Gość: Oszukany
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.03.05, 09:25
W styczniu szedłem sobie spokojnie po chodniku i prowadziłem obok
siebie rower sypał śnieg było ślisko na poboczu stał radiowóz policyjny
przechodząc obok niego wychylił się policjant coś do mnie mówił na temat
roweru w odpowiedzi usłyszał, aby się odczepił Wtedy wyskoczył z radiowozu i
na siłę chciał mnie wciągnąć do niego Poczuł piwo zabrali mnie na komisariat
spisali i odwieźli do domu I co? Okazuje się, że będę miał sprawę w sądzie.
Powód-jazda na rowerze po spożyciu alkoholu Nie byłem sam tylko ja byłem po
piwku Nie pomogła pisemna skarga - zeznania świadków, policja jest OK według
dowódcy komisariatu a swojej niewinności muszę dowieść przed sądem To jego
słowa JÓTRO POSĄDZĄ OD TAK DLA ZABAWY KOGOŚ INNEGO BĘDZIE WYNIK DOWUDCA
POCHWALI a ty się tłumacz w sądzie.
A co jeśli się nie uda "paka"?