Polak na europejskim spotkaniu komisji badań wypad

16.11.13, 18:22
Polak na europejskim spotkaniu komisji badań wypadków lotniczych

08.11.2013 | w
Piotr Lipiec, wchodzący w skład Zespołu ds. wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej i Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL), pod koniec października przebywał na trzydniowej konferencji przedstawicieli komisji zajmujących się badaniem wypadków lotniczych w Unii Europejskiej (ENCASIA). Celem spotkania była wymiana doświadczeń i poszerzanie wiedzy w zakresie prowadzonych badań wypadków lotniczych.
Spotkanie odbyło się w siedzibie francuskiej komisji badania wypadków lotniczych BEA w Paryżu.
W ramach prezentacji i dyskusji poruszano tematy związane z organizacją i badaniem dużych wypadków lotniczych, rolą Akredytowanego Przedstawiciela i jego Doradców Technicznych, koordynacji działań przy badaniu systemów samolotu oraz analizie i obliczaniu danych na potrzeby prowadzonego badania.
Tematy do poszczególnych zagadnień były przedstawiane przez badaczy z takich komisji jak AIBN (Norwegia), AIBD (Dania), AAIB (UK), ANSV (Włochy), BFU (Niemcy), DSB (Holandia), NTSB (USA), BEA (Francja), PKBWL (Polska) oraz z agencji bezpieczeństwa lotniczego EASA (UE).
Piotr Lipiec z PKBWL uczestniczył w spotkaniach plenarnych grupy ENCASIA, jak również w spotkaniach grupy roboczej WG2 Best Practices, (jedna z sześciu grup roboczych ENCASIA). W ramach swojej prezentacji przedstawił doświadczenia przy odczycie i analizie danych z urządzeń TAWS, FMS i rejestratorów pokładowych przy badaniu wypadku samolotu Tu- 154M pod Smoleńskiem.
Komisja Millera w której pracował Piotr Lipiec porównała dane z rejestratorów na podstawie trzech parametrów, które są niepowtarzalne dla każdego lotu: wysokości barometrycznej, przechylenia oraz pochylenia samolotu. Wykorzystując pozyskane dane Komisja odtworzyła profil lotu, a na podstawie wykonanej synchronizacji czasowej - czyli porównania poszczególnych zdarzeń we wszystkich rejestratorach oraz urządzeniach TAWS i FMS - określiła dokładne położenie miejsc, w których załoga samolotu wydawała kolejne komunikaty i porozumiewała się z organami ruchu lotniczego. Zapisy poszczególnych rejestratorów okazały się wzajemnie spójne. Można również wykazać korelację między zapisami parametrów lotu i rozmów w kabinie ze śladami zderzeń z przeszkodami terenowymi.
Prezentacja została bardzo dobrze przyjęta, a na zgromadzonych duże wrażenie wywarła ilość wniosków i zaleceń profilaktycznych (45), jakie sformułowała Komisja Millera w Raporcie końcowym wyjaśniającym przyczyny i okoliczności tego wypadku.
Dyskusja o zdobytych doświadczeniach potwierdziła, że analiza danych została przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi na świecie zasadami. Dużym zaskoczeniem była związana z katastrofą smoleńską liczba teorii alternatywnych i ich charakter. Uczestnicy konferencji zgodzili się, że w takiej formie nie występują nigdzie w Europie.
    • optio11 Re: Polak na europejskim spotkaniu komisji badań 16.11.13, 18:25
      Rzecznik PiS - nie ma dowodów ani poszlak na zamach w Smoleńsku


      07.11.2013 | Maciej Lasek

      Służby polskie i rosyjskie ze sobą współpracowały w celu rozdzielenia uroczystości w Katyniu i aby zmarginalizować wizytę Pana Prezydenta stwierdził w "Kropce nad i" Adam Hofman. Na pytanie Moniki Olejnik czy służby współpracowały aby zamordować Prezydenta i czy ktoś podłożył bomby, które spowodowały wybuchy rzecznik PiS stwierdził, że nie ma na to dowodów ani poszlak.
      Skąd więc takie tezy, przedstawiane przez tzw. ekspertów posła A. Macierewicza dopytywała M. Olejnik? Jak powiedział rzecznik PiS jest to wynik ich badań i tego co zobaczyli po katastrofie na zdjęciach satelitarnych i rozłożeniu szczątków samolotu. Zaznaczył jednak, że są to badania teoretyczne.
      Zdaniem Macieja Laska z Zespołu ds. wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej tzw. eksperci Macierewicza od samego początku swojej działalności próbują badanie wypadków lotniczych zastąpić różnymi eksperymentami. Żaden z nich nie był bowiem w Smoleńsku, nie widział miejsca katastrofy, nie badał wraku ani kluczowych elementów do właściwego odwzorowania przebiegu lotu jakimi są zapisy rejestratorów lotów.
      Jednocześnie Maciej Lasek przypomniał, że nie ma jakichkolwiek śladów w zapisie rejestratorów lotu, takich jak skok ciśnienia różnicowego lub odgłosów wybuchu/wybuchów na zapisie rejestratora dźwięków w kabinie. Wrak samolotu Tu-154M analizowali bezpośrednio po katastrofie w Smoleńsku wojskowi specjaliści, (członkowie Komisji Millera), którzy niejednokrotnie mieli okazję badać wypadki związane z działaniem materiałów wybuchowych. Nie mieli oni wątpliwości, że wybuchu/wybuchów nie było.
      Należy zauważyć, że zmieniająca się dotychczasowa retoryka ze strony rzecznika PiS dotycząca katastrofy Tu-154M budzi nadzieję na zakończenie niepopartych żadnymi dowodami oskarżeń i zaprzestanie wprowadzania w błąd opinii publicznej co do przyczyn i okoliczności tego wypadku.

      • nastori Re: Polak na europejskim spotkaniu komisji badań 16.11.13, 18:43
        Rzygać już się chce tym Smoleńskiem !!!!!!
Pełna wersja