Kolejne dziwadło od MZDiT

18.09.13, 22:20
Co sądzicie o nowym dziele naszych drogowców?
42200.blox.pl/2013/09/Zawracanie-pod-estakada-rakowska.html
Moim zdaniem nawierzchnia jest nie do przyjęcia - co to za wynalazek żeby utrudniać kierowcom jazdę poprzez zastosowanie kamieni zamiast asfaltu? "o wyborze nawierzchni tzw. rozbieralnej zadecydowały podziemne instalacje, których nie chciano przesuwać" a po co tu cokolwiek przesuwać? Nie wystarczy zalać asfaltem?
    • Gość: pou Dzisiaj rwali nową kostkę koło estakady IP: *.arbelon.com.pl 18.09.13, 22:33
      dzisiaj rwali nową kostkę i kładali jakieś kable. koło estakady, w okolicach planszy "żądamy tutaj przejścia...."
      czekam, kiedy zaczną rwać nowy asfalt na Jagiellonskiej wzdłuż torów tramwajowych. znając polską świecką drogową tradycję już niedługo, za dobrze to wszystko wygląda. trzeba walnąć łaty, żeby woda się dobrze zbierała.
      Polak to ci mądry jest, a jaki przewidywalny.
    • Gość: sh8deg Re: Kolejne dziwadło od MZDiT IP: *.96.244.159.tvksmp.pl 18.09.13, 22:56
      pewnie niedzielni kierowcy nie wiedzą, weź no Panie Tomku się za prawdzie problemy 8x poczytaj warunki techniczne dróg, jakie mają wytyczne jezdnie różnych kategorii i wtenczas możemy rozpocząć dyskusję :)
      • Gość: awers Re: Kolejne dziwadło od MZDiT IP: *.dynamic.chello.pl 19.09.13, 19:31
        A jakie to sa warunki ktore uniemozliwiaja polozenie tam normalnej nawierzchni zamiast tego kamienistego dziwadla? Pewno te same ktore kaza klasc kostke na sciezkach rowerowych.
    • Gość: @flyfish Jestem na tak i na nie temu cudu pod estakadą IP: 79.162.197.* 19.09.13, 20:08
      Rzeczywiście, dobrze, że ten pas w końcu powstał. Sporo z tych aut, stojących na "lewym" lewoskręcie oczekiwało na "nawrotkę". Teraz ruch odbywa się tam płynniej, zwłaszcza w "porannym szczycie".
      Co do materiału z jakiego wykonano nawierzchnię, to też mam do niego obiekcje. Jedzie się po tym jak po kocich łbach na tyłach Puchatka z tym, że tam pasuje to do stylu "starego miasta", a tu pod estakadą wygląda to jak kwiatek w kożuchu. Moim zdaniem ta nawierzchnia zwyczajnie dezinformuje kierowcę. Ma się wrażenie, że to coś w rodzaju zatoki postojowej. Brak jest oznakowania poziomego i trudno będzie o czytelne wymalowanie strzałek, bo zwyczajnie, szary i porowaty kamień, jest gorszym tłem od ciemnego i gładkiego asfaltu. "Rozbieralność" nawierzchni też do mnie nie przemawia - widziałem ile czasu i pracy kamieniarskiej wymagało ułożenie tych kamulcy. To nie kostka brukowa na chodniku. Podbudowa jest solidniejsza, a spoiny to nie sam piasek, ale zaprawa cementowa. Rozebranie tej nawierzchni, oczyszczenie kamieni i fachowe ułożenie ich na powrót, będzie czasochłonne i na pewno nie będzie tanie. Ale, mądre głowy zdecydowały inaczej...
Pełna wersja