nawia
02.02.05, 23:31
No cóż, ten temat został wywołany wątkiem "jakie obleśne rzeczy robią
kobiety?".
Lista kilku przewinień facetów: 1) śmierdzące (albo i nie) skarpetki na
podłodze, 2) pretensje, że niemowlak "drze mordę" w nocy, a on chce spać, 3)
nazywanie swojej wybranki: kobyłą (bo stara się wyegzekwować jakieś prawa dla
siebie i jak wcześniej była pokorna, to wtedy wszystko było OK, a jak zaczyna
walczyć o swoje, to już jest podpadówa), pasożytem (bo wydaje mu się, że jak
żona zajmuje się niemowlakiem i w tym czasie nie pracuje, to po prostu sobie
siedzi albo śpi, a dziecko samo się przewinie, nakarmi i umyje itd. - uważam,
że to jedna z wredniejszych win facetów) i kocmołuchem (bo dla mnie
ważniejsze jest to, żeby z dziećmi wyjść na spacer albo się pobawić, niż
drugi raz w ciągu dnia odkurzać, bo on ma takie życzenie, choć to on
bałagani). Za te epitety zostałam przeproszona, ale te słowa już padły i
bardzo, bardzo bolały, zwłaszcza że były niesłuszne.