Nie ma chętnego na dzierżawę szpitala przy ul. ...

15.09.13, 10:44
proponuję by teraz związkowcy i radni za własne środki wydzierżawili szpital i zapewnili kontynuację pracy tej placówki. Matematyki nie da się oszukać, a z pustego się nie naleje.
W szpitalu działa oddział kardiologiczny fundacji , może więc stworzyć lub znaleźć fundację wspierającą pozostałe oddziały szpitala ?
    • Gość: e leszek miller z SLD nich wspomoże IP: *.ecatel.net 15.09.13, 12:17
      oni przecież wspierają związki zawodowe i chcą się podłączyć pod ich działania protestacyjne.
      Chyba że to tylko po to ab się do koryta dorwać?
    • przem0_25 Nie ma chętnego na dzierżawę szpitala przy ul. ... 15.09.13, 12:24
      Tak czy siak to jest puszka bez dna.Budynek na Mickiewicza jest budynkiem zabytkowy jeśli nie trzeba będzie wymieniać tynków, które obecnie są w opłakanym stanie, popękane , to trzeba będzie walczyć z pleśnią i wymianą okien . Do tego dochodzi problemy medyczne czyli brak sprzętu itp. . Według mnie był budowany szpital za PRLu lecz budowa staneła teraz zastąpił by Mickiewicza , ale teraz służy jako ZUS . Mamy Szpital na PCK ale wszystkie oddziały powoli przenosi się na Parkitkę , a powinno się rozbudować i jak muszą być przynajmniej 2 oddziały położnicze w mieście to czemu nie na Tysiącleciu i na Parkitce . A jeśli chcemy nadal ładować pieniądze na ciągłe remonty i sprzęt to pomyślmy o tym aby zakwalifikować budynek szpitala na Mickiewicza do rejestru zabytków , zrobić na parterze wystawę starych narzędzi lekarskich i aptekarskich , i wtedy postarać się o dofinansowanie państwa .
      • Gość: limek Re: Nie ma chętnego na dzierżawę szpitala przy ul IP: *.net.stream.pl 15.09.13, 12:37
        rzeczywiście lepiej zrobic 2 porodówki w szpitalu wojewódzkim a ten zabytek zamknąc tym bardziej że połowa tego bunkra stoi pusta
      • Gość: swojak Re: Nie ma chętnego na dzierżawę szpitala IP: *.szymanowskiego.trustnet.pl 22.09.13, 23:58
        pomysł z muzeum całkiem niezły, ale już tak poważnie, to w mieście mamy za dużo szpitali starych i kosztochłonnych, wymagających ciągłych remontów. Może pora pomyśleć o rozwiązaniu bardziej rewolucyjnym i systemowym. Dobry temat na kampanie wyborczą i poważne zobowiązanie ze strony lokalnych polityków.
    • Gość: xyyz Re: Nie ma chętnego na dzierżawę szpitala przy ul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.13, 13:06
      A ja proponuje zebys się zapoznal z realiami, np. jak wygląda dzierzawa szpitala w Blachowni rozwój, inwestor itp. Miałem tam, kilka miesięcy temu, osobe z rodziny. To jest jedna wielka tragedia. Nie ma lekow, nie ma jedzenia (jest tylko sniadanie - kromka chleba z lura imitujaca herbate). Jeśli tak mialby wygladac szpital na Mickiewicza to może to i lepiej żeby go w ogole zlikwidować.
      • Gość: swojak Re: Nie ma chętnego na dzierżawę szpitala IP: *.szymanowskiego.trustnet.pl 22.09.13, 23:45
        więc patrząc realnie, w Blachowni dzierżawca szpitala zawiódł, cięcia kosztów przekroczyły zdrowy rozsądek, ale to nie oznacza, że ten sam dzierżawca będzie w Częstochowie i historia się powtórzy. Jak już powszechnie wiadomo, szpital w Blachowni już w tym roku będzie miał nowego gospodarza i wszystko wskazuje na to, że w tym szpitalu nastąpią zmiany na lepsze.
        Częstochowski szpital, to temat trudny, ale są możliwe inne scenariusze wyjścia z tej sytuacji.
      • ineslemon Re: Nie ma chętnego na dzierżawę szpitala przy ul 25.09.13, 11:30
        Gość portalu: xyyz napisał(a):

        > A ja proponuje zebys się zapoznal z realiami, np. jak wygląda dzierzawa szpital
        > a w Blachowni rozwój, inwestor itp. Miałem tam, kilka miesięcy temu, osobe z ro
        > dziny. To jest jedna wielka tragedia. Nie ma lekow, nie ma jedzenia (jest tylko
        > sniadanie - kromka chleba z lura imitujaca herbate). Jeśli tak mialby wygladac
        > szpital na Mickiewicza to może to i lepiej żeby go w ogole zlikwidować

        Nie jesteś do końca zapoznany z realiami gdyż nowy dzierżawca przejmuje szpital od 1 grudnia b.r.,póki co pretensje do p.Skrzypczyńskiego,że szpital świeci pustkami i jedzenia dla chorych nie ma.
    • gregoson Nie ma chętnego na dzierżawę szpitala przy ul. ... 15.09.13, 16:10
      Proszę mi wytłumaczyć jak znaleźć frajera, który ma wziąć w dzierżawę instytucję przynoszącą straty 2 400 000 PLN rocznie. Ktoś musiałby się z p..em na główki zamienić.
      • Gość: bb Re: Nie ma chętnego na dzierżawę szpitala przy ul IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.13, 13:32
        Prywatnemu inwestorowi ten szpital by się opłacał i by w niego inwestował. Oczywiście wiązałoby się to ze zwolnieniem połowy zbędnej załogi, więc związkowcy protestują.
        • Gość: rene Re: Nie ma chętnego na dzierżawę szpitala przy ul IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.13, 23:16
          Ludzie porównajcie sobie jak wyglądają oddziały w Blachowni, a oddziały w Biegańskim. O czym wy mówicie, jaka zbędna część załogi. Aby pisać takie bzdury trzeba mieć rozeznanie w temacie. Pozamykajcie szpitale, tak jak Hutę, zwolnijcie ludzi, a potem będzie płacz i zgrzytanie zębów, że termin do przyjęcia na oddział do diagnostyki wynosi np. pół roku. Sami się do tego przyczynicie. Oddział np. interny w Biegańskim ma dobrą opinię, tam się nie oszczędza, lecz diagnozuje i leczy niezależnie od wieku, czy nie aby stąd te długi ? Szpital to nie zakład produkcyjny, długi były, są i będą.
        • Gość: swojak Re: Nie ma chętnego na dzierżawę szpitala IP: *.szymanowskiego.trustnet.pl 22.09.13, 23:50
          może i by się opłacało, ale prywatny inwestor potrafi liczyć kasę. Jednak nie wszystko się dziś opłaca, a wartość różnych nieruchomości w naszym mieście = tyle, ile ktoś zechce za nią zapłacić.
    • Gość: on 50 Re: Nie ma chętnego na dzierżawę szpitala przy ul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.13, 17:15
      Widocznie nowy inwestor nie miał na tyle kasy by przejąc ten szpital .Gdyby zależało mu na dalszym leczeniu pacjentów poszedłby na ugodę z perosonelem i związkami i przyjał warunki załogi.Wniosek nasuwa sie sam jak nie masz pięniędzy nie rozkrecaj biznesu.
      • ineslemon Re: Nie ma chętnego na dzierżawę szpitala przy ul 26.09.13, 19:55
        Gość portalu: on 50 napisał(a):

        > Widocznie nowy inwestor nie miał na tyle kasy by przejąc ten szpital .Gdyby zal
        > eżało mu na dalszym leczeniu pacjentów poszedłby na ugodę z perosonelem i związ
        > kami i przyjał warunki załogi.Wniosek nasuwa sie sam jak nie masz pięniędzy nie
        > rozkrecaj biznesu.

        Ciekawy wniosek...
        Być może było tak,że prywatny inwestor zrezygnował,bo warunki przetargu były nie do przyjęcia?
      • Gość: swojak do on 50 Re: Nie ma chętnego na dzierżawę szpitala przy ul IP: *.szymanowskiego.trustnet.pl 27.09.13, 00:19
        Twój wniosek jest taki jak powiedzenie: gdyby babka miała wąsy to ....? Również można napisać: gdyby związkom zawodowym i pracownikom w nich nie zrzeszonych zależało na dobru pacjentów i ich dalszemu leczeniu, to zamiast się upierać przy nie realnych wymaganiach, wsparliby działania dyrekcji szpitala i inwestora, a teraz cieszyliby się że idą lepsze czasy. No cóż jest jeszcze inna opcja - nierobienia nic, aż to wszystko padnie. Kto za tą zabawę zapłaci ? Wszyscy podatnicy Częstochowy z budżet.
        • Gość: xx Są pewne prawa ekonomii... IP: *.free.aero2.net.pl 27.09.13, 01:03
          Jest oczywiste, że pewne sektory są z definicji i z samego swojego istnienia deficytowe.
          Jest to m.in. szkolnictwo, nauka, służba zdrowia wymieniając najważniejsze z nich.
          Czy wszyscy w tym mieście już tak skretynieli, że tego nie rozumieją ?.
          To jest OCZYWISTE, że szpital NIGDY dochodowy nie będzie.
          Zysk z tego typu inwestycji leży gdzie indziej.
          Przyjęcie zasady, że każdą jednostkę traktuje się jako źródło potencjalnego zysku
          w oderwaniu od otoczenia zewnętrznego prowadzi w efekcie do wprowadzenia skrajnie prymitywnej i rabunkowej formy ekonomii prowadzącej w dłuższym okresie czasu do postępującej destrukcji ekonomicznej całych regionów.
          • Gość: swojak Re: Są pewne prawa ekonomii... IP: *.szymanowskiego.trustnet.pl 27.09.13, 21:53
            Do tego co napisałeś - xx, dodam, że nie tylko prawa ekonomii są ważne, ważny jest zdrowy rozsądek, interes społeczny i płynący z tego zysk w postaci jakości i długości życia człowieka jako jednostki i społeczeństwa. Dlatego mamy taki a nie inny systemu ubezpieczeniowy - solidarny. Wielu płaci, ale nie wszyscy się leczą. Pytasz czy wszyscy w tym mieście skretynieli? Ja wiem, że nie wszyscy, ale oni są w mniejszości i nie podejmują decyzji. Ponadto to nie w tym mieście (i dobrze) ustalane są kluczowe zasady finansowania ZOZ i całego systemu. Problem przerasta nasze możliwości. Ale to nie oznacza, że jesteśmy zwolnieni z racjonalnego myślenia i gospodarowania. A w przypadku tego szpitala, mam wrażenie, że Ci od których ta właściwa postawa i decyzje zależą zachowują się irracjonalnie. I choć może wydawać się że szpital nie będzie przynosił zysku finansowego, to jednak jest wiele placówek, które taki zysk generują, bez uszczerbku dla jakości leczenia pacjentów. Nie zawsze jedno wyklucza drugie. Trzeba tylko dużo dobrej woli, chęci, zrozumienia innych, uczciwości i konkretnego działania.
            Dla mniej wtajemniczonych, ale zainteresowanych. NFZ przeprowadził w 2012r ok. 4000 kontroli w ZOZ, w ok. 65% placówek stwierdzono nadużycia (lub jak kto woli przekręty) na kwotę 85 mln zł. To znaczy, że inne ZOZ działające uczciwie nie dostały prawie 85 mln. na świadczenie usług. Średni koszt leczonego jednego obywatel w danym miesiącu to 3.500zł, a składka wpłacana na konto ZUS na tzw. zdrowotne to 261zł. Wpłaca jeden pracujący, np. ojciec lub matka (albo oboje) a do ZUS zgłasza do świadczeń np. 2 lub więcej dzieci. Składki wpłacane za pośrednictwem KRUS to już w ogóle szkoda o tym pisać. Łatwo policzyć ile osób pracujących musi wpłacić, żeby pokryć średnią kosztów leczenia jednego pacjenta. Jak często słyszę od różnych pacjentów, ja płacę składkę i mnie się należy (najlepiej wszystko co najlepsze i najnowsze w medycynie). Jak często oni nie wiedzą ile to faktycznie kosztuje. No cóż odbiegłem od problemu szpitala na Mickiewicza, który mam nadzieję, zostanie pomyślnie rozwiązany dla mieszkańców Częstochowy, ale od rozwiązania tego problemu są inni decydenci. Wszystkim im życzę jak najwięcej dobrej woli i skutecznego działania.
Pełna wersja