Czuję niesmak po rewelacjach pana Kieresa

IP: *.prenet.pl 22.04.05, 01:56
Tylko tyle
    • Gość: Wlodek Re: Czuję niesmak po rewelacjach pana Kieresa IP: *.vf.shawcable.net 22.04.05, 04:31
      Alu!
      Ladnie to napisalas...
      Ale w koncu to nic dziwnego.... Samo zycie w tamtym zycie. Nawet dziwne byloby
      gdyby tak nie bylo.
      A swja droga w czasie II Pielgrzymki przyszlo mi czekac na przejazd papieskiej
      kolumny na rogu Slaskiej.
      W zyciu tylu tajniakow nie widzialem. Jak nie skladali raporty do kieszeni
      marynarki to biegali do cywilnej nysy.. A i tak w czasie samego przejazdu
      blysnely solidarnosciowe transparenty...

      Ale cuz. To byla taka epoka. Bezinteresownych i interesownych cichych
      wielbicieli bylo sporo. I w parafiach i w zakladach pracy i na uczelniach i w
      blokach. Na kazdy byl opiekun, albo i kilku.
      Jesli uwazniej czytasz posty na tym forum, to pewnie zauwazylas, ze ten wredny
      duch w narodku nie zaginal.
      Dalej sa chetni do zalow nad straconymi szansami. Ubolandia jeszcze tak calkiem
      nie wyginela, a widac, ze przechodzi z pokolenia na pokolenie.
      Co nie mniej smutne.

      Najlepszego
      Wlodek
      • Gość: arhem Re: Czuję niesmak po rewelacjach pana Kieresa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 08:00
        smutne, bardzo smutne.
    • Gość: Pako Re: Hominis est errare, ... IP: 82.160.8.* 22.04.05, 23:37
      O tym, że wszyscy ludzie piastujący eksponowane stanowiska, we wszystkich
      krajach na świecie, otoczeni są agentami spec-służb i ludźmi, którzy
      z "życzliwości" czystej wladzy donoszą o slowach i czynach w/w, nie wiedzą
      tylko dzieci w podstawówce. Obiektem inwigiklacji są ludzie, mający pewien,
      niekoniecznie duży, wpływ na opinię publiczną w danym państwie, co nie jest bez
      znaczenia dla kręgów sprawujących w danym momencie władzę w danej strukturze
      państwowej.
      Władza, która nie wie co myślą i mówią obywatele jest złą i nieudolną władzą,
      jak uczy historia, zarówno ta starożytna jak i współczesna. Stąd opowieści o
      monarchach, którzy przebrani za zwykłych ludzi sami chodzili po ulicach i
      domach wsłuchując sie w głosy ludu "aby lepiej mu służyć". Byłoby zwykłą
      głupotą oczekiwać, że niedobrzy władcy zrezygnują z czynienia tego samego, choć
      może nie osobiście, lecz za pośrednictwem ludzi im lojalnych i odpowiednio
      wynagradzanych.
      Sposób w jaki pan Kieres usiłuje zrobić sensację z oczywistej sytuacji, która
      zresztą aktualnie również ma miejsce z powodów jak wyżej (mam na myśli
      inwigilację wszystkich opiniotwórczych środowisk i osób w państwie), jest
      rzeczywiście niesmaczny. Zakłada bowiem, że nikt z nas nie nauczył się niczego
      z historii ani w szkole, ani w życiu. Słowem, traktuje nas jak idiotów sam
      zachowując się jak idiota. To w socjologii nazywaja "arogancją władzy".
      • Gość: expertum credere p Alu, Pako IP: cyberglina.AK* / *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.05, 00:46
        jako uczestnicy wątku łacinniczego powinniście być najmilsi traktowani jak
        personnae literatae. Więc:

        1. uczucie wstydu przysługuje tym którzy donosili a nie tym którzy fakt ten
        czynią jawnym
        2. nie jest prawdą że cel uświęca środki, i nie jest też prawdą że środki
        stanowią o świętości celu. A w wypadku naruszania czyjejś prywatności ani cel
        ani środki godziwe. Wyjątek może stanowić tutaj stan wojny, albo swojsko
        brzmiący stan wojenny gdzie trzeba się wedrzeć w szeregi wroga by mu podstępnie
        zadać cios w plecy. Czy taka machiavelliczna etyka jest jednak wystarczającym
        usprawiedliwieniem do szpiclowania współrodaków ??
      • Gość: Wlodek Re: Hominis est errare, ... IP: *.vf.shawcable.net 23.04.05, 06:41
        Wlasciwie to ten tytul powinien brmiec -Homo homini lupus est-
        Wprawdzie errare humanum est, ale w tym przypadku nie o bledach, a o swiadomym
        dzialaniu gwarzymy.
        Piszesz Pako:
        > Władza, która nie wie co myślą i mówią obywatele jest złą i nieudolną władzą,
        > jak uczy historia, zarówno ta starożytna jak i współczesna.

        - Chyba to niezupelnie trafne w naszym przypadku. Tamta wladza wiedziala co
        mysla obywatele. Od poczatku do konca. I ta DUZA i ta mala. Malo tego
        doskonale zdawala sobie sprawe z tego, ze moze egzystowac wylacznie dzieki
        palkownikom.
        I egzystowala doputy mogla...
        Z tym ze dotad do kiedy dzialal strach to wladza czula sie mocna, ale mimo tych
        wszystkich ubekow, ormowcow i niezrzeszonych wzielo i sie rozlecialo.
        Teraz tylko frustraci i niedojdy placza, ze sie ubole z agentami dogadywali.
        Ale to tak zawsze u spoznionych bohaterow.
        Marszalek tez mial swoj IV Legion.
        A co do Kieresa, to moze nie bylbym az tak surowy...
        Czasem zanadto hamletyzuje, ale poczciwy z niego czlek.
        Na jego stolku potrzebny bylby bullterier...

        A w kwestii agentury w otoczeniu JP II to chyba trudno znalezc adekwatne
        okreslenie... Bo brzydko zawsze mozna, ale to sprawy nie zalatwia.
        Przyjmijmy, ze "niesmak" to wlasnie to.
        Najlepszego
        Wlodek
        • Gość: storima Re: Hominis est errare, ... IP: *.d4.club-internet.fr 23.04.05, 18:48
          Piszesz Wlodku "Czlowiek czlowiekowi wilkiem"

          taka byla metoda dzialania
          i takie tego obecne spoleczne i indywidualne tragedie i dramaty.

          Trudny, emocjonalny, refleksyjny kwiecien mielismy tego roku.
          I coz sie dziwic skoro nawet swiatowe gieldy zwolnily, bo ich pracownicy
          zastanawiali sie czy dobrze postepuja w swym zyciu?
          Wiosenne pozdrowienia!

Inne wątki na temat:
Pełna wersja