Gość: Rita
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
20.07.05, 22:29
Dziwi mnie chamstwo panujace na częstochowskim forum i w częstochowskich
środowiskach. Tak nietolerancyjnych ludzi i tak zaściankowych jak niektórzy
czestochowianie nigdy nie widziałam.
Są wściekli, że ludzie z Lublińca Edward Maniura i Andrzej Grzesik są na
pierwszych miejscach list wyborczych, a nie częstochowianie. Niby dlaczego
się złościcie? Że pan Maniura walczył o pieniądze na obwodnicę Krzepic,
Lublińca, że olimpiada o Unii Europejskiej połączona z sympozjum dla uczniów
szkół średnich (gośc Jerzy Buzek) była zorganizowana dla częstochowskich
liceów, że zrobił tyle dla Częstochowy, chociaż w tym mieście nikt sobie tego
nie wyobraża, bo przecież... to człowiek z powiatu lublinieckiego, a w
Częestochowie sobie psują żołądki na samo hasło "Lubliniec". Jesteście
dziwni. Takie duże miasto, a nie potraficie się nawet sami rządzić, tylko
patrzycie na innych. Nawet na Grzesika - częstochowianie są oczywiście
chorobliwie zazdrośni, że Lepper nie zrobił biesiady w Częstochowie, tylko w
Lublińcu i w końcu, że to lublińczanin jest w komisji śledczej, a nie
częstochowianin. To się nazywa miejska hipokryzja.
Nikt w Lublińcu nie ma tylu pretensji i rozgoryczenia do Częstochowy, co w
Częstochowie do Lublińca. Poseł PO zrobił biuro poselskie w Częstochowie
także, bo jest posłem Częstochowy także. Lepiej się zastanówcie z krytyką -
bo chyba niektórzy widzą źdźbło w oku innych, a belki w swoim nie.