Gość: Kotka
IP: *.crowley.pl
01.02.05, 08:45
Na początku było miło i kulturalnie... a teraz jesteśmy prawie dwa lata
pośubie i po czterech latach znajomości i mój mąż potrafi:
- Pierdnąć bez żenady - niby niechcący ale wcześniej mu to się nie zdarzało
ateraz bardzo często.
- Dłubie cały czas w nosie - to już bez krępacji - muszę się drzeć na
niegożeby przestał i to na chwilę pomaga, a jak tylko się nie patrzę dłubie
znowu.
- Miesza sobie w jajkach i drapie się po tyłku (długo i namiętnie).
- Rano wącha skarpetki czy się jeszcze nadają do włożenia.
- Nie myje zębów wieczorem tylko rano.
- Rzadko się kąpie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu ale bywało, że tylko raz
natydzień).
Nie wiem czy mój facet jest jakimś wyjątkiem czy wszyscy tak z czasem mają
żeprzestają dbać o siebie i o to czy są przyjemni dla otoczenia...