Wypalanie traw

IP: *.cel.czest.pl 12.04.02, 10:07
W ferworze wypalania traw, piromani wkroczyli na dotychczas niedostępne dla
nich tereny lotniska w Rudnikach. Wojsko się wyniosło, i w ciągu ostatniego
tygodnia już prawie połowa lotniska jest spopielona. :(
Na początku tygodnia wiatr rozdmuchał ogień do tego stopnia, że płomień
podszedł na odległość 100m od magazynu paliw który znajduje się przy lotnisku
(nie stacja benzynowa klubu, ale magazyn z kilkuset tysiącami litrów paliwa).
Niewiele brakło, a byłoby duże bum... :(
    • piasia Re: Wypalanie traw 12.04.02, 10:35
      Włos na głowie dęba staje. Pierwsze wypalania w tym roku zaczęły się w styczniu

      Wiele osób wciąż uważa, że wypalanie użyźnia glebę, a niektórzy po rpostu chcą
      pobawić się ogniem. Kosztem tysięcy istnień - od mikroorganizmów aż po młode
      zajączki-marczaki.

      Pożar łąki to rzeź najmniejszych stworzeń. Szłam kiedys po takim pogorzelisku -
      wszędzie walały się setki wypalonych muszli po ślimakach gajowych. Niektóre
      były przyschnięte do nadpalonych drzewek. Te drzewka tez juz nie ożyły - ogień
      zniszczył korę.
      Oto garść danych uzyskanych od strażaków (rok ubiegły, tylko powiat
      częstochowski) :
      1. Pożary łąk i nieużytków zaczęły się w styczniu, zakończyły we wrześniu

      2. pożary traw i nieużytków - łącznie 550 zdarzeń, spłonęły 754 hektary, w
      marcu 143 pożary, w kwietniu - 254, w maju - 36. W pozostałych miesiącach -
      pojedyncze pożary

      3. powierzchnie leśne - czyli ściółka - 25 zdarzeń, z czego 13 w maju,
      spłonęło 16 ha

      750 hektarów pogorzeliska w jednym tylko powiecie!!!!!!!
      Czas zacząc bić na alarm
      • Gość: Discus Re: Wypalanie traw IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 12:06
        Piasiu, problem polega na tym, że aby takiemu człowiekowi wlepić przynajmniej
        mandat, to trzeba go złapać na gorącym uczynku, kiedy podpala, a to jest omalże
        niemożliwe. Może to co teraz napiszę jest brutalne, ale może gdyby częściej
        spłonęli sami podpalacze, a zwęglone ciało pozostało na pogorzelisku, to *być
        może* wtedy ktoś zacząłby się przynajmniej dwukrotnie zastanawiać nad swoimi
        chorymi poczynaniami.

        > Włos na głowie dęba staje. Pierwsze wypalania w tym roku zaczęły się w styczni
        > u
        >
        > Wiele osób wciąż uważa, że wypalanie użyźnia glebę, a niektórzy po rpostu chcą
        >
        > pobawić się ogniem. Kosztem tysięcy istnień - od mikroorganizmów aż po młode
        >
        > zajączki-marczaki.
        • Gość: Mnich Re: Wypalanie traw IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 14:19
          Discus - zgadzam się - proponuję zapisy z kodeksu Hammurabiego - śmierć w
          płomieniach dla podpalacza ;))
    • Gość: LTN Re: Wypalanie traw IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 14:26
      Ale...jakich traw?
      • Gość: Discus Re: Wypalanie traw IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 14.04.02, 19:10
        Tych którymi pasą się krówki.
        • piasia Re: Wypalanie traw 15.04.02, 07:13
          Mnich, Discus, aleście Wy bezwzględni ;)))
          A myślałam, że tylko ja życzę podpalaczom, żeby się poparzyli ;)))

          We Francji pewien 12-tolatek bawiąc na wakacjach na wsi podpalił rżysko. Ogień
          poszedl dalej, spaliło się kilka hektarów zboża. Wiecie, jak go ukarano?
          Do końca wakacji musiał czyścić buty miejscowym strażakom!
          Uważam, że to genialny sposób - dzieciak miał zajęcie, nie włóczył się po
          polach z zapałkami, a przy okazji napatrzył się na strażaków ;)))
          • Gość: Discus Re: Wypalanie traw IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 07:27
            Możliwe że coś takiego przyniosłoby efekty, bo być może młodym się po prostu
            nudzi. Trzebaby tylko 1. Coś takiego narzucić młodemu człowiekowi i 2. Egzekwować
            to, co może być najbardziej problematyczne.

            Poza tym pozostają jeszcze dorośli, bo tak naprawdę to chyba ich domena.

            > Do końca wakacji musiał czyścić buty miejscowym strażakom!
            > Uważam, że to genialny sposób - dzieciak miał zajęcie, nie włóczył się po
            > polach z zapałkami, a przy okazji napatrzył się na strażaków ;)))

Inne wątki na temat:
Pełna wersja