Gość: Bender
IP: *.realestate.net.pl
20.01.05, 19:41
Drodzy forumowicze, mam do Was pytanie:
Jak myślicie, co robią pielęgniarki na nocnej zmianie oddziału ginekologii szpitala im. prof. dr. W. Biegańskiego przy ul. Mickiewicza 12?
Tak tak, właśnie tak! Śpią! No bo co można robić w nocy? Pracować? Śmieszna myśl..
W razie jakby panie nie wiedziały, że jakie mają zadania w pracy to ja podsunę jeden pomysł:
IŚĆ DO SALI POOPERACYJNEJ I PODAĆ ZNIECZULENIE PACJENTCE PO OPERACJI, KTÓRA ZWIJA SIĘ Z BÓLU CAŁĄ NOC!!!
Dzwonek chyba specjalnie wyłączają na noc albo go nie chcą słyszeć bo innego wyjaśnienia nie ma. Brak mi po prostu słów i ledwo powstrzymuję się od przeklinania ale te pi... powinny najwyżej zamiatać ulice (chociaż nie wiem czy to nie zbyt odpowiedzialna praca dla nich) a nie nazywać siebie pielęgniarkami czy też położnymi.
Gratuluje personelu temu szpitalowi, radzę omijać z daleka albo wynająć sobie prywatną opiekę na czas po operacji bo tam takowej nie ma. Są za to kuszetki w pokoju pielęgniarek.
Pozdrawiam.