Czy są jeszcze solidni fachowcy?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 20:49
U mnie w bloku właśnie trwają prace remontowe przy wymianie kaloryferów, a
właściwie to ich przepłukiwaniu i wymianie rur doprowadzających. I tak się
zastanawiam, czy u nas, to tak zawsze muszą coś przysłowiowo "s..."?
No, bo do rzeczy: robotnicy wyszli, a tu brud w całym mieszkaniu taki, że nie
wspomnę - ale to normalka, płytki w łazience porysowane, deska sedesowa
pęknięta, bo pan robotnik niefortunnie się o nią oparł, na środku wykładziny
w kuchni dziura wypalona palnikiem od lutowania. Nie wspomnę, że podczas
sprawdzania już niby gotowej instalacji, mieszkanie zostało zalane brudną
wodą do tego stopnia, że skurczona wykładzina nadaje się tylko do wymiany, a
komputer stojący w tym czasie na podłodze po prostu się przekąpał!
Jestem chyba za bardzo taktowna, bo nawet im nie zwróciłam uwagi, chociaż
złość mnie rozpierała. Nawet nie wiem gdzie mogłabym złożyć na nich skargę, w
spółdzielni? Dlatego też piszę post z tym pytaniem. Chociaż w ten sposób
sobie ulżę!
    • Gość: Pinki Re: Czy są jeszcze solidni fachowcy? IP: *.21.pl / 213.199.204.* 16.08.04, 20:55
      Czy to jest może na Kosmicznej 2 ?????
    • Gość: . Re: Czy są jeszcze solidni fachowcy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.04, 21:02
      Słuchaj, składaj skargę na ten bałagan i już. Najlepiej w większej grupie.
      • Gość: Wrażliwa Re: Czy są jeszcze solidni fachowcy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 17:07
        Dzięki za słowa wsparcia.
        Niestety na tym się nie skończyło! We wtorek popołudniu dwaj panowie robotnicy
        zapukali do mnie z (wręcz) rozkazem, żeby mąż zszedł z nim w tej chwili do
        naszej piwnicy, bo oni chcą tam zakładać rury. Mąż grzecznie odpowiedział, że
        zejdzie ale za 15 minut, bo właśnie kąpiemy dziecko (mamy niemowlaka). Panowie
        na to, że TERAZ, bo za 15 minut to oni jadą do domu. Nie ustąpiliśmy - ale
        wszystko odbyło się grzecznie. W czwartek eszłam do piwnicy, a tam komórka
        otwarta, skobel wyrwany i rury założone!!! Teraz to już "bankowo" idę w
        poniedziałek ze skargą...
Pełna wersja