Dodaj do ulubionych

york zagryziony na Kiedrzyńskiej

23.06.14, 20:07
Dzisiaj rano ok 9:30 york został zaatakowany przez amstaffa/pitbula (nie znam się na rasach, przepraszam) na przystanku mzk przy ul. Kiedrzyńskiej. Wyglądało to naprawdę groźnie. Wie ktoś czy przeżył i co z właścicielem besti?
Swoją drogą jak można wyprowadzać takiego psa na osiedle bez kagańca...
Obserwuj wątek
    • speleus Re: york zagryziony na Kiedrzyńskiej 24.06.14, 12:27
      mirabel29 napisał(a):

      > Dzisiaj rano ok 9:30 york został zaatakowany przez amstaffa/pitbula (nie znam s
      > ię na rasach, przepraszam) na przystanku mzk przy ul. Kiedrzyńskiej. Wyglądało
      > to naprawdę groźnie. Wie ktoś czy przeżył i co z właścicielem besti?
      > Swoją drogą jak można wyprowadzać takiego psa na osiedle bez kagańca...
      Po jaką cholerę właściciele psów spuszczają je ze smyczy,/ szczególnie te małe, ale i nie tylko bo chodzę tymi ścieżkami i widzę co się dzieje/, a później robi się problem. Najwierniejszemu i najgrzeczniejszemu psu się nie wierzy. Małe pieski często atakują szczekaniem dlatego trzeba je poskramiać prowadząc na smyczy.
      • zawsze-inna Re: york zagryziony na Kiedrzyńskiej 24.06.14, 17:27
        autorze wątku dlaczego założyłes z góry ,że ten pitbul to bestia???napisz więcej szczegółów na temat czy pitbul był na smyczy,czy ten york był na smyczy,często wieksze psy są atakowane przez małe które biegaja w samopas i obszczekują wszystkich a robia przy tym taki chałas,że zwariować można póżniej pies który go pogryzie (bo uzna sytuację za zagrożenie np. dla swojego pana) w oczach innych jest bestią.Aby ocenić sytuację trzeba znać szczegóły (kto do kogo doskoczył)? i dlaczego małe psy biegają luzem skoro są zadziorne?więc proszę napisac który z tych psów był na smyczy?
    • lunka25 Re: york zagryziony na Kiedrzyńskiej 26.06.14, 01:11
      Witam.Bylam świadkiem całego zdarzenia.Co niektórzy piszą tu brednie jak widzę.Starsza pani stała z yorkiem pod wiata autobusowa psiak spokojnie stał z nią i wręcz był blisko owej ławeczki autobusowej na smyczy i nie zaatakował amstaffa cichutko stał.Amstaff był natomiast prowadzony bez kagańca dosłownie na łańcuchu prze pijanego mężczyznę.Pies przechodząc obok wiaty autobusowej skręcił w lewo i zaatakował yorka do tego stopnia,ze nim szamotal na wszystkie strony przewracajac przy tym właścicielkę yorka i tego pijanego gościa,który go prowadził.Nie udało sie odciągnąć psa,niestety yorczek po dotarciu do lecznicy nie przezyl.Gratuluje braku wyobraźni osobom,które nie dość,ze idą pijane z taka rasa psa to na dodatek bez kolczatki i kagańca.Za taka bezmyślność dla nich powinno sie to zle skończyć.Niewinne zwierze przez takiego gnoja musiało stracić życie.Takie postępowanie może narazić życie nie tylko zwierzęcia ale rownież dziecka czy osoby dorosłej.
      • dyziek_o Re: york zagryziony na Kiedrzyńskiej 26.06.14, 10:05
        Znaczy się, - potwierdza się stwierdzenie, że to nie zwierzęta są winne / tak ukształtowała je natura / ale człowiek. W tym przypadku właściciel zwierzęcia.
        Nie mniej jednak:
        Sporo winy / moim zdaniem / - leży w tym przypadku po stronie właścicielki Yorka.
        Osoba starsza, a więc doświadczona, powinna domyślić się, że nawalony właściciel
        takiej rasy psa, prowadząc zwierzę bez kagańca, / rasa uznana za niebezpieczną /
        stanowić może - a nawet na pewno stanowi, - zagrożenie dla otoczenia.
        I powinna swoje zwierzę wziąć na ręce. Oczywiście, nie gwarantowało to 100% bezpieczeństwa nie mniej poważnie je redukowało.
      • zawsze-inna Re: york zagryziony na Kiedrzyńskiej 26.06.14, 11:11
        Lunka nie pisałam bredni tylko założony temat nie był wystarczająco szczegółowy i mozna było gdybać ,twoje wyjasnienie zmienia postać rzeczy.Nadal twierdzę,że przez nieodpowiedzialnych włascicieli psy dostaja opinię bestii.Ludzie widząc pijanego rodzica z dzieckiem dzwonia na policję aby zapobiec tragedii w takich przypadkach jak widać trzeba robic to samo.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka