Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utratę...

IP: *.server.ntli.net 03.05.05, 20:31
1000 zlotych odszkodowaia. to sa naprawde marne pieniadze. Kobieta powinna
ubiegacsie o wyzsza kwote. Tesco 2 tygodnie temu oglosilo rekordowe profit-
y, ciutke wiecej niz 2 miliardy funtow brytyjskich. stac ich na wyzsza kwote.
    • Gość: alfa Dużo.. Tanio.. KIEPSKO. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 21:12
      Faktycznie kultura pracowników supermarketu Tesco jest na porażająco niskim
      poziomie. Sam także miałem okazję się o tym przekonać...
      Na szczęście istnieje KONKURENCJA.
      • Gość: klient Re: Dużo.. Tanio.. KIEPSKO. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 21:17
        dlatego kupuje w tesco wtedy i tylko wtedy jak dostaja "przymusowe talony"
        • Gość: ja sie nie dziwie Re: Dużo.. Tanio.. KIEPSKO. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 21:39
          przeciez oni grosze zarabiają, pracowałem tam z work serice'u i wielu klientów
          ma pracowników za szmaciarzy. Wiec normalne że brak szacunku działa w drugą
          stronę. Nie będę tutaj pisał o przymusowym "dzień dobry" kasjerek.
          • Gość: hiro Re: Dużo.. Tanio.. KIEPSKO. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 21:51
            Jeśli kasjerkę w tesco trzeba zmuszać do mówienia dzień dobry to nie ma się co
            dziwić że zarabiają grosze. Gdyby ten sklep był mój to taka co ją trzeba
            zmuszać do grzeczności dopłacałaby za przyjemność pracy za kasą. A że w Tesco
            jest ogólnie mówiąc lanie na klientów to prawda.
            • Gość: pracownik Re: Dużo.. Tanio.. KIEPSKO. IP: *.21.pl / 213.199.204.* 03.05.05, 22:02
              Sam pracuję z ludźmi i zawsze jak podchodzę do kasy (również w Tesco) to
              mówie "dzień dobry" + uśmiech, natmiast odchodząc mówie "dziekuję" do widzenia"
              + uśmiech.
              Zawsze, ale to zawsze są dla mnie mili, nie było nigdy, zeby ktoś nie
              odpowiedział.
              :)
          • Gość: henryczek Re: Dużo.. Tanio.. KIEPSKO. IP: *.com / 213.199.204.* 03.05.05, 21:55
            nie jestem pracoiwnikiem tesco ,tez czasem tam bywam przez rózne servicy no i po paru godzinach z zrzędzącymi i często niekulturalnymi klientami można na prawde stracić nerwy i kulturę,nie mówiąc już o pracy tam na stałe.Przecierz pracownicy to nie roboty tylko ludzie,ciekawe jak inni sie zachowuja w pracy,np urzędnicy itp?A później przyjeżdżają do marketów się wyżyć,robią aferę z byle powodu itd
            A tak nawiasem mówiąc-wiem ze wykształcenie nie jest wyznacznikiem wysokiej kultury,ale procentowy udzial osób z wyższym wśród pracowników marketu jest raczej większy niż wśród podobnej liczby klientów.
            Poza tym zapominamy,że chamstwo to nasza narodowa specjalność,więc zanim zaczniemmy narzekać na innych spójrzmy na siebie
            • Gość: Smiech Re: Dużo.. Tanio.. KIEPSKO. IP: *.prenet.pl 03.05.05, 22:06
              na sali 1000 zl ? Ta kobieta powinna jeszcze isc do psychiatry.
              nie dosc ze podarla spodnie, ma zalozone szwy, boli Ja to i cierpi to jeszcze
              nie bedzie Jej przez iles dni w pracy a i nie wiadomo jak pojdzie z leczeniem.
              Czy szef wyplaci Jej za zwolnienie /zalezy gdzie pracuje/
              a poza tym uszkodzone kolano bedzie brzydkie po zszyciu.
              Powinna zażadac co najmniej 10.000 zl
              W Usa napewno wyplaciliby to bez szemrania

              a obowiazek mowienia Dzien dobry jest stosowany WSZEDZIE
              W krajach UNII jeszcze dobrze nie wejde do sklepu a juz pytaja czego sobie
              zycze i w czym mozna pomoc.
              A przeciez my juz w UNII
          • Gość: s. Re: Dużo.. Tanio.. KIEPSKO. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 23:14
            bo w wiekszosci pracownicy sa smaciarzami w kwesti intelektualnej. wiec wiesz.
            • Gość: edi [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 23:45
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: koles KAŻDY SĄDZI PODŁUG SIEBIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 07:57
                POZDROWIONKA
              • anna_xyz Re: Dużo.. Tanio.. KIEPSKO. 04.05.05, 11:11
                Jak czytam o "obowiązku" mOwienia dzien dobry to włos mi sie na glowie jeży.
                Takie slowa jak dzien dobry, dziekuje, prosze itp. powinny byc naturalnym
                odruchem średnio kulturalnego czlowieka. Ale dla wiekszosci Polakow to ogromny
                wysiłek i przymus, to jest po prostu żałosne. A co do odszkodowania, to myślę
                że nie byloby sprawy, gdyby pracownicy Tesco wykazali troche dobrej woli a nie
                olali klientki totalnie. Przeciez skoro założono jej szwy to znaczy ze nie bylo
                to zwykłe draśnięcie.I takie głupie gadanie, gdzie ona miała oczy, gdyby na jej
                miejscu znalazło się dziecko które często nie zwraca uwagi na przeszkody też
                byś tak gadał?Totalne bzdury pleciecie i tyle. To moze w ogóle niech markety
                zafundują klientom tor przeszkód a my robiąc zakupy patrzmy dokładnie nie na
                półki a pod nogi.
            • Gość: :-( Re: Dużo.. Tanio.. KIEPSKO. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 23:48
              Ja myślalam zawsze że za DZIEŃ DOBRY nie płaci sie a w TESCO płaca tylko że
              marne pieniadze i dlatego takie te osoby nie mile i im to nie wychodzi :-(

              • Gość: ludzie Re: Dużo.. Tanio.. KIEPSKO. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 00:45
                przeciez to dzien dobry to smiech na sali, kobita tasmowo obsluguje ludzi jak
                maszyna a wy mi wypominacie że napisałem o przymusie zwracania sie do klientow.
                Jak czape dostają na mikołaja na cały dzien do noszenia to też są szczesliwi?
                kolega pracowal w markecie Elea. PRzyszedl raz koles i żali się że zawsze jak
                odprowadza wózek i spina go z innymi to wypada mu moneta na ziemię. Prosił
                kolege (ochroniarza) żeby coś z tym zrobiono bo juz kilka razy tak mu sie
                zdarzylo (tylko w ELEI). Kolega mu powiedział: wystaw pan rękę to nie spadnie :D
                HAHAHA. I tym oto miłym akcentem zakończmy dyskusję.
                • Gość: a poza tym Re: Dużo.. Tanio.. KIEPSKO. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 00:51
                  i tak pojdziecie do reala, tesco itd. czy narzekacie czy nie. pare grosikow wam
                  szkoda stracic wiecej w innym sklepie, poza tym wykorzystacie czas wolny na
                  spacerek bo markecie, powpieprzacie byle co i wrocicie do domu jak czlowiek
                  pierwotny z polowania. Oj ludzie ludzie ile to kolejek w realu widzialem ludzi z
                  kapselkami żeby dostac szklaneczke kokakoli. Czy to jest normalne żeby ludzie
                  tracili czas na staniu w kolejce po bzdurną szklankę albo maskotkę. O czym my tu
                  rozmawiamy...
                  • Gość: koko Re: Dużo.. Tanio.. KIEPSKO. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 08:33
                    rozmawiamy o głupocie polskiego narodu
                    • Gość: expertum credere p Re: Dużo.. Tanio.. KIEPSKO. IP: cyberglina.AK* / *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 09:04
                      jesteś mendą wykarmioną i wykształconą przez ten polski naród który przez ojca i
                      matke nauczył cie debilu języka, nauczył pisac i czytać w szkołach gdzie w
                      każdej sali wisiało godło z białym orłem.

                      jesteś jak hitlerowski pokurcz który uważał że Polacy to durnie do zagazowania.
    • Gość: wisimulacha Re: Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utra IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 04.05.05, 08:42
      a pamiętacie początek lat dziewięćdziesiątych i ekspansję hipermarketów na
      Polskie,miały dać tani i dobry towar i MIEJSCA PRACY. Dały drogie buble i pracę
      300 godz w miesiącu za 500 zł.
    • Gość: Normal? Re: Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utra IP: 195.116.81.* 04.05.05, 11:11
      Przeczytałem cześć komentarzy - ludzie to nie chodzi o chamstwo, ta kobieta
      była zraniona i każdy normalny człowiek powinien jej pomóc. W małym sklepie,
      gdyby obsługa nie pomogła klientce to właściciel na 100% wyciągnąłby w stosunku
      do nich konsekwencje, podobnie powinno być w sklepach typu "Tesco" (ale jak
      widać nie jest). Jesli szeregowa obsługa nie wiedziała jak się zachować - to
      gdzie byli ci wszyscy ważni "menagerowie" ??! Może zasada jest jedna i prosta
      dla całego personelu: "homo homini lupus"?!
      Prawdopodobnie gdyby zachowali się jak ludzie (a nie zwierzątka) i pomogli tej
      Pani to ona nie pomyślałaby nawet, aby iść do sądu po odszkodowanie. Jednak
      jeśli zachowano się w stosunku do niej w sposób opisany w artykule to popieram
      jej żądania i też proponuję (jak kilku innych "gości") dochodzić wyższej kwoty
      (jak się zabierać za walkę i się męczyć to o konkretną sumkę!). Pozdrawiam Tą
      Panią i wszystkich "normalnych".
    • Gość: Pracownik marketu Re: Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utra IP: 82.160.8.* 04.05.05, 12:17
      CHCIALBYM NAPISAC COS DO TYCH WSZYSTKICH KTORZY PISZA, ZE WSZYSTKIM KLIENTOM
      MOWIC "DZIEN DOBRY":
      SLUCHAJCIE:
      Ja tez pracuje w markecie, mam wyzsze wyksztalcenie, magister (niestety nie
      moglem znalezc po nim pracy w innym miejscu)i trafilem do dyskontu
      spozywczego.Zarabiam tam 600 zloty, siedze do 22 i MUSZE kazdemu mowic: ")
      Dzien dobry; 2)Dziekuje 3)Zapraszamy ponownie". Caly czas (6-8 godz) siedzac na
      kasie, mam 400-600 klientow dziennie. Wierzcie, za po 2 godzinach trace glos!
      Do tego uzerac sie z klientami, ktorzy mysla ze jak kupuja np. piwo za 1,65zl
      to juz sa moimi panami i moga mnie gnoic i wyzywac.
      Ostatnio staly jakies skejty w kolejce i nasmiewaly sie ze mnie ze mowie
      wszystkim "dzien dobry" A ja nic nie moglem im powiedziec - no bo przecie
      zklient nasz pan! I przyjechal jeszcze kierownik rejonu i nagadla ze trzeba
      wyraznie mowic "zapraszamy ponownie" i co - wyleja inaczej? I co powiem
      kolejnym pracowdawcy - ze wylali mnie za nto ze nie mowilem "zapraszxamy
      ponownie" - NO ABSURD
      Co wy sobie wyobrazcie????
      KASJERZY W MARKETACH TRYAJA WIECEJ NIZ KAZDY Z WAS WIEC SZANUJCIE ICH!!
      Mam dosc swojej pracy i wo gole mi na niej nie zalezy, bo 5 lat na studia
      zmarnowalem a teraz zarabiam 600 zeta! Kiedys bede mial normalna prace to ja
      bede szanowal. Dlatego teraz ani nie sznauje pracy ktora mam, ani kliento.
      Chcecie polemizowac piszcie: GG: 3693846
      • Gość: W. Brytania Re: Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utra IP: 213.52.137.* 04.05.05, 12:41
        Zgadzam sie z toba. Kiedys mieszkalem w Czestochowie (9 lat temu). Jak wracam
        i patrze ze moim znajomi po studiach pracuje w supermarketach lub w
        ksiegarniach ukladaja ksiazki na polkach to mi sie przykro robi. tyle nauki na
        marne. W UK bedac po studiach czlowiek ma szanse na lepszy start. Rozumie ze
        nie kazdy ma okazje na wyjazd za granice.

        Pozd z cieplego Londynu. Siedze w pracy i sie nudze. :-))))
      • Gość: czestochowianin Re: Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utra IP: *.zim.pcz.czest.pl 04.05.05, 12:45
        przy takim podejsciu przyjacielu to ty NIGDY nie znajdziesz godziwej pracy.
        Czyli tym samym rozumiem, ze kultura wynika z zaplaty nie z racji zawodu....??
        Czyli na czym wasz praca niby ma polegac ? na sprzedawaniu towaru bez
        wlasciwego podejscia do klienta ??? jeszcze sporo musisz sie kolego nauczyc bos
        zapewne mlody egzemplarz..
        a skad wiesz, ze tyraja wiecej bo co wiecje czasu siedza na dupie ??? bo
        wieksza przeplywnosc ludzi ??..na szcaunek trzeba sobie zapracowac a mozna
        poprze wlasciwe (m.in.) kulturalne podejscie do klienta
        • Gość: Pracownik marketu Re: Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utra IP: 82.160.8.* 04.05.05, 13:16
          DO CZESTOCHOWIANINA
          Co do kultury:
          Zaczynajac pracowac sam mowilem po propstu "Dzin dobry" klientom. Juz przestalo
          mi sie to podobac, gdy kierownik rejonu zwrocil mi uwage ze nie mowie
          jeszcze "zapraszamy ponownie" co zaczelo byc absurdalne. Dlaczego? Dlatego ze
          pracuje w dyskoncie spozywczym, gdzie DZIENNIE przyjmuje na kasie 400-600
          zloty. Sprobuj sobie, kolego, powatrzac z czestotliwoscia ok 20 sek (tyle trwa
          obsluga jednego klienta) dzien dobry, dziekuje, zapraszamy ponownie - tak przez
          6-8 godzin dziennie. Wytrzymasz, kolego? Wiec widzisz, ze chyba nie wynika to z
          kultury. Co wiecej - jak mozna szanowac prace, majac lat 30 (tak 30!!!), wiec
          nie bedac takim mlody, gdy zarabia sie 600 zloty a ma sie wyzsze , magisterskie
          wyksztalcenie!? Dpo tego widzisz kierownika rejonu, tez po studiach, ktory
          przyjezdza samochode i tez maa magistra. To nie fair - kazdy z nas konczyl
          studia.. Wiec czemu ja jestetm traktowany ptrzez kilentow za "szmate" z pensja
          nie wiele wyzsza od zasilku.... Co do ciezkiej pracy - przepraszam - czy Ty
          moze, kolego, pracujesz ciezej - moze tez "nie jest Ci wskazane" jak mi
          powiedziano, by chodzic wiecej niz 1 raz do taolety w ciagu 8godz pracy? Mnie
          tak powiedziano. Czy pracujesz w niedzuiele do 22? Czy obslugujesz wyzywajacych
          Ci pijaczkow, ktorzy kupuja piwo za 1,65 a ty wusisz sie im grzecznie
          usmiechnac. Czy dane jest Tobie, kolego, 3 z 4 weekednow spedzac w pracy?
          Zrozum, ze ja jestem po prostu rozgoryczony, bo skonczylem studia z wynikime
          bardzo dobrym, rozwozilem w ciagu 2 lat w sumie 1000 podan po szkolach (jestem
          nauczyciele) i na razie zero dopowiedzi. Wiec trafilem do markletu. Zrozum, ze
          jestem rozgoryczony bo wiem ze w tym roku nie bedzie mnie nawet stac na krotki,
          tygodniowy wyjazd na JAKIKOLOWIEK urlop, podczas gdy np. nad morze wyjada
          chocby i pracownicy budowlani czy inni, ktrzy co rano kupuja sobie u mnie piwo
          do pracy ("bo im sie lepiej pracuje" - jak mowia) rzecz dla mnie nie do
          pomyslenia w tej pracy (jak i kazdej innej)
          Co do szacunku pracy. Przez kilka miesiecy pracowalem na etat w szkole 40 km od
          Czestochowy, jako zastepca satlego nauczyciela. I ta prace SZANOWALEM - bo bylo
          to cos do czego bylem szkolony przez 5 lat, cos co chcialme robic za normalne
          pieniadze czyli ok 1000zl. Jednak byla to umowa na czas okreslony i pozegnalem
          z wielkim bolem ta prace.
          A teraz - zarabiam 600 zloty - i wiem ze jestli nie uciekne z tej pracy to
          nigdy ani nie odpoczne, ani nie zaloe rodziny tylko bede pracowal dla
          menadzerow, kierownikow, ktorzy beda sobie zarabiac, a ja bede ponizany.
          Sprobuj zrozumiec mohja sytuacje, kolego i goraco zapraszam do polemiki GG:
          3693846
          • Gość: Menel Re: Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 13:48
            Czasami jest mi przykro(zeby nie powiedziec wstyd) za ten kraj i ustroj w nim
            panujacy i te wszytskie markety-ze i tak bede musialz pocalowaniem reki wziasc
            prace na kasie w jakims markecie za gow... pieniadze, gdy skoncze studia za
            ktore wydam chol... ciezkie pieniadze,a w CV wpisze sobie praktyka na kasie w
            supermarkecie....LITOSCI!!!

            Ale teraz inaczej bede patrzal an tych ludzi na kasach w marketach:(Pozdrawiam
            i trzymajcie sie
          • Gość: czestochowianin Re: Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utra IP: *.zim.pcz.czest.pl 04.05.05, 14:48
            jak narazie widze, ze bawisz sie w licytacje wyliczajac ilez to wyrzeczen
            kosztuje ciebie praca... i rzeczywiscie praca w supermarkecie nie nalezy do
            intratnych posadek jak rowniez jest napewno wyczerpujaca....ale stan
            wyczerpania jest pojeciem wzglednym, czy po pracy zajmujesz si obowiazakim
            wynikajacymi z racji zawodu ???..czy jest to praca odpowiedzialna co wiaze sie
            zawodem tak np. anastazjologa (pensyjka tez licha a dyzury po 60
            godzin)...rozumiem twoja flustracje ...ale kolego powtarzanie slow dziekuje,
            zapraszam oraz prosze chyba nie jest tak wielkim wysilkiem....
          • Gość: Nowijka do pracownika Marketu Biedronka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 14:58
            dopiero dwa lata ( a w szkolnictwie przyjmuja tylko przed poczatkiem roku wiec
            nie jest zle) szukasz tej "fajniejszej" pracy wiec moze troche wiecej
            optymizmu, takiego zgorzknialca to nikt do młodziezy nie przyjmnie.
            Druga sprawa poczytaj co pisza nauczyciele. Jest taki wątek na forum. Ci to
            dopiero narzekaja jaka to ciężka robota ze tyle gadac trzeba i to nie jest
            tylko "dzień dobry" i "zapraszamy ponownie". Jak dostaniesz tą praace
            nauczyciela (czego Ci zycze) to zaraz zmienisz spiewke i bedziesz mówic ze
            pracownicy marketu to czas maja a ty sie musisz dokształacac.
            Zycze powodzenia i... wiecej usmiechu
            • Gość: Pracownik marketu Re: do pracownika Marketu Biedronka IP: 82.160.8.* 04.05.05, 15:23
              Nie czytacie uwaznie moich wpisow:
              1) pracowlem w szkole krotko, dojezdzalem do teh pracy pociagiem i bylem w
              siodmym niebie. Bo wolne weekendy, normalny zarobek, poczucie "spelnienia"
              wynikajace np. z opracowania sciezek programowych (poza czasem pracy - DO
              czestochowianina) i NORMALNA pensja (niecaly tysiaczek pozwalajaca raz do roku
              na krotki wyjazd) TERAZ MARZE O PRACY W SZKOLE, a wszystkich nauczycieli ktorzy
              narzekaja na swoja prace zachecam: 1 dzien na kasie! Aha! no i jak jakis
              dzieciak przeszkadzal zawsze mozna go bylo skierowac do p.pedagog i spokoj -
              lekcje dalej prowadfzisz. Co najwyzej opracowujesz mu zadania poprawkowe jak
              grozi mu "jedynka"
              2) DO CZESTOCHOWIANINA: kolego: mow przez godzine co 20 sek. (srednia obsluga
              klienta) 1) dzien dobry; 2) dziekuje; 3)zapraszmy ponownie + wartosc cenowa -
              po jakim czasie gardelko rozboli? - napisz prosze?
              A po pracy nie mam czasu na nic: nawet na glupi odpoczynek czy spacer bo jestm
              tak zarobiony
              stad wynika moje zgorzknienie i TOTALNE poczucie zmarnowania 5 lat na studiach
              oraz to ze prymitywy po zawodowkach zarabiaja wiecej nie muszac pracowac w
              weekend
              to nie fair...
              • Gość: W. Brytania Re: do pracownika Marketu Biedronka IP: 213.52.137.* 04.05.05, 15:53
                Wiec, watek z tego taki ze trzeba wziac sie za lopate i kopac doly. Lato sie
                zbliza, sloneczko, opalisz sie i przy okazje bedziesz mogl pogwizdac na ladne
                dziewczyny ktore beda przechodzic obok ciebie. Odrazu poprawi sie tobie
                humor :-))))))))))))))))))))
              • Gość: kałmanawardze Re: do pracownika Marketu Biedronka IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 04.05.05, 19:26
                masz płaczku to na co zasługujesz skoro nazywasz innych prymitywami to nie
                jesteś wiele wart.Wracaj do domu i wypłacz sie mamusi w rękaw.
              • Gość: czestochowianin Re: do pracownika Marketu flustrata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 19:57
                biedny pracowniku marketu ...rzeczywiscie przepukliny sie na bawisz mowic
                dziekuje, przepraszam, zapraszam....i nie przesadzaj bo was wiecznie nie ma
                ...to juz jest norma, ze supermarkety slyna z hurtowego podejscia do klienta (w
                sumie nie ma co sie dziwic takie ich przeznaczenie) na zasadzie kliencie radz
                sobie sam...a, ze czasmi taka jest smutna rzczywistosc, ze ktos z nizszym
                wyksztalceniem zarabia wiecej no coz ...to tez warunkowane jest przebojowoscia,
                miedzy innymi widocznie slimok z ciebie i utknales w takim flustrujacym zawodzie...
            • Gość: czestochowianin Re: do Nowijki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 19:52
              z całym szacunkiem do nauczycieli ale nowijko nie przesadzaj z obciazeniem
              nauczycieli ...i koniecznoscia ciaglego doksztalcania przeciez to jest
              szablon....i rutyna
              i na pensje tez niech nienarzekaja bo naprawde maja optymalne ....ale to zawod
              otatnimi czasy wiecznych malkontentow i flustratow
          • Gość: Nowijka do pracownika Marketu Biedronka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 15:02
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=22611797 przyjemnej lektury
          • Gość: :-( Re: Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 21:51
            czyli :placą ci za życzliwość ,bo jak wiecej palcili to umiales byc mily a
            teraz masz wszystko w d....e bo za takie pieniądze....Myslalam ze kultura
            osobista i wychowanie jest wrodzone...
    • Gość: nachez Re: Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utra IP: *.elpos.net 04.05.05, 18:41
      wniosek z tego ze .mieso jest niezdrowe i szkodliwe
    • Gość: GOŚĆ DO PRACOWNIKA MARKETU BIEDRONKA IP: 212.87.241.* 04.05.05, 19:40
      Jak jestes matołem to pracuj tam za 500zł-600zł. Bo tylko matoły pracują tam za
      takie pieniądze i są poniżani.
    • Gość: gosc 23 Re: Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 19:54
      mam male pytania:
      czy w takim markecie znajduje sie apteczka?
      jast tam przecież monitoring mozna sprawdzic na kasetach od kidy rurka byla
      niezabezpieczona?
      i jeszcze jedno kadra zareagowała skandalicznie, gdzie ochrona obiektu przecież
      nie są tam tylko po to aby pilnować przed złodziejami?
      A pokrzywdzona to nie o tysiąc tylko min. o 5000
      pozdrawiam
      • Gość: xkx Re: Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utra IP: *.org / *.cn.com.pl 04.05.05, 20:27
        Dwie sprawy: Po pierwsze widze ze troche odeszlo sie od watku bo co innego jest
        sprawa dotyczaca zarobków i warunków pracy w marketach. A zupełnie inna sprawa
        jest ta konkretna sytuacje czyli brak jakiejkolwiek reakcji nna zaistniały
        wypadek ze strony pracowników marketu TESCO. Zgadzam sie z tymze brak jakiej
        kolwiek reakcji to skandal kolejny sknadal to powszechne lekcewarzenie
        uszkodzonych wózkow czy braku osłon itd itp. Osoba pokrzywdzona powinna
        wystąpic o spora kwote - w ojczyznie TESCO odszkodowanie za taki wypadek poszło
        by w grube tysiace i to nie złotych a funtów. Nie mówiąc o tym ze zapewne ze
        strachu przed takia ewentualnoscia kierownictwo marketu nie dopusciło by do
        takiej sytuacji ze o zapewnieniu wszelakiej pomocy nie wspomne bo to oczywiste.
        Podsumwujac sugeruje nie bawic sie z czekaniem na cud ze market sam z dobrej
        woli cos da bo to w naszych warunkach raczej malo mozliwe wiec radze isc ze
        sprawa do sadu tam sa zapewnie nieco wieksze szanse choc jak sprawa sie skonczy
        w starciu z prawnikmi firmy to trudno powiedzec i jeszcze jedno niewiadomo ile
        bedzie trwała.
    • Gość: niemiluch Re: Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 23:07
      To ja proponuje tym wszystkim pseudo klientom wymiane z takimi pracownikami
      typu; tesco real itp na 6 miesiecy wymiencie sie z nimi na prace i dopiero
      oceniajcie ich. Przekonacie sie jacy na prawde sa klienci. A pani ktora miala
      wypadek w Tesco proponuje sprostowanie w gazecie bo bylo calkiem inaczej niz ta
      pani opisuje klamstwem daleko pani nie zajdzie. Wcale nie uwazam ze pani
      ubranie ulego zniszczeniu gdyz bylem swiadkiem tego zdarzenia a te 1000 zlotych
      nalezy sie biednym a nie pani bo na markowe ubrania pania stac na 100%
      • Gość: czestochowianin Re: do niemilucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 20:02
        ales bzdure wygenerowal ...czyli skoro ktos ma markowe ubrania i zostana mu
        zniszczone to powinien tym sie nie przejmowac ???:)....anarchista jestes czy
        poprostu idiota ?????
        • Gość: @ Re: do niemilucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 23:45
          Troll z NETYKIETY to czestochowianin
    • Gość: Elżbieta Re: Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utra IP: 212.87.241.* 06.05.05, 17:29
      Nie mam nic przeciwko tzw. supermarketom, ponieważ sama często z nich korzystam
      ze względu na ubogi budżet domowy. Jednak fakt faktem, że w Tesco dwa razy
      poślizgnęłam się na posadce koło stoiska z rybami i nawet pomyślałam sobie, że
      dość łatwo tam złamać rękę lub nogę.Gratuluję dobrego samopoczucia Wszystkim
      Pracownikom Tesco!
      • Gość: brzydki Re: Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 22:41
        się tu drobny offtopic zrobił
        miało być o klientce
        pracodawca (TESCO) nie dba o warunki pracy swoich pracowników i przy okzaji
        klientów (to TESCO jako firma odpowiada za zachowanie się pracowników i ochrony)
        widocznie nie ma tam odpowiednich procedur jak postępować w takim przypadku
        pracownicy którzy nie pomogli klientowi nie są winni bezpośrednio - gdyby byli
        odpowiednio przygotowani (uprzedzeni o odpowiedzialności swojej w/g pracodawcy -
        narażają pracodawcę na straty) pomogliby, najprawdopodobniej nie wiedzieli jak
        się zachować - poza kadrą średnią - ona powinna zostać ukarana
        ale tak będzie do czasu aż do tej pani zgłosi się rzutki i chętny prawnik
        czujący kasę (bo kasę z tego można wycisnąć większą od bidy niz się tu pisze)

        pozdro
    • Gość: niemiluch do czestochowianin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 00:39
      Idiota to moze ty jestes a ta pani liczy na tani zysk
      • Gość: czestochowinain Re: do niemilucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 23:22
        znowu totalny absurd :)...mowisz o zniszczonych markowych ciuchach a potem
        wspominasz o "tanim zysku" ???:) (a coz to znaczy, tak na marginesie, tani zysk
        ??? hehehehe ...no tak altruistka najwidoczniej) same ambiwalentne przemyslenia
        skoro zyski to nie moze byc tani,,,a jezeli zysk to napewno musi byc
        satysfakcjonujacy :)))
        ..chyba jestes jednak myslacy "inaczej" :)))
    • Gość: niemiluch Re: Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 00:45
      To ja was zapraszam co czwartek rano do tesco sami zobaczycie jacy jestescie
      prymitywni jak sie rzucacie na promocje i na byle co !!!
      • Gość: czestochowianin Re: Klientka oskarża Tesco, że naraził ją na utra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 23:18
        hehe nimeiluch jakies traumatyczne doznania z dziecinstwa wypaczyly ci
        spojrzenie na siwat :)....w panstwach wysoko rozwinietych kazdy akceptuje
        promocje :)...a z tym rzucaniem to rozumiesz, ze dzielisz sie doswiadczeniami z
        autopsji ?:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja