24 jeeeedzie!! przed nosem 3 min przed czasem !!
wiec nadal stoje na przystanku 25 oczekując na autobus, prszyjezdza tylko 2 min po czasie docieram do domu pokonujac jeden przystanek pieszo!
i to wszytsko za 100zł miesiecznie!!