koncypalka
28.12.13, 16:42
Dopiero co mieliśmy tragiczny przypadek przejechania człowiekowi po głowie przez pirata drogowego.
A o włos do drugiego takiego przypadku było 26 grudnia na ul. Katedralnej.
Facet z chodnika spadł prosto pod koła jadącego samochodu. Głową padł prosto przed koła - nogi leżały mu na chodniku. Całe szczęście że samochod ten wyjeżdzał z bramy i miał minimalną pędkość. Kierowca zdążył się zatrzymać i razem z przypadkowym świadkiem tego zdarzenia pozbierać niedoszłą ofiarę z jezdni.
Zatrzymali ruch żeby faceta podnieść, a już furiaci stojący z tyłu trąbili bo zapier...ać nie mogą!!
Nie wiem czy ktoś zadzwonił na Straż Miejską czy na monitoringu sami zobaczyli (działo się to pod okiem kamery miejskiej), bo po dosłownie kilku minutach pojawili się strażnicy.
I zanim się podniosą głosy że tam to są pijaczki itp itd.
Żaden to argument usprawiedliwiający piratów drogowych, a wręcz zobowiązuje wszystkich do dodatkowej uwagi i rozwagi!
No chyba że ryzyk fizyk pirata i żyłka hazardzisty: zabije człowieka? a może mi się uda, że nie; pójdę do pierdla? nie, mnie to nie spotka! Wszystkich, ale nie mnie, jestem na to zbyt zaje...sty!
Ulicę Katedralną traktują kierowcy jako fajny wyremontowany kawałek prostej, po której można "pocisnąć" i nadrobić to co się w Alejach nastali lub zbyt wolno jechali.
Zwierzęta już giną od zapier...ących samochodów.
Mają zacząć ginąć ludzie zanim ktoś pójdzie po rozum do głowy, że to nie ulica do zapier....nia?!