Czy Czesław Niemen był kiedyś raz na Promenadzie?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 21:23
Tak sie zastanawiałem, Promenada nosi jego imię więc cos w tym musi być!
    • yanoooosh Re: Czy Czesław Niemen był kiedyś raz na Promenad 25.05.05, 21:48
      Nie wiem dlaczego ale u nas w kraju jest taka mentalnosc ze jak ktos umrze to wtedy sie go holduje i nadaje sie nazwy ulica placa o niemenie nikt nie mowil chociasz byl wielki a teraz po smierci stal sie naprawde ikona i tak wlasnie powstal chocapic znaczy promenada niemena
      • Gość: Obserwatore Romano Re: Czy Czesław Niemen był kiedyś raz na Promenad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 21:55
        No niezupełnie.
        Papież miał ze 100 ulic i 40pomników w Polsce a jeszcze żył
        • Gość: toreandre Dalej niewiem! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 22:16
          To był w końcu Niemen na tej Promenadzie czy też nie?
          • yanoooosh Re: Dalej niewiem! 25.05.05, 22:20
            a na cholere on tu mial byc co tu jest do ogladania iguana??hehe
            • Gość: toreandre Re: Dalej niewiem! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 22:21
              No wiesz, moze jakiś koncert na Promenadzie dał kiedyś gdzieś?
            • yanoooosh Re: Dalej niewiem! 25.05.05, 22:21
              a co do papierza to inna historia a ponoc mieli nie nadawac ulic imieniami zywych ludzi ale w tym wypadku to nawet rozumiem
              • Gość: toreandre Re: Dalej niewiem! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 22:25
                A więc jeśli ktoś zorientowany zna odpowiedź dotyczącej Promenady Niemena,
                proszę o odpowiedź!
                • Gość: HJ Re: Dalej niewiem! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.05, 08:24
                  Raczej nigdy nie był ........ Niemen w ostatnich latach życia to bardzo
                  zamknięty człowiek był :)) Wcześniej raczej też go nigdy tu nie było ...
                  Z ulicami tak to już jest ..... nadaje się nazwę i już ..... może Wrona lubił
                  Niemena :))
                  • Gość: gg Czy Piłsudski był na Piłsudskiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 22:51
                    przeciez o tym pisali: Wrona jest fanem Niemena, ma wszystkie jego winyle i CD
                    a po jego śmierci zrobił audycje w radiu o jego muzyce i zaproponował imie na
                    promenadzie!
                    • Gość: Filip Re: "znad Niemna" IP: 207.96.151.* 27.05.05, 06:27
                      Prezydent miasta Czestochowy pan Tadeusz Wrona byl i nadal jest wielbicielem
                      najlepszego naszego piosenkarza okresu PRL-u niedawno zmarlego Czeslawa Niemena
                      (rodowe nazwisko; Wydrzycki)...twierdzicie. To bardzo pieknie ze strony pana
                      prezydenta T.Wrony ze w holdzie i wdziecznosci tak wielkiemu artyscie
                      zdecydowal sie uwiecznic i przyozdobic Promenade jego imieniem im. Cz.Niemena.

                      Z pewnoscia wieki piosenkarz i przyszly prezydent miasta nigdy nie mieli szans
                      spotkac sie wlasnie na promenadzie poniewaz o ile sie nie myle Cz.Niemen goscil
                      w Czestochowskiej filharmonii ostatni raz w 1968 roku a w tym czasie promenada
                      jeszcze nie istniala. (bilety na koncert Niemena kupowaly zaklady pracy - i tym
                      sposobem dzieki rodzinie pracujacej we Wlukniarzu bylem na owym koncercie, a
                      widownia w wiekszosci o ile dobrze pamietam byla pusta.
                      O Niemenie wowczas prasa komunistyczna lechtajaca robotnikow albo nie chciala
                      pisac a jesli pisala to dosc lekcewazaco, ironicznie.

                      Ktokolwiek wowczas podczas koncertu chcal wstac wyrazic aplals podac
                      piosenkarzowi reke natychmiast pedzilo do niego ORMO wyrywalo z krzesla i
                      ciagnelo do okratowanej suki lub do pomieszczenia izolujacego.

                      Pamietam go doskonale z tego wieczoru, marynarka bukle, obcisle spodnie w
                      waskie waskie czarnobiale paski, polkozaki, okragly kapelusik z porkiem.

                      Nie byl lubiany dlatego ze nie chcial spiewac tego co chciano by spiewal. On
                      chcial spiewac swoje rzeczy, chcial mowic o czlowieku a jak wiemy czlowiecze
                      potrzeby mogla miec tylko wladza, notomiast masy nie mialy prawa miec potrzeb -
                      iednostki. On demonstrowal potrzeby jednostki. Mial i pozostawil po sobie
                      olbrzymi wplyw na swere jezyka muzyki mlodziezowej.
                      Wszysko w nas juz bylo opisane jego muzyka i slowem. Odszedl na wieczny
                      spoczynek tak wielki talent (choc tak nielubiany przez komuchow i wciagany w
                      rozne ich rozgrywki)i dzis zaluje ze bylem tylko raz na jego koncercie tutaj w
                      Toronto choc mial ich conajmniej trzy...ale takie juz jest zycie wciaz wnim nie
                      na wszysko staje czasu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja