Protestującymi lekarzami zajmie się prokurator

06.11.13, 21:36
Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Uważa, że grupa lekarzy reprezentująca 140 kolegów, którzy chcą odejść z pracy na Parkitce i Tysiącleciu, może narażać życie i zdrowie pacjentów.
Doniesienie wpłynęło do prokuratury w ubiegłym tygodniu. Jest rezultatem protestu, jaki 140 lekarzy - prawie połowa zatrudnionych w szpitalu - rozpoczęło 26 września, składając w dyrekcji wypowiedzenia umów o pracę. Całą tę grupę reprezentuje kilkuosobowy komitet negocjacyjny. To on w imieniu kolegów wyjaśniał mediom: - Nie mamy żadnych żądań płacowych. Odchodzimy, bo nie możemy brać na siebie odpowiedzialności za zdrowie i życie pacjentów. Sprzęt w szpitalu od dawna nie ma ważnych przeglądów i nie jest serwisowany. Nie mamy leków. Ogranicza się nam dostęp do badań. Nasze ostrzeżenia ignorowano. Winni tej sytuacji są zastępcy dyrektora do spraw medycznych i ekonomicznych; żądamy ich zwolnienia.

Samorząd lekarski trzyma z protestującymi

Wicemarszałek województwa Mariusz Kleszczewski odpowiedział na te zarzuty, porównując wydatki częstochowskiego i innych szpitali marszałkowskich na leki, sprzęt i badania. Udowadniał, że nigdzie nie są tak wysokie jak w naszym mieście. Jednocześnie podkreślał: - Odejście lekarzy to ostateczność. Mam nadzieję, że do niej nie dojdzie.

REKLAMA
Problem z klejeniem?Fix ALL – klei i uszczelnia wszystko, w każdych warunkach. Wytrzymały i wodoodporny. więcej Pożycz do 150 tys. zł bez wizyty w oddziale.W Alior Banku rata pożyczki będzie najniższa. więcej
Nextclick
Dyrektor szpitala Jarosław Madowicz mówił natomiast, że ma trzy miesiące (tyle trwa okres wypowiedzenia) na znalezienie wyjścia z kryzysu. Planował zatrudnić nowych specjalistów, nie przewidywał tu większych problemów, twierdził, że cały czas zgłaszają się lekarze szukający pracy. Nie wykluczał, że na początku przyszłego roku trzeba będzie ograniczyć przyjęcia pacjentów, a niektóre oddziały zamknąć - do czasu, aż zatrudnienie wróci do normy. Tego, że się tak stanie, był pewien, zapowiadał nawet: - Gdyby wszyscy, którzy złożyli wymówienia, chcieli wrócić, nie każdego przyjmę.

Z nieoficjalnego źródła wiemy, że w ciągu miesiąca dyrektor zatrudnił trzy osoby. On sam mówi, że przyjął ich do pracy kilka. - 140 nie znajdę. Zwłaszcza że Izba Lekarska w Częstochowie zastraszyła ewentualnych kandydatów. Ogłosiła przecież, że środowisko lekarskie potępi każdego, kto przyjdzie na miejsce zwalniających się. Dlatego liczę na rozsądek tych, co złożyli wypowiedzenia. Mam nadzieję, że wrócą do pracy - deklaruje szef Parkitki i Tysiąclecia. Twardo jednak trzyma się wcześniejszych zapowiedzi: nie wszystkich zatrudni ponownie.

Naczelna Izba Lekarska, uznając protest za zgodny z kodeksem etyki, ostrzegła: "Lekarze, którzy zdecydowali się na podjęcie pracy w tym szpitalu, powinni zdawać sobie sprawę, że podejmują poważne ryzyko pracy w warunkach, przeciwko którym protestowali ich Koleżanki i Koledzy". Izba okręgowa ujęła to mniej oględnie: "Podejmowanie pracy w miejsce zwalniających się pracowników Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przez innych lekarzy będzie zasługiwało na dezaprobatę środowiska i zostanie uznane za nieetyczne".

Powstają harmonogramy wygaszania oddziałów

Minął miesiąc. Droga do rozwiązania konfliktu wydaje się równie daleka jak na początku.

- Robimy to samo, co robilibyśmy normalnie: przetargi na serwisowanie sprzętu medycznego zostały rozpisane, teraz czekamy na wyniki - mówi dyr. Madowicz. - Co do rzekomego braku leków (nie wiem, dlaczego nasi lekarze uważają, że jest ich za mało), to nie wyciągnęliśmy znienacka ukrytych gdzieś zapasów. W Częstochowie kupuje się ich najwięcej w województwie, co potwierdzają twarde dane ze wszystkich szpitali marszałkowskich. Sprawę omówiłem z komitetem terapeutycznym, który ustala, jakie leki ma kupić szpital. Ustaliliśmy, że komitet będzie się spotykał częściej, lekarze przekazali mu swoje uwagi (w pewnym sensie uderzają tu w samych siebie, bo komitet terapeutyczny składa się właśnie z lekarzy). Zakładam więc, że te najważniejsze postulaty zostały spełnione. Co do moich zastępców, to konkurs na wicedyrektora do spraw medycznych został rozpisany - tak jak miał być (Urząd Marszałkowski właśnie powołał komisję konkursową). Na stanowisku pozostaje mój zastępca do spraw ekonomicznych. Po pierwsze, nie mam podstaw, by uważać, że źle wypełnia swoje obowiązki, a po drugie, nie może być tak, że grupa pracowników dyktuje, kto ma być zatrudniony na danym stanowisku, a kto nie i - gdy się jej nie spodoba - wymuszać jego zwolnienie.

Z drugiej strony dyr. Madowicz zobowiązał ordynatorów, by przygotowali harmonogram wygaszania tych oddziałów, z których odchodzi większość lekarzy (to prawie cała Parkitka - poza ginekologią i położnictwem, kardiologią, neurologią, udarami i rehabilitacją neurologiczną; z Tysiąclecia chce odejść personel OIOM-u, laryngologii, rentgena oraz część ludzi z interny). Dyrektor tłumaczy, że to przyjęta w takich wypadkach procedura, trzeba przecież uprzedzić Wydział Zarządzania Kryzysowego. Z przedstawionych mu dokumentów wynika, że np. na intensywnej terapii już w połowie grudnia trzeba będzie całkowicie wstrzymać przyjęcia nowych pacjentów, bo nie wiadomo, czy po 1 stycznia będzie się miał nimi kto zająć.

- W sytuacji awaryjnej spróbuję uratować część oddziałów, powierzając ich prowadzenie zewnętrznym podmiotom - zdradza dyrektor. - Będą to firmy prywatne, być może nawet spółki założone przez lekarzy zatrudnionych w naszym szpitalu. Zainteresowanych dzierżawą tego typu nie brakuje. Na początek wybrałem dwa oddziały, ale na razie nie chcę ujawniać, które.

Z nieoficjalnego źródła dowiadujemy się, że chodzi o stację dializ i radiologię.

Prokuratura na decyzję ma 30 dni

Przede wszystkim zaś dyr. Madowicz zaalarmował prokuraturę. Uznał, że komitet negocjacyjny łamie przepisy ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, zaś akcja protestacyjna 140 lekarzy polegająca na odejściu z pracy "może narażać pacjentów na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia". - Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa Częstochowa Północ. Właśnie rozpoczęła postępowanie wyjaśniające. Ma 30 dni, by określić, czy są podstawy do wszczęcia, czy też odmowy dochodzenia - informuje rzecznik częstochowskiej Prokuratury Okręgowej Tomasz Ozimek.

W swym doniesieniu szef szpitala powołuje się m.in. na art. 26 ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Przepis ten mówi: "Kto kieruje strajkiem lub inną akcją protestacyjną zorganizowaną wbrew przepisom ustawy, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności". - W najbliższym czasie dyrektor zostanie przesłuchany, potem to samo czeka inne osoby związane z protestem - ujawnia plan postępowania prok. Ozimek.

Cały tekst: czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,14902703,Protestujacymi_lekarzami_z_Parkitki_i_Tysiaclecia.html#LokCzeTxt#ixzz2jtqu7Yp0
    • 1ot Re: Protestującymi lekarzami zajmie się prokurato 06.11.13, 21:51
      Czysta abstrakcja.
      Moim zdaniem - zawracanie głowy prokuraturze, dyrektor nic tym nie osiągnie, a tylko robi dalszy ferment. Prokurator w roli straszaka? Dla osób które składają normalne wypowiedzenia?
      I cóż z tego, że mają reprezentantów.
      Dla mnie jako pacjentki zagrożeniem dla zdrowia są zapowiedziane przez dyrektora sposoby rozwiązania problemu.
      Trzymanie na siłę wicedyrektora, który najwyraźniej nie potrafi współpracować z innymi , skoro budzi takie kontrowersje (co go dla mnie dyskwalifikuje na takim stanowisku) - no comments.
      Bardzo nie halo jest brak informacji o zainteresowaniu władz miasta szpitalnym kryzysem.
      Zostajemy ze szpitalami miejskimi. Małe, oddziały raczej podstawowe. Nie będziemy się mieli gdzie leczyć w Częstochowie.
    • kijanka52 Re: Protestującymi lekarzami zajmie się prokurato 06.11.13, 21:55
      "mówi dyr. Madowicz.... Na stanowisku
      > pozostaje mój zastępca do spraw ekonomicznych. Po pierwsze, nie mam podstaw, by
      > uważać, że źle wypełnia swoje obowiązki, a po drugie, nie może być tak, że gru
      > pa pracowników dyktuje, kto ma być zatrudniony na danym stanowisku, a kto nie i
      > - gdy się jej nie spodoba - wymuszać jego zwolnienie."
      myślenie rodem z PRL - gdyba kilka lat temu "grupa pracowników" nie stwierdziła, ze tak dalej być nie może to na stanowisku prezydenta nadal zatrudniony byłby gen. Jaruzelski a w sklepach mielibyśmy tylko ocet ....
      A z drugiej strony to jawna prowokacja dyrektora, że za wszelką cene chcę utrzymać kolegę na stanowisku mimo, ze tomograf komputerowy nie naprawiony od kilku miesięcy a leki na które rzekomo wydaje się miliony nie trafiają na oddziały i do pacjentów
      • speleus Re: Protestującymi lekarzami zajmie się prokurato 06.11.13, 22:16
        Chyba w tym wszystkim o to chodzi, żeby szpital przeszedł pod władzę prywaciarza, który go wykupi. I tyle w tym temacie. Podejrzewam, że tak będzie z pogotowiem ratunkowym. Kto nie ma kasy to niech sobie padnie / nie powiem w tym momencie brzydko/. Tylko zastanawia mnie problem płacenia składek na NFZ. Pozdrawiam.
      • miche-llina Re: Protestującymi lekarzami zajmie się prokurato 06.11.13, 22:16
        "mówi dyr. Madowicz.... Na stanowisku
        > pozostaje mój zastępca do spraw ekonomicznych. Po pierwsze, nie mam podstaw, by
        > uważać, że źle wypełnia swoje obowiązki, a po drugie, nie może być tak, że gru
        > pa pracowników dyktuje, kto ma być zatrudniony na danym stanowisku, a kto nie i
        > - gdy się jej nie spodoba - wymuszać jego zwolnienie."
        czytam i jestem przerażona
        niesamowita arogancja władzy
        szpital to nie prywatna firma, której właściciel jednoosobowo o wszystkim decyduje.
        Właścicielem szpitala jest urząd marszałkowski w Katowicach czyli wszyscy mieszkańcy województwa ślaskiego.
        Skoro 140 udziałowców szpitala twierdzi, ze na stanowiskach kierowniczych są nieodpowiedni ludzie i szpital jest żle zarządzany,
        to jako udziałowcy (współwłaściciele) nie tylko maja prawo lecz wręcz obowiązek o takich problemach mówić głośno i dopominać się zmian.
    • maverick9991 Re: Protestującymi lekarzami zajmie się prokurato 06.11.13, 22:12
      Pan dyrektor nieco się w swoim zapamiętaniu zagalopował. Jako posiadacz matury i kursów niektórych czytać zapewne potrafi, to i ustawę o rozwiazywaniu sporów zbiorowych przeczytać powinien. No chyba, że Siła Przewodnia posadziła jego kuźnicko -raciborski tyłek na stołku bez żadnych wymagań.
      Wspomniana ustawa zaistniałej w szpitalu sytuacji nie dotyczy!!!
      A głosi co następuje :
      Art. 1-Spór zbiorowy pracowników z pracodawcą lub pracodawcami może dotyczyć warunków pracy, płac lub świadczeń socjalnych oraz praw i wolności związkowych pracowników lub innych grup, którym przysługuje prawo zrzeszania się w związkach zawodowych.
      Art. 2-Prawa i interesy zbiorowe pracowników wskzane w art. 1są reprezentowane przez zwiazki zawodowe. Prawa i interesy pracodawców w sporach zbiorowych mogą być reprezentowane przez właściwe organizacje pracodawców.
      Drogi Panie Dyrektorze!
      Nie ogłaszano sporu zbiorowego. Nie ogłaszano strajku. Zwiazki zawodowe nie mają nic wspólnego ze złożeniem przez lekarzy 140 indywidualnych wypowiedzeń. Nie odrobił Pan lekcji, a prawnicy i doradcy skończyli szkoły za kopy jajek...
      A skoro już czepia się Pan ustawy, to czy zawiadomił Pan o sporze właściwego okręgowego inspektora pracy? Nie? Ach, to niezgodne z ustawą. Czy mediator już czeka? Minister Kosiniak -Kamysz z pewnością podskoczy z radości na wieść, że musi takowego wyznaczyć, wszak też lekarz, to na pewno pomoże. A może tak arbitraż społeczny? Sędziowie posikają się ze śmiechu!
      Wypowiedzenie, drogi panie niedouczony nie jest strajkiem i komitet negocjacyjny nie przewodzi strajkowi a jedynie stanowi reprezentację prawną do negocjacji! Koniec wykładu!
      Klamczuszenie zaś weszło już dyrektorowi w krew. Zastępca ekonomiczno -finansowa odeszła z roboty za porozumieniem stron. Inaczej pewnie musiałby Madowicz poszukać tych setek tysięcy, co wyszły ze szpitala przelewem CHW na czyje konto. Ale partyjnych kumpli nie wsadza się w tiurmy!
      • maverick9991 Re: Protestującymi lekarzami zajmie się prokurato 06.11.13, 22:24
        Ordynatorzy nie napiszą planów wygaszania swoich oddziałów, bo już odmówili pisemnie, a to w dodatku psi (sorki psiny )obowiązek niezwykle cennego Bronxa ds lecznictwa.
        Ratowanie dializ i radiologii zaczęło się w tym szpitalu zanim Madowicz zaczął śnić o czestochowskim stołku. To ośrodki z bardzo dobrze platnymi procedurami, chętnie "ratowane "przez różnej maści ratowników medycznych. Już Kazimierz miał koncepcję "ratowniczą "w stosunku do obu tych jednostek. Wszystkim przynoszą one zysk, a jedynie my pozbywamy się czegoś, co w tym szpitalu jeszcze zarabia. ..
        • maverick9991 Re: Protestującymi lekarzami zajmie się prokurato 06.11.13, 22:36
          Tak mi się powoli zaczyna wydawać, że nasz jedyny, z tysiąca wybrany, dyrektor naczelny także chce pożegnać się ze stołkiem. .. Może pora wracać do domu?
        • karmman Re: Protestującymi lekarzami zajmie się prokurato 06.11.13, 22:37
          Skoro śląski urząd marszałkowski chce zlikwidować/sprzedać szpital mam nadzieję ze będą uczciwi i śląski NFZ zwolni nas z płacenia składek zdrowotnych skoro i tak będziemy musieli leczyć się prywatnie
    • medalik111 Re: Protestującymi lekarzami zajmie się prokurato 06.11.13, 23:18
      Kiedy tylko ogłoszono, że Madowicz zostanie dyrektorem Parkitki napisałem na tym forum, że jedynym jego celem będzie prywatyzacja szpitala, co de facto oznacza likwidację nierentownych oddziałów.
      Życzę nam powodzenia w leczeniu na Śląsku, zwłaszcza w sytuacji zagrożenia życia, kiedy może decydować czas od momentu np. wypadku do chwili trafienia na oddział, albo w przypadku zawału czy udaru tzw."złota godzina".
      • karmman Re: Protestującymi lekarzami zajmie się prokurato 06.11.13, 23:33
        Przecież w urzędzie marszałkowskim nikogo nie interesuje że w naszym mieście będziemy umierać na ulicach.
        A swoją drogą "ciekawa" forma rozwiazywania sporów zbiorowych : zamiast rozmów złożenie na swoich pracowników zawiadomienia w prokuraturze .....
        nic dziwnego że w sondażach notowania PO spadają, przy takich metodach....
        Pan dyrektor tęskni pewnie za starymi czasami kiedy można było wydać nakaz pracy ...
        • 3ujek Re: Protestującymi lekarzami zajmie się prokurato 07.11.13, 17:20
          A izby lekarskie odstraszające potencjalnych kandydatów do zatrudnienia się w szpitalu to w czyim interesie działają?
          Jako pacjent pewnie wszystkiego nie wiem ale z moich obserwacji nie widzę żeby w ostatnim półroczu sytuacja uległa znacznemu pogorszeniu. Sprzęt rzeczywiście stary, sanitariaty na niektórych oddziałach odstraszają. Z tym, że personelowi zaczęło to dopiero przeszkadzać jak nowy dyrektor próbuje wprowadzić dyscyplinę i rozliczać z czasu pracy. Był już przecież wcześniej artykuł oburzonych co dostali upomnienia za wyjście w godzinach pracy poza teren szpitala.
          • joke-rman Re: Protestującymi lekarzami zajmie się prokurato 07.11.13, 17:36
            "sanitariaty odstraszają" - są to ważne rzeczy w szpitalu ale nie najważniejsze .Od dyrekcji odstrasza brak dbałości o bezpieczeństwo pracowników a przede wszystkim pacjentów. Brak serwisowania sprzętów, brak leków, tomograf w tak dużym szpitalu zepsuty od kilku miesięcy i brak chęci naprawy. To jest odstraszające ale przede wszystkim przerażające, że dyrekcja szpitala w nosie ma chorych pacjentów
          • lan-cet Re: Protestującymi lekarzami zajmie się prokurato 07.11.13, 17:44
            Następny kłamczuszek z dyrekcji???? Dyrekcja szpitala o proteście lekarzy i jego możliwych konsekwencjach została powiadomiona w X.2012, nie zrobiła nic aż do momentu gdy doprowadziła lekarzy do ostateczności i złożenia wypowiedzeń... 11 miesięcy później, tak że kłamiesz!!!
            "> A izby lekarskie odstraszające potencjalnych kandydatów do zatrudnienia się w s
            > zpitalu to w czyim interesie działają?"

            Pacjentów. Izba Częstochowska pisze wyraźnie iż lekarze zatrudniający się na Parkitce muszą mieć świadomość że z powodu braków sprzętowych i lekowych nie będą w stanie leczyć pacjentów tak jak im wiedza i doświadczenie nakazują, będą skazani na wieczną prowizorkę i diagnostykę "na oko" , widzisz w tym coś złego?
            • 3ujek Re: Protestującymi lekarzami zajmie się prokurato 07.11.13, 22:24
              Cytat z artykułu Gazety "Izba okręgowa ujęła to mniej oględnie: "Podejmowanie pracy w miejsce zwalniających się pracowników Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przez innych lekarzy będzie zasługiwało na dezaprobatę środowiska i zostanie uznane za nieetyczne".

              Proszę teraz skomentuj ten fragment, gdzie tu dobro pacjenta?
              Ostatnio dane mi było trafić w godzinach porannych na dziecięcą izbę przyjęć. Wśród oczekujących pomocy było tam co najmniej trzech pacjentów do, których po zakończonym obchodzie pofatygowali się umówieni lekarze i nikt nie krył się z tym, że po zrobieniu badań spotykają się ale dopiero wieczorem w gabinecie, po godzinach pracy na oddziale.
              A może to jednak były "nagłe przypadki"? Tylko dlaczego medyk i pacjent nie zakończyli diagnozy w pokoju tejże izby?
              • 3ujek Re: Protestującymi lekarzami zajmie się prokurato 07.11.13, 22:54
                Oczywiście o kolejności przyjęć tej części pacjentów wcale nie decydowała ani kolejność zgłoszenia się na izbę ani zaobserwowane przeze mnie ich dolegliwości.
                Na szczęście jak już pisałem w pierwszym poście rzadko bywam w szpitalach i być może nie jestem dobrze zorientowany. Ale jest kolega lan-cet, nie jest on kłamczuszkiem i pracuje w tymże szpitalu więc na pewno mi wyjaśni, na opisanym przykładzie jak to wraz z kolegami dbają o nasze pacjentów dobro.
                A może dbają tylko o swoje i swoich pacjentów dobro. A zły dyrektor chce aby w godzinach pracy zająć się pracą i wszystkimi pacjentami jednakowo. Może się mylę, może nie.
                Takie kolego lan-cet mam spostrzeżenia i jednego jestem pewien, ani dnia nie przepracowałem w tym ani innym szpitalu, nie mam tam osób spokrewnionych tak, że nie zarzucaj mi, że jestem kłamczuszkiem z administracji. Ja po prostu obserwuję ten kolejny protest z boku i trochę mi ciężko zrozumieć, że to tylko walka w interesie pacjenta.
              • n.u.d.a co dalej? 08.11.13, 09:39
                "Lekarze, którzy zdecydowali się na podjęcie pracy w tym szpitalu, powinni zdawać sobie sprawę, że podejmują poważne ryzyko pracy w warunkach, przeciwko którym protestowali ich Koleżanki i Koledzy". Izba okręgowa ujęła to mniej oględnie: "Podejmowanie pracy w miejsce zwalniających się pracowników Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przez innych lekarzy będzie zasługiwało na dezaprobatę środowiska i zostanie uznane za nieetyczne".

                A czy takie stanowisko Izby Lekarskiej nie jest nieetyczne i nie zasługuje na dezaprobatę mieszkańców Częstochowy?
                Idąc tym tokiem rozumowania - wszyscy lekarze pracujący w tym szpitalu, którzy nie złożyli wypowiedzeń - zasługują na dezaprobatę środowiska i ich działanie jest uznane za nieetyczne, bo akceptują warunki pracy nieakceptowalne przez ich kolegów.

                Skoro Izba Lekarska stoi na stanowisku, że podjęcie pracy w szpitalu jest nieakceptowalne przez środowisko lekarskie to co Izba Lekarska powie na likwidację szpitala? bo przecież to jedyna możliwość, jeżeli nie będzie lekarzy, którzy by w nim pracowali. Czy to będzie bardziej etyczne? Ręce opadają... :(
                • 1ot Re: co dalej? 08.11.13, 10:12
                  Przeczytaj sobie post lan-ceta.
                • noweta Re: co dalej? 08.11.13, 12:03
                  warto zwrócić uwagę, że władze częstochowskiej Izby Lekarskiej pracują właśnie na Parkitce... myślę, że takie stanowisko Izby nie jest przypadkiem.
    • 1ot Nocny dyżur w szpitalnym oddziale ratunkowym.(...) 07.11.13, 21:33
      Nocny dyżur w szpitalnym oddziale ratunkowym. Szokująca relacja lekarzy

      Cały tekst: czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,14914927,Nocny_dyzur_w_szpitalnym_oddziale_ratunkowym__Szokujaca.html#ixzz2jzftXH6y

      Trudno to nawet komentować.
      • medalik111 Re: Nocny dyżur w szpitalnym oddziale ratunkowym. 07.11.13, 22:04
        Nie chcę nikogo wkurzać (piszę kulturalnie) aaaalllleeee gdzie jest n.u.d.a , jedyny mądry i nieomylny krytyk medyków, belfrów, urzędasów czy strażaków...
        • 1ot Re: Nocny dyżur w szpitalnym oddziale ratunkowym. 07.11.13, 22:18
          Może zajął się cyklistami?
          • joke-rman Re: Nocny dyżur w szpitalnym oddziale ratunkowym. 07.11.13, 22:33
            ... a może leży w szpitalu i zmienił poglądy gdy zobaczył jak wygląda prawda ....
      • magmam Re: Nocny dyżur w szpitalnym oddziale ratunkowym. 08.11.13, 11:33
        A czy nie jest szokujące wynagrodzenie lekarza na Parkitce za nocny dyżur, ok. 2000 zł ?
        A czy pacjenci mają świadomość, że minimalny , podstawowy zarobek lekarza w tym szpitalu to ponad 11 000 zł ?
        • 1ot Re: Nocny dyżur w szpitalnym oddziale ratunkowym. 08.11.13, 14:49
          Za nocny dyżur powiadasz 2000? Jak?
          www.szpitalparkitka.com.pl/media/konkursy/7198407ea767254d409ea7913e3ce588.pdf
          Jako pacjentka nie mam świadomości takiej stawki podstawowej. Podasz jakieś źródło? Czy tak Ci się o uszy obiło?
        • maverick9991 Re: do magmam 08.11.13, 19:39
          Nie ma nocnych dyżurów. Są tylko powszednie- 16 godzinne i świąteczne- 24 godzinne. 2000PLN za dyżur bierze ok. 20 lekarzy ze wszystkich zatrudnionych. Nie powiem teraz czy jest ich 16 czy 18, bo jakbym się o jednego pomylił, to odsądziliby mnie od czci i wiary. pisałem już o tym, ale widać niektórzy umieją wyłącznie pisać, czytać już nie...
          • joke-rman Re: do magmam 08.11.13, 21:51
            Ale to chyba masz na myśli dyżury swiąteczne i to jakiejś wybranej grupy. Od szwagierki wiem że w powszedni całodzienny dyżur zarabia kilkaset złotych i to brutto
            • maverick9991 Re: do joke-rmana 09.11.13, 08:58
              Oczywiście!!! Już o tym pisałem. A w dodatku 1ot podała linka do konkursu na dyżury w ubiegłym roku. Tam można sobie sprawdzić, ile brutto, na jakim oddziale, zarabia się za godzinę dyżurową zwykłą i świąteczną.
              Ale niektórzy przecież "słyszeli" co innego.
              A poza tym wkurza mnie to ciągłe idiotyczne gadanie "prywatnie na państwowym sprzęcie". Jakie prywatnie? W każdym kraju pacjent prywatny czy przychodniany wędruje za swoim doktorem do jego szpitala...ze skierowaniem... W Polsce to chyba już każdy pacjent jest "prywatny". Bo pewnie już nie ma "państwowych przychodni" tylko NZOZ-y, czyli niepubliczne, czyli prywatna własność lekarzy lub spółki pracownicze. Zatem każdy kierowany z przychodni pacjent jest w istocie "prywatny"...
              Ktoś tu chrzanił o dzieciach, do których wyszli lekarze. W szpitalach przyjmuje się nie tylko pacjentów w stanie zagrożenia życia, ale i do planowych zabiegów i planowej diagnostyki. To i nie dziwota, ze wychodzą do nich lekarze ich kierujący, jw. W świecie to jest norma, tylko w tym kraju uznaje się to za patologię. Jak sobie to wyobrażacie? Latacie do lekarzy, do ich gabinetów lub przychodni, chcecie, żeby oni was operowali i diagnozowali, a potem co? Polecicie do innego szpitala, gdzie nikt was nie zna i waszych dolegliwości? Naprawdę, czasem wydaje mi się, ze głupota Polaków przerasta nawet głupotę gęsi...
              • koyod Re: do maverick9991 09.11.13, 09:47
                Twierdzisz, że wybieranie a kolejki to normalna procedura? A dlaczego kolejni pacjenci np. do wyjęcia śrub czyli przypadek kontynuacji leczenia czekali; dlaczego wybrane osoby nie przeszły przez rejestrację w pokoju izby?
                No i najważniejsze, dlaczego lekarz nie kończy diagnostyki zaleceniami w izbie a wieczorem w po zakończeniu szpitalnego dyżuru w innym gabinecie?
                Ja ci odpowiem, bo zapewne ta pacjentka winna te badania zrobić w przychodniach. Straciłaby by pewnie z tydzień lub dwa czekając w kolejkach. No i zapewne kwestia finansowa, czy skierowanie z gabinetu, który nie posiada umowy z NFZ-tem uprawniałoby do bezpłatnych badań w ramach NFZ-tu, czy też za takie badania pacjent poniósł by odpłatność.
                I to jest nienormalne, że część z was diagnostykę dla celów prywatnych praktyk bez zawartych umów z NFZ robi na szpitalnym sprzęcie. Tak jest od lat i jest to dla mnie nienormalne.
                I co nadal ci się wydaje, że głupota pacjenta przerasta głupotę gęsi?

                • maverick9991 Re: do koyod 09.11.13, 21:31
                  Ty chyba nie masz jednak pojęcia, jak funkcjonuje ochrona zdrowia, pomijając oczywiste patologie. Każde skierowanie do szpitala, czy to z praktyki prywatnej, czy z poradni, jest traktowane równorzędnie. Ale nie każdy pacjent musi być do szpitala przyjęty. Czasem robi mu się badania i odsyła do lekarza kierującego lub specjalisty w trybie ambulatoryjnym. To nie jest przestępstwo. Ale największe pretensje powinieneś mieć do pijaczków. W Polsce, żeby być elegancko załatwionym i z prędkością światła, należy upić się i położyć przy głównej drodze, wtedy pogotowie zawiezie nas na SOR, a tam przebadają dogłębnie, łącznie z tomografią. Nie wszyscy pacjenci przechodzą przez rejestrację w izbie przyjęć. Pacjenci onkologiczni kontynuują chemioterapie kilka razy w trybie jednego przyjęcia, z jedną dokumentacją. Pacjenci OIOM-ów jadą prosto tam, a dokumentację zakłada się później. Tłumaczę tu i tłumaczę, że z ta diagnostyką prywatną nie jest wcale łatwo. Kto nie pracuje w szpitalu, nie zna się trochę na tej robocie, a jedynie "słyszał" to zazwyczaj racji nie ma. A poza tym pacjent ze skierowaniem do szpitala, czy z prywatnego gabinetu, czy z poradni, w tym szpitalu może się leczyć, a dla NFZ nie stanowi to różnicy. Żadnej!!! Tak jak na całym świecie. Może przyjdziecie popracować, to wam te mity powstałe w czasach głębokiej komuny ze łbów wyparują. Poza oczywista patologią, która nie jest taka nagminna!!!
                  • koyod Re: do maverick9991 10.11.13, 10:34
                    Czy inwektywy, których nader chętnie używasz wobec swoich adwersarzy wynikają z twojego stanu emocjonalnego po złożeniu wypowiedzenia, czy też są brakiem kultury?
                    Takim samym brakiem kultury jest wielogodzinne blokowanie miejsc na podjeździe przy izbie przyjęć, i jak sądzę pojazdy te nie należą do pacjentów.
                    Opisałeś kilka oczywistych i zrozumiałych dla mnie przykładów z izby przyjęć ale nie znalazłem tu analogii do przytoczonego przeze mnie przykładu.
                    Owszem, normalnym jest, że na oddziałach lekarze prowadzą swoich pacjentów. Ale sytuacja gdzie w pokoju izby przyjęć jest personel wraz z lekarzem a do kolejki oczekujących i częściowo niezarejestrowanych osób przychodzą inni medycy i zabierają te osoby bez dokonania rejestracji jest dla mnie ewenementem. Osoby kontynuujące leczenie to wg mnie idą sobie w miejsca uprzednio wyznaczone przy wcześniejszych wizytach, a rolą lekarza jest diagnostyka i przeprowadzanie zabiegów a nie oprowadzanie chorych.
                    No i jeszcze jeden kwiatuszek, jak to jest, że z usg przy oddziałach położnictwa i patologii ciąży korzystają pacjentki wchodzące z zewnątrz szpitala. Czy są to pacjentki w ramach przepustek z oddziału?
                    A na zakończenie, okręgowa izba lekarska uznaje za nieetyczną postawę lekarzy, którzy chcą podjąć pracę w miejsce zwolnionych a przez to chcą zapewnić proces leczenia potrzebującym.
                    Pozdrawiam i życzę więcej życzliwości dla innych.
                    • 0bubek Re: cały ten bałagan śmiechu wart 10.11.13, 13:46
                      sytuacja w szpitalu co najmniej dziwna ;( od paru lat-każdy kto przychodzi rządzić ma chyba posatwiony cel aby go powoli wykończyć-nie wiadomo czemu -bo liczyc na zyski w takim molochu po prywatyzacji to raczej ciężko i trzeba być szalonym-
                      • maverick9991 Re: do 0bubka 10.11.13, 15:26
                        A tobie się wydaje, że do tej pory lekarzy ktoś pytał? Ten remont na położnictwie projektowała architekt z ... Myszkowa... Sam się domyślisz, co dalej, czy głośno mam powiedzieć?
                    • maverick9991 Re: do koyoda 10.11.13, 15:23
                      Szukam i szukam i jakoś się tych inwektyw dopatrzeć nie mogę. Chyba, że sam fakt, że się odzywam jest już inwektywą...
                      • koyod Re: do maverick9991 10.11.13, 16:43
                        Inwektywa − obraza słowna wyrażona mową lub pismem, przez przypisanie danej osobie cech negatywnych, przykłady z twoich wypowiedzi - głupota Polaków przerasta nawet głupotę gęsi; to wam te mity powstałe w czasach głębokiej komuny ze łbów wyparują.
                        To tak pana doktora na studiach wykształcili, że pacjent składa się z łba i korpusu?
                        • luiz.a89 Re: do maverick9991 10.11.13, 18:25
                          do maverick9991

                          Panie doktorze,nie uważam zeby to forum było miejscem dla szanujacego sie lekarza
                          • maverick9991 Re: do luiz 10.11.13, 20:44
                            Droga Pani!
                            Miejsce szanującego się lekarza, rzeczywiście nie jest na tym forum. Powiem więcej, jest nawet poza Polską. Daleko od NFZ, ministra Arłukowicza, Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego itp., itd...
                            • medalik111 Re: do luiz 10.11.13, 21:06
                              Maver .
                              Nie tylko miejsce każdego szanującego się lekarza, ale każdego szanującego się człowieka jest poza granicami tego kraju, z dala od tego burdelu i sam coraz bardziej zastanawiam się nad wyjazdem.
                        • maverick9991 Re: do koyod 10.11.13, 20:41
                          Na forum rozmawiam nie z pacjentami, tylko z adwersarzami, którzy mają łby, niektórzy nawet mocno zakute...
                          • luiz.a89 Re: do koyod 10.11.13, 21:44
                            Ci adwersarze też są pacjentami,niestety:)
                    • medalik111 Re: do maverick9991 10.11.13, 19:05
                      koyod napisal:
                      No i jeszcze jeden kwiatuszek, jak to jest, że z usg przy oddziałach położnictwa i patologii ciąży korzystają pacjentki wchodzące z zewnątrz szpitala. Czy są to pacjentki w ramach przepustek z oddziału?
                      Te pacjentki są spoza oddziału, bo są to pacjentki z radioterapii, które są przed, po lub w trakcie leczenia promieniami, a radioterapia jest częścią szpitala.
                      Nie pisz głupot jak nie znasz zasad funkcjonowania szpitala.
                      • 0bubek Re: usg i inny sprzęt 10.11.13, 23:04
                        myślę ,ze ktoś napisał dużo prawdy-ile jest pacjentek z oddziału i szpitala to ok , ale ..........
                        wiemy dobrze ,że w każdym zakładzie pracy każdy wykorzystuje to co może , szpital nie jest miejscem odosobnionym ,a gdyby tak wszystkich rozliczyć to żaden zakład i pracownik by nie przetrwał ---takie czasy, taki kraj i tacy jesteśmy :)
                      • koyod Re: medalik111 11.11.13, 09:08
                        Znam także przypadki, że były to podopieczne prywatnych praktyk, w ramach prowadzenia ciąży.
                        A o tych autach na podjeździe dla karetek to też głupoty?
                        W jednym się z wami /tobą i maverickiem/ zgodzę, powinniście rzeczywiście opuścić mury tej lecznicy. Nie wiem jakimi fachowcami jesteście ale wasze postawy moralne oceniam niziutko.
                        To dzięki takim jak wy jest różnica w standardzie obsługi pacjenta między Częstochową i najbliższą okolicą a placówkami aglomeracji śląskiej.
                        Wyjeżdżajcie, ja za wami płakać nie będę. Tylko dlaczego przed tym swoim wyjazdem zastraszacie, tych którzy mają powołanie i chcą się zatrudnić aby pomagać potrzebującym.
                        • maverick9991 Re: do koyod 11.11.13, 09:43
                          Skoro znasz takie przypadki, to napisz skargę do dyrektora, złóż doniesienie do prokuratury. Mój drogi, dzisiaj szanujący się gonekolog- ultrasonografista ma lepszy sprzęt w gabinecie. Do tego USG przychodzą także pacjentki, które zaniepokojone objawami swojej ciąży t5rafiaja do izby przyjęć położniczej, ale USG jest tylko jedno w tym oddziale. Stąd tak wiele ubranych pacjentek pod tym gabinetem. Często trafiają na konsultację do innego sonografisty. Tak bywa, że jak się nie jest pewnym swego, to wysyła się do kolegi z większym doświadczeniem... To chyba dobrze?
                          Na podjeździe dla karetek parkują teraz czasem dwa, trzy samochody. W większości należące do... pacjentów i ich rodzin... Niektóre to samochody policyjne, nie wszystkie oznakowane. Nie wiedziałeś? Lekarze już dawno tam nie parkują. czasem ktoś podrzuca zonę czy męża do roboty. Potem odjeżdża. tez wolno.
                          Skoro nie wiesz, jakimi fachowcami jesteśmy, to nie oceniaj nas pochopnie. Jeśli myślisz, że będę cię przepraszał za paru durniów w tym zawodzie, to... nie będę!!! Każdy niech przeprasza za siebie!
                          Co do powołania do zatrudniania się w Częstochowie, to obyś się nie rozczarował. Tu przychodzą z klinik tylko ci, co to mają jakiś problem: z alkoholem, z narkotykami, z prawidłowym postrzeganiem rzeczywistości... wymieniać dalej? Człowiek po 20 latach pracy ma już ustawione życie i jeśli je przewraca do góry nogami, to zazwyczaj istnieje po temu jakiś ważki powód. Bronxa też Adamkiewicz uchronił przed linczem...
                          Co do decyzji Izby Lekarskiej, to, jak ci się zdaje, etyczne jest zatrudnianie się za ludzi, którzy protestują przeciwko bałaganowi w ochronie zdrowia? Etycznym jest godzenie się na leczenie dobrym słowem zamiast nowoczesnymi lekami? W rezonansie tego szpitala, długie lata monitorowało się pacjentów przykrywając ich granatowym kocem, na którym kładło się zwitek białych gazików. Ruch tego zwitka w dół i w górę świadczył o tym, że zsedowany pacjent oddycha i żyje, bo pulsoksymetr przestawał działać, gdy zaczynał działać rezonans, a komplet elektiod do monitorowania ekg w polu elektrycznym jest drogi i szpital (dyrekcja) nie kupowała... Nie kupuje nadal, tylko pulsoksymetr jest nieco lepszy... Praca w takich warunkach jest etyczna? Rzeczywiście, można amputować nogę przy pomocy piły do drzewa, znieczulać bimbrem, leczyć uściskiem dłoni, święconą wodą- tego akurat jest pod dostatkiem. To będą mieli do dyspozycji fachowcy, którzy przyjdą za nas. W dodatku będą się chowali ze swoimi problemami za tymi samymi drzwiami bez klamek. Niestety, cały świat odgradza się od pacjentów sekretariatami, drzwiami bez klamek, korytarzami z zamkami szyfrowymi. To nie jest pomysł, ani polski, ani tym bardziej częstochowski. Idź do profesora na Śląsku. Oczywiście czeka na ciebie w otwartych drzwiach....
                          I... nie płacz zamną... ja sobie poradzę... Płacz... nad sobą...
                          • n.u.d.a honor? 11.11.13, 12:50
                            My też sobie poradzimy bez Ciebie :) a płakać na pewno nie będziemy, bo i może dzięki temu, że część z Was nie zostanie zatrudniona lub na niższych stawkach to i środki na sprzęt i lekarstwa się znajdą.
                            Natomiast z takim podejściem do ludzi życzę Ci powodzenia. Odejdź z honorem :)
                            • kangur50 Re: honor? 12.11.13, 00:20
                              Ciekawe nuda że piszesz tylko o niższych stawkach dla lekarzy ale nic o niższych stawkach dla kilku czy kilkunastu dyrektorów szpitalnych. Może oszczędzanie warto zacząć od siebie dając dobry przykład pracownikom ?
    • nastori Przyjde z chryzantemom 11.11.13, 10:02
      1 listopada

      Kiedyś przyjdę z chryzantemą
      I płonącym zniczem
      Rozświetlę wspomnienia
      Świeże na starym grobie
      W okol tego wszystkiego dobrego
      Twe życie mnie daje

      Ja tu jestem
      Ty po drugiej stronie płomienia
      Chryzantemy złocistej zapachu
      Jesieni wielobarwnej
      Odejściem lata.

      Juz zima.

      A mnie wciąż ciepło.

      Mimo iż są to wspomnienia twego życia
      Chryzantemy i wspólnego płomienia
      Pamięć jak ta chryzantema
      Mróz jej nie zmrozi
      A płomień zawsze gdzieś na Ziemi
      Taki ludzki
      Zmartwychwstały
    • 1ot Re: Protestującymi lekarzami zajmie się prokurato 12.11.13, 20:50
      Odpowiedź lekarzy:
      czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,14934662,List_lekarzy__Dyrektorze__nie_boimy_sie_ani_Pana_.html
Pełna wersja