Gość: wrrrr
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.08.04, 19:50
niedawno - jakies 3h temu bylo oberwanie hmury ... gdybym przez przypadek nie zszedl do piwnicy to nie wiem ile wody by bylo... w momencie jak zszedlem bylo w piwnicy po kostki, przed garazem po kolana. dzieki pomocy sasiadow wylalismy wszystko za pomoca wiader i miotel. WIELKIE PODZIEKOWANIA DLA SASIADOW. mieszkam w szeregowce na tysiacleciu. idac pod GORE ulicy widzialem caly czas takie same obrazki jak u mnie. zalany podjazd i woda dostajaca sie wglab. tylko NAJNIZEJ polozona szeregowka ( w ktorej mieszka prezes spoldzielni i radny - chyba juz nie, ale co tam ) nie ulegla zalaniu. nie interesuje mnie czemu im sie upieklo tylko co w tej sytuacji moge zrobic? na co sie powolac? straty nie sa znaczne, ale zawsze sa!
pozdrawiam