Gość: Kubiś
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.09.04, 15:06
Przedstawiam bardzo ciekawy tekst ze stronki URBANA "NIE" Warto przeczytac -
daje do myslenia...
"Na Czarnym Lądzie, zwanym też Republiką Parafialną, żyją parafianie. Jest to
podgatunek ludzki odznaczający się niską samooceną, niskim poziomem
inteligencji oraz stanami lękowo-depresyjnymi, które parafianie leczą w stadach
na sesjach terapeutycznych zwanych mszami. Niestety ta forma terapii stosowana
od długiego czasu, nie daje zadawalających rezultatów. Kolonie parafian
przypominają pszczoły lub mrówki - hierarchiczne robotnice i robotnicy pracują
niezmordowanie pod wpływem psychozy zwierzchników dzień i noc aby dostarczyć
odpowiednie środki królowi danej kolonii zwanemu proboszczem. Im parafianie
więcej pracują, tym proboszcz jest grubszy i potężniejszy, zaś jego norka,
zwana też plebanią, staje się coraz większa i lśniąca na złoto. Proboszczowie
różnych parafii komunikują się ze sobą w języku niezrozumiałym dla parafian.
Wszelkie środki zgromadzone przez parafian, proboszczowie przetrawiają nie
zostawiając nawet odpadków. Zmuszeni są przez to i przez swój osiadły tryb
życia, poruszać się jedynie za pomocą szybkich czarnych pancerzyków chitynowych
zwanych mercedesami. W przeciwieństwie do parafian niskiego rzędu,
proboszczowie przypominają pasożyty. Ich działalność jest szkodliwa dla
człowieka. Aby pozbyć się takiego pasożytniczego proboszcza, należy użyć
powszechnie dostępnych trutek na owady lub szczury. Należy przy tym uważać aby
nie uszkodzić zbytnio podległych parafian, którzy dzięki neurolingwistycznemu
programowaniu przez proboszcza, gotowi są oddać życie za niego tłumnie
stawiając opór i pochłaniając wszelkie trutki podstawiane pod jego otwór
gębowy. W ciągu ostatnich 15 lat działalność parafian i proboszczów stopniowo
się nasila, przez co konieczne jest odcięcie kontaktu ich z kanałami pożywienia
w ekosystemie ludzkim oraz zdjęcie statusu ścisłej prawnej ochrony tego
gatunku, gdyż nie dość, że jest pasożytniczy to jeszcze wcale nie zagraża mu
wyginięcie. Największym okazem króla parafian jest osobnik zwany Rydzykiem,
któy wykształcił specjalne nadajniki pozwalające kontaktować się z bardzo
wieloma podległymi mu parafianami w tym samym czasie. Dzięki temu jego
pasożytnicze zdolności stały się niebezpieczne dla większej ilości ludzi."