5andrzejm
15.11.13, 21:51
Właśnie wróciłem z blisko 2-godzinnego koncertu Budki Suflera w Filharmonii.Mimo niemałej ceny biletu (110 zł/os) nie żałuję.Zresztą od lat należę do fanów Zespołu. Grupa przypomniała głównie utwory z pierwszej płyty z 1975 r "Cień wielkiej góry", w tym kilka rzadko grywanych, mniej popularnych oraz kilka utworów z lat 80ych w tym jeden z moich najbardziej ulubionych "Cisza". Nie było tym razem "Takiego tanga" ani "Balu wszystkich świętych". Cugowski mimo skończonej 60ki nadal powala niesamowitym timbrem głosu,jest chyba nie do zdarcia.Ogólnie grupa dała czadu i koncert jak najbardziej uważam za ogólnie udany, choć na dwa minusy bym zwrócił uwagę. Chwilami wydawało się,że muzycy grają zbyt głośno z pewnym przesterowaniem dźwięku, który czasami zagłuszał nieznacznie Cugowskiego, oraz to że zespół wystąpił w 5-osobowym,nieco okrojonym składzie, zabrakło chórku dziewcząt oraz grającej na instr.perkusyjnych Ani Patynek i drugiego klawiszowca Piotra Kominka.
W tym roku wybiorę się jeszcze chyba na koncert Natalii Niemen w MDK na Łukasińskiego 30 listopada i koncert jubileuszowy Bajmu 15 grudnia w Filharmonii.
Natomiast raczej nie wybiorę się na koncert Modern Talking w Hali Sportowej na Żużlowej 29 listopada.....