dudi1982
08.11.13, 18:52
Łącznik, co prawda bez drogi rowerowej i nie dokładnie tam, gdzie byśmy chcieli, ale powstał – świetnie. Tyle, że nie powinien zostać otwarty, bo nie jest ukończony! Oto mamy sytuację, gdzie z 3 pasów ul. Obr Westerplatte możemy skręcić LEGALNIE w lewo w Szajnowicza, która jednak ma 2 pasy.
Oto mój list, wysłany w tej sprawie 6 Listopada do MZDiT i Gazety, a 7 Listopada do Urzędu Miasta i radnych dzielnicy Tysiąclecie.
„Bardzo proszę o doprowadzenie oznakowania przy nowo powstałym łączniku ul. Szajnowicza z Łódzką do porządku. Dziwię się, że droga została już otwarta, bo na dzień dzisiejszy jest fuszerką! Oznakowanie pionowe wyklucza się z poziomym, co stwarza spore zagrożenie. Jadąc od strony M1 ulicą Obr. Westerplatte, widzimy pionowy znak F-10, informujący, że skrajny prawy pas służy tylko do skrętu w prawo w nowy łącznik, a pas środkowy i skrajny lewy, do skrętu w lewo. Tymczasem kierowcy jeżdżą na pamięć, i pasem do skrętu w prawo jadą w lewo w ulicę Szajnowicza. "Ułatwia" im to brak oznakowania poziomego, brak wymalowanej powierzchni wyłączonej z ruchu, brak wymalowanych pasów ruchu, które według projektu powinny być wymalowane! Dlaczego zatem droga została otwarta mimo nieukończonej inwestycji?
Według oznakowania pionowego, chcąc skręcić w tym miejscu w lewo, należałoby zająć pas środkowy lub skrajny lewy, kiedyś służący do zawracania. Jadąc tak pasem środkowym, należałoby po skręceniu w lewo w Szajnowicza zająć pas skrajny prawy. W takiej sytuacji zajedziemy jednak drogę kierowcom jadącym na pamięć w lewo z pasa do skrętu w prawo. Proszę mi zatem wytłumaczyć, kto w takim przypadku będzie winny kolizji? Ten jadący według oznakowania pionowego, czy ten jadący według starego oznakowania poziomego? Ja twierdzę, że żaden i w przypadku kolizji to MZD będzie odpowiadać za otwarcie bubla! Rozumiem, że środki na odszkodowania są w MZD zapewnione. Pytanie tylko, dlaczego z pieniędzy nas, podatników? Mało tego, zamiast uzupełniać oznakowanie, wykonawca sadzi kwiatki przy nowo powstałej drodze..„
Oto screen przedstawiający problem.
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/824ea1406dab03d4.html
Jadąc według znaków poziomych, po staremu, jedziemy linią czerwoną. Jadąc według znaków pionowych, obowiązują nas linie zielone. Powinniśmy być MZD wdzięczni. Możemy sobie wybrać, jak chcemy jechać. Dotąd do tragedii nie doszło chyba tylko dlatego, że wszyscy jadą na pamięć, po staremu, ignorując oznakowanie pionowe.
Wracając do mojego listu, to został on jednak zignorowany (do chwili obecnej od nikogo nie dostałem odpowiedzi), więc wczoraj rano została o fuszerce powiadomiona policja. Ta również sprawy nie rozwiązała, czego dowodem jest to nagranie, wykonane wczoraj po godzinie 15. Łącznik otwarty, znaki nadal się wykluczają:
youtu.be/pQxkD96ExFg
Dzisiaj rano nadal zagrożenie istniało, co widać tutaj:
youtu.be/VYbx1PewuCs
Natomiast dzisiaj po godzinie 15, wjeżdżając na rondo, niemal podskoczyłem z radości. Kwiatki, jak widać, nadal sadzą, ale co to … łącznik zamknięty? Malują oznakowanie poziome?
youtu.be/xRuz6XZva44
Nie! Łącznik jest zamknięty również od strony ul. Szajnowicza, ale nikt nic nie maluje! Nadal zajmują się tylko sadzeniem kwiatków!
youtu.be/Bk-ZXQm0XbQ
To jest po prostu zdumiewające! Po co zamknięto łącznik, skoro nie on jest zagrożeniem, lecz znaki ustawione na skrzyżowaniu? Nadal do skrętu w lewo z Obr. Westerplatte w Szajnowicza służą może trzy pasy, a może tylko jeden! Nadal można, ale i nie można zawracać. To samo jadąc od strony Obi. Jednocześnie można, ale i nie można zawracać! Czy MZDiT opanowali kosmici??? Skoro 200m łącznika przerasta kompetencje MZD, co będzie po otwarciu węzła na DK1??? Ile miasto zarobi na karach za nieterminowe oddanie inwestycji?
Jeśli ktoś tam będzie uczestniczył w kolizji bądź wypadku, proszę o kontakt. Udostępnię listy wysłane do w/w instytucji jako dowody na ich bierność w sprawie. Myślę, że dla prokuratury będą to wystarczające dowody zaniedbań.
P.S. Podziękowania dla Pana Haładyja, który jako jedyny mojego listu nie olał.