piotrdawidowicz 12.09.13, 22:25 Wszytko co dobre kiedyś się kończy szkoda że w przypadku taktów tak szybko to się stało. Standard znów zastąpiono chaosem. Cytując klasyka spieszmy się kochać takty tak szybko odchodzą... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: sanderus Re: LIST. Rezygnacja z cyklicznych rozkładów jazd IP: 212.59.252.* 12.09.13, 22:33 "Rezygnacja z cyklicznych rozkładów jazdy autobusów to błąd..." Nie pierwszy,nie ostatni popełniony błąd w tym "dobrym mieście" na żywym organiźmie komunikacji miejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
bryczkarz1 LIST. Rezygnacja z cyklicznych rozkładów jazdy ... 12.09.13, 23:08 "W Częstochowie niedawno udało się ustanowić na wszystkich liniach miejskich rozkłady taktujące, czyli zapewniające pasażerom autobus w stałych odstępach czasowych." Nieprawda. Na liniach 10, 21, 22, 24 nie było stałych taktów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Kasprzyk Re: LIST. Rezygnacja z cyklicznych rozkładów jazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.13, 08:32 Bo to zawsze jest tak jak sie ma do czynienia z państwowym bajzlem, w którym rządzą związki i jakieś kliki a nie z prywatnym przedsiębiorstwem gdzie ktoś by zarobić musi świadczyć usługi na możliwie najwyższym poziomie. Takty są jednym z tego przykładów Na linii 26 takty były i się sprawdzały jednak ktoś się wzburzył, że kierowcy marnotrawią czas bo stoją więcej niż dawne 7 minut na pętlach, w efekcie kolejnych zmian rozkładów (w ciągu 2-3 miesięcy było kilka) takty zlikwidowano wprowadzając dawny chaos natomiast na pętli PEGAZ kierowcy stoją czasami i po pół godziny. Ciekawe, że to co na zachodzie, zresztą w Polsce już też, działa jak w zegarku w naszym grajdole jest nieosiągalne, ale podobno jedyny człowiek z MZDiT, który osiował zmieniać coś na plus właśnie się pożegnał z posadą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qbus Re: LIST. Rezygnacja z cyklicznych rozkładów jazd IP: 62.233.210.* 13.09.13, 09:24 W każdym mieście da się. Przeglądnicie sobie rozkłady mpk Krakow, mzt Warszawa czy nawet mpk Tarnów! No ale "Częstochowa to dobre miasto"! Odpowiedz Link Zgłoś
rj42200 "celem redukcji ilości samochodów" 13.09.13, 09:41 "z nadwerężonej komunikacji nie odpływali pasażerowie, a nawet pozyskiwać nowych pasażerów celem redukcji ilości samochodów w centrum" jakiś czas temu zmieniłem miejsce pracy i idealnie spasował mi dojazd tramwajem Raków - Centrum odległość ~5-5,5 km (samochodem) - koszt przejazdu 2 * 2,6 zł = 5,2 zł samochodem, przyjmując spalanie 10 l / 100 km przejechanie 10 km = 1 l gazu = 2,50 zł + dodajmy koszt odpalenia na benzynie niech będzie nawet 1 zł (chociaż i tak przypuszczam że mniej) daje razem 3,5 zł przejazd samochodem kosztuje mnie ponad 30% taniej niż przejazd tramwajem, a mobilność samochodem zdecydowanie większa - dlatego zrezygnowałem z dojazdów komunikacją miejską - chciałem dobrze ... wyszło jak zawsze :) to jest akurat mój indywidualny przypadek, mam w firmie wewnętrzny parking więc odpada koszt karty parkingowej i problemów z zaparkowaniem, bilet miesięczny też nie był dla mnie, bo w innych celach rzadko korzystam z komunikacji miejskiej, a dosyć często też zdarza mi się dojeżdżać do pracy rowerem Odpowiedz Link Zgłoś
dyziek_o Re: "celem redukcji ilości samochodów" 13.09.13, 10:12 Coś mi się widzi, - rj42200, - że jednak lekko-ś się "rypnął" w swoich rachunkach. Koszt paliwa bowiem, nie jest kosztem eksploatacyjnym. No chyba, że nie używasz oleju, nie jeździsz na oponach, przeglądów też nie dokonujesz ?! Ponadto, ten samochód to pewnie w prezencie otrzymałeś?! O drobiazgach jak płyn hamulcowy, do spryskiwaczy, myjka, zamiana letnich na zimowe i abaratno przez grzeczność nie wspominam. Jak również o ewentualnych naprawach po iluś tam latach eksploatacji, - tudzież. Proponuję to jeszcze raz policzyć. Dyzio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: "celem redukcji ilości samochodów" IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.13, 10:45 Częstochowa jest na tyle małym miastem, że jazda KM faktycznie jest nieopłacalna. Gdybyś te 10 km jechał w korku to spaliłbyś kilkukrotnie więcej, a w dodatku jechał 2x dłużej niż rowerem lub tramwajem po wydzielonej trasie. Ot, tak to wygląda w większych aglomeracjach. Natomiast ceny biletów to inna sprawa, bo jak za jakość oferowaną przez częstochowskie MPK to są horrendalnie wysokie. Żeby przejechać pół miasta wystarczy kilka przystanków, gdzie w miastach z porównywalnymi cenami biletów po przejechaniu tych kilku przystanków zostało Ci jeszcze drugie tyle do opuszczenia granic dzielnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
rj42200 Re: "celem redukcji ilości samochodów" 13.09.13, 14:50 jak najbardziej się z Tobą zgadzam, tylko tutaj poruszamy się po Częstochowie a nie po dużej aglomeracji Odpowiedz Link Zgłoś
rj42200 Re: "celem redukcji ilości samochodów" 13.09.13, 14:38 oczywiście brałem to wszystko pod uwagę, - samochód i tak bym kupił bo muszę go mieć / chcę go mieć (nie używam go jedynie do jazdy do pracy) - olej i tak muszę/powinienem wymieniać raz do roku, nie robię tylu kilometrów, żeby była konieczność robić to częściej - posiadając samochód nawet rzadko użytkowany i tak przeglądy muszę płacić - opony i tak bym musiał zmienić nawet jakbym autem jeździł tylko w weekendy - zużycie opon ... tutaj mógłbym się z Tobą zgodzić, rzeczywiście mogą się zużywać szybciej ... ale i tak ja, osobiście jeden komplet letnie/zimowe zużyję przez 4-5 lat - po tym czasie i tak powinno się je wymienić ze względu na stan gumy - rzeczywiście płynu do spryskiwaczy zużywam więcej dla mnie koszt paliwa jest rzeczywistym kosztem eksploatacyjnym przy dojazdach do pracy, wyraźnie zaznaczyłem że sytuacja dotyczyła się mojej osoby. Nie jestem jakąś wielką indywidualnością, raczej przeciętnym użytkownikiem samochodu i zwykłym pracownikiem - takich osób "reprezentatywnych" jak ja może być więcej - takich którzy i tak będą posiadać samochód a zastanawiają się nad alternatywą w postaci komunikacji miejskiej. W tym rozrachunku komunikacja miejska wcale nie jest na tyle atrakcyjna, żeby zrezygnować z samochodu. Nie jestem też zwolennikiem i niewolnikiem samochodu, na prawdę chciałem się przesiąść na tramwaj. Odpowiedz Link Zgłoś
dyziek_o Re: "celem redukcji ilości samochodów" 13.09.13, 17:34 Ależ w porządku, - "rj...."! Ja nie mam nic przeciwko temu, byś sobie swoim samochodem jeździł, gdzie tylko chcesz. Chodziło mi tylko o to, że koszt paliwa nie jest kosztem eksploatacji. Tak się przy....łem. Sam nie wiem o co! Pozdrowienia, Dyzio. Odpowiedz Link Zgłoś