speleus
05.04.14, 14:58
I OK . Zbierajcie, tylko problemem jest komu przekazuje się te wszystkie paczki świąteczne? Czy trafiają we właściwe ręce. Wychowawczyni klasy w jednym z naszych częstochowskich gimnazjów walczyła o paczkę świąteczną dla wielodzietnej rodziny. Paczka nie do udźwignięcia przez dziecko. Uczeń mówi, że zadzwoni do mamy żeby przyjechała po tę paczkę z PCK czy MOPS , no nie wiem tego . Oczom trudno było uwierzyć jaką ful wypas furą przyjechała mamusia z tatusiem. W paczce szynka, kiełbasa, 2 konserwy rybne i 2mięsne,olej ,makaron, czekolady, batony, ciastka, ryż, mąka,kasza,herbata, cukier plus proszek do prania trzykilogramowy w oddzielnej reklamówce. Też by mi pasowała taka paczka świąteczna. A dzisiaj przyszedł do mnie sąsiad i mówi, że jest głodny. Pracuje dorywczo i co? Dobry trzydziestoletni facet, chętnie pomagający, ale nie ma dla niego stałej pracy.