Błąd myśliwego przyczyną śmiertelnego wypadku

IP: *.jevc.ac.uk 07.03.05, 15:07
kilka latek odsiadki i odechce sie zabawy w znecanie sie nad zwierzetami jemu
i podobnym jemu mordercom...
    • Gość: vvojtek Żart nie kara! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.05, 15:34
      Do 5 latek za zabicie pod wpływem alkoholu? Przecież to jawna korupcja i tylko
      układy, układziki...
      • Gość: szcz Re: byli trzeźwi!!! IP: *.czestochowa.agora.pl 07.03.05, 15:38
        Wojtek, przeczytaj zanim napiszesz: nikt tam nie był pod wpływem alkoholu.
        Wszyscy uczestnicy polowania - jak stwierdziła prokuratura - byli trzeźwi.
        Nie pomawiaj nikogo, bo stajesz się niewiarygodny
        • Gość: vvojtek Re: podobno byli trzeźwi!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.05, 20:50
          Tak, ale zauważ, że to prokuratura tak powiedziała. A jaka była prawda, to już
          tylko owi myśliwi oraz zastrzelony naganiacz wiedzą...
          Innymi słowy: ja zakładam, że prokuratura trzyma stronę myśliwych i stara się
          tak układać "fakty", by maksymalnie złagodzić oskarżenie.
          Nie należy wierzyć we wszystko co napiszą. Czasem warto kierować się własnym
          rozeznaniem.
    • Gość: pepe Re: Błąd myśliwego przyczyną śmiertelnego wypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 17:30
      Współczuję - tragedia dotknęta obu rodzin.
      • Gość: Zewa Re: Błąd myśliwego przyczyną śmiertelnego wypadku IP: *.arcor-ip.net 07.03.05, 18:04
        Sorry, ale dla mnie to idiotyczna zabawa. Wiadome ryzyko. Ludzie biora w tym
        udzial swiadomie, czy "mysliwi" czy naganiacze.

        A tragedia zwierzat...
        • Gość: szcz Re: O myśliwych IP: *.czestochowa.agora.pl 07.03.05, 18:19
          Z całym szacunkiem dla Twoich poglądów i przy całej sympatii dla zwierząt,
          trzeba przyznać, że odstrzał niektórych zwierząt jest konieczny dla zachowania
          równowagi w przyrodzie. Poza tym - choć nigdy w życiu nie polowałem i nie mam
          zamiaru tego robić - nazywanie myśliwych „mordercami” jest krzywdzące i bardzo
          niemądre. To głównie oni wykładają zimą pasze do karmników w lasach, tropią
          kłusowników i szacują ilośc zwierząt w lasach. To bardzo potrzebna działalnosć.
          • Gość: Zewa Re: O myśliwych IP: *.arcor-ip.net 07.03.05, 19:18
            Przyznaje, ze calkiem w temacie nie siedze - mysliwym nie jestem. Interesowalam
            sie jednakze ta sprawa i dowiedzialam sie, ze bardzo wiele polowan nie ma na
            celu odstrzalu dla zachowania rownowagi w przyrodzie, niestety. Zbyt czesto
            jest to ekskluzywna zabawa dla bogatych. Nie wiem, jak bylo w tym przypadku.

            Natomiast nikt nikogo nie zmusza do brania w tym udzialu i ponoszenia ryzyka.
            Trzeba brac pod uwage to ryzyko i jego konsekwencje.

            Aha - i nie nazwalam mysliwych "mordercami". Chyba, ze to nie do mnie bylo.
          • Gość: Zewa Re: O myśliwych IP: *.arcor-ip.net 07.03.05, 19:19
            Aha, juz widze. "Mordercy" padli w pierwszym poscie.

            Jeszcze dodam, ze to trudny temat. Niestety, zbyt wiele poznalam przykladow
            tych zlych mysliwych.
    • Gość: Wlodek Re: Błąd myśliwego przyczyną śmiertelnego wypadku IP: *.vf.shawcable.net 08.03.05, 04:56
      Gość portalu: ratko napisał(a):

      > kilka latek odsiadki i odechce sie zabawy w znecanie sie nad zwierzetami jemu
      > i podobnym jemu mordercom...

      Ladnie napisane. Tylko ze brak regulacji poglowia zwierzat w lesie spowoduje,
      ze chlop na polu nie zobaczy wlasnego ziemniaka i nie zbierze zadnej uprawy.
      Dziki potrafia przeorac na nowo spore hektary.
      Losie i jelenie zlikwidowac nasadzenia w szkolkach itd
      I jeszcze cos... Tu mamy przypadek legalnych mysliwych, czyli takich ktorzy
      jako-tako sa zobowiazani do przestrzegania prawa.
      Jak ich wyzwiesz od mordercow, to co zostawisz dla klusownikow.
      A wypadki na polowaniach zdarzaly sie i beda sie sie zdarzaly...
      Krzywde robia sobie z glupoty i wojskowi i policjanci. O wiele bardziej
      doswiadczeni w uzywaniu broni, niz niedzielny uzytkownik boka strzelajacy z 2
      m do naganiacza.
      A przy okazji ..ladnie napisal autor notatki o obrazeniach wewnetrznych
      organow... Jak facet dostal z dwoch metrow to tam po organach tylko slady
      musialy zostac...
      Kiedys widzialem co zostalo z organow sarny trafionej z 70 m...
      Miedzy zebrami jedynie krwawa miazga splynela na ziemie, a tu byly 2 m.
      Toz niedzwiedzia z tej odleglosci by wypatroszyl...
      I "blad"? Kompletna bezmyslnosc i glupota. Wiecej takich a nikt nie bedzie
      musial kol lowieckich rozwiazywac:)))
      Przed sadem powinien stanac prowadzacy polowanie. To on powinien wydac komende
      rozladowania i zabezpieczenia broni ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja