Dodaj do ulubionych

Szpital na Zawodziu - złe traktowanie pacjenta

26.01.19, 18:03
Dnia 23.01.19 ok. godziny 12.00, Szpital Miejski Zespolony w Częstochowie,
Pododdział chorób wewnętrznych, budynek E.
Szpital Zawodzie.
Do Sali chorych nr 3 wpadła pielęgniarka w niebieskim mundurku, z hukiem zatrzaskując drzwi.
Wpadła, żeby pobrać od pacjentki leżącej, próbkę kału do badania laboratoryjnego. Ponieważ nie było z czego pobrać tej próbki zaczęła krzyczeć na pacjentkę i jej obecną tam matkę (starszą panią!)
Krzyczała, że niepotrzebnie ją tutaj poproszono, ona – pielęgniarka ma ważniejsze sprawy na głowie.
Pouczyła, że jak jest stolec - to go czuć (a przecież są pampersy antyzapachowe!)
Na zapytanie matki pacjentki dlaczego tak krzyczy, pielęgniarka odwrzasnęła, że nie, nie krzyczy, tylko mówi. I wypadła z sali. Matka pacjentki poszła za nią do dyżurki pielęgniarek. W dyżurce zapytała ją ponownie dlaczego tak krzyczy. Pielęgniarka krzycząc wyliczyła ile to ona ma jeszcze do zrobienia, ma już dość i jest stara. W dyżurce były jeszcze dwie pielęgniarki zajęte jakąś pracą.
Tam są niewielkie odległości, więc stojąc przy czajniku, mikrofali czy lodówce dokładnie słychać co mówią w dyżurce przy otwartych drzwiach, a wrzaski pielęgniarki słychać było dokładnie.
Kilka osób słyszało tę żenującą scenę; pacjenci, osoby odwiedzające.
To była agresja w czystej postaci.
Dodam jeszcze, że „starsza pani”, a matka pacjentki to emerytowana pielęgniarka i położna, której nie obce były i są problemy służby zdrowia i związane z tym napięcie, ale takiego traktowania pacjenta nie jest w stanie zaakceptować.
Już sama choroba jest wystarczającym dramatem, a odreagowanie złych emocji personelu szpitalnego staje się zdecydowanie ponad siły dla pacjentów i ich bliskich.
Agresji mówimy: STOP!
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka