iza-konstan
21.09.13, 19:56
Nasza Wspólnota Mieszkaniowa jest zarządzana przez Administrację TBS od wielu lat.
Zawsze bezgranicznie ufałam wszelkim operacjom, które Administracja dla nas wykonywała. Tworzyła dokumenty prawne w tym uchwały, robiła przetargi, kontrolowała wszystko w tym także prace różnych firm, które były dla nas wykonywane.
W ostatnich dniach sąsiadka będąca w Administracji zauważyła, że karta do głosowania, którą oddała jest podrobiona, to znaczy nie jest jej. Widniał na niej podpis z jej nazwiskiem i oddanym głosem, jednak to nie ona go wykonała. Oddała kartę całkowicie pustą. Jak więc mógł znaleźć się na niej jej podpis ?
Oczywiście karta została wymieniona w Administracji na nową i ponownie zakreślona. W zasadzie nie ma już sprawy, gdyż jej głos został ponownie wliczony w uchwałę, więc wszystko wg zapewnień kierownika jest już poprawnie, nie ma się czym denerwować.
Szanowni Państwo to co tutaj zaszło bije w nasz wszystkich właścicieli. To jest niedopuszczalne. Cała sprawa obecnie przycichła, jednak nie daje mi spokoju, gdyż także mój głos mógł zostać zmieniony w tej jak i wcześniejszych uchwałach. Udam się w najbliższym czasie i zweryfikuję swoje głosy z różnych uchwał. Nie wiem co uczynię jak także u mnie wystąpi taka sama sytuacja.
Czy takie zajście należy zgłosić na Policję? Czy sama administracja TBS nie powinna sprawy wyjaśnić?
Kto powinien takim incydentem się zająć? Spotkali się Państwo z podobnymi sytuacjami u tego Zarządcy ?
Całkiem niedawno kierownik jednego z oddziałów został skazany wyrokiem za przekręty. Czy można jakoś sprawdzić rzetelność Zarządcy w wykonywanych czynnościach? Czy może inny zarządca jest lepszy od TBS?, proszę o komentarze.