Mistrzowski ruch Zarządu MPK

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.04, 18:32
O planie sprowadzenia używanych autobusów do Częstochowy wiedziałem już od
dosyć dawna i od początku byłem zwolennikiem tegoż planu. Teraz, kiedy cztery
MAN-y NL202 stoją sobie w zajezdni na ul. Źródlanej, mogę tylko pogratulować
Zarządowi MPK podjęcia takiej decyzji. Oczywiście najbardziej cieszy mnie to,
że nareszcie na ulice Częstochowy wyjadą autobusy niskoprzegubowe, co do tej
pory miało miejsce tylko w czasie testów w 2000 roku. Wiadomo, że obecne
posunięcie zawdzięczamy wprowadzeniu zasady wsiadania pierwszymi drzwiami.
Już zdążyliśmy się do niej przyzwyczaić, a zyski ze sprzedaży biletów są
zauważalnie większe, niż np. 1,5 roku temu. Oczywiście nie zamierzam
umoralniać społeczeństwa, ale naprawdę radzę się przyjrzeć kwestii jazdy "na
gapę" przez grupę pasażerów. Czy nikt nie rozumie, że MPK nie walczy o te
zyski po to, by mieć kasę dla siebie, a po to, byśmy mieli czym podróżować po
mieście? Obecny zakup używanych autobusów powinien nam unaocznić fakt, że te
pieniądze zarobione z "pierwszych drzwi" są bardzo dobrze wykorzystywane.
Zapewne znajdą się ludzie, którzy mają wątpliwości co do jakości tych
pojazdów, zwłaszcza, że jeszcze nie możemy nimi jeździć (Każdy autobus musi
mieć wykonany "lifting" - przemalowanie na barwy MPK, naniesienie numeru
taborowego, instalacja częstochowskich kasowników czy wgranie do komputera
napisów dotyczących naszych tras autobusowych na ekspozytory pikselowe),
jednakże na pierwszy rzut oka niczym się nie różnią od jeżdżących po
Częstochowie MANów NL222 (z wielgachnymi i czytelnymi wyświetlaczami). Jedyną
zauważalną różnicą będzie tylko brak ostatnich drzwi.
Natomiast wracając do funduszy eMPeKowskich, to prawdą jest, że za przejazdy
po mieście tak czy inaczej płacą pasażerowie i to niezależnie od tego, czy
jadą na bilecie normalnym, ulgowym, "na gapę" czy z uprawnieniami do ulg i
zwolnień. W rzeczywistości przez tych złodziei, których
nazywamy "gapowiczami", bilety u nas kosztują tyle ile kosztują, a nie
taniej. Gdyby wszyscy byli uczciwi, za bilet normalny nie płacilibyśmy 2
złotych, tylko dajmy na to 1,70 zł albo 1,80 zł, podobnie miesięczna
sieciówka zamiast 72 złotych mogłaby kosztować np. 64 złote. Ale tak nie jest
i nie będzie, bo społeczeństwa się nie da zreformować. Chcę tu jedynie
uświadomić Państwu, że jazdę "na gapę" należy potępiać, bo w rzeczywistości
my, kasujący bilety, częścią ceny tego biletu właśnie pokrywamy przejazdy
tych złodziei. I to ma być w porządku? Ile rocznie pieniędzy wydajemy
niepotrzebnie właśnie z tego powodu? Można to sobie łatwo policzyć. Gdyby
kiedyś zaistniała wyimaginowana komunikacja miejska bez "gapowiczów", MPK
może nie opuściłoby cen biletów, ale dzięki zyskom miałoby za co kupować nowe
autobusy, czy, tak jak teraz, używane - "z dość wysokiej półki". Wtedy nasze
pieniądze zamieniałyby się w coraz bardziej komfortowe autobusy (i tramwaje),
co dawałoby nam niewątpliwie większe powody do zadowolenia, niż tracenie kasy
na przestępców bez biletu.
Obecny tytułowy "Mistrzowski ruch Zarządu MPK" wzbudza mój szczery szacunek,
ponieważ jest to w obecnej sytuacji jedyne racjonalne poprawienie kondycji
taborowej MPK, która - przy braku dużych zakupów pojazdów - będzie stawała
się coraz gorsza. Gdyby kupowano wyłącznie fabrycznie nowe autobusy, to
żebyśmy mieli czym jeździć po mieście, do 2010 roku należałoby na nie
przeznaczyć około 70 milionów złotych (to są moje szacunki), a przy nich
nawet ten 1 mln zysku MPK wygląda mało oszałamiająco... Tymczasem
teoretyzując, że Zarząd Spółki postanowi "pójść za ciosem" i co roku
powtarzać takie inwestycje jak obecna, już bez dodatkowych funduszy
zewnętrznych może znaleźć się w całkiem niezłej sytuacji. Martwi mnie w tym
wszystkim tylko jedna rzecz: zledwie 2 kupowane autobusy przegubowe. To moim
zdaniem zdecydowanie za mało, mając na uwadze ilostan tego typu taboru.
Niedawno do "Krainy Wiecznych Odjazdów" udał się przegubowiec nr 342, a teraz
na wykonanie egzekucji czeka nr 336. Kto następny? - obawiam się, że nr 327.
I niestety to jest początek masowej rzezi częstochowskich Ikarusów 280, które
dzielnie towarzyszom nam od 1982 roku. Zapewne w kolejnych latach prawie
wszystkie zostaną zezłomowane, a chyba nikt z nas nie wyobraża sobie jazdy
zatłoczonymi do granic możliwości krótkimi 12, 24, 27 albo 11. Do tego
dochodzi epidemia kasacji Jelczy M11, która właściwie już trwa i będzie
szybko postępować, gdyż według mnie za 4 lata nie powinno być ani jednego
Jelcza w ruchu liniowym. Tak więc gratulując MPK doskonałego wyboru, mam
nadzieję, że firma w tego typu przedsięwzięciach nie poprzestanie na
tegorocznym zakupie i za rok zobaczymy kolejne używane pojazdy. Może ich być
nawet mniej, np. 5 lub 6, ale ważne, by były to już same niskoprzegubowce.

Pozdrawiam Zarząd MPK i wszystkich uczciwych pasażerów.
    • tomq Re: Mistrzowski ruch Zarządu MPK 11.12.04, 22:04
      jako dobrze wszystko wiedzący może poinformujesz co to za nowość (Mistrzowski
      ruch zarrzadu mpk te autobusy "niskoprzegłubowe". apropo ile płacą w mpk za
      peany na ich cześć
      • Gość: sraczeknieboraczek Re: Mistrzowski ruch Zarządu MPK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 01:11
        tomqu: czy już byłeś u psychiatry czy tylko u swych kolegów esbeków, z którymi
        odrywasz klepki w gabinetach MPK?
        • tomq Re: Mistrzowski ruch Zarządu MPK 12.12.04, 10:25
          Żal mi Cię sraczkunieboraczku bo należysz do ludzi chorych z nienawiści ktorzy
          we wszystkich ludziach o odmiennych poglądach widza czerwonych komunę i
          esbeków, co do psychiatry taki sam lekarz jak kazdy inny czy uważasz że chory
          psychicznie jest jest gorszy od np chorego na raka? mniemam ze forum słuzy do
          dyskusji i wymiany poglądów a do psychiatry skierowania nie potrzeba
          szczególnie od kogos kto sam potrzebuje pomocy pozdrawiam nie sądz a nie
          bedziesz sadzony
      • Gość: gogol Ale dupolizostwo feeee!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 23:49
        Ile ci zapłacili 200zł czy 300zł za te bzdury jesteś zwykły wazeliniaz!!!!
      • Gość: Luja Ale dupolizostwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 23:52
        Ile ci zapłacili 200zł czy 300zł za te bzdury jesteś zwykły wazeliniaz!!!!
        • Gość: Konrad Pruciak Re: Ale dupolizostwo - czyżby ?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 00:28
          A skąd Wam się biorą te kwoty wytrzaśnięte z sufitu?! (Jest jakiś cennik usług
          wazeliniarskich? Czy wazeliniarz też musi mieć kasę fiskalną?) Forum jest po
          to, by za darmo pisać o tym, co się myśli, a nie o tym, co ktoś mi zaleca.
          Odnośnie MPK napisałem wyłącznie to, co sam uważam, bo widzę, jak jest, a każdy
          ma prawo mieć własne zdanie. Poza tym jestem na takich studiach, na których
          ludzie w tematyce transportu publicznego są sporo lepiej poinformowani niż
          zwykli pasażerowie.
          • Gość: Rafał Lamch Re: Ale dupolizostwo - czyżby ?!?! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.01.05, 10:10
            Nie poszedłem studiować transportu, bo gdy byłem młody, to uważałem, że takie
            studia zrobiły by ze mnie takiego półgłówka, jacy siedzieli w ówczesnym MZK.
            Wybacz, ale choć masz za sobą dopiero rok studiów, to po przeczytaniu Twoich
            wypowiedzi wiem, że miałem rację.
            Owszem, znam wielu odpowiedzialnych za kształt komunikacji miejskiej fachowców,
            którzy kończyli transport i są naprawdę nieźli (choćby w mojej firmie). Ale
            jest też wielu odwalających kawał dobrej roboty, którzy kończyli zgoła inne
            uczelnie.
            Czasem zamiast fachowej transportowej wiedzy wystarczyłoby... zauważyć
            pasażera. Bo do jego potrzeb powinna być kierowana oferta przewoźnika.
            Kiedy natomiast przyjrzysz się treściom różnorakich ogólnopolskich konferencji
            komunikacyjnych, to usłyszysz wzniosłe referaty dotyczące nowoczesnych
            technologii, masę mądrych zdań etc. Kiedy jednak przyjrzysz się
            przedsiębiorstwom kierowanym przez autorów tychże referatów, to okaże się, że
            są 100 lat za Murzynami.

            Podobnie zaczyna być w naszym MPK - świetlane wizje GPS-ów, elektronicznych
            kasowników itp. nie zmieniają faktu, że przedsiębiorstwo przez lata nie robiło
            nic w celu podniesienia poziomu usług.
            Brak dobrych rozkładów jazdy, autobusy oznaczone jako niskopodłogowe okazują
            się zazwyczaj Jelczami M11, nieczytelne tablice o bzdurnej treści (vide: linie
            15,16 i 68), to tylko niektóre cechy częstochowskiej komunikacji.
            Do tego zakup autobusów w ogóle nie nadających się do naszych warunków.

            Wygląda jednak na to, że idzie lepsze - prezes obiecał zmienić tablice
            tramwajowe. I trzymam go za słowo.
            • Gość: Konrad Pruciak Re: Ale dupolizostwo - czyżby ?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 14:04
              Nie podważam Twojej opinii... Studiowanie transportu, podobnie jak paru innych
              kierunków daje podobne możliwości osiągnięcia sukcesu zawodowego w tej branży.
              Najważniejsze, by robić to z pasją, bo wtedy dużo łatwiej o dobry wynik w
              pracy. A co do sytuacji obecnej MPK - najgorzej wypada kwestia taboru, który
              się sypie i jedynym ratunkiem w kolejnych latach musi być zakup przynajmniej 50-
              60 nowych autobusów. Tramwaje, to osobny rozdział.
              • Gość: Rafał Lamch Re: Ale dupolizostwo - czyżby ?!?! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.01.05, 14:58
                I znów się nie zgodzę. Tabor wcale nie jest najgorszym elementem
                częstochowskiej komunikacji. Błogosławię fakt, że w ostatnich latach miasto nie
                miało zbyt wielu pieniędzy i nie musimy się gnieść w nieprzystosowanych do
                polskich warunkach niskopodłogowych ściskaczach, lecz zachowano u nas
                stosunkowo dużą ilość ikarusów, których pod względem pojemności żaden autobus
                nie pobije.
                Natomiast co do MPK - choćby kupili autobusy z XXV wieku, to nic to nie będzie
                znaczyło przy ich obecnym podejściu do pasażera.
                Ale w jednym masz rację - rzecz w tym, by robić to z pasją.
    • de.rerum.natura Re: Mistrzowski ruch ...... 12.12.04, 10:24
      Szanowny Panie Pruciak.
      Gdyby zechciał Pan wyjaśnić czym jest autobus "niskoprzegubowy" byłbym Panu
      niepomiernie wdzięczny, nie znajduję bowiem w terminologii takiego określenia.
      Mniemam, że tak w slangu miłośników MPK określacie autobusy przez ogół
      niezorientowanych zwane "niskopodłogowcami".

      Peany w Pana wykonaniu ku chwale Zarządu MPK, zbyt jednak przedwczesne. Oby nie
      było to mickiewiczowskie "już był w ogródku, już się z gąską witał". Chwalbę
      Pan czynisz, jakby to już problem częstochowskiego taboru rozwiązany ze
      szczętem został. Tak jednak nie jest i musisz Pan sobie z tego sprawę zdać.
      Piszesz Pan z przekonaniem że "Wiadomo, że obecne posunięcie zawdzięczamy
      wprowadzeniu zasady wsiadania pierwszymi drzwiami."
      Tak jednak nie jest do końca. To, że używane autobusy miast nowych spółka
      zakupiła to skutek braku środków na wymianę taboru. Konieczność że tak rzeknę a
      nie świadoma polityka zwiększania efektywności przedsiębiorstwa. Pan tokujesz
      jak głuszec i wiążesz nabytek z polityką "pierwszych drzwi" niesłusznie moim
      zdaniem. Racje Pana, że to gapowiczów wyeliminuje i zysk podniesie po części
      tylko słuszne. Po części, gdyż z moralnego punktu widzenia "gapowicz" to
      szalbierz. Gros jednak społeczeństwa płaci za przejazdy i nie w "złym
      społeczeństwie" wina leży.
      Upatruj też Panie Pruciak jak zarządza się wpływami z transportu. Imaginuj
      sobie, że co się dzieje z gospodarowaniem tymi środkami. Czy zoptymalizowano
      wykorzystanie taboru do obciążenia poszczególnych tras? Jaka jest polityka
      jakości w MPK? Gdzie jeszcze szuka się oszczędności w samej firmie?
      Że tabor powinien zarobić na siebie rzecz to oczywista. Pytanie jednak:czy i te
      używki zarobią na siebie; czy przed zakupem przeprowadzono symulację kosztów
      eksploatacji używek?.
      Że tanio kupiono, w to wierzę. Mniej we mnie wiary w Pańskie piejstwo o
      mistrzostwie, więcej zaś przekonania z natury rzeczy wypływającego, że
      pierwsza jaskółka wiosny nie czyni.

      Nie ma zgody na argumenty Pana, że za wszystko winni są gapowicze. Winne są
      kolejne zarządy MPK , które źle środkami gospodarowały, nieudacznie zarządzały
      wykorzystaniem taboru. Winny sytuacji jest sposób zarządzania
      przedsiębiorstwem, nie społeczeństwo, które odwiecznymi prawami się rządzi.
      Że ordung w społeczeństwie być musi tego w powątpiewanie poddawać nie trzeba.
      Baczyć jednak należy, aby na pruską modłę go nie wprowadzano, jak to miejsce w
      naszym mieście się zdarzyło niedawno.
      Pan nieopatrznie na mieszkańców przerzucasz cały ciężar winy a to nie uchodzi.
      Na to zgody nie ma.

      Karus
      • Gość: Konrad Pruciak Re: Mistrzowski ruch ...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.04, 17:06
        Dziękuję za konstruktywną odpowiedź. Z pewnymi rzeczami, które Pan napisał
        również nie do końca się zgadzam i wcale nie wątpię, że prawda leży gdzieś po
        środku.

        Co do autobusów NISKOPRZEGUBOWYCH - to jest to moje określenie na autobus
        przegubowy niskopodłogowy. Sam to wymyśliłem, nikogo nie naśladuję. Nigdy
        wcześniej nie spotkałem się z tym określeniem, choć odkąd je stosuje, wszyscy
        raczej wiedzą o co chodzi. NISKOPRZEGUBOWIEC jest długim wyrazem, ale i tak
        sporo krótszym, niż PRZEGUBOWY NISKOPODŁOGOWY. Oczywiście mojego określenia nie
        ma w żadnym słowniku. Fakt faktem zwracam uwagę na to, że jest to termin
        prawidłowo opisujący rzeczony pojazd. Konstrukcja przegubu (łącznik sekcji A i
        B) znajduje się niżej, niż w jeżdżących u nas Ikarusach.

        Co do kosztów używek i ich opłacalności: Nie znam cen tych autobusów, które
        kupiło MPK, ale wiem, ile kosztują mniej więcej nowe autobusy. Studiuję
        transport w Poznaniu i ceny nowych autobusów od czasu do czasu znajdują się na
        łamach branżowych pism. Przykładowo Solaris Urbino 12 - typ, który od 23
        miesięcy jeździ po Częstochowie, kosztuje ok. 830 tysięcy złotych, a MAN NL223
        około 900 tysięcy złotych. Gorzej jest z przegubowcami, bo tutaj ceny zaczynają
        się powyżej 1,2 mln złotych i przy wybraniu opcji z klimatyzacją wnętrza za
        takie wozy trzeba wyłożyć nawet 1,6 mln złotych za sztukę. Jest jeszcze
        rozwiązanie pośrednie, czyli jednosecyjne autobusy 15-metrowe o trzech osiach,
        zwane w slangu miłośników komunikacji "deskorolkami". Bardzo wątpię jednak, by
        ten typ kiedykolwiek trafił do eksploatacji w Częstochowie, gdyż mamy za dużo
        ostrych zakrętów i trudno jest znaleźć linię, na której mogłyby być używane.
        Promień skrętu "deskorolki" z powodu braku podziału na sekcje jest większy niż
        w przypadku wozów przegubowych.

        Czy sprawdzą się nowe autobusy? - Jestem optymistą, bo jeżdżące u nas MANy
        dobrze się spisują i w sumie są uważane za lepsze od Solarisów. Tymczasem te
        używane NL202 są w gruncie rzeczy bardzo podobne. Różnice w budowie (poza
        brakiem trzecich drzwi) są niewielkie, a Zarządowi MPK chodziło o to, by te
        sprowadzone z Niemiec pojazdy nie wprowadzały większego zróżnicowania w
        taborze. Gorzej sprawa wygląda z NG272, które niebawem pojawią się w zajezdni.
        NISKOPRZEGUBOWCE, to u nas zupełna nowość (poza testami w 2000 r.), ale
        przecież było wiadomo, że prędzej czy później przyjdzie taki moment, że ten typ
        będzie trzeba wprowadzić do eksploatacji. Jestem wręcz pewien, że MPK już nigdy
        nie wróci do kupowania przegubowców wysokopodłogowych. Teraz niska podłoga,
        wyświetlacze pikselowe lub diodowe, automatyczna skrzynia biegów czy przyklęk
        przystankowy stały się standardami w autobusach miejskich.

        Mogę jedynie przypuszczać, że używane wozy z Niemiec są kilka razy tańsze od
        nowych.
        • Gość: inny Re: Mistrzowski ruch ...... IP: *.. / *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.04, 22:53
          Konrad ma rację i cieszę się, że wreszcie ktoś napisał coś uczciwego na MPK.
          Ludzie uczciwi płacący za bilety na pewno się zgodzą z tym, że "przednie dzwi"
          pozwalają lepiej stawiać zaprę z.t.w. gapowiczom. Przecież to zwykli oszuści i
          to oni najwięcej w tej sprawie krzyczą. Co do polityki MPK to myślę, że spółka
          teraz jest w znacznie lepszych rękach niż chorego RACZKA.
          • ka-8 Re: Mistrzowski ruch ...... 12.12.04, 23:43
            Przychylam się do opinii rozpoczynającego wątek, że to był dobry pomysł. Zastanawiam się jedynie czy jakakolwiek firma oferuje jeszcze wysokopodłogowe przegubowce - wydaje mi się że ta 'rasa' już wymarła... Co do 'piętnastek' to zgadzam się, w Cz-wie mogłyby mieć trudne życie i jeździć jak niedawno zakupione przez Poznań tramwaje Skody - tylko na kilku trasach, bo do innych 'nie pasują'.

            Prawdziwym wyzwaniem dotyczącym wymiany taboru będzie jednak tak naprawdę wymiana tramwajów, bo nasze 105Na robią się powoli stare. Proponuję porządnie zabrać się za opracowanie planu rozbudowy/modernizacji infrastruktury tramwajowej, bo na to można dostać pieniądze z funduszu ZPORR, przy okazji wrzucając w projekt tabor niezbędny do obsługi budowanej/modernizowanej linii (jak uczynił to Wrocław).
        • Gość: snowie Re: Mistrzowski ruch ...... IP: *.pl 29.12.04, 14:47
          10 razy tańsze!
          • Gość: snowie Re: Mistrzowski ruch ...... IP: *.pl 29.12.04, 14:47
            i 2 razy ciaśniejsze!
            • Gość: lunch Re: Mistrzowski ruch ...... IP: 194.29.151.* 04.01.05, 16:03
              I 50 razy cieplejsze. Już się nie mogę doczekać wakacji.
      • Gość: lunch Re: Mistrzowski ruch ...... IP: 217.11.152.* 29.12.04, 13:13
        Niskoprzegubowy to chyba taki, co szura przegubem po jezdni. Też jestem
        miłośnikiem i o czymś takim nie słyszałem.
        • kierowca_mpk Re: Mistrzowski ruch ...... 29.12.04, 13:40
          No i znowu Rafałku nieuważnie przeczytałeś, albo co gorsze nie rozumiesz co piszą inni:(

          "Gość: Konrad Pruciak 12.12.2004 17:06 + odpowiedz

          [ciach]...
          Co do autobusów NISKOPRZEGUBOWYCH - to jest to moje określenie na autobus
          przegubowy niskopodłogowy. Sam to wymyśliłem, nikogo nie naśladuję. Nigdy
          wcześniej nie spotkałem się z tym określeniem, choć odkąd je stosuje, wszyscy
          raczej wiedzą o co chodzi.
          [ciach]..."

          -----------------------------------------------------

          "Mówić... to mało, trzeba mówić do rzeczy" (Szekspir)
          • Gość: lunch Re: Mistrzowski ruch ...... IP: 194.29.151.* 04.01.05, 16:08
            Słuchaj, kanalio.
            Po pierwsze nie chciałem Konrada krytykować, tylko żartowałem z tym szuraniem
            po asfalcie (choć w Częstochowie to częsty widok). Nawet małpa by skumała.
            Po drugie wyjaśniając, że nie wiem o co z tym niskoprzegubowym chodzi, chciałem
            wyprowadzić przedmówcę z błędu, że jest to typowe określenie miłośników.
            Trzymaj kółko, bo nic lepszego nie potrafisz.
    • Gość: lunch Re: Mistrzowski ruch Zarządu MPK IP: 217.11.152.* 29.12.04, 13:51
      Na wstępie zaznaczam, że nie odnoszę się do spraw, z którymi się zgadzam (oż,
      taka krytykancka natura). Pozytywy zasady wsiadania przodem i ocena gapowiczów
      pozostają bez komentarza. Są po prostu słuszne.

      >Zarządowi MPK podjęcia takiej decyzji. Oczywiście najbardziej cieszy mnie to,
      >że nareszcie na ulice Częstochowy wyjadą autobusy niskoprzegubowe, co do tej
      >pory miało miejsce tylko w czasie testów w 2000 roku.

      Ktoś się tu głowił, co to jest niskoprzegubowiec. Już wiem - to słowo to po
      prostu antonim. Bo autobus przegubowy ma za zadanie przewieźć zwiększoną ilość
      pasażerów, a efekt kursowania autobusów niskopodłogowych jest zazwyczaj
      dokładnie odwrotny. I za czym tu tęsknić?

      >Zapewne znajdą się ludzie, którzy mają wątpliwości co do jakości tych
      >pojazdów,

      Gdyby się nadawały do jeżdżenia w naszych warunkach, to byśmy nie narzekali.
      Ale że tak nie jest - cóż. W każdym razie nie możemy 50 lat eksploatować
      ikarusów. A szkoda.

      >(Każdy autobus musi
      > mieć wykonany "lifting" - przemalowanie na barwy MPK,

      Co znaczy "musi"? Z wcześniejszych akapitów wynikało, że MPK nie ma za dużo
      pieniędzy, a tu nagle taka rozrzutność? Rozumiem wymiana tapicerki na
      siedzeniach, to kwestia szacunku dla pasażera.

      Ale nowe malowanie ma jedynie walor estetyczny, tymczasem pozostałe autobusy (i
      tramwaje!) w Częstochowie to jedna wielka żałosna pstrokacizna. MPK już dawno
      samo pogubiło się, jakie tak naprawdę są jego barwy. Gdyby na ulice wyjechały
      MANy w barwach akwizgrańskich, to nikt by na to nie zwrócił uwagi...

      > jednakże na pierwszy rzut oka niczym się nie różnią od jeżdżących po
      > Częstochowie MANów NL222

      Brak otwieranych okien i jednych drzwi to rzeczywiście mało zauważalny szczegół.

      > (z wielgachnymi i czytelnymi wyświetlaczami).

      I bzdurami w ich treści.

      > Jedyną
      > zauważalną różnicą będzie tylko brak ostatnich drzwi.

      Ot, drobiazg.


      > Gdyby
      > kiedyś zaistniała wyimaginowana komunikacja miejska bez "gapowiczów", MPK
      > może nie opuściłoby cen biletów, ale dzięki zyskom miałoby za co kupować nowe
      > autobusy,

      Tylko że ja w te zyski nie wierzę. Gapowicze mogą zacząć chodzić pieszo, ale
      nie kasować bilety. Ich zazwyczaj na to nie stać. Oczywiście nie bronię ich,
      ale moim zdaniem największą zaletą będzie mniejszy ścisk w autobusach, a nie
      zyski. Dzięki temu może za 10 lat będzie tak luźno, że można będzie kupić takie
      ciasne MANy. Ale jeszcze nie teraz.
      Ważne, by konsekwentnie do takiego modelu komunikacji (tj. zachodniego) dążyć.
      Bo jeśli MPK widząc zmniejszenie napełnienia, zacznie redukować kursy, to
      będzie to nie w porządku.

      >tedy nasze
      >pieniądze zamieniałyby się w coraz bardziej komfortowe autobusy (i tramwaje),
      >co dawałoby nam niewątpliwie większe powody do zadowolenia,

      Jeśli powodem do zadowolenia ma być pot płynący po plecach to... Chyba że się
      chcesz dowartościować wynosząc zemdloną babcię z tej puszki. Ale uwaga, możesz
      mieć problemy, by się z nią przecisnąć do drzwi.

      >Obecny tytułowy "Mistrzowski ruch Zarządu MPK"

      W zasadzie ów tytuł nie zachęcał do czytania, ale cóż. Jak mistrzostwo może
      okazywać firma, która na każdym kroku udowadnia, że nie zna się na swojej
      działalności. Wystarczy przyjrzeć się rozkładowi jazdy tramwajów w wigilię
      Bożego Narodzenia albo rozdysponowaniu taboru w oba dni świąt. Ręce opadają (i
      nie tylko...)

      > wzbudza mój szczery szacunek,
      >ponieważ jest to w obecnej sytuacji jedyne racjonalne poprawienie kondycji
      >taborowej MPK, która - przy braku dużych zakupów pojazdów - będzie stawała
      >się coraz gorsza.

      I słusznie. MANy NL202 będą mogły z powodzeniem konkurować z mikrobusami Mazan-
      Busa. Pojemność jest zbliżona.

      > Gdyby kupowano wyłącznie fabrycznie nowe autobusy, to
      > żebyśmy mieli czym jeździć po mieście, do 2010 roku należałoby na nie
      > przeznaczyć około 70 milionów złotych (to są moje szacunki), a przy nich
      > nawet ten 1 mln zysku MPK wygląda mało oszałamiająco...

      Oczywiście masz rację, ale dlaczego MPK wybierając autobusy kierowało się
      własnym interesem (koszty eksploatacji), zupełnie olewając pasażerów? Te
      autobusy do niczego.

      > Martwi mnie w tym
      > wszystkim tylko jedna rzecz: zledwie 2 kupowane autobusy przegubowe. To moim
      > zdaniem zdecydowanie za mało, mając na uwadze ilostan tego typu taboru.

      No i kto tu jest winien?


      Pozdrawiam Zarząd MPK i wszystkich uczciwych pasażerów.
      • Gość: snowie Re: Mistrzowski ruch Zarządu MPK IP: *.pl 29.12.04, 14:58
        Myślałem że MPK ma już dosyć mało pojemnych autobusów. Jelcze L11, Ikarusy 412,
        a teraz jeszcze MANy NL202. Skoro zamienia się tabor na małogabarytowy,
        wypadałoby zwiększyć częstotliwości, ale wiąże się to z zatrudnieniem większej
        liczby kierowców, nie rozumiem więc tego...
    • Gość: baba Re: Mistrzowski ruch Zarządu MPK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 05:49
      "Gdyby wszyscy byli uczciwi za bilet placilibysmy......Gdyby całe rodziny
      pracowników MPK [do drugiego pokolenia] nie miały rocznych biletów wolnej
      jazdy,płacilibyśmy jeszcze mniej.To tyle.
    • Gość: J-23 Re: Mistrzowski ruch Zarządu MPK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 07:43
      Prezes mysli jak osiagnac sukces finansowy a nie o nas klijentach.Okazuje sie
      ze temperatury minusowe to historia a gdzie wtym cudzie techniki klimatyzacja.
      W pojazdach MPK jest brudno obsluga nieprzyjemna .Ceny biletow wysokie
      pasazerow coraz mniej,a moze tak odwrotnie.
      • Gość: Konrad Pruciak Re: Mistrzowski ruch Zarządu MPK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 16:31
        A propos klimatyzacji: jej instalacja to kilkadziesiąt tysięcy złotych, a jeśli
        jest bardzo zimno i jedziemy przegubowcem, to radzę zajmować miejsca w
        przedniej sekcji pojazdu, bo na przyczepie nie ma grzejników :)
        • Gość: Rafał Lamch Re: Mistrzowski ruch Zarządu MPK IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.01.05, 14:44
          Wystarczyłoby kupić autobusy z otwieranymi oknami, ale tutaj o pasażerach nikt
          nie myśli, bo to nie MPK jest dla nich, tylko oni dla MPK.
          Że kupili nowe autobusy? Super. Ale dlaczego najgorsze z możliwych? Bo im
          wygodnie takie konserwować - podobne już mają.
    • Gość: bryg Re: Mistrzowski ruch Zarządu MPK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 19:19
      Ludzie jak czytam te posty to zaczynam się cieszyć, że nie muszę korzystać z
      usług szanownego mzk. Nawet do otwierania drzwi dorabiacie ideologię. Pozdro.
      • socjalista-moralista Refleksja po jeździe... 11.01.05, 15:59
        Jechałem sobie na uczelnię tym MANem i... było mi wstyd, jak holera! Stan
        pojazdu - i techniczny, i estetyczny - jest lepszy od stanu MANów NL222 już w
        Częstochowie jeżdżących. Ale cóż, to sprawa mentalności narodowej. Tak to już
        jest, że znienawidzony przeze mnie naród niemiecki swoje rzeczy szanuje, a
        Polacy - na odwrót! Szanowni Państwo, czas na zmianę!
        • Gość: Rafał Lamch Re: Refleksja po jeździe... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.01.05, 14:59
          Poczekaj do lata, jak będzie w nim 90 stopni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja