Handel w niedziele - Europa mowi "nie"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 16:20
Na fali dyskusji o próbach wprowadzenia zakazów funkcjonowania placówek
handlowych w niedziele i święta, często pojawiają się opinie, że to
pomysły „zacofane” i sprzeczne z nowoczesnymi trendami. Poniżej prezentujemy
artykuł o tym problemie, pochodzący z weekendowego wydania „Naszego
Dziennika”. Ze względu na wagę sprawy zamieszczamy tekst w całości.
LINK PONIZEJ
www.obywatel.org.pl/index.php?menu=23&msgid=676
    • Gość: xx Re: Handel w niedziele - Europa mowi "nie" IP: *.icis.pcz.pl 31.08.04, 16:20
      Gratuluje autorytetow :))
      • Gość: xyz xx - poczytaj z innych zrodel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 16:24
        Gość portalu: xx napisał(a):

        > Gratuluje autorytetow :))

        Juz sie zaczyna podzial na czarnych lub czerwonych ????????? A moze autorytetem
        bedzie dla Ciebie Paul Hawken - specjalista od relacji gospodarka - ekologia .
        Poczytaj sobie bo w USA juz to wszystko przerabiali . A moze nie czytasz
        ksiazek ????
        • cham_z_mpk Re: xx - poczytaj z innych zrodel 31.08.04, 16:35
          Dla równowagi:

          Co powinniśmy robić w niedzielę

          ANDRZEJ WRÓBEL

          Sposób spędzania czasu w niedzielę ma uwarunkowania religijne, moralne, polityczne i prawne. Te ostatnie dotyczą swobody działalności gospodarczej, prawa do wypoczynku, wyrażania przekonań religijnych i innych.

          Chodzi tu oczywiście o wprowadzane ostatnio zakazy lub ograniczenia sprzedaży w niedzielę, które mają także aspekt wspólnotowy. Europejski Trybunał Sprawiedliwości rozważał tę kwestię w związku z pytaniami prawnymi sądów angielskich formułowanymi na tle przepisów art. 47 i 49 United Kingdom Shops Act z 1950 r., które zakazywały na terytorium Anglii i Walii sprzedaży w niedzielę, jednak z pewnymi wyjątkami. Dozwolona była np. sprzedaż ryb na wynos z chińskich restauracji, ale nie w sklepach rybnych.

          Zdaniem przedsiębiorców przepis art. 47 United Kingdom Shops Act z 1950 r. powoduje ograniczenie importu towarów do Anglii i Walii z innych państw członkowskich, a w konsekwencji jest sprzeczny z art. 28 traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską (TWE), który zakazuje ograniczeń ilościowych w imporcie oraz środków o skutku równoważnym w handlu między państwami członkowskimi.

          Można, ale bez dyskryminacji

          W sprawie Torfaen Borough Council przeciwko B&O plc sąd zwrócił się do Trybunału z wnioskiem o wyjaśnienie trzech kwestii: Czy przewidziany w prawie brytyjskim zakaz otwierania sklepów w niedzielę, którego skutkiem jest zmniejszenie sprzedaży detalicznej, w tym towarów wyprodukowanych w innych państwach członkowskich, co oznacza zmniejszenie importu, jest środkiem o skutku równoważnym ograniczeniu ilościowemu w przywozie, o którym mowa w art. 30 (obecnie 28) TWE? W razie odpowiedzi twierdzącej - czy taki środek może korzystać z wyłączeń przewidzianych w art. 36 (obecnie art. 30) TWE lub innych przewidzianych w prawie wspólnotowym? Czy odpowiedź na dwa pierwsze pytania zależy od uznania tego środka za przejaw arbitralnej dyskryminacji albo środka nieproporcjonalnego lub w inny sposób nieusprawiedliwionego?

          Rzecznik generalny van Gerven w swojej opinii podkreślił w szczególności, że zakaz sprzedaży w niedzielę należy do podejmowanych przez państwo członkowskie środków, które określają warunki, w jakich towary mogą być sprzedawane, oraz że środki te dotyczą w jednakowym stopniu towarów krajowych i importowanych. Zaproponował, aby Trybunał przyjął, że przepis prawa państwa członkowskiego zakazujący sprzedaży niedzielnej nie jest objęty art. 30 (28) TWE, jednak pod warunkiem, że nie dyskryminuje towarów importowanych; gdyby zaś Trybunał uznał, że ów zakaz jest objęty przepisem art. 30 (28) TWE, odpowiedź Trybunału powinna być następująca: przepisy art. 30 i 36 TWE nie wykluczają przepisu prawa krajowego, który zakazuje otwierania sklepów w niedzielę dla sprzedaży towarów konsumentom, z wyjątkiem określonych towarów, jeżeli nie dyskryminuje on towarów importowanych oraz jeżeli wynikające z jego stosowania przeszkody w handlu wewnątrz Wspólnoty nie są większe, niż jest to konieczne do pobudzenia aktywności w czasie wolnym od pracy i kontaktów społecznych w określonym dniu dla dużej części ludności.

          Trybunał w wyroku z 23 listopada 1989 r. (sprawa C-145/88) stwierdził, że przepis art. 30 (28) TWE musi być rozumiany w ten sposób, iż nie ma on zastosowania do przepisów prawa krajowego, zakazujących przedsiębiorcom otwierania sklepów w niedzielę, gdy wynikające z tego ograniczenia handlu wspólnotowego nie wykraczają poza ramy skutków właściwych dla przepisów tego rodzaju. Ponadto, przepisy regulujące godziny otwarcia sklepów, mające zastosowanie zarówno do towarów importowanych, jak i krajowych, urzeczywistniają usprawiedliwiony z punktu widzenia prawa wspólnotowego cel, tj. zorganizowanie czasu pracy i czasu wolnego, a ponadto nie są przeznaczone do regulowania spraw dotyczących handlu między państwami członkowskimi.

          Praktyczna aplikacja tego wyroku sprawiała wiele trudności sądom angielskim. Nie ulega jednak wątpliwości, że wymowa tego orzeczenia jest następująca: regulowanie sprzedaży niedzielnej jest sprawą państwa członkowskiego, które może wprowadzić taki zakaz, powinno jednak przy tym zważać, aby nie naruszał wspólnotowej zasady niedyskryminacji towarów importowanych i wspólnotowej zasady proporcjonalności.

          Nie chodzi o przepływ dóbr

          Bardziej jasne stanowisko w tej kwestii zajął Trybunał w wyroku z 16 grudnia 1992 r. Concil of the City of Stoke-on-Trent and Norwich City Council przeciwko B&O plc C-169/91. Stwierdził w nim jednoznacznie, że przepis art. 30 (28) TWE musi być rozumiany w ten sposób, że przewidziany w nim zakaz nie ma zastosowania do przepisów ustawodawstwa krajowego zabraniających otwierania sklepów w niedzielę. Ustawodawstwo to, którego intencją - zdaniem Trybunału - nie jest uregulowanie przepływu dóbr i które dotyczy w jednakowym stopniu sprzedaży towarów krajowych i importowanych, urzeczywistnia cel usprawiedliwiony prawem wspólnotowym; ustawodawstwo to odzwierciedla określone wybory odnoszące się do szczególnych - krajowych lub regionalnych - warunków społeczno-gospodarczych i do państwa członkowskiego należy dokonywanie tych wyborów w zgodzie z wymaganiami prawa wspólnotowego, w szczególności z zasadą proporcjonalności. Trybunał ocenił, że ograniczenie handlu wspólnotowego, które może być skutkiem tych przepisów, nie narusza owej zasady. Wydaje się, iż ta konstatacja Trybunału wykracza poza jego kompetencje, bo ocena, czy przepisy prawa krajowego zakazujące sprzedaży w niedzielę czynią zadość zasadzie proporcjonalności, należy do właściwości sądów państw członkowskich.

          Towar i sprzedaż towaru

          Sądy włoskie zwracały się do Trybunału z pytaniami podobnymi do formułowanych przez sądy brytyjskie; akcentowały wszakże, że zakazowi sprzedaży w niedzielę nie towarzyszy zakaz podejmowania i wykonywania pracy w niedzielę. Trybunał w wyroku z 2 czerwca 1994 r. w sprawach połączonych Punto Casa SpA przeciwko Sindaco del Comune di Capena i Promozioni Polivalenti Venete Soc. (PPV) przeciwko Sindaco del Comune di Quartesolo C-69/93 i C - 258/93 przyjął, że przepisu art. 30 (28) TWE nie stosuje się do krajowych przepisów regulujących godziny zamykania sklepów, które odnoszą się do wszystkich handlowców działających na terytorium państwa członkowskiego i które dotyczą w ten sam sposób, prawnie i faktycznie, sprzedaży towarów krajowych i importowanych. Z tezy tej wynika jednoznacznie, że w ocenie Trybunału do przepisów regulujących sprzedaż w niedzielę stosuje się w pełni formułę Keck i Mithouard (sprawy połączone C-267 i C_268/91), w której dokonano wyraźnego i fundamentalnego rozróżnienia między krajowymi przepisami odnoszącymi się do samych towarów (jakości, składu, opakowania itd.) a odnoszącymi się do ich sprzedaży, takimi jak przepisy o sprzedaży niedzielnej.

          Zakaz handlu bez zakazu pracy

          W orzeczeniu z 2 czerwca 1994 r. Trybunał nie odniósł się jednak do relacji między przepisami zakazującymi sprzedaży w niedzielę a przepisami prawa pracy, które nie zakazywały pracy w tym dniu. Uczynił to pośrednio w wyroku z 28 lutego 1991 r. w sprawie C-332/89, w którym uznał, że przewidziany w art. 30 (28) TWE zakaz (odpowiednio skonstruowany) nie ma zastosowania do ustawodawstwa krajowego (francuskiego) niepozwalającego zatrudniać pracowników w sklepach detalicznych w niedzielę po godzinie dwunastej. Innymi słowy, przepisy prawa pracy ograniczające godziny pracy w sklepach detalicznych w niedzielę nie stanowią - co do zasady - środka o skutku podobnym do ograniczenia ilościowego. W tym samym orzeczeniu Trybunał wypowiedział pogląd, że do takich przepisów krajowych nie mają zastosowania przepisy TWE dotyczące swobody świadczenia usług (art. 55 do 66 TWE) ani też przepis art. 85 (obecnie art. 81) TWE dotyczący zakazu porozumień ograniczających konkurencję. W wyroku z 20 czerwca 1996 r. (C-418/93 i inne) Trybunał stwierdził ponadto, że przepis art. 52 (42) TWE statuujący swobodę prowadzenia działalności gospodarczej nie sprzeciwia się przepisom praw
          • cham_z_mpk Re: xx - poczytaj z innych zrodel 31.08.04, 16:41
            CD:

            Zakaz handlu bez zakazu pracy

            W orzeczeniu z 2 czerwca 1994 r. Trybunał nie odniósł się jednak do relacji między przepisami zakazującymi sprzedaży w niedzielę a przepisami prawa pracy, które nie zakazywały pracy w tym dniu. Uczynił to pośrednio w wyroku z 28 lutego 1991 r. w sprawie C-332/89, w którym uznał, że przewidziany w art. 30 (28) TWE zakaz (odpowiednio skonstruowany) nie ma zastosowania do ustawodawstwa krajowego (francuskiego) niepozwalającego zatrudniać pracowników w sklepach detalicznych w niedzielę po godzinie dwunastej. Innymi słowy, przepisy prawa pracy ograniczające godziny pracy w sklepach detalicznych w niedzielę nie stanowią - co do zasady - środka o skutku podobnym do ograniczenia ilościowego. W tym samym orzeczeniu Trybunał wypowiedział pogląd, że do takich przepisów krajowych nie mają zastosowania przepisy TWE dotyczące swobody świadczenia usług (art. 55 do 66 TWE) ani też przepis art. 85 (obecnie art. 81) TWE dotyczący zakazu porozumień ograniczających konkurencję. W wyroku z 20 czerwca 1996 r. (C-418/93 i inne) Trybunał stwierdził ponadto, że przepis art. 52 (42) TWE statuujący swobodę prowadzenia działalności gospodarczej nie sprzeciwia się przepisom prawa krajowego zakazującym sprzedaży w niedzielę.

            Tradycja, warunki i prawo

            Z orzecznictwa Trybunału wynika jednoznacznie, że uregulowanie sprzedaży detalicznej w niedzielę należy do kompetencji państwa członkowskiego, które kieruje się z jednej strony własną tradycją i warunkami społeczno-gospodarczymi, w tym koniecznością organizacji czasu wolnego od pracy, z drugiej zaś wymaganiami prawa wspólnotowego, a mianowicie zasadą niedyskryminacji i zasadą proporcjonalności. Istotne jest jednak głównie to, że przepisy zakazujące sprzedaży w niedzielę nie stanowią - jako zasada - środka o skutku podobnym do ograniczenia ilościowego, a zatem nie ma do nich zastosowania przepis art. 28 TWE.

            Na pytanie, co powinniśmy robić w niedzielę, prawo i orzecznictwo wspólnotowe nie udziela więc jednoznacznej odpowiedzi. Wydaje się, że mogłaby ona brzmieć: Czyńcie to, co możecie czynić w zgodzie z prawem krajowym, szanującym waszą tradycję, przyzwyczajenia i warunki oraz uwzględniającym europejskie standardy niedyskryminacji i proporcjonalności.

            Autor jest profesorem na UMCS w Lublinie i sędzią Sądu Najwyższego

            rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040831/prawo/prawo_a_10.html
        • Gość: osa Re: xx - poczytaj z innych zrodel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 18:24
          i znowu zamiast rzeczowej dyskusji złośliwości, akurat znam z innych postó xx i
          wiele można mu zarzucić ale na pewno nie to że nie czyta. Sorry xx wiem że nie
          potrzeba ci adwokatów ale takie złośliwoći mnie denerwują
          • Gość: xyz Re: xx - poczytaj z innych zrodel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 19:54
            Gość portalu: osa napisał(a):

            > i znowu zamiast rzeczowej dyskusji złośliwości

            Z calym szacunkiem ale to xx napisal "Gratuluje autorytetow :))" wiec jezeli
            jest tak oczytany to powinien zachowac sie nieco innaczej . Tak przynajmniej
            pisza w ksiazkach o dobrym wychowaniu . Pozdrawiam

            • Gość: xx Re: xx - poczytaj z innych zrodel IP: *.icis.pcz.pl 31.08.04, 20:54
              I nie wstydze sie tego co napisalem - kazdy ma prawo wybierac swoje autorytety
              na ktore sie powoluje. To jego prywatna sprawa.

              Pozdrawiam,
              • Gość: xyz Re: xx - poczytaj z innych zrodel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 22:52
                Gość portalu: xx napisał(a):

                > I nie wstydze sie tego co napisalem - kazdy ma prawo wybierac swoje
                autorytety na ktore sie powoluje.

                Nie zawsze cytat = autorytet . Czasem chodzi o inny ( obiektywny ) punkt
                widzenia . Pozdrawiam
    • Gość: Iris Re: Handel w niedziele - Europa mowi "nie" IP: *.21.pl / 213.199.204.* 31.08.04, 22:27
      Najdziwniejsze w tym wszytskim jest to , że w Brukseli akurat chcą wprowadzić
      niedzielny handel.Owszem tam związki zawodowe są stanowczo przeciwko ale czy
      można porównać pracę i działalność związków tam a u nas?Co Solidarność robi u
      nas dla dobra pracowników???A no nic!!!!!
      • v.ci Re: Handel w niedziele - Europa mowi "nie" 01.09.04, 00:40
        W Hiszpanii mniej wielkiego handlu (2004-08-28)
        Jak informuje Polska Agencja Prasowa, lewicowy rząd hiszpański ustawowo
        ograniczył liczbę dni świątecznych, w trakcie których mogły działać wielkie
        placówki handlowe w tym kraju. Decyzja wywołała gwałtowny protest właścicieli
        hipermarketów.


        Hiszpańscy socjaliści przyjęli ustawę, która zmniejsza z 12 do 8 liczbę dni
        świątecznych, podczas których mogą być otwarte wielkie placówki handlowe
        (powyżej 300 metrów kwadratowych powierzchni handlowej). Nowa regulacja
        zmniejsza również dopuszczalną ilość godzin handlowania w tych placówkach z 90
        do 72 godzin tygodniowo. Co ciekawe, ustawa ta narzuca ograniczenia tylko i
        wyłącznie wielkopowierzchniowym placówkom handlowym, zostawiając małym
        sklepikom pełną dowolność w kształtowaniu godzin swojej pracy.

        Taka decyzja ucieszyła środowiska drobnych kupców hiszpańskich, wywołała
        natomiast wściekłość lobby hipermarketowego. Grozi ono zwolnieniami pracowników
        oraz przerwaniem budowy nowych hipermarketów. Tego pierwszego nie ma się co
        obawiać – zwolnieni znajdą pracę w drobnym handlu, a to drugie to znakomita
        wiadomość: wstrzymajcie budowę jak największej liczby hipermarketów.

        Warto wspomnieć, że decyzja socjalistycznego rządu jest zupełną odwrotnością
        pomysłów „konserwatysty” Aznara, byłego premiera Hiszpanii, który planował
        pełną liberalizację działalności hipermarketów. Widocznie Anzar był tak
        konserwatywny, jak u nas PO jest obywatelska...

        Taka decyzja hiszpańskiego rządu bardzo nas cieszy. Wskazuje ona także na
        istotną różnicę między porządnymi socjalistami hiszpańskimi, którzy bronią
        drobnych, niezamożnych kupców przed wielkimi koncernami handlowymi, a polskimi
        postkomunistycznymi oportunistami, którzy chodzą na pasku wielkiego kapitału i
        stroją się fałszywie w lewicowe piórka.

        źródło : www.obywatel.org.pl
      • Gość: xxc Re: Handel w niedziele - Europa mowi "nie" IP: *.org / *.org 01.09.04, 08:00
        Co sie stało z postulatami sierpniowymi Solidarności? Tam przecierz walcozno o
        wolne soboty. Jesli by w naszym kraju nie było dziwnych układów to całkowicie
        wystarczyły by w np w takim naszym miescie jeden lub dwa sklepy dyżure
        funkcjonujace w sobote i niedziele. A u nas jest quasi niewolnictwo efekt
        poniewaz ludzie pracuja dlugo niektórzy musza pracowac jeszcze dłuzej ale to
        napewno nie jest normalne. poza tym ja jestem zdania ze nalezało by sie zajac
        ogrniczeniem pracy w dni wolne czyli sobote , niedziele i świeta jako takim. po
        prostu nauczyc spoeczenstwo od nowa ze zakupy i wszystko załatwia sie od
        poniedziąłku do piatku a sobota i niedzila mają byc dla rodziny nie na
        gorączkowe zakupy. Moima zdaniem nalezy wprowadzić nastepujace regulacej:
        Handel jest dozwolony od poniediząłku do piatku od godz 6 do 18 dla sklepów
        normalnych i od 10 do 19 dla marketów. Praca zakładach pracy dozwolona jest
        przez wszytke dni z tym ze w dni wolne mogą pracować jedynie zakłądy tzw. ruchu
        ciągłego. Te same oranicznie wprowadzi bym dla gastronowmi i pabów (narescie
        bez strachu mozna by funkcjnowac na wielu osiedlach rozwiazało by to z problem
        np. pijanego w sztok towarzystwa okupujacego przez całe weekendy i wieczory
        knajpy (puby) niepozwalajcy funkcjonowac innym. ale to oje mazenia i tak
        nierealne w naszym zniewolonym kraju.
Pełna wersja