n.u.d.a
02.10.13, 22:21
Podobno na Parkitce będzie wolnych 140 etatów :) "podobno", bo jak doktorzy "specjaliści" policzą, ile stracą na odcięciu się od szpitala (aparatury, leków, dostępu do pacjentów) to zmienią pewnie zdanie i za średnią krajową zgodzą się pracować, bo to przecież i tak jest tylko "ochłap" z realnych dochodów. Np. ginekolog specjalista jak to jakiś doktorek raczył zauważyć zarabia przy dyżurze świątecznym 90 zł brutto. Ale dzięki temu, że pracuje w tym szpitalu ma pacjentki: 100 zł/ 10 min. = 600 zł na godzinę (nie sądzę, żeby wszystko szło przez US ale niech tam, powiedzmy 500 zł na godzinę). Niech pracuje 5 godzin dziennie = 2500 netto. No i załóżmy 8 dni w miesiącu, czyli 20.000 netto. Nie licząc innych pieniędzy.
Kto chętny do pracy za średnią krajową? myślę, że dyrektor szpitala z chęcią przyjmie nowych lekarzy. A jak ustabilizuje politykę płacową to i kasa na sprzęt i na lekarstwa się znajdzie :)
A jak czytam o "specjalistach" z Parkitki to śmiać mi się chce. Może i niektórzy rzeczywiście są specjalistami, ale wielu specjalistą jest tylko i wyłącznie z nazwy... a no i oczywiście, większość to specjaliści od brania publicznej kasy.