Gość: były związkowiec
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.08.04, 00:00
Gratuluje przewodniczącemu Kowalikowi: jedną akcją zraził sobie Jasną Górę i
kościół opowiaadając głupoty dziennikarce (bo przecież nikt nie przypuszcza
że rozmawiała a kilkoma związkowcami skoro zadzwoniła do wodza),
zraził sobie tez opinie publiczną, bo jak nienormalni powtarzają że chcieli
tylko w sklepie warzywnym kupić elektronikę, czyli przeprowadzić uchwałę
której sie nie da przeoprowadzic co jest oczywiste.
zamiast po przeprowadzeniu ankiety przez SLD wycofać się i zapomnieć -
wszczynaja wojnę religijną, na której sami najbardziej straca
to nawet nie polityczne przedszkole - to żłobek
oj Kowalik nie przejdzie w zbliżających się wyborach