Imponderabilia - O żołnierzach częstochowskich

02.09.04, 15:30
Niniejszym pozwalam sobie zamieścić pierwszą z przygarści historycznych
zajawek. Zamiarem moim jest ,aby choć część z Was zainspirować do dalszej
lektury. Mam nadzieję, że podzielicie moje zdanie, iż warto czasami sięgnąć
poza szarą codzienność poszukając rzeczy osobliwych, inspirujących, ciekawych
i pouczających. Zapraszam i pozdrawiam serdecznie.

goniec częstochowski
    • goniec.czestochowski Re: Imponderabilia - O żołnierzach częstochowskic 02.09.04, 15:31
      Bez nadmiernego wstępu zapraszam do wyszperanej w necie lektury : Jędrzej
      Kitowicz "OPIS OBYCZAJÓW ZA PANOWANIA AUGUSTA III" - O żołnierzach ordynackich
      i częstochowskich. Cytat za monika.univ.gda.pl/~literat/kitowic/

      "Częstochowski żołnierz nie był liczny, cały garnizon składał się najwięcej z
      ośmiudziesiąt żołnierzy pieszych i kilku oberoficjerów. Komendantem zaś
      najstarszym był ksiądz paulin, do którego co wieczór po zamknięciu fortecy
      klucze od bram odnoszono. On do tej garsztki wojska wydawał ordynanse i parole,
      zawiadywał harmatami, amunicją i tym wszystkim, cokolwiek do komendanta fortecy
      należeć powinno. Kiedy wjeżdżał do fortecy albo z niej wyjeżdżał, bito przed
      nim werbel i stawano do parady tak, jak zwykli czynić żołnierze komendantom
      wojskowym świeckim. Też same honory czyniono generałowi zakonu i prowincjałowi,
      kiedy wizytował klasztor, i przeorowi miejscowemu, wiele razy pokazał się u
      bramy. Wreszcie dla nikogo z dystyngwowanych gości nie szczędzono tych
      wojskowych salutacji, które były polityczną żebraniną, albowiem ostatni
      żołnierz stojący w szeregu nigdy nie opuścił zdjąć kapelusza z głowy i
      wyciągnąć go ku przejeżdżającemu, aby weń wrzucił jaki pieniądz dla garnizonu.
      Żołnierz stojący na szyldwachu podobnież przed każdym dobrze ubranym jedną ręką
      prezentował broń, a drugą ręką wystawiał kapelusz, w który co dostał, już to
      było jego szczęściem, do podziału nie należącym. Żołnierzyska te częstochowskie
      były po większej części stare dziady, w innych regimentach wysłużone, do
      Częstochowy jakoby na łaskawy chleb przyjęte. Takiegoż gatunku byli oficerowie.

      Harmaty częstochowskie były arcyprzednie i było ich do kilkuset spiżowych i
      żelaznych, ale osady tych harmat były stare, popróchniałe, wyjąwszy kilkanaście
      pomiernych, z których dawano ognia podczas jakich uroczystości albo salutacyj
      wielkich panów, obraz Matki Boskiej Częstochowskiej odwiedzających; reszta
      harmat i moździerzy leżała na ziemi bez osad, bo pokój ciągły, pod panowaniem
      Augusta III kwitnący, nie pobudzał nikogo do przygotowaniów wojennych, dopieroż
      zakonników w rzemieśle wojennym nie ćwiczonych; lubo mieli dwa starostwa:
      kłobuckie i brzeźnickie, na konserwacją fortecy i garnizonu w dobrym stanie od
      Rzeczypospolitej nadane.

      Mundur częstochowskiego garnizonu był: czerwona suknia zwierszchnia, kamizolka
      i spodnie granatowe, guziki cynowe białe, kapelusz bez galona albo czapka
      granatierska z blachą białą, na nogach trzewiki i kamasze, do codziennego
      używania czarne, do parady białe; ładownice skórzane czarne, na pasie
      rzemiennym żółtą glinką, a potem, gdy na miejsce glinki weszła kreta w
      używanie, onąż farbowanym. Broń: karabin z flintpasem rzemiennym, tak jak pas u
      ładownicy farbowanym; przy boku pałasz krótki z mosiężnym gifesem i bagnet,
      który stawając na szyldwachu, zakładano na karabin, po odbyciu stacji
      zdejmowano.

      Nie schodziło także fortecy częstochowskiej na amunicji wszelkiego rodzaju:
      bomby, kule wielkie, kartacze, kupami leżące po wałach, widzieć się dały; a
      oprócz tych kazamaty, to jest lochy podziemne, onymiż napełnione były. Prochu
      nie było nadto; który iż tylko do pewnego czasu konserwować się może, przeto
      wielkich zapasów jego nie czyniono."
      • Gość: GarFortCzest Re: Imponderabilia - O żołnierzach częstochowskic IP: 89.174.100.* 13.08.13, 14:37
        A jeśli ktoś chce wyglądać jak owy żołnierz zapraszam w szeregi: www.facebook.com/GarFortCzest
      • gad_z_rakowa Re: Imponderabilia - O żołnierzach częstochowskic 13.08.13, 14:45
        pyszna historia!
        nasi "CK Dezerterzy" XVIII wieku..
    • storima Re: Imponderabilia - O żołnierzach częstochowskic 13.08.13, 14:53
      To dawne czasy swietnosci FCz, ktore uchodzilo wowczas za jedno z najciekawszych i najbardziej przyjaznych forow GW.
      Pozdrawiam,
      storima
Pełna wersja