niedokończona rozmowa

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 12:21
bateria tego powodem- od dziś - obiecuję, zacznę nosić z sobą ładowarkę ;))
Pozdrawiam
Mnich
    • Gość: ninka Re: niedokończona rozmowa IP: *.n.club-internet.fr 09.06.02, 12:37
      To moze i ja tez...
      Chociaz to takie duze, i ten kabel taki dlugasny. W
      damskiej torebce sie prezentuje FATALNIE!

      Do czego to doszlo! Ech, ta technologia!!!!

      Najlepszego serdecznego
      Ninka
      • Gość: Mnich Re: niedokończona rozmowa IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 12:52
        Czekam na cuda nanotechnologii - wszczepię sobie ową bioładowarkę zaraz koło
        rozrusznika serca i stymulatora mózgu
        Droga Ninko - zapewniam Cię , że w męskiej torebce również prezentuje się
        fatalnie - jakżesz trudno dobrać jakość do wielkości ;))

        pozdrawiam -;))))
        PS - w naszej TV właśnie Gregory i Audrey wybrali się na "Rzymskie wakacje" -
        jakiż ten świat był prostszy - telefony z mechanicznym wybierakiem (stacjonarne a
        jakże), łagodne zdziwienia, galanteria, dialogi pełne wyrazu ehh ......
        • Gość: ninka Re: niedokończona rozmowa IP: *.n.club-internet.fr 09.06.02, 13:20
          Alez to cudowny przeciez film!!!

          Choc, wiesz, pamietam te telefony z wybierakiem
          przecie... Wtedy jeszcze bez bisu...

          Jak za glebokiego komunizmu godzinami wystawalam w
          paryskiej budce telefonicznej i usilowalam sie
          dodzwonic do domu, a lzy mi ciekly strugami...
          Nawet od kolegow z telekomunikacji bylo trudno, choc za
          darmo.

          To juz lepiej moze ta ladowarka bioenergetyczna...

          Wybiegam, juz lepiej, choc do super formy daleko.

          Z liryzmem pierwszego mazurka (ale nie Dabrowskiego)
          Ninka
          • Gość: ninka Re: niedokończona rozmowa IP: *.n.club-internet.fr 09.06.02, 23:26
            Dzieki za wsparcie moralne artystki...

            Serdecznie
            • piasia Re: niedokończona rozmowa 10.06.02, 09:08
              Wtrącę się z lekka figlarnie...

              Mnichu, o jakiejże to męskiej torebce byłeś uprzejmy napomknąć? ;)))))

              A co do "Rzymskich wakacji" - dawno temu oglądałam to arcydzieło, i pod koniec
              filmu (zaraz po scenie z gitarą) - wyłączyli prąd!!!! Włączyli na końcowe
              napisy!
              Czekałam kilkanaście lat, żeby zobaczyć końcówkę, uroczą, choć smutną :'-(

              Pozdrawiam
              • Gość: Mnich o męskiej torebce ;) IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 20:57
                piasia napisał(a):
                > Wtrącę się z lekka figlarnie...
                > Mnichu, o jakiejże to męskiej torebce byłeś uprzejmy napomknąć? ;)))))
                (...)dawno temu oglądałam to arcydzieło,(....)Czekałam kilkanaście lat, żeby
                zobaczyć końcówkę, uroczą, choć smutną :'-(

                Zacznę może z ...innej beczki..?? ;))
                Figlarnie waćpani powiadasz? ;))
                Droga, figlarna Piasiu ;)))) po przeczytaniu Twego postu zrobiłem sobie
                wyciąg...... i nadziwić sie nie mogę.

                Niech tedy wyciag przemówi za siebie ;)))
                pozdrawiam ;))
                • Gość: ninka Kangurzyca wraz z Malenstwem... IP: *.n.club-internet.fr 10.06.02, 21:57
                  Skik...
                  Hep, hep...
                  Skik...
                  Hep...
                  Skik, Skik...
                  Hep...Hep...Hep...Hep...Hep...Hep...Hep...Hep...Hep...
                  Hep...Skik...Hep...Skik...Hep...Skik...Hep...Skik...Hep...Skik...Hep...Skik...vHep...Skik...Hep...Skik...Hep...Skik...Hep...Skik...Hep...Skik...


                  PS. Wybaczcie, chcialam spowazniec, ale prozny trud,
                  bezsilne zlorzeczenia!
                  Dzieki za dowcip wszechczasow ;)))))))))))))))))))))

                  • Gość: Mnich Re: Kangurzyca wraz z Malenstwem... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 22:15
                    Gość portalu: ninka napisał(a):

                    > Skik...
                    > Hep, hep...

                    Ninko ;)))nie wiem co to, ale ja poprosze to samo ;)))
                    tylko może być wiecej procent ;)))
                    w Częstochowie plucha i pada deszcz a wiadomo że.....
                    w czasie deszczu dzieci się nudzom , to powszechnie znana rzecz...... ;))))

                    Skik, hep hep ;))
                    • Gość: ninka Re: Kangurzyca wraz z Malenstwem... IP: *.n.club-internet.fr 10.06.02, 22:48
                      Mnichu, to moze byc wszystko, co po trawie skika, od
                      ropuchy po konika polnego. Alibo jakowas czkawka po
                      dzisiejszym meczu (u nas zapanowalo powszechne
                      wspolczucie. U nas to znaczy w Redakcji wielce
                      francuskiej, w ktorej ekipa polska "Gazet Wojennych"
                      swoje stanowisko obrala i trudno jej stad odejsc).
                      Sekretarka Portugalka na szczescie do pracy nie
                      przyszla, bo byloby jeszcze bardziej glupio...

                      Radujmy sie wiec deszczem:
                      Skik...
                      Hep, hep...

                      (a moze to watek (izo)barowy???
                      Krysztalowa pamietam metnie, to chyba jedyna
                      czestochowska kawiarnia, do ktorej niegdys zawitalam.
                      Prestizowa byla, choc w srodku wonialo wezami...
                      • Gość: ninka Ach, i zapomnialam... IP: *.n.club-internet.fr 10.06.02, 22:50
                        ...dodac, ze Kangurzyca wraz z Malenstwem bohaterami
                        naduzywanego filozoficznie Puchatka Kubusiem zwanego
                        sa!!! (w tlumaczeniu Ireny Tuwim, bo to inne, jakowes
                        dziwaczne, to nazywa Kubusia Fredzia Phi Phi) Phi!!!!
                      • Gość: Mnich I-zza-bara ;) IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 23:05
                        Zawsze ceniłem sobie swoją mutację. Polegała ona na fizjologicznym wręcz wstręcie
                        do piłki nożnej; cóż zdarza się taki wyjątek w normalnej , zdrowej populacji spod
                        znaku Polska gola ;((
                        Ale , co mi tam , dzisiaj postanowiłem rzucić wszystko w diabły i po raz pierwszy
                        od wieluu, wielu laat obejrzec mecz. Wszak grały nasze orły...........
                        Orły??? Myślę sobie w czasie meczu - widać tak ma być, takie zasady gry, wyrwać
                        się z piłką do połowy boiska i oddac przeciwnikowi. Pada strzał, potem drugi, ja
                        w nieświadomości że może to na tym polega piłka nożna ; ale gdzie tam. Brat
                        wraca z pracy i puentuje - wchodzi do sklepu po chipsy i piwko jest 2:0, wychodzi
                        ze sklepu jest 3:0, wchodzi do domu i syczy 4:0?????
                        Taaa......
                        dobrze mi tak, nie dośc że się nie znam na tym sporcie, nie dość że nie lubię ,
                        to jeszcze pecha im sprawiłem swoim dopingiem ;((
                        I te cierpkie komentarze w pracy że teraz to już polska ekipa dostanie zbiorowo
                        Piłkarskiego Oskara za...... inscenizację Dziadów w Korei;
                        Niedosyt, moralniak...... eech ;((

                        Ale..... w każdej poraźce jest coś pożytecznego .... podskoczyło mi ciśnienie
                        kiedy przypomniałem sobie o tym feralnym dniu
                        • Gość: ninka Re: I-zza-bara ;) IP: *.n.club-internet.fr 10.06.02, 23:35
                          Mnichu Drogi, alez to rewelacja. Opublikuj to w prasie
                          pilkarskiej jako wyjasnienie dzisiejszego wyniku.
                          Tak jak po Konkursie Chopinowskim utyskiwanie na stan
                          pianistyki polskiej (REGULA SCISLEGO ZAKONU KRYTYKOW),
                          tak i pilka nozna. Teraz zacznie sie szukanie winnego.
                          Zglos sie na ochotnika.
                          Nie tylko, ze ucichna naukowe analizy, ale jeszcze
                          staniesz sie SLAWNY i zapraszany do lozy honorowej pod
                          warunkiem, ze bedziesz kibicowal przeciwnej Polsce
                          druzynie. W ten sposob z zamknietymi oczami, pograzony
                          w glebokiej medytacji staniesz sie osoba, od ktorej
                          obecnosci (lub nie) zalezec bedzie:

                          Byc albo nie byc...

                          OOOOO, TO jest pytanie!!!!!!

                          Serdecznego radosnego
                          Ninka
                          • Gość: ninka Re: I-zza-bara ;) IP: *.n.club-internet.fr 10.06.02, 23:38
                            I jeszcze z innej beczki...

                            Przyjrzyj sie uwaznie Twojemu "I-zza-bara ;)"

                            Czy Ci to czegos nie przypomina?????
                            Czegos tajemniczo nie-siermieznego???
                            • Gość: Mnich Włosiennica służbowa IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 00:23
                              Gość portalu: ninka napisał(a):
                              > Przyjrzyj sie uwaznie Twojemu "I-zza-bara ;)"
                              > Czy Ci to czegos nie przypomina?????
                              > Czegos tajemniczo nie-siermieznego???

                              Czyżby to było takie prosteee?? Owo tajemniczo nie-siermiężne???

                              Ale , ale - włosiennica wzór r.1774 wdziana na cialo gołe; sznur pokutny
                              przykładnie namoczony w winie z Charteusse (rocznik za chwilę wypróbuję na
                              grzbiecie ;)))
                              A co mi tam, zostanę męczennikiem za wiarę, że Polak potrafi- tylko wyrzut
                              sumienia pozostaje niewielki że Orły mieć będą tak słabe alibi w mojej postaci.
                              Refleksja jeno smutna się nasuwa że polska to nasza przypadłość - na salony
                              wejście w szaty klęsk własnych się wprzódy umiejętnie spowiwszy.

                              Wernyhoram czy jakiś inny Lepper? ;)))

                              Ninko pozdrawiam ;)) Niech Noc będzie z Tobą ;))
                              • piasia Re: Włosiennica służbowa 11.06.02, 06:17
                                a ja mecz przespałam.... taką mam zasadę - jesli da się przespać nieszczęście,
                                to trzeba to zrobić. Zasnęłam po pierwszej połowie, gdy było 1:0 i szansa na
                                lepszy wynik (co ja bredzę, jaka szansa????)
                                Obudziłam się już po teleekspresie i popłoch - jaki wynik? to znaczy - ile nam
                                wbili???? Do Faktów prawie dwie godziny, do Wiadomości dwie i trochę.... za 10
                                minut serwis w C.!
                                No, ale takiej klęski to się nie spodziewałam. Ojejku....
                                Ja chcę do kangurzyczej torby i skik skik hep hep i bryk bryk jako ten Tygrys
                                i skik skik hep hep i pułapka na hohonie i centkowany jentyk ;)))))))))

                                Całuski
                                PS. Mnichu, to ty sobie sam, własnoręcznie robisz wyciągi?????
                                • Gość: Mnich wyciąg... Kacprowy ;)) IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 06:28
                                  Piasiu a cooo ;)) mam czekać naa... Godota?? jako wierny fan Słodowego
                                  Adama ...........
                                  Pozdrawiam

                                  PS nie śpij , nie śpij, dorosły człowiek przesypia ponoć 1/3 swego życia ;))))
                                  Choć wczoraj to wiele nie straciłaś ;))))
                              • Gość: ninka Re: Włosiennica służbowa IP: *.n.club-internet.fr 11.06.02, 06:26
                                Gość portalu: Mnich napisał(a):


                                > Czyżby to było takie prosteee?? Owo tajemniczo
                                nie-siermiężne???

                                Dokladnie TAAAAKKKKKKK§§§§§;)))))

                                Tajemnica "romantycznej" przypadlosci naszego mesjanizmu
                                spowity????

                                Mnichu, w siermieznej szacie buty drac z muszla na piersi
                                droga do Komposteli wedrujacy, za miliony cierpiec Ci sie
                                nie chce???

                                O poranku malo inspirujace?

                                Przyjdzie refleksja wieczoru i kleski narodowe ogarna Cie
                                moca ich odkupienia;)))))))

                                W ten sposob na NowyDzienBogatyPrzebogaty
                                Radosnego Rozchelstanego
                                Ninka
                                • Gość: Mnich Dla Ninki która wstała i Piasi która za sypia IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 06:32
                                  Moja
                                  agresywność zero
                                  kreatywność zero
                                  komunikatywność jak wyżej

                                  na mnie pora spać
                                  Wam miłego dnia ;))))

                                  Piaśka na Boga!!!wstań unieś głowę ... wsłuchaj się w słowa... ;))))))
                                  • Gość: storima ..czy wyscie poWarY-JoWaLi ??? IP: *.90.34.167.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 11.06.02, 19:52
                                    ...o co Wam Wogole Chodzi?
                                    nie pytam Was BynaJmniej CoByscie odpowiadali.

                                    swoja droga Mnich i i cztery gole w czasi chiapa poruszajcego sie w torebce
                                    poprzez lade, slizgiem podanie jeden, otwrta torebka dwa, cztery czipy w
                                    garsc...
                                    swietne Mnichu--klasyczna kreskowka, animacja, super videoM...
                                    • Gość: ninka Witammmmmm... IP: *.abo.wanadoo.fr 11.06.02, 21:03
                                      W klubie przegranych...
                                      Refren paryskiego bruku!!!
                                      • Gość: storima Re: Witammmmmm... IP: *.156.224.73.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 12.06.02, 21:27
                                        ...jak to milo byc innym, a momo wszystko jednak od czasu do czasu witanym

                                        milo mi ze i Istniejecie NowaCzestochowa
                                        wl;asnie i np. dzieki Forum.

                                        i tez milo jak ktos sobie pisze

                                        i milo gdy siada energia

                                        bo rozmowy maja i to do siebie

                                        sie i nie i do i nie

                                        ale nigdy niewykanczajaSamychSibie

                                        w[prost przedziwnie przeciwnie

                                        skad ten po-kar-m a i ma i nie ma sie chowa wsydliwie

                                        zaklnie

                                        cichutko ukleknie....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja