Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju

IP: *.21.pl / 213.199.204.* 28.11.04, 22:27
ten pan motorniczy ,gdyby był zatrudniony w mojej firmie to nawet miuty
dłużej nie popracowałby gdybym usłyszała taką relację.Przecież ta kobieta nie
wymysliła sobie takiej historii.A wszyscy co byli w tramwaju to powinni póść
do psychiatryka za takie zachowanie.Co powiedzieliby gdyby to ich spotkało?
niech odpowiedzą sobie sami na to pytanie.Gratulacje dla nich
    • Gość: żandarm Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.chello.pl 28.11.04, 23:06
      20 lat ?? To niech spierdziela na emeryture dziadek i tym samym da miejsce
      pracy dla młodej osoby,szczególnie takiej której nie bedzie wszystko jedno gdy
      jakis pajac zaczepia pasazerke przecinaka który on prowadzi...
    • Gość: Jacek Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 23:12
      jakoś mnie nie przekjonuje wersja tej apni, nie wierzę, żeby nikt nie
      zareagował.
      • Gość: Iris Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 07:24
        A ja wierzę,że tak własnie było.Wśród nas panuje taka znieczulica ,że strach
        pomyśleć co będzie dalej.Kiedyś byłam w tramwaju świadkiem innego wydarzenia.Do
        przedziału wsiadała mocno wstawiona kobieta.Widok okropny nie ukrywam.Po wielu
        tarapatach i przy pomocy jednego z pasażerów oraz niesamowicie głośnym i
        wesołym aplauzie młodych ludzi(ubaw mieli po pachy ale pomóc nie pomogli)pani
        wreszcie dostała się do środka.Młodzież nadal się zaśmiewała ale kiedy tramwaj
        mijał Kościół nagle przycichła i dwie osoby z grupy sie przeżegnały.Dały dowód
        na to ,że są wierzące ale co z tego?Co z tego?
        • tomq Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju 29.11.04, 13:56
          tak się może przaydarzyć każdemu, kiedyś wsiadając do 18 ki ostrzegłem
          kobietę,że złodziej ma już łapę w Jej torbie.I wtedy z całą furią obrócił się
          przeciwko mnie, nawet chciał mnie pociąć żyletką. Południe,dzień targowy,
          centrum II aleja i nikt też mi nie pomógł, a myślałem, że wszyscy razem
          powinniśmy spuścić mu taki wpi...... ,żeby mu się odechciało kraść dokońca
          życia.Jednak nie żałuję i następnym razem zrobię to samo, inaczej nie mógłbym
          patrzeć przy goleniu w lustro. To żule mają się bać tłumu a nie odwrotnie.
          kiedyś nakryty kieszonkowiec dawał nogę, a teraz się stawia i to musi się
          zmienić!!!!!!!!
          • Gość: Iris Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 14:54
            Gratulacje:o) Niewiele jest osób , któr mogą z czystym sumieniem spojrzec w
            lustro niekoniecznie przy goleniu ale np. przy makijażu:o)Pozdrawiam:o)
    • Gość: marian koniuszko BANDYCKI NARÓD IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 29.11.04, 08:34
      Jak w temacie. Nic wiecej.
    • Gość: ratko Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.inds.pl / *.pl 29.11.04, 10:00
      przeciez wyraznie jest napisane,ze pani z pijakiem jechali w drugim wagonie tramwaju.to ze ona przeszla do pierwszego,zeby zagadac z motorniczym wydaje sie ok,ale pijak musialby pojsc za nia,zeby moc z motorniczym pogadac:)
      • Gość: miłośnik tramwajów Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 10:18
        Ale oco chodzi? co za poprawna stylistyka komunikowania się pismem !!!!!!!!Pani
        Justyno jak Pani będzie szefową to współczuje tym pracownikom To jest poprostu
        chore że takie gamonie mają aspiracje kierownicze.
    • okved Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju 29.11.04, 11:05
      Dla mnie ten cały artykuł to jedna wielka ściema. Jakoś nie wierzę w sytuację,
      gdy jeden człowiek podochodzi do drugiego i bez zdania racji wali go pięścią w
      głowę. Bo dlaczego akurat tego człowieka a nie innego? Dla mnie co najwyżej ta
      sprawa wygląda na przypadek zatoczenia się pijaczka na Paniusię, która poczuła
      się urażona tym faktem do tego stopnia, że gotowa jest poruszyć niebo i ziemę,
      żeby zmyć z siebie pijackie opary. Jeśli ludzie nie reagowali (co jest
      oczywiście możliwe) to mógł być tego jakiś powód. Albo zdarzenie nie miało
      takiego drastycznego przebiegu, jak to zostało przedstawione, albo Pokrzywdzona
      przyczyniła się do takiego zachowania w jakiś sposob. Trudno mi jednak
      uwierzyć, że cały wagon wystraszył się ledwo trzymającego się na nogach,
      chudego pijaczka. Chciałbym poznać osobiście pokrzywdzoną, bo coś mi się
      wydaje, że może być mocno pretensjonalną osobą, a być może i moje zachowanie
      uznałaaby za obraźliwe, aroganckie, albo agresywne.
      No i jestem też ciekaw, czy Twoja firma Justyno przetrwałaby 20 lat z takimi
      metodami zarządzania personelem. Jeśli nie mialabyś, jako zarządzająca,
      zaufania do człowieka, który przepracował u Ciebie 20 lat i skłonna byłabyś bez
      żadnych wątpliwości uwierzyć w wersję zdarzeń przedstawioną przez kogoś kogo
      nawet nie znasz wyciagając takie wnioski, to ja Ci naprawdę powodzenia życzę w
      biznesie. Na szczęście jest coś takiego, co zowie się kodeks pracy... :)
      • Gość: caromax Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 11:50
        Zapomniałeś KOCHANY NARODZIE, że "chamstwu należy sie przeciwstawiać SIŁĄ I
        GODNOŚCIA OSOBISTĄ", krórych zaczyna najwyraźniaj brakować. z jakiego powodu? Z
        TCHÓRZOSTWA!!!! Wiem to z doświadczenia! Byłam świadkiem zdarzenia w tramwaju
        )przystanek przy Plusie na Północy, czyli drugi od pętli), gdy do tramwaju
        (godz. ok 14) wsiadła rozbawiona grupa chłopaczków z gimnazjum (sądząc po
        wyglądzie). Z radosnym uniesieniem towarzystwo wyjęło pisaczki i zaczęło
        smarować po ścianach i siedzeniach tramwaju. W wagonie było wówczas ok. 15 osób
        (w tym mężczyzn w sile wieku i na pewno nie ułomków). Byłam jedyna osobą, która
        zareagowała na ten chamski wybryk, reszta dostrzegła nagle pięęęęęęęęęekne
        krajobrazy za oknem. Akcja miała przebieg raczej drastyczny i nie wiem, czy nie
        zakończyłoby się to dla mnie bezboleśnie, bo chłoppcy w grupie to "SIŁA" gdyby
        nie pewien młody człowiek, który postanowił nie przyglądać się bezczynnie. Mnie
        sie raczej nie wystraszyli, jego na pewno tak. Dzięki. Chłoptasie wysiedli na
        nastepnym przystanku i co sie wtedy zaczęło? Gadanina pasażerów o tym, jak to w
        dzisiejszych czasach... Gratulacje NARODZIE!!!
      • Gość: milek Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 19:56
        siupek jak dostaniesz w mordę to wtedy pogadamy.
    • Gość: mia Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: 213.199.204.* 29.11.04, 12:42
      moj kolego w tramwaju nie stracil omal zycia itez nikt nie zareagowal, ja milam
      podobna sytaucje kidy idac ulica ślaska zaatakowal mnie mezczyzna z nozem i
      wciagnal w brame , byla 14 godzina, nikt nie zareagowal...szczescie w
      nieszczesciu ze byl pijany i uadalo mi sie uciec
      • Gość: kruk Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.net 29.11.04, 13:53
        częstochowskie MPK nie jest zbyt bezpiecznym sposobem podróżowania... takie
        przypadki nie są czymś odosobnionym. wystarczy, że ktoś jest pijany i
        wojowniczym nastroju i każdy z pasażerów schodzi mu z drogi. dlaczego - bo się
        boją. bo postaw się takiemu to da w zęby, poczęstuje kilkoma kopniakami i
        wysiądzie sobie jak gdyby nigdy nic. a reszta pasażerów nic oczywiście nie
        widzi. nawet jeśli znajdzie się takiego delikwenta to nie znajdzie się żadnych
        świadków zajścia i spawa umiera...

        przecież lepiej się nie mieszać w sprawy obcych ludzi...
    • Gość: SsMyK Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 12:59
      Gratulacje Częstochowo....GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      A do Kobiety poszkodowanej...
      To Twoja Wina ,Trzeba było nie wsiadac do tramwaju,sam fakt iz siedziałas na
      zarezerwowanym miejscu tego lekko nietrzeźwego kulturalnego męszczyzny
      spowodował atak nań...

      Swoją drogą,cała czestochowa sie boi zwykłego pierdnięcia bo moze w ryło zebrać.
      Sam byłem bardzo dawno temu świadkiem jak pijany dość duzy facet wytarmosił i
      dał w twarz boguducha winnemu moze 16 latkowi .
      Ja moze mialem wtedy tyle samo ,teraz by to nie przeszło.
      przy okazji motorniczy to zwykły kmiot,w taki sposób zareagować...
      szkoda słow. Ciekawe co by zrobił jak by jego zonie przytrafiła sie taka
      sytuacja...
      Brak słów....
    • Gość: lod Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.proxy.aol.com 29.11.04, 14:13
      zwolnic motorniczego bo wstyd przynosi mpk!!!!taki motorniczy nie ma prawa
      jezdzic tranwajem po naszym miescie!!!co za znieczulica w naszym miescie!!!!!
    • Gość: lovempk Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 16:39
      Przy każdych drzwiach w tramwaju jest taka czerwona puszka z dźwignią i
      opisywana jest jako hamulec awaryjny (bezpieczeństwa). Wiadomo też, że jego
      nadużywanie jest karane. Jednak moim zdaniem w rzeczonej sytuacji właśnie
      należało z niego skorzystać. W ten sposób przestępca nie wydostałby się z
      tramwaju, a motorniczy zmuszony do zatrzymania tramwaju mógłby wtedy dojść do
      jeszcze zamkniętego drugiego wagonu i sprawdzić, co się stało. Poza tym nie
      wiem, czy w naszych "stopiątkach" są jakiekolwiek przyciski umożliwiające
      kontakt z motorniczym podczas jazdy, a z pewnością by się przydały. Inna z
      możliwości postąpienia w podobnej sytuacji wymagałaby niezwykłego pośpiechu:
      Można zadzwonić do dyspozytora MPK, tel. 377 91 65 i powiedzieć, że w tramwaju
      o danym numerze zaistniało niebezpieczeństwo i że należy powiadomić
      motorniczego o nie otwieraniu drzwi na przystanku.
    • Gość: koval Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.ids.czest.pl 29.11.04, 18:10
      Ale jak jedzie ktoś bez biletu to drzwi są zamkniete na przystnaku do tej pory
      az kanary nie skoncza kontroli.Tego motorniczego to bym pier......w ryja i
      wywal;ił go na przystanek.Co za kretyn!!!Moze on ma jakąś spółe z tym pijakiem!!
      (?)Prpopnuje aby Pani Barbara napisała skarge do MPK i na policje.
    • Gość: aaa Co sie stało?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 18:15
      a Co sie wogole stało w tym tramwaju i gdzie bo nie wiem o co chodzi
      napiszcie?????????
      • Gość: Spoko Re: Co sie stało?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 18:17
        Ku..,bądz tak uczynny i zerknij powyzej,zobaczysz że jest tam link do
        artykuliku,proste,prawda?
    • Gość: Piotr Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 19:29
      Za dużo bicia piany a czynów brak. Będąc 20 latkiem wraz z innym pasażerem
      zatrzymaliśmy kiedyś kieszonkowca w częstochowskim autobusie chciał uciekać ,
      trochę się rzucał , próbował grozić ale nasz upór , moralna poprawność i chęć
      dokopania smykowi była ponad wszystko. Na finał zabrała gościa / już chyba
      wtedy / Policja. I tyle ...... Narodzie obudź się , być może jutro napadną
      Twoją siostrę , matkę lub żonę lub w najlepszym razie sam dostaniesz w gębę !
    • Gość: Szczęki I kto tu ściemnia... ? ! IP: *.inds.pl / *.pl 29.11.04, 20:02
      Każdy, kto chce dociec swojej racji ubarwia, bądź przekręca fakty. Nie można do
      końca wierzyć ani jednemu ani drugiemu. Możliwe, że całe zajście całkowicie
      inaczej wyglądało. Przypadkowy przechodni podaje się za świadka zdarzania i
      opowiada "wszedł dojrzały mężczyzna do tramwaju, w pewnym momencie nagle dostał
      drgawek, naprawde nigdy nie byłem w stanie sobie wyobraźić jak drgawki
      (wynikające z jakiejść choroby czy czegoś innego) mogą przeistaczyć się w taki
      atak. Nagle zaczął wymachywać rękoma i trafił w głowę jedną z pasażerek. Ta
      oburzona kobieta szybko przedostała się do pierwszego wagonu (zepewne do
      konduktora). Po chwili sprawca uspokoił się i wysiadł na nabliższym postoju".
      Mamy w tej chwili 3 wersje zdarzenia. Może założymy specjalną komórkę zajmującą
      się tą sprawą na koszt MPK...hehe (żart) Nie sądze, aby trzeba było robić z
      tego aferę, jeżeli nikomu nic się nie stało. A czy poszkodowana miała chodziaż
      siniaka lub góza?! Gazeta ma pisać o wszystkim, ale na sprawy trzeba spojrzeć z
      kilku perspektyw.
    • Gość: Ivory Green Uwaga na bijących podróżnych !!!Skasuj kogoś zanim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 21:12
      skasują ciebie.Takie nowe napisy powinny zostać wywieszone w autobusach i
      tramwajach komunikacji miejskiej.Mam już dosyć napierdaczania kieszonkowców po
      mordzie , znam praktycznie każdą mordę która kradnie w tramwajach i
      autobusach , czy policja i MPK nie moga zatrudnić kilku ochroniaży , zamiast
      tempych pseudo kontrolerów biletów.Ale mnie kurna ciśnienie podniosło to
      wydarzenie aż chyba jutro znów jakiemuś kieszonkowcowi w morde przypiernicze.A
      jak działać z kieszonkowcami moge poradzić i policji i MPK bo widze że oni w
      tym problemu nie widzą.A co do motorniczych i kerowców ,to napisze że są
      ludzie i są "taborowe oszołomy".
    • Gość: on ciekawe jak by motorniczego kosa ozenil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 21:52
    • Gość: Dr.Agon Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 22:11
      To dlaczego mam płacić za bilet, skoro przewoźnik nie zapewni mi spokojnego
      przejazdu?! Żadne tłumaczenia tutaj nie pomogą-takie sytuacje nie powinny mieć
      miejsca, a jeżeli już, to motorniczy powinien stosownie zareagować, podobnie
      zresztą, jak i pasazerowie, ale niestety- żyjemy w czasach, w których lepiej
      nic nie widzieć, nic nie słyszeć, a jeśli coś nas nie dotyczy, uwazamy , że
      problem nie istnieje.
    • Gość: Krzysiek Kasprzyk Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.04, 22:29
      Z kieszonkowcami jest to samo, nikt sie odzywa bo nie chce oberwac od nich z
      pięści ani żyletką. A wszyscy naraz sie na nich nie rzucą. Oczywiście nie
      pochwalam takiej postawy jednak zastanawia mnie pewien paradoks. Większość
      stałych pasażrów MPK zna twarze kieszonkowców, nie zna ich tylko policja...
      • Gość: SsMyK Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 22:57
        uwierz ,nie trzeba byc stałym pasażerem by wiedziec kto jest kim...
        A policja...nie wspominaj o tyh szujach,oni sie własnego cienia
        boją,kieszonkowców znają bo mają z nimi doczynienia tylko ze nie udowodnia im
        niczego a jak przyjdzie do zapłaty grzywny badz innego mandatu to z czego
        sciagną...
        Nie opłaca sie widziec tej drugiej strony medalu ...


        Zreszta oni też mają rodziny i po co wogóle maja sie przemęczać...
      • Gość: julek Re: Nikt nie pomógł kobiecie pobitej w tramwaju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 21:08
        A ciekawe gdzie jest straż miejska? Ostatnio byłem świadkiem, jak panowie ze
        straży miejskiej, bez mundurow spisywali swoich kolegów w mundurach!A to nie
        pierwszy raz!Czy nie lepiej by było dla naszego miasta gdyby zamiast spisywania
        swoich kolegów, panowie pojeździli by tramwajami lub autobusami?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja