czy lubicie bardziej KATOWICE czy WARSZAWĘ ?

IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 13.07.02, 14:13
    • Gość: jasiu Re: czy lubicie bardziej KATOWICE czy WARSZAWĘ ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 13.07.02, 15:08
      To pytanie z rodzaju: wolałbyś zostać przejechany przez pociąg towarowy, czy
      osobowy. Między czym tu wybierać???
      • Gość: Częstochowianka Re: czy lubicie bardziej KATOWICE czy WARSZAWĘ ? IP: 217.98.105.* 15.07.02, 00:14
        jestem spiaca i nie mysle i pewnie tylko to sklania mnie do odp. na to zgoła
        beznadziejne pytanie: KRAKÓW!
    • Gość: Braders Re: czy lubicie bardziej KATOWICE czy WARSZAWĘ ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 15.07.02, 00:26
      Z dwojga zlego to juz Wawa. Katowice sa brzydkie i nudne. A ci zule na parkingu
      pod Urzedem Wojewodzkim grrrr.....
      • mir-elka Re: czy lubicie bardziej KATOWICE czy WARSZAWĘ ? 15.07.02, 00:57
        Warszawa z bliska jest równie brzydka i nudna. Możesz mi wierzyć.
    • Gość: WEJ Re: czy lubicie bardziej KATOWICE czy WARSZAWĘ ? IP: 5.3R* / *.vf.shawcable.net 15.07.02, 02:04
      Kielce, ze szczegolnym uwzglednieniem dworca.
      • Gość: AlRahim Re: czy lubicie bardziej KATOWICE czy WARSZAWĘ ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 15.07.02, 17:17
        Warszawa - baardzo (dzisiaj) stylowy samochód - duży przestrony bagażnik,
        szerokie kanapy, jak rdza nie zeżarła to całkiem ok. Katowice - hmmm nie znam,
        a jeździ "cóś" takiego. Wole warszawe.
    • Gość: Lotnik Re: czy lubicie bardziej KATOWICE czy WARSZAWĘ ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 16.07.02, 12:14
      Nie ma czy lubie bardziej czy mniej. Wszystko jedna lipa. Polska, mieszkam w
      Polsce. Pokój
    • bigpaolka Re: czy lubicie bardziej KATOWICE czy WARSZAWĘ ? 17.07.02, 23:39
      Pod jakim względem? Za co? Lubię na przykład Kraków - ale tylko rynek i otoczenie z kawiarenkami i kwiaciarkami. Nie lubię go za ceny, jakie trzeba tam płacić. Lubię Katowice, bo przemysłówka jest tam tańsza niż u nas, ale droższe sš warzywa i owoce - i to bardzo. Warszawy nie lubię, bo kojarzy mi się politykierami i tym całym tałatajstwem, w które jeste�my wcišgani - czy chcemy tego, czy nie. Całe bzdurne ustawodawstwo bierze się z Warszawy. Mój przyjaciel kiedy� stwierdził: żeby było w Polsce dobrze, trzeba by było powystrzelać wszystkich polityków, żeby nareszcie zaczęli kierować fachowcy. Gdybym miała wybierać, wybrałabym Poznań, Olsztyn lub Gdańsk. Chociaż ten ostatni kojarzy mi się z pewnym zadufanym w sobie i bardzo "mondrym" elektrykiem o bardzo małym rozumku (nie obrażajšc Kubusia Puchatka), no i roszczeniowš, kłótliwš i robišcš zły ferment Solid(ar)no�ciš. A może by tak do Saint Tropez?...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja