Ludwik Bernard Hantke Pierwszy Sponsor RKS RAKOW

23.07.05, 17:16
"Dużo zawdzięcza Częstochowa żydowskim przedsiębiorcom inwestującym w XIX
wieku w budowę przemysłu. Żydowskiego pochodzenia był budowniczy Huty
Częstochowa Bernard Hantke."

www.tadeuszwrona.pl/index.php?lo=10&dzial=wystapienia
"W 1918 roku Spółka Kopalniana "HANTKE" zorganizowała pierwszą szkołę stałą
4-oddziałową." (w Poraju)

www.poraj.ug.pl/ogminie.htm
"W Polsce niepodległej huta "Aleksander" otrzymała nazwę "Milowice" i stała
się własnością Towarzystwa Akcyjnego Walcowni Żelaza Milowice, a od 1920 roku
należała do Zjednoczonych Zakładów Górniczo-Hutniczych Modrzejów-Hantke S.A. "

www.sosnowieconline.pl/modules/dzialy/view.php?id=3&t_id=43&root=files/miasto//dzielnice/milowice.htm



To tyle co mozna wyszukac w internecie na temat Ludwika Bernarda Hantke,
zalozyciela najnowoczesniejszej wowczas huty stali.
Nie wiemy nic o jego wojennych i powojennych losach. Nie wiemy nic na temat
jego rodziny. Nie wiemy nawet gdzie i kiedy zmarl.

Ktos wie?


Pozdrawiam








































    • tomasz_jaskola To fragment mojej pracy magisterskiej. 23.07.05, 17:40
      Witam Storimo! Pisałem o historii huty w Czestochowie. Oto fragment:

      Budowa i początki produkcji w Hucie Bernarda Hantkego w Częstochowie w latach
      1898-1945. kwiecień 22nd, 2005
      72.21.49.138/~jaskola/wordpress/?p=22
      Budowa i początki produkcji w Hucie Bernarda Hantkego w Częstochowie w latach
      1898-1945.
      Gwałtowny rozwój produkcji i rozkwit kapitalizmu na świecie rozpoczął się już na
      przełomie XVIII i XIX wieku. Zjawisko to najwcześniej nastąpiło na terenie W.
      Brytanii, później natomiast w USA, Francji oraz w Niemczech. Największy rozkwit
      nastąpił jednak podczas II rewolucji przemysłowej w II połowie XIX wieku. Do
      Polski zjawisko produkcji przemysłowej, tak potrzebne dla kształtowania się
      nowoczesnego narodu i państwa, przyszło niestety później. Było dodatkowo
      ograniczone, gdyż siły wytwórcze, wobec braku narodowego i niepodległego
      państwa, nie miały sprzymierzeńca ani opiekuna, jak miało to miejsce w innych
      krajach, a raczej wrogów.
      Polski przemysł przeżył swój gwałtowny rozwój w 2-giej połowie XIX w. na
      terenach tradycyjnie związanych z przemysłem wytwórczym, czy manufakturowym. Na
      terenach zaboru pruskiego tradycyjne ośrodki znajdowały się w Poznaniu, Łodzi i
      na Górnym Śląsku. W Galicji i Lodomerii znajdowało się Zagłębie Borysławskie
      (przemysł naftowy). Na terenie Królestwa Polskiego – Zagłębie Staropolskie i
      Zagłębie Częstochowskie, tradycyjnie związane z wydobyciem i przerobem rud żelaza.
      Według „Atlasu bogactw naturalnych” Stanisława Staszica, w okręgu Świętokrzyskim
      czynnych lub czasowo zamkniętych było 103 kopalnie rud żelaza, natomiast w
      okręgach Staropolskim i Częstochowskim aż 120 kopalń. Widać, że przemysł tych
      terenów miał długie tradycje.
      Z przemysłem górniczym rud żelaza organicznie związany był przemysł przetwórstwa
      żelaza. W 1807 roku na terenach Księstwa Warszawskiego znajdowało się 13
      wielkich pieców, w tym 35 w rękach prywatnych oraz 170 ognisk fryszerskich , z
      których 135 w rękach prywatnych. Produkcja wielkich pieców wynosiła 4 750 ton
      surówki rocznie.
      Szczególną rolę w XIX-wiecznym przemyśle polskim odegrały dwie postaci. Pierwsza
      – Stanisław Staszic – działacz Sejmu Wielkiego i działacz gospodarczy, a od 1808
      r. prezes Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Warto zwrócić uwagę na jego działalność w
      czasach Księstwa. Był założycielem Hrubieszowskiego Towarzystwa Rolniczego i
      Izby Edukacyjnej oraz członkiem Komisji Wyznań Religijnych i Oświecenia
      Publicznego, stworzył Korpus Górniczy i szkołę górniczą, lecz nade wszystko był
      badaczem – geologiem i autorem pracy „O ziemiorództwie Karpat”. Drugą, książę
      Ksawery Drucki – Lubecki. Minister skarbu Księstwa Warszawskiego oraz wielki
      reformator samouk.
      Czołową inwestycją w zagłębiu staropolskim była huta „Bankowa”, zbudowana w
      latach 1834 – 38. Obejmowała ona 3 prażalnie rud, 2 piece do wypalania wapna, 6
      wielkich pieców z podgrzewanym dmuchem o objętości 58 m3 każdy, dwie dmuchawy
      dla wielkich pieców napędzane silnikami o mocy po 100 kW, 8 pudlarek, 3 młoty
      czołowe oraz walcarkę. Ponadto znajdowały się tam 3 piece rafinacyjne, kuźnia i
      warsztaty. Inwestycje rządowe w ramach uprzemysławiania Królestwa Polskiego,
      prowadzone przez Lubeckiego, podniosły w ciągu trzech lat (1834-36) liczbę
      wielkich pieców z 8 do 33. Efekty nie dały na siebie długo czekać. Eksport
      Królestwa wzrósł o 70 % w latach 1815-30.
      W latach 1836 – 45 rząd Królestwa Polskiego dzierżawił te huty przedsiębiorcom
      prywatnym, jednak w wyniku ich działania na szkodę Skarbu Państwa, postanowiono
      je odebrać. Dokonał tego administracyjnie Wydział Górniczy przy Komisji Rządowej
      Przychodu i Skarbu. Słabo przygotowany nowy zarząd administracyjny stanął wobec
      wielu przeszkód i wymagań, którym nie mógł sprostać. Wobec braku adaptacji
      nowych technologii, inwestycje przyniosły ogromny deficyt i spadek produkcji
      przemysłu hutniczego.
      Nie dziwi więc fakt, że od 1862 r. rozpoczęto ratowanie hutnictwa poprzez
      wyprzedaż w prywatne ręce. W efekcie do końca lat 70-tych XIX w. cały
      praktycznie przemysł hutniczy został wykupiony przez prywatne akcjonariaty. Był
      to już okres, kiedy zniknęły fryszerki i piece pudlarskie, zastąpione przez
      piece konwertorowe oraz piece Simensa-Martina.
      Wiek XIX był bardzo korzystnym okresem dla przemysłu na całym świecie.
      Wynalazczość w technice spowodowała, że przemysł stał się nie tylko konieczny w
      związku z rozwojem i industrializacją, ale i bardzo opłacalny. Zapotrzebowanie
      na wyroby stalowe i żelazne było ogromne, gdyż do połowy XIX w. rozwinęła się
      także w Polsce kolej żelazna. „Stalowe prosperity” trwało, wspomagane kolejnymi
      wynalazkami hutniczymi jak np. koks stosowany jako materiał opałowy (wysoko
      temperaturowy i kaloryczny), wielkie piece, stalownie z piecami martenowskimi
      oraz dość nowoczesne walcownie .
      W okresie lat 50-tych i 60-tych w Królestwie Polskim doszło do szczególnego
      nasilenia produkcji przemysłowej. Obok wymienionych czynników, poważną rolę w
      Królestwie Polskim odegrała polityka carska z końca XIX wieku. Cesarstwo
      Rosyjskie bowiem zastąpiło liberalną politykę celną cłami ochronnymi na żelazo,
      pochodzące zwłaszcza z Zagłębia Dąbrowskiego. Była to pośrednia przyczyna
      powstania na terenie rudonośnego zagłębia częstochowskiego nowoczesnego zakładu
      hutniczego.
      Lokalizacja zakładu była starannie wybrana. Nic nie pozostawiono przypadkowi,
      powierzając planowanie budowy zakładu specjalistom. Decyzję, aby hutę ulokować w
      pod częstochowskiej wsi Raków generowało kilka czynników. W pobliżu Częstochowy
      znajdowały się mianowicie duże pokłady rudy żelaza, wapienia oraz zasoby wody
      przemysłowej. Dodatkowo, w pobliżu przebiegała linia kolei warszawsko -
      wiedeńskiej, która z kolei zapewniała doskonałe połączenie z górnośląskim
      zagłębiem surowcowym oraz ludzkim zagłębiem śląsko - dąbrowskim. Blisko było
      więc do węgla, jak i do rud oraz koniecznego w prcesie przemysłowym wapienia i
      do nadwyżek taniej siły roboczej .
      Człowiekiem, który dostrzegł te wszystkie czynniki oraz nadzwyczajną koniunkturę
      dla przemysłu metalowego, był przemysłowiec, prezes Towarzystwa Zakładów
      Metalowych w Warszawie Bernard L. Hantke (1826-1900). Warszawiak pochodzący z
      poznańskiej rodziny o tradycjach handlowych. Podobnie jak cała jego rodzina, był
      protestantem, co naznaczyło całe jego życie sprawiając, że będzie człowiekiem
      wielbiącym wykształcenie, porządek, zaradność i skromność.
      Początkowo nic nie zapowiadało kariery przemyslowej, lecz tylko rolną.
      Ukończywszy szkołę średnią, Hantke rozpoczął studia w Instytucie Marymonckim,
      gdzie kształcono przyszłych administratorów wielkich majątków ziemskich. Tam po
      raz pierwszy zetknął się z wielką ekonomią i przedsiębiorczością oraz gospodarką
      Królestwa Polskiego. Nie bagatelne znaczenie miały „praktyki wakacyjne”, kiedy
      wraz z grupą studentów oraz profesorem przemierzali pieszo kraj. Poznawali w ten
      sposób najpełniej i bardzo praktycznie potrzebny społeczno – ekonomiczne kraju.
      Po zakończeniu edukacji w Instytucie, osiadł w niewielkim majątku Drybus, w
      powiecie błońskim. W latach 50-tych, publikował w dodatku przemysłowo –
      handlowym „Gazety Warszawskiej”. Opublikował również cykl korespondencji „Gawędy
      z Drybusa” oraz artykuły w „Korespondencie” i „Tygodniku Rolniczo –
      Technologicznym”. Wypowiadał się tam za działaniami prospołecznymi w ekonomii i
      gospodarce. Był więc typowym organicznikiem.
      Przemyslowcem stal się dość przypadkowo, gdyż udzielił pożyczki-kredytu z
      zabezpieczeniem w udziałach. Poprzez ten fakt stał się współwłaścicielem fabryki
      maszyn rolniczych „Repphan’a i Scholtzego”. Rolnik przeistoczył się w
      przemysłowca. Dopełnieniem tej roli było założenie w 1875r. fabryki gwoździ.
      W związku z koniunkturą popytu na narzędzia,
      • tomasz_jaskola Re: To fragment mojej pracy magisterskiej. 23.07.05, 17:41
        CZĘŚĆ II

        W związku z koniunkturą popytu na narzędzia, wieś stała się głównym odbiorcą
        produkcji fabryk Hantkego. W tym czasie zmuszony związał się on z górnośląskim
        koncernem Oberschlesiche Eisenindustrie A.G., który kredytował jego działalność.
        Przy poparciu tego kapitału Hantke skorzystał z liberalizacji ceł na granicy
        Królestwa Polskiego i Cesarstwa, tworząc trzy fabryki filialne w
        Jekaterynosławiu, Saratowie oraz Niżnym Pietrowsku. Zarówno dla tych zakładów
        jak i dla fabryki warszawskiej, dojrzała myśl utworzenia zaplecza surowcowego.
        Miało ono być usytuowane w optymalnym dla prawidłowego funkcjonowania miejscu.
        Tak powstała koncepcja budowy huty koło Częstochowy .
        Projekty dokumentów technicznych sporządzili w całości inżynierowie polscy.
        Projekt opracowali: inż. I. Chmurski, I. Chlebowski, Ludwik Sobański, a
        zatwierdził w całości Naczelnik Zachodniego Zarządu Górniczego w Suchedniowie
        inż. Wiktor Choroszewski. Budowę finansowały przede wszystkim banki kapitału
        niemieckiego.: Bank Handlowy, Berliner Handelsgeselschaft, National Bank für
        Deutschland, Schlesischer Bankverein oraz Dresdner Bank. Niestety, kryzys
        finansowy oraz przekroczenie możliwości inwestycyjnych spowodowało zadłużanie
        się Towarzystwa B. Hantke. Ich głównym wierzycielem stał się wkrótce Koncern
        Obereisen Gleiwitz, który w 1904 r. posiadał 30% akcji fabryk Hantkego , a trzy
        lata później aż 95%.
        Prace budowlane przewidywane były na lata 1896-1902. Wydział, który wybudowano
        najwcześniej, to Wielkie Piece (nr.1-1898-99, nr.2-1902) wraz z całą
        infrastrukturą. Miało się tu wytapiać 110 - 120 tys. ton surówki/rok. Wydział
        Stalowni z 5-cioma piecami martenowskimi wybudowano w latach 1898-1902, (do 1900
        trzy piece), o zdolności produkcyjnej 90-100 tys. t. stali rocznie. Wybudowano
        również walcownię bruzdową (1899-1900) cztero-zespołową, warsztaty mechaniczne
        (1899), elektrownię (1899) oraz laboratorium (1900).
        Tak zaprojektowany i zbudowany zakład był niezwykle nowoczesny w skali kraju, co
        wyrażało się chociażby w konkurencyjnych cenach. W 1903 r. 1 pud surówki
        kosztował w hucie Hantkego 53 kopiejki, natomiast u konkurencji 54-56 kopiejek.
        Wyrazem dbałości o kadrę była budowa osiedla - kolonii o pow. łącznej ok. 122
        tys. m². Tereny te obejmowały budynki, podwórka, ogrody i parki oraz grunty
        orne. Budynki kolonii obejmowały 14 dwupiętrowych bloków. Mieszkało tam około
        280 rodzin. Zbudowano również domy dla kadry inżynieryjno-technicznej.
        Lata 1900 - 1904 były okresem stałego wzrostu produkcji i jej opłacalności.
        Jedną z przyczyn było zainstalowanie w 1902 r. na jednym z pieców martenowskich
        kompleksowego wytapiania stali. Umożliwia to prawie trzykrotny wzrost wydajności
        tego pieca.
        Zatrudnienie w tym okresie wahało się w granicach 1300 - 1861 pracowników. Dla
        których dzieci utworzono ochronkę i szkołę. Działały kluby robotnicze oraz
        biblioteka. Rok 1904 był dla huty wyjątkowo pomyślny. Wyprodukowano 90,3 tys.
        ton surówki, 65,6 tys. ton stali, 45,8 tys. ton wyrobów walcowanych. Zyski
        osiągnęły wartość 562 tys. rubli.
        Warunki pracy i ogólna sytuacja robotników sprzyjały tworzeniu się na Rakowie
        komórek PPS - u i SDKPiL - u. Pierwszy powstał PPS, którego koło zakładowe
        założone przez Piotra Czerwińskiego, działa od przełomu 1901/2 r. Niepokoje
        rewolucyjne, które ogarnęły Królestwo Polskie w 1905 r. miały swe odbicie także
        w hucie częstochowskiej w postaci licznych strajków. Personel inż.-techniczny
        sympatyzował z PPS-em i popierał żądania robotników w kwestii ekonomicznej i
        politycznej. Cała sytuacja odbiła się znacząco na produkcji i ekonomice,
        przynosząc w latach 1905-1908 dla akcjonariatu tylko minimalne zyski.
        Od 1907 r. huta stała się de facto własnością koncernu „Obereisen”. Rok później
        Towarzystwo Metalowe B. Hantke podjęło decyzje o unieruchomieniu zakładu z
        powodu braku koniunktury i słabych wyników ekonomicznych huty. Przestój byłby
        dla kadry i pracowników wielkim problemem. Na szczęście dyr. huty inż. M.
        Bojemski przeforsował program modernizacji zakładu. Przyniosła ona w latach
        1909-1910 efekty w postaci zamówień i wzrostu produkcji. Oczywiście nałożyło się
        to na koniunkturę w przemyśle metalowym i wzrostem zapotrzebowania na wyroby
        metalowe (zwłaszcza w rolnictwie).
        Wróciła koniunktura i produkcja stale wzrastała osiągając w 1913 r. szczytowe
        wskaźniki. Wyprodukowano wtedy 114 tys. ton surówki, 87 tys. ton stali, i 82
        tys. ton wyrobów walcowanych. Wydziały osiągnęły od 90 do 100 % swych możliwości
        produkcyjnych.
        Okres prosperity trwał do I-szej wojny światowej. Podczas której huta znalazła
        się pod okupacją niemiecką. Unieruchomiono ją na okres prawie dwóch lat, co
        znacznie pogorszyło sytuację rodzin jej pracowników. Czas wojny można śmiało
        nazwać „czarnym okresem” w dziejach zakładu. Ledwie wegetująca huta dotrwała do
        dnia niepodległości. Załoga obawiając się zwolnień zażądała upaństwowienia
        zakładu. Rada Robotnicza huty pertraktowała z Ministerstwem Przemysłu i Handlu o
        kredyty, które otrzymano oddając jednocześnie zakład pod zarząd państwowy. Na
        jego czele stanął inż. K. Paszkowski. Było to o tyle korzystne dla rodzącego się
        państwa polskiego, że huta była jedynym zakładem hutniczym na terenie Królestwa
        Polskiego, który nie doznał zniszczeń w zakresie środków trwałych.
        W 1919 r. uruchomiono marteny i wielki piec. Produkcja jednak była daleka od
        poziomu z 1913 r. Przyczyną było znaczne zużycie maszyn i urządzeń, jak i bardzo
        nierytmiczne dostawy koksu i rudy. Produkcja w okresie 1919-1921 była skromna,
        gdyż osiągnęła zaledwie ok. 20 % produkcji wydziałów z 1913 r. W okresie tym
        jednak huta „Częstochowa” produkowała aż 87 % surówki w Polsce. Rok później, w
        1920 r. udział ten wynosił 50 %. Było to spowodowane kompletnym unieruchomieniem
        innych zakładów hutniczych oraz zdobyciem przez Polskę Górnego Śląska.
        Zatrudnienie w hucie znacznie się obniżyło, gdyż w myśl reformy
        ogólnopaństwowej, zakłady przechodziły na 8-mio godzinny tryb pracy. Początek
        lat dwudziestych nie był okresem dużego popytu na żelazo i stal. Sytuację
        ekonomiczną ratowały zamówienia rządowe dla kolei i wojska. Mimo to zanotowano
        duże spadki produkcji, a szczególnie drastycznie wyglądało to w 1923 r., gdy
        produkcja surówki osiągała zaledwie 13 % stanu z 1913 r. Walcownia w 1924 r.
        przewalcowała 15,7 % w stosunku do poprzednio okresu.
        Po przewartościowaniu akcji huty Częstochowa, koncern „Obereisen” sprzedał dnia
        29.III.1923 r. swoje udziały w spółce, koncernowi Modrzejowskich Zakładów
        Górniczo - Hutniczych. Rozpoczął się okres uzależnienia huty od koncernu
        „Modrzejów”, trwający aż do 1934 r.
        Po przeprowadzeniu reformy walutowej, kapitał zakładowy huty zmniejszono z 200
        mln marek do 10 mln zł. Zarząd, mimo tych wyników, nie zdecydował się na
        kompleksowy plan modernizacji, przedstawiony przez dyr. inż. Bolesława
        Kamieńskiego. Huta stanęła na okres pół roku. Rozruch nastąpił już w końcu 1924
        r. Okres lat 1925 - 29 to czas ponownej koniunktury, gdyż produkcja wzrosła
        znacznie w porównaniu z okresem 1923-24. Dla hutnictwa nadeszła koniunktura.
        Wielkie piece dały (w porównaniu do 1914 r.) 30 - 40 % surówki , zaś walcownia
        75 %. W tym czasie zastosowano akordowy system pracy, który miał znaczny udział
        we wzroście produkcji, gdyż osiągnięto ją ze znacznie mniejszym zatrudnieniem.
        Okres od 1.VII.1926 do 30.VI.1928 r. przyniósł zyski w wysokości 3 729 460 zł,
        co było sumę dość znaczną.
        W 1927 r. udało się przekonać Radę Nadzorczą do konkretnych zmian według
        wskazówek poprzedniego kierownictwa. Dyrektor Stanisław Paradowski rozpoczął
        modernizację huty w 1927 r. Celem modernizacji było zwiększenie objętości
        wielkiego pieca nr 1 i pieca martenowskiego nr 3, a w konsekwencji zwiększenie
        zdolności produkcyjnych. W okresie tym pod częstochowska wieś Raków, który tak
        silnie społecznie oddziaływał na miasto, niejednokrotnie dając impuls do
        działania, tak ja
        • tomasz_jaskola Re: To fragment mojej pracy magisterskiej. 23.07.05, 17:42
          III CZEŚĆ

          W 1927 r. udało się przekonać Radę Nadzorczą do konkretnych zmian według
          wskazówek poprzedniego kierownictwa. Dyrektor Stanisław Paradowski rozpoczął
          modernizację huty w 1927 r. Celem modernizacji było zwiększenie objętości
          wielkiego pieca nr 1 i pieca martenowskiego nr 3, a w konsekwencji zwiększenie
          zdolności produkcyjnych. W okresie tym pod częstochowska wieś Raków, który tak
          silnie społecznie oddziaływał na miasto, niejednokrotnie dając impuls do
          działania, tak jak w czasie rewolucji 1905 r., został przyłączony do Częstochowy
          jako nowa dzielnica. Zdecydowanie wpłynie to na oblicze polityczne miasta, gdyż
          tradycyjnie dominujące w mieście wpływy Narodowej Demokracji zostały zagrożone
          przez prężny ruch socjalistyczny (PPS).
          Rok 1929 zapowiadał się spokojnie, ale już niedługo potem przyszedł kryzys na
          giełdzie w Nowym Jorku i lawina bankructw kryzysowych. Huta przed krachem tzw:
          „czarnego czwartku” zdążyła jeszcze otrzymać kredyt w wysokości 120 tys. funtów
          szterlingów od Banku Anglii oraz 137,5 tys. dolarów od Banca Comerciale
          Italiana. Nie od razu kryzys dał o sobie znać Hucie. Pod koniec roku zanotowano
          jednak spadek popytu i zamówień.
          Majątek trwały huty był jednak ciągle duży i kredyty otrzymane z banków
          komercyjnych miały pokrycie w nieruchomościach. Oto przykład spisu majątku
          ruchomego zakladu hutniczego z dnia 18 kwietnia 1930 r.:
          Specyfikacja gruntów z dnia 18 IV 1930 wielkość w metrach kwadratowych
          1. place przy plancie kolejowym 1465,744 m/2
          2. place fabryczne 411 366,224 m/2
          3. zwały szlaki kotlowej 36 201,000 m/2
          4. zwały za kanałem 19 491,664 m/2
          5. stare koryto Warty 578,104 m/2
          6. moczary 4865,400 m/2
          7. zwały szlaki
          8.
          9.
          10.
          11.
          12.
          13.
          14.
          15.
          16.
          17.
          W 1931r. załamanie osiągnęło dolny pułap. Wyprodukowano zaledwie 5,5 tys. ton
          surówki, czyli 5 % produkcji z 1913 r. Bieżąca sytuacja ekonomiczna została
          podratowana pożyczką Banku Gospodarstwa Krajowego, ale i tak nie zmieniło to
          znacząco sytuacji huty. Zakłady Modrzejów i Towarzystwo B. Hantke podjęły 24
          lutego 1934 r. decyzję o fuzji. Powstały Zjednoczone Zakłady Górniczo - Hutnicze
          Modrzejów - Hantke z kapitałem zakładowym 15 650 000 złotych. Nie uratowało to
          huty „Częstochowa”, gdyż w 1936r. kapitał angielski kontrolował 35% akcji, a
          włoski aż 62%.
          Po 1931 r. nastąpił wzrost produkcji we wszystkich wydziałach oprócz wielkich
          pieców, dlatego też w okresie 1933 - 36 ich praca została wstrzymana. Wielki
          kryzys 1929-33 bardzo mocno odbił się na kondycji zakładu, akcjonariuszy oraz
          robotników, których liczba spadła do 900.
          Wiadomo było, że wraz z końcem kryzysu jedynym odbiorcą wyrobów huty może być
          państwo. Rzeczywiście zamówienia rządowe umożliwiły w drugiej połowie lat 30 -
          tych wzrost produkcji i stopniowe zaleczanie ran pokryzysowych. Pierwszym
          wydziałem, który przekroczył poziom produkcji z 1929r. była stalownia. Podobnie
          było z walcownią i wielkim piecem nr 1, który w 1938r. zanotował wynik zbliżony
          do tego sprzed lat 9-ciu. W drugiej połowie lat 30 - tych obok produkcji wzrosło
          zatrudnienie, które w 1938r. wynosiło 1335 osób. Jednocześnie wzrosły płace
          robotników. Huta „Częstochowa” była bardzo ważnym ogniwem produkcji surówki,
          stali oraz wyrobów walcowanych w przemyśle Królestwa Polskiego, a później
          Rzeczypospolitej Polskiej. Udział w krajowej produkcji surówki wynosił ok. 12 %,
          a stali 7,2 %.
          Huta pod okupacją w latach 1939-45
          Hitlerowska agresja spadła na Częstochowę szybko. Nastąpiło to już 3 września
          1939r., po załamaniu obrony miasta prowadzonej przez 7 dywizję piechoty gen. J.
          Gąsiorowskiego. Następnego dnia nieczynną hutę „Częstochowa” zajęła niemiecka
          grupa operacyjna. Pomimo istnienia planu ewakuacji na wypadek wojny, nie zdążono
          go zrealizować.
          Częstochowa dostała się na mocy dekretów pod administrację Generalnego
          Gubernatorstwa. Przemysł tego tworu politycznego niemal całkowicie podlegał
          Niemcom, chociaż wahano się co do formy zagospodarowania. Generalny Gubernator
          Frank chciał doprowadzić do demontażu przemysłu i wywiezienia go do Rzeszy. Inną
          koncepcję pozostawienia przemysłu oraz jego uruchomienia na potrzeby przemysłu
          wojennego reprezentował gen. Barckhausen. Istotną przyczyną wyboru drugiego
          rozwiązania była miejscowa, tania i przymusowa siła robocza oraz perspektywa
          wojny ze Związkiem Radzieckim. Nowym dyrektorem huty został dotychczasowy
          zawiadowca stalowni inż. Stanisław Maćkowiak, którego mianował nowy właściciel z
          koncernu zbrojeniowego Hugo Schneider A.G. - Hasag. Rozruch zakładu nastąpił
          dość późno, gdyż część maszyn i modułów urządzeń technicznych robotnicy i kadra
          zniszczyli bądź ukryli. Okupant musiał kompletować linie produkcyjne oraz
          ściągać maszyny stojące na stacji Błeszno. Produkcja walcowni bruzdowej ruszyła
          dopiero w listopadzie, stalowni w grudniu, natomiast wielkich pieców w połowie
          października. Stalownia wygasiła wszystkie piece w kwietniu 1940 roku. Dopiero w
          listopadzie tegoż roku wznowiła produkcję . Wykorzystanie zdolności
          produkcyjnych wynosiło 16 - 37 %, a spowodowane to było brakiem surowców (ruda),
          wywożonych do zagłębia śląskiego i dąbrowskiego. Sytuacja zmieniła się
          diametralnie dopiero po wybuchu wojny Niemiec z ZSRR. W czerwcu 1941r., Huta
          „Częstochowa” znajdowała się najbliżej frontu.
          Produkcja huty „ Częstochowa” w latach 1938 – 1945.
          Rok Wielki Piec w tys. ton 1938 100 % Stalownia w tys. ton 1938 100 % Walcownia
          w tys. ton 1938 100 %
          1938 46 170 100 85 542 100 65 821 100
          1940 2 267 5, 0 18 367 21, 5 16 638 23, 8
          1941 42 421 91, 9 62 122 72, 6 52 937 80, 4
          1942 38 401 83, 2 65 685 76, 8 55 245 83, 9
          1943 40 800 88, 4 77 606 90, 7 58 670 89, 1
          1944 43 036 93, 2 80 992 94, 7 59 133 90, 0
          Źródło: Wykazy produkcji huty „ Częstochowa”, WAP Cz, sygn. A- 84 – 88
          W 1941r. huta wyprodukowała 28,4 % całkowitej produkcji stali w GG. Znacznie
          wzrosła produkcja surówki, osiągając 42 421 ton, co stanowiło 91,9% produkcji
          1938 r. Piec nr 1 w latach 1942 - 1944 wytapiał od 83,2 % do 93,2 %, stalownia
          wyprodukowała od 76,8 % do 94,7 % , walcownia zaś od 80,4% do 90,0% produkcji
          przedwojennej. Koncern Hugo Schneider postanowił zmodernizować hutę, ze
          szczególnym uwzględnieniem przebudowy wielkiego pieca nr 2. W październiku 1941
          r. opracowano dokumentację opartą na polskiej myśli technicznej. Przebudowy
          dokonano w latach 1942 - 1944. Polegała ona na zmianie profilu pieca i
          powiększeniu średnicy garu do 4200 mm. W 1944 r. zadmuchano ten piec. Okupant
          niemiecki myślał o bardzo długim pozostaniu w Polsce, gdyż zbudowano nową
          odlewnię żeliwa, którą uruchomiono w październiku 1944 r. Było to niespełna trzy
          miesiące przed jego ucieczką z Częstochowy. Przebudowano także piece grzewcze w
          walcowni D 800. Piece te były ogrzewane nowoczesnym jak na owe czasy systemem
          czterech czadnic Kerpelego.
          Huta „Częstochowa” pod zarządem koncernu „HASAG” była nastawiona prawie
          wyłącznie na produkcję dla potrzeb wojskowych. Produkcja kierowana była na
          tereny Rzeszy (huta Milowice) oraz dla najważniejszych odbiorców na terenie
          Generalnego Gubernatorstwa. Tylko w pierwszym kwartale 1940 r. żelaza i stali
          sprzedano na sumę 2 274 tys. zł a odbiorcą były takie zakłady jak: Metalurgie
          Werke z Radomska, firma handlowa Ł.J. Borkowski. Huta Blachownia kupowała od
          częstochowskiej huty koks i surówkę, zakłady zbrojeniowe w Skarżysku przede
          wszystkim walcówkę ze stali platynowej, niezbędną do produkcji zbrojeniowej.
          Obok tych potentatów z hutą handlowały także „maluchy”: odlewnia Wulkan, fabryka
          kabli, Częstochowski Skład Metali i Artykułów Budowlanych.
          Huta w 1941r. na potrzeby cywilne przeznaczyła tylko 35% produkcji. Pozostała
          część to walcówka i drut kolczasty, a także inne wyroby dla wojska. Udział
          produkcji cywilnej zmniejszał się ciągle aż do 1944 r.
          Ośrodek hutniczy w Częstochowie, jako duży przedwojenny
          • storima Re: To fragment mojej pracy magisterskiej. 23.07.05, 18:06
            Dzieki Tomku!!!
            Przeczytalem z zapartym tchem.
            W dalszym ciagu jednak nie wiem, kto z rodziny Ludwika Bernarda Hantkego, byl
            wspolwascicielem
            Zjednoczonych Zakładow Górniczo - Hutniczych Modrzejów - Hantke ??? I jake byly
            ich wojenne i powojenne losy?

            Pozdrawiam

            PS brak litery "d" w nazwisku sugeruje, iz rodzina Hantkego pochodzila ze
            spolonizowanych Niemcow (Austriakow) pochodzenia zydowskiego.
          • Gość: Yoko Re: To fragment mojej pracy magisterskiej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 19:22
            Bardzo duża część dokumentacji technicznej, dziś już bardziej wartości muzealnej
            niż technicznej, znajdowała się w archiwum, które ostatnio mieściło się przy
            firmie Inżyniering. Powiem szczerze, że teraz już nie uświadczy się tak
            starannie wykaligrafowanych rysunków i opisów, aż miło było to oglądać;)
            • storima Re: To fragment mojej pracy magisterskiej. 23.07.05, 22:23
              Gość portalu: Yoko napisał:

              > Bardzo duża część dokumentacji technicznej, dziś już bardziej wartości muzealne
              > j
              > niż technicznej, znajdowała się w archiwum, które ostatnio mieściło się przy
              > firmie Inżyniering. Powiem szczerze, że teraz już nie uświadczy się tak
              > starannie wykaligrafowanych rysunków i opisów, aż miło było to oglądać;)

              Yoko dzieki i za Twoj wpis. W zamian rowniez i dla Ciebie cos co znalazlem ha
              gieldzie alegro. Szkoda, ze nie trafilo to do Czestochowy, co by kazdy z nas
              mogl to zobaczyc, ale moze wlasciciel wrzuci cos na internet?
              _____________________________________________________________
              KATALOG WYROBÓW ŻELIWNYCH.
              MODRZEJÓW-HANTKE Zjednoczone Zakłady Górniczo-Hutnicze S.A.
              Huta "Blachownia" Biuro sprzedaży Sosnowiec Francuska 12
              "BEZ CENY MINIMALNEJ !!!
              Zawiera ilustracje oraz dane wszelkiego rodzaju wyroby żeliwne takie jek:
              Naczynia,kotły,brytwanny,piece,drzwiczki,balustrady,ruszty,kraty,maszynki do
              mięsa,nawet maszynka do wyrobu lodówczy sieczkarnia
              Bardzo ładnie wydany z lat 30-tych
              Katalog w stanie bardzo dobrym jak na te lata,stron 46.
              W razie pytań pisz,więcej zdjęć pisz.
              Posiadam jeszcze inne stare katalogi-głównie przemysł metalowy.Miłej licytacji!"

              • storima Nie podalem lancuszka... 23.07.05, 22:47
                Do powyzszego cytatu:

                64.233.183.104/search?q=cache:3pWBf1OGbtEJ:a.gery.pl/show_item.php%3Fitem%3D25360129+Hantke+huta&hl=fr
                PS Yoko film mi sie bardzo podobal. Wyslalem Tobie mejla.
                • Gość: Yoko Re: Nie podalem lancuszka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 00:07
                  w porządku dostałem;)
                  • Gość: storima Przyczyny ekonomiczne czy ideologiczne? IP: *.d4.club-internet.fr 25.07.05, 21:55
                    tomqpl napisał:

                    > Ach, to jeszcze ja.
                    > O niewspomaganiu Racovii przez hutę w latach 20. XX w. wspomina G. Basiński w
                    > artykule "Robotniczy Klub Sportowy "Raków" w latach 1921-1945" w pracy zbiorowe
                    > j
                    > "Z dziejów najnowszych Częstochowy".


                    Ciekaw jestem czy rzeczywiscie tak jak napisalem ponizej wspomaganie klubu
                    sprotowego zakonczylo sie w tym okresie z powodu rozwoju silnie lewicujacych
                    organizacji czy tez jak pisze powyzej Tomasz Jaskola, bylo zwiazane z kryzysem
                    ekonomicznym huty.
                    Jakie przyczyny wymienia G. Basinski?
    • tomqpl Tytuł wątku trochę chybiony... 23.07.05, 21:21
      Bernard Hantke ze sponsorowaniem ówczesnej Racovii wiele wspólnego nie miał.
      Klub powstał z inicjatywy OMTUR-u, a huta początkowo nie wspomagała go finansowo.

      Jeśli chcesz szukać coś nt. naszego miasta w internecie, to odradzam. Nic tam
      nie ma, a jeśli znajdziesz jakieś informacje, będą skąpe, niepełne, nieścisłe
      czy błędne (z małymi wyjątkami). Chciałbym Cię odesłać do biblioteki, ale
      przeglądam jej katalog pod kątem częstochowskiego hutnictwa i niestety prawie
      wszystko jest w czytelni regionalnej. Do domu niewiele można wypożyczyć...
      • storima Re: Tytuł wątku trochę chybiony... 23.07.05, 22:17
        tomqpl napisał:

        > Bernard Hantke ze sponsorowaniem ówczesnej Racovii wiele wspólnego nie miał.
        > Klub powstał z inicjatywy OMTUR-u, a huta początkowo nie wspomagała go finansow
        > o.

        "HISTORIA
        Pierwszym klubem sportowym działającym na terenie osiedla Raków była
        "Jedność". Została ona założona jeszcze przed I wojną światową, a opiekowała się
        nią dyrekcja Huty "Częstochowa", udostępniając klubowi odpowiedni lokal i
        wspierając go finansowo. "

        Informacje ta znalazlem w dziale historia, na oficjalnej stronie
        "Rakow Czestochowa".
        www.rakow.com.pl/modules.php?name=Historia
        Hantke byl zalozycielem i wlascicielem huty, kto byl wowczas w dyrekcji?
        Skoro byl wlascicielem, a dyrekcja wpierala klub finansowo to chyba byl i sponsorem?
        Chyba, ze jest to bledna informacja.


        > Jeśli chcesz szukać coś nt. naszego miasta w internecie, to odradzam. Nic tam
        > nie ma, a jeśli znajdziesz jakieś informacje, będą skąpe, niepełne, nieścisłe
        > czy błędne (z małymi wyjątkami). Chciałbym Cię odesłać do biblioteki, ale
        > przeglądam jej katalog pod kątem częstochowskiego hutnictwa i niestety prawie
        > wszystko jest w czytelni regionalnej. Do domu niewiele można wypożyczyć...


        Niestety. Kiedys z pewnoscia i te mateialy znajda sie w internecie, ale to ho,
        ho, ho i nie wiadomo jeszcze kiedy.

        Pozdrawiam
        • tomqpl Re: Tytuł wątku trochę chybiony... 23.07.05, 23:41
          storima napisał:
          > Pierwszym klubem sportowym działającym na terenie osiedla Raków była
          > "Jedność". Została ona założona jeszcze przed I wojną światową, a opiekowałasi
          > ę nią dyrekcja Huty "Częstochowa
          A to przepraszam, przyznaję rację, choć nie całkowicie. Obstaję trochę przy
          swoim, bo to, o czym napisałaś, dotyczy wcześniejszego klubu Jedność, a nie
          Racovii, powstałej w 1921 r., do której tradycji odwołuje się Raków i która jest
          jego poprzednikiem w prostej ciągłości.

          > Niestety. Kiedys z pewnoscia i te mateialy znajda sie w internecie, ale to ho,
          > ho, ho i nie wiadomo jeszcze kiedy.
          Ech, gratuluję entuzjazmu, ale chyba przeceniasz możliwości śmietnika pt.
          internet. Chodzenie do biblioteki nie boli, książki nie parzą, choć przyznaję,
          że to trudniejsze.
          • tomqpl Re: Tytuł wątku trochę chybiony... 23.07.05, 23:47
            Ach, to jeszcze ja.
            O niewspomaganiu Racovii przez hutę w latach 20. XX w. wspomina G. Basiński w
            artykule "Robotniczy Klub Sportowy "Raków" w latach 1921-1945" w pracy zbiorowej
            "Z dziejów najnowszych Częstochowy".

            A jesteście pewni tego żydowskiego pochodzenia Hantkego? Nie ma to większego
            znaczenia, ale mnie się zdawało, że był z poznańskiej rodziny niemieckiego
            pochodzenia.
            • storima Re: Tytuł wątku trochę chybiony... 24.07.05, 00:47
              tomqpl napisał:

              > Ach, to jeszcze ja.
              > O niewspomaganiu Racovii przez hutę w latach 20. XX w. wspomina G. Basiński w
              > artykule "Robotniczy Klub Sportowy "Raków" w latach 1921-1945" w pracy zbiorowe
              > j
              > "Z dziejów najnowszych Częstochowy".


              Nic dziwnego skoro na Rakowie powstal silny ruch lewicy, powiazany z klubem
              sportowym. Z checia przeczytalbym wiedej na ten temat.

              > A jesteście pewni tego żydowskiego pochodzenia Hantkego? Nie ma to większego
              > znaczenia, ale mnie się zdawało, że był z poznańskiej rodziny niemieckiego
              > pochodzenia.

              Tak napisal w swojej pracy magisterskiej Tomasz Jaskola:

              "Człowiekiem, który dostrzegł te wszystkie czynniki oraz nadzwyczajną koniunkturę
              dla przemysłu metalowego, był przemysłowiec, prezes Towarzystwa Zakładów
              Metalowych w Warszawie Bernard L. Hantke (1826-1900). Warszawiak pochodzący z
              poznańskiej rodziny o tradycjach handlowych. Podobnie jak cała jego rodzina, był
              protestantem, co naznaczyło całe jego życie sprawiając, że będzie człowiekiem
              wielbiącym wykształcenie, porządek, zaradność i skromność."

              Niewatpliwie wiec byl spolonizowanym Niemcem badz Austriakiem. W internecie
              jedynym zrodlem o jego zydowskim pochodzeniu jest ten lancuszek:

              www.tadeuszwrona.pl/index.php?lo=10&dzial=wystapienia
              Archiwa poznanskie szczesciem nie zostaly zniszczone przez wojenna pozoge, wiec
              stad prawdopodobnie zrodlo tej informacji.

              Mnie w tym wszystkim zafascynowala postac Ludwika Bernarda Hantkego.
              Pisze o nim Tomasz Jaskola. Duzo mu poza huta zawdzieczamy (pierwsza szkola
              cztero-klasowa w Poraju, osiedle dla pracownikow huty, ochronka itd.)

              Odnosnie samych dzialaczy Racovii
              zacytuje ponownie oficjalna strone KS RAKOW,
              jako hold tym ktorzy walczyli o wolna Polske w czasie hitlerowskiej okupacji:

              " W okresie drugiej wojny światowej, gdy działalność klubów sportowych była
              zakazana, wielu działaczy i zawodników próbowało kontynuować uprawianie sportu.
              Wielu też uczestniczyło w działalności konspiracyjnej i w walkach na różnych
              frontach. Nie obyło się jednak bez bolesnych strat - m.in. w niemieckich obozach
              koncentracyjnych śmierć ponieśli byli prezesi "Rakowa" Marian federak i
              Konstanty Zawadzki. Z rąk Niemców zginęli też dwaj czołowi piłkarze - Mieczysław
              Andre i Stanisław Frocisz, a jeden z największych talentów w historii klubu -
              Józef Trauc, został postrzelony, co okupił trwałym kalectwem."




          • storima Re: Tytuł wątku trochę chybiony... 24.07.05, 00:27
            tomqpl napisał:
            > A to przepraszam, przyznaję rację, choć nie całkowicie. Obstaję trochę przy
            > swoim, bo to, o czym napisałaś, dotyczy wcześniejszego klubu Jedność, a nie
            > Racovii, powstałej w 1921 r., do której tradycji odwołuje się Raków i która
            > jest
            > jego poprzednikiem w prostej ciągłości.

            To ja przepraszam skoro Rakow odwoluje sie do tradycji Racovii, ale "która
            jest
            jego poprzednikiem w prostej ciągłości. (klubu Jedność) "




            > > Niestety. Kiedys z pewnoscia i te mateialy znajda sie w internecie, ale t
            > o ho,
            > > ho, ho i nie wiadomo jeszcze kiedy.
            > Ech, gratuluję entuzjazmu, ale chyba przeceniasz możliwości śmietnika pt.
            > internet. Chodzenie do biblioteki nie boli, książki nie parzą, choć przyznaję,
            > że to trudniejsze.


            Ha, ha, gdybym byl na miejscu, to z przyjemnoscia wybralbym sie do Miejskiej
            Biblioteki Publicznej w Alejach:)))

            A tak to "skazany" jestem na internetowa pomoc i wyrozniony Waszymi tu na FCz
            korepetycjami:)))
      • Gość: Wlodek Re: Tytuł wątku trochę chybiony... IP: *.vf.shawcable.net 24.07.05, 04:36
        tomqpl 23.07.2005 21:21 + odpowiedz


        Bernard Hantke ze sponsorowaniem ówczesnej Racovii wiele wspólnego nie miał.
        Klub powstał z inicjatywy OMTUR-u, a huta początkowo nie wspomagała go
        finansowo.

        Skoro Rakow ma takie tradycje, to tym bardziej dziwne, ze kibice nie reagowali
        na flage z hakenkreuzem.
        OMTUR to byla raczej czerwona w kolorze firma..
        • Gość: rak do nazwiska Handke i poch.,wiary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 17:03
          mam przed sobą takie wydawnictwo-Polskie Towarzystwo Turystyczno
          krajoznawcze- w nim .cyt. W Warszawie ,w dzielnicy przemysłowejniedaleko od
          dworca towarowego Kolei Warszwsko-WiedeNskiej przy ul.Srebrnej mieściła się
          fabryka wyrobów żelaznych Niemca,Bernarda Handkego,..........,Postanawia on
          wybudować własną hutę.Najleprzym miejscem okazał się majątek Błeszno,gdzie była
          niewielka wioska Raków..........,..po odzyskaniu niepodległości powstaje
          połączone Towarzystwo <Modrzejów-Handke"....... - tak więc Handke /przez (d) -
          Niemca /. Możliwe iż wyznania pomylono - właściciele Błeszna byli
          żydami. ,ponadto rodzina Handke /?? / pracowali całą II wojnę w hucie, po
          wojnie nawet w dyrekcji - mieszkali w swoim pałacyku na Rakowie., póżniej
          wyemigrowali. Czy żydzi/rodzina/ pracowaliby w zakładzie zbrojeniowym i
          mieszkali w pałacyku w czasie wojny?
          • Gość: Wlodek Re: do nazwiska Handke i poch.,wiary IP: *.vf.shawcable.net 24.07.05, 20:05
            Gość portalu: rak napisał(a):

            > mam przed sobą takie wydawnictwo-Polskie Towarzystwo Turystyczno
            > krajoznawcze- w nim .cyt. W Warszawie ,w dzielnicy przemysłowejniedaleko od
            > dworca towarowego Kolei Warszwsko-WiedeNskiej przy ul.Srebrnej mieściła się
            > fabryka wyrobów żelaznych Niemca,Bernarda Handkego,..........,

            To ciekawe jak ulice zmienialy nazwy w przestzreni historycznej..
            Z ktorego roku to wydawnictwo???

            Czy żydzi/rodzina/ pracowaliby w zakładzie zbrojeniowym i
            > mieszkali w pałacyku w czasie wojny?

            Faktycznie to dosyc trudne do wyobrazenia, ale nie niemozliwe. Goering kiedys
            powiedzial, ze : " O tym kto jest Zydem decyduje ja!".
            Ktos wyliczyl, ze w niemieckiej armii i rzadzie bylo sporo niearyjskiej krwi
            obywateli..
            A poza tym zdarzaly sie malzenstwa mieszane, czy historie jak ta ze Stradomia,
            gdzie jeden z mieszkancow byl Polakiem, a jego brat Niemcem...
            Kiedys na forum przy okazji rodziny Franke -tych od kamienicy- tez pierwsze
            pytanie jakie padlo w watku, to czemu Gazeta zajmuje sie Zydami:)))
            I potem trzeba bylo wyjasniac, ze oni to spolonizowani Austryjacy i zasluzeni
            obywatele miasta.
            Jakos tak dziwnie sie porobilo, ze jak mowa o przemyslowcach, czy
            kamienicznikach z przedwojennej ery, to pierwsze skojarzenie jest, ze to
            wszystko byli Zydzi. Lata propagandy endecko-komunistycznej zrobily swoje...
            A juz jak'smy przy nazwiskach, to mam w swoich starociach karykatury
            Legionistow robione przez jednego z nich w 1916 roku i ... takich niecalkiem
            polskich nazwisk, to tam znajdzie sie calkiem sporo. I ruskich, i niemieckich i
            pewnie zydowskich.
            Zawsze mnie bawi jak czytam o "pawdziwych" Polakach typu Lepper, Miller,
            Bender, Wasserman, Dorn, Maciarewicz, Giertychy w trojcy jedyne i w tym
            wszystkim miotajacy sie Wrzodak, ktory jest "prawdziwy" aktywista-tropiciel
            jakby z czerezwyczajki sie urwal:)))
            I to jest dopiero komedia!!!

            • Gość: siw.. Re: do nazwiska Handke i poch.,wiary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 07:35
              do tego zdania - słowa "prawdziwi polacy "- zapewne to neofici jak obecny
              np.kard,Macharski,.... . polecam w wyszukiwarce szlachta polska pochodzenia
              żydowskiego .są tam giertychy,......
          • tomqpl Re: do nazwiska Handke i poch.,wiary 24.07.05, 20:50
            Gość portalu: rak napisał(a):
            > Czy żydzi/rodzina/ pracowaliby w zakładzie zbrojeniowym i
            > mieszkali w pałacyku w czasie wojny?

            Nie wiadomo, o jaką "pracę" chodzi. Podczas II wojny światowej Huta Częstochowa
            była częścią jednym z obozów pracy "Hasagu", gdzie trafili Żydzi, któzy przeżyli
            likwidację getta. No ale w pałacyku to raczej nie mieszkali.

            Mógłbyś podać szczegóły tej publikacji wydanej przez PTTK? Zdaje mi się, że z
            tym nazwiskiem ("d" zamiast "t") to poważny błąd.

        • tomqpl Re: Tytuł wątku trochę chybiony... 24.07.05, 20:42
          Faktycznie ciekawa sprawa z tym, że początkowo klub Raków związany był z
          OMTUR-em i PPS-em (to logiczne, że w robotniczej dzelnicy najaktywniejsi byli
          socjaliści), a obecni kibice tego zespołu mają w większości raczej odwrotne
          zapatrywania polityczne. Mam nadzieję, że wspominając o czerwoności, nie
          przypisujesz jej konotacji ujemnych...

          A hakenkreuz to też symbol socjalizmu, tyle że narodowego.

          • Gość: Wlodek Re: Tytuł wątku trochę chybiony... IP: *.vf.shawcable.net 25.07.05, 06:06
            tomqpl napisał:

            > Faktycznie ciekawa sprawa z tym, że początkowo klub Raków związany był z
            > OMTUR-em i PPS-em (to logiczne, że w robotniczej dzelnicy najaktywniejsi byli
            > socjaliści),

            Omtur to cus bardziej na lewo niz socjalisci z PPS-u...
            Ci z PPS-u bardzo nie lubili tych z OMTUR-u.
            >
            > A hakenkreuz to też symbol socjalizmu, tyle że narodowego.

            No! Wlasnie..

            Najlepszego
            W/
    • Gość: out Re: Ludwik Bernard Hantke Pierwszy Sponsor RKS RA IP: *.czest.enion.pl 26.07.05, 08:51
      Czytam te historyczne wywody z zaciekawieniem, chociaz osobiście mało mnie
      interesuje czy Hantke był żydowskiego pochodzenia czy nie. W skrócie wynika z
      tego że Racovia była sponsorowana przez socjalistów, ciekawe, że nie widzę tu
      żadnych wpisów tak aktywnych w innych wątkach "kibiców", czyżby nie mieli nic do
      powiedzenia, czy nie znają historii swojego podobno ukochanego klubu za który
      oddaliby życie? Wszak trzeba wiedzieć za co się poświeca (patrz powstania) bo
      inaczej wynika, że jest się idiotą lub frajerem którego wykorzystują inni.
      • Gość: siw.. Re: Ludwik Bernard Hantke Pierwszy Sponsor RKS RA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 09:03
        czy to boisko pierwsze Racovi - rks raków było tam gdzie obecnie
        ul.rapackiego,przedszkole,park.,ul.limanowskiego
        • Gość: Nacjonalista ŻYDOWSKIEJ PROPAGANDZIE NIGDY NIE ULEGNĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 09:25
          Storimka,Włodziu,Jaskółka- i co wam to da?? Przysłowiowe "G". Następny nie
          widzi znów wpisów aktywnych kibiców. A na ch... oni tu się mają wpisywać?
          Przeca to Polacy, a nie ... Ja może już tych czasów nie dożyję, ale ten Naród w
          końcu się obudzi i zakończy tą izraelski folwark w Polsce. A Raków? jedno
          pytanie. Gdzie żeście ku... byli, gdy na mecze chodziło po 50, góra 100 osób?
          Szczególnie Storima. Człowieku, nawet nie wiedziałeś gdzie jest ten twój,
          żekomo ukochany RKS. Ale cóż, typowe żydowskie zachowanie. Sukcesy, zaczynają
          być pieniądze, więc żydków zabraknąć nie może, mało tego, uzurpują sobie prawo
          do pouczania prawdziwych kibiców. Polska dla Polaków.
          PS. Tak, ku... wiem, jestem zakompleksionym gó..arzem bez szkoły, o chorych
          antysemickich poglądach, a na dodatek homofob i faszysta:) Może i tak, ale
          przynajmniej mam całego penisa i nie noszę na głowie jarmułki:) Na szczęscie.
          Boże, jak ja Ci dziękuję!
          • storima Re: ŻYDOWSKIEJ PROPAGANDZIE NIGDY NIE ULEGNĘ 26.07.05, 09:31
            Gość portalu: Nacjonalista napisał(a):

            > Storimka, gdy na mecze chodziło po 50, góra 100 osób?

            Piasalem nie raz: chodzilem na Rakow gdy Cie jeszcze na swiecie nie bylo.
            Tutaj dyskutujemy o historii Rakowa, widac to Ciebie wogole nie interesuje.
          • Gość: out Re: ŻYDOWSKIEJ PROPAGANDZIE NIGDY NIE ULEGNĘ IP: *.czest.enion.pl 26.07.05, 09:37
            Człowieku takie rzeczy można w dzisiejszych czasach wyleczyc tylko trzeba się
            udać do dobrego lekarza psychiatry.Jak wszędzie wokół widzi się tylko żydów,
            słyszy dziwne głosy itd to to jest choroba naprawdę, ja tak z dobrego serca ci
            radzę. I drogi chrześcijaninie jak twoje poglądy godzisz z tym że Jezus i Maryja
            byli żydowskiego pochodzenia? EOT
          • tomasz_jaskola Re: ŻYDOWSKIEJ PROPAGANDZIE NIGDY NIE ULEGNĘ 26.07.05, 09:44
            Nawet nie wiesz, że obrzeżanie stosuje się często jak zabieg higieniczny. Ale ja
            czytam takiego zafajdanego jak Ty antysemitę, anty ... coś tam, to cieszę się,
            że Tacy jak ty ludzie już niedługo przeminą. Pewnie opierasz się na listach
            żydów działających w Polce .... ? Prawda? Stuknij się człowieku w głowę. Jesteś
            chory.
            • Gość: Nacjonalista Re: ŻYDOWSKIEJ PROPAGANDZIE NIGDY NIE ULEGNĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 09:56
              20 minut, trzech... Buahahaha, bez komentarza. Może i przeminą, ale umrzemy
              jako Polacy, a nie śmiecie. Idźta głosować na cimoszewicza. W końcu po 10
              latach panowania żyda, przyjdzie nowy ... żyd:)
              PS. Storimo, przeca widać ewidentnie, że ten bzdurny temacik to gó..ana
              prowokacja. Ale co ja mogę wiedzieć... Przecież jestem tylko głupim polaczkiem:)
              • storima Re: ŻYDOWSKIEJ PROPAGANDZIE NIGDY NIE ULEGNĘ 26.07.05, 18:32
                Gość portalu: Nacjonalista napisał(a):

                > PS. Storimo, przeca widać ewidentnie, że ten bzdurny temacik to gó..ana
                > prowokacja.

                Nie dosc, ze nie znasz historii Rakowa, pleciesz trzy po trzy wraz z innymi i
                jak pisze:

                Gość portalu: out napisał(a):

                > Czytam te historyczne wywody z zaciekawieniem, chociaz osobiście mało mnie
                > interesuje czy Hantke był żydowskiego pochodzenia czy nie. W skrócie wynika z
                > tego że Racovia była sponsorowana przez socjalistów, ciekawe, że nie widzę tu
                > żadnych wpisów tak aktywnych w innych wątkach "kibiców", czyżby nie mieli nic d
                > o
                > powiedzenia, czy nie znają historii swojego podobno ukochanego klubu za który
                > oddaliby życie? Wszak trzeba wiedzieć za co się poświeca (patrz powstania) bo
                > inaczej wynika, że jest się idiotą lub frajerem którego wykorzystują inni.

                Malo, ze wszedzie zyda widzisz, odmawiasz innym klubom sportowym racji bytu,
                przeciwnikow ideologicznym zabraniasz wstepu na stadion Rakowa,, jesli chcesz
                komus ublizyc to wyzywasz od "zydow",
                i jeszcze wszedzie podstep weszysz nawet na FCz.

                Komu sluzysz, przez kogo jestes wykorzystywany?
                Bo historii Rakowa to Ty jakos nie znasz.


                • storima Re: ŻYDOWSKIEJ PROPAGANDZIE NIGDY NIE ULEGNĘ 26.07.05, 20:44
                  Co zreszta nie powinno mnie dziwic.
                  Zgodnie z Twoim pseudonimem. Nie dajesz prawa zycia innym.
                  Cenisz jedynie Twe egoistyczne zachcianki.
                  Wprowadzasz watkowe burdy.
                  Mieszasz sport z ideologia.
                  Ublizasz tym, ktorzy maja inne od Twego zdanie.
                  Probujesz rozwalic watki, ktore Ci nie pasuja.
                  Szargasz historie Polski, Rakowa i KS Rakow.
                  • Gość: Nacjonalista Re: ŻYDOWSKIEJ PROPAGANDZIE NIGDY NIE ULEGNĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 22:49
                    > Szargasz historie Polski, Rakowa i KS Rakow.

                    Przyjdź na Raków i krzyknij - KS:)! Motyla noga... przyjdź i krzycz, głąbie!
                    Chłopie, jesteś żałosny. Kilka osób na tym śmiesznym forum pieprzy bzdury i
                    nawet kibicom (prawdziwym, nie szmaciarzom) nie chce się już tutaj pisać.
                    Stary, zarejestruj się na stronie Rakowa (www.rakow.com.pl) i podyskutujemy o
                    historii. Dawaj, "kibicu", chyba, że się boisz, tchórzu sterowany szechterowską
                    historią... cimoszewicz, cimoszewicz:) No debile:/ A ja i tak, żydowskiej
                    propagandzie nigdy nie ulegnę! POLSKA.
              • Gość: xx Re: ŻYDOWSKIEJ PROPAGANDZIE NIGDY NIE ULEGNĘ IP: *.icis.pcz.pl 26.07.05, 21:45
                Najgorzej jest jak sami Polacy nie maja szacunku dla samych siebie i wtedy
                zaczynaja sie odgrywac na innych nacjach, chocby slownie.

                Przez wieki Rzeczpospolita nasza wtedy byla silna, gdy potrafila uszanowac
                ludzi innych narodow zyjacych w Polsce.
          • Gość: aa3 Re: ŻYDOWSKIEJ PROPAGANDZIE NIGDY NIE ULEGNĘ IP: 212.87.232.* 26.07.05, 09:52
            Uwielbiam takie posty :P Koleś zupełnie nie zrozumiał o czym się tu dyskutuje,
            ale nazwał siebie nacjonalistą i chce ludziom w spodnie zagladać. No ale trochę
            wyrozumienia, dla niektórych historia to czasy gdy na raków chodziło 100 osób i
            dalej ich umysł nie sięga... :P Żal Polskiego Nacjonalizmu jeśli tacy lusdzie
            decydują o jego sile :P
          • tomqpl n 26.07.05, 12:25
            Nie wiem panie nacjonalisto, czy wiesz, ale na przełomie lat 20. i 30. XX w.
            piłkarzom Rakowa buty naprawiał darmowo szewc żydowskiego pochodzenia -
            Koplowicz. Co ty na to?
            • Gość: rak Re: Ludwig Bernard Handke pierwszy sponsor klubu s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 12:49
            • Gość: Nacjonalista [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 22:52
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • storima Re: n 26.07.05, 23:46
                Wpisujesz wulgarne i obrazliwe zdania. Ranisz jezyk polski, wysmiewasz sie z
                tego z czego Rzeczpospolita sila, powazaniem i kultura cieszyla sie na swiecie.

                Pisalem Ci juz kiedys: Twoja argumentacja to tak jakbym ja mial "pretensje" do
                Twych Rodzicow, ze siedzieli cicho i niewspomagali tych co o demokratyczna
                Polske walczyli. Moze wiec odrobine pokory wobec wiedzy, ktora pogardzasz?
                I przestan ublizac tym co Rakow szanujesz___wlasne ranisz gniazdo___dziecinada.
                • storima Re: n 27.07.05, 00:06
                  Gość portalu: Nacjonalista napisał(a):


                  > Chłopie, jesteś żałosny. Kilka osób na tym śmiesznym forum pieprzy bzdury i
                  > nawet kibicom (prawdziwym, nie szmaciarzom) nie chce się już tutaj pisać.


                  Pisali o Tobie kibice Rakowa, ze wstydem.

                  > Stary, zarejestruj się na stronie Rakowa (www.rakow.com.pl) i podyskutujemy o
                  > historii. Dawaj, "kibicu", chyba, że się boisz, tchórzu sterowany szechterowską

                  Szacunku nie masz wobec Tych co twej ideologii nie popieraja.

                  > historią... cimoszewicz, cimoszewicz:) No debile:/ A ja i tak, żydowskiej
                  > propagandzie nigdy nie ulegnę! POLSKA.

                  Jaka Polska pod faszystowska flaga??????

                  Przypomne Ci obronco mrocznych ideologii:

                  "W okresie drugiej wojny światowej, gdy działalność klubów sportowych była
                  zakazana, wielu działaczy i zawodników próbowało kontynuować uprawianie sportu.
                  Wielu też uczestniczyło w działalności konspiracyjnej i w walkach na różnych
                  frontach. Nie obyło się jednak bez bolesnych strat - m.in.
                  w
                  n i e m i e c k i c h
                  o b o z a c h
                  k o n c e n t r a c y j n y c h

                  śmierć ponieśli byli prezesi "Rakowa" Marian federak i Konstanty Zawadzki. Z rąk
                  Niemców zginęli też dwaj czołowi piłkarze - Mieczysław Andre i Stanisław
                  Frocisz, a jeden z największych talentów w historii klubu - Józef Trauc, został
                  postrzelony, co okupił trwałym kalectwem."

                  Te poglady, ktorymi sie tu szprycujesz, ta flaga, ktorej wraz z innymi
                  dzieciakami bronisz
                  to
                  p o t w a r z
                  dla KS RAKOW
                  tradycji
                  historii
                  cierpienia
                  obywateli POLSKI
                  p o t w a r z.

                  Polska twarzy sobie nie wycieraj.
                  • storima Re: n 27.07.05, 00:52
                    Nie ublizaj Bogu wypisujac nienawistne slowa, wulgarne zdania.
                    Bluznisz.

                    PS
                    Szczerze Ci zycze poprawy, abys sie lepiej czul i przestal uzywac forum
                    jako wyladowywarki zyciowych problemow.
                    Szczerze.
                    • Gość: Nacjonalista Re: n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 05:57
                      Dzięki, poprawię się:)

                      PS
                      Szczerze Ci życzę aby zacytowali Twój wpis w tej fantastycznej gazetce (w
                      wydaniu papierowym;)), abyś się lepiej czuł i przestał... ćpać.
                      Szczerze
                      Nacjonalista:)
      • Gość: xx Re: Ludwik Bernard Hantke Pierwszy Sponsor RKS RA IP: *.icis.pcz.pl 26.07.05, 21:48
        Cala dzielnica Rakow byla zawsze bardzo socjalistyczna - wystarczy poczytac
        troche ksiazek z historii Czestochowy - chociazby Setowskiego.
        • Gość: Wlodek Re: Ludwik Bernard Hantke Pierwszy Sponsor RKS RA IP: *.vf.shawcable.net 27.07.05, 04:13
          Storimo, xx - ie! Czy naprawde tak trudno Wam zrozumiec, ze Wasz jezyk jest dla
          owego barbarzyncy niezrozumialy???
          Jemu sprawia przyjemnosc taplanie sie w rynsztoku.
          Zauwazcie, ze bredzac o Michniku korzysta w forum Gazety... i nie brzydzi sie.
          To wlasniez takich ciesza sie najbardziej ci Zydzi, ktorzy sa wrogo nastawieni
          do Polski.
          On jest padlina ktora tamci sie zywia. Tylko, ze oni sie takimi nie denerwuja.
          Oni robia z takich uzytek.
          To sa dwie strony tego samego falszywego pieniadza.
          Przedstawil sie powyzej sam.... I jest prawdziwy obraz z natury...
          Choc mu sie pewnie zdaje, ze on ..prowokator.
          Juz sie tu pokazywal pare razy.
          Na "dyskusje" z jednokomorkowcem ani Rakow, ani Handtke nie zaluguja.

          Wlodek
          • storima Re: Ludwik Bernard Hantke Pierwszy Sponsor RKS RA 27.07.05, 13:18
            tomasz_jaskola napisał:

            > (...) przemysłowiec, prezes Towarzystwa Zakładów
            > Metalowych w Warszawie Bernard L. Hantke (1826-1900). Warszawiak pochodzący z
            > poznańskiej rodziny o tradycjach handlowych. Podobnie jak cała jego rodzina,
            > był
            > protestantem, co naznaczyło całe jego życie sprawiając, że będzie człowiekiem
            > wielbiącym wykształcenie, porządek, zaradność i skromność.
            > Początkowo nic nie zapowiadało kariery przemyslowej, lecz tylko rolną.
            > Ukończywszy szkołę średnią, Hantke rozpoczął studia w Instytucie Marymonckim,
            > gdzie kształcono przyszłych administratorów wielkich majątków ziemskich. Tam
            >po raz pierwszy zetknął się z wielką ekonomią i przedsiębiorczością oraz gospodarką
            >
            > Królestwa Polskiego. Nie bagatelne znaczenie miały „praktyki wakacyjne
            > 221;, kiedy
            > wraz z grupą studentów oraz profesorem przemierzali pieszo kraj. Poznawali
            > w ten
            > sposób najpełniej i bardzo praktycznie potrzebny społeczno – ekonomiczne
            > kraju.
            ___________________________________________________________________________

            Zaciekawiony wzmianka Tomka o pierwszej Wyzszej Szkole Rolnicznej w Polsce
            (Krolestwo Polskie) postanowilem pojsc sladami Bernarda Hantkego:

            Stanisław Staszic,(1755 - 1826)

            "Człowiek jest materią na każde dzieło mniej lub bardziej zdolną, edukacja
            wszystko z niego zrobi"


            "Dążenia właścicieli dużych majątków do podnoszenia kwalifikacji fachowych,
            ulepszania metod gospodarowania w swoich majątkach doprowadziło do powołania w
            1816 roku Instytutu Agronomicznego w Marymoncie pod Warszawą, który był
            pierwszą wyższą uczelnią rolniczą w kraju i trzecią w Europie.
            "216.239.59.104/search?q=cache:yo8nnAOjGSsJ:hanna.mlynska.webpark.pl/praca.doc+%22+Instytut+Marymoncki&hl=pl&lr=lang_pl

            "Gdy w 1816 roku, głównie za sprawą Stanisława Staszica powołano do życia
            Instytut Agronomiczny w Marymoncie, na jego dyrektora wytypowano właśnie Flatta.
            W celu przygotowania do pełnienia tej funkcji w latach 1816-1818 przebywał na
            praktykach zagranicznych w Szwajcarii u Fellenberga i w Niemczech u Thaera. Tam
            zapoznał się z wzorowymi gospodarstwami rolnymi oraz organizacją i metodami
            nauczania w tamtejszych szkołach rolniczych.
            (...)
            "W 1820 roku otwarto Instytut dla uczniów. Planowano utworzenie dwóch poziomów
            studiów. Pierwszy, elementarny, zwany "szkołą wiejską dla dzieci ubogich"
            przeznaczony był dla sierot i półsierot. Nauczać na nim miano tylko obranej
            specjalizacji (np. owczarstwa, ogrodnictwa, gorzelnictwa). Utworzono go dopiero
            w 1824 roku. Poziom wyższy, na którym naukę rozpoczęto od początku istnienia
            Instytutu, przeznaczony był dla kształcenia ekonomów i rządców. Liczono, że na
            tym kursie będą się uczyć również "wolni synowie majętnych obywateli". Zadania
            Instytutu, według jego dyrektora, miały być następujące:
            - przekazywanie wiadomości opartych na teoretycznych podstawach,
            - szerzenie praktycznych wskazań z zakresu rolnictwa,
            - rozpowszechnianie ulepszonych narzędzi,
            - prowadzenie gospodarstwa wzorowego i doświadczalnego. "
            www.cbr.edu.pl/rme4/stronki/47.html

            Jezykiem wykladowym byl jezyk polski, wiec swiadczy to , ze Bernard Hantke
            wywodzil sie ze spolonizowanej rodziny niemieckiej.
            Jak widac z programu zajec Instytutu Agronomocznego w Marymoncie przedmiot
            wykladowy:
            "rozpowszechniania ulepszonych narzędzi" z pewnoscia zainspirowal mlodego
            Bernarda do wytwarzania praktycznego i nowoczesnego sprzetu rolniczego i
            gospodarstwa domowego.

            Najbardziej ujmujacy jest ten cytat z pracy magisterskiej Tomka Jaskoly:

            "(Brenard Hantke) wraz z grupą studentów oraz profesorem przemierzali pieszo
            kraj. Poznawali w ten sposób najpełniej i bardzo praktycznie potrzebny społeczno
            – ekonomiczne kraju."

            PS Po upadku Powstania Styczniowego Instytut Agronomiczny w Marymoncie zostal
            zrusyfikowany.
            • storima Re: Ludwik Bernard Hantke Pierwszy Sponsor RKS RA 28.07.05, 19:04
              Godlo Instytutu Agronomicznego w Marymoncie:


              "Podobnego orła z innymi atrybutami w szponach otrzymały jako godło inne
              najwyższe szkoły Kongresowego Królestwa Polskiego: Uniwersytet Warszawski w 1816
              r. i Instytut Agronomiczny w Marymoncie w 1820 r; Są to wizerunki państwowego
              orła (dzierżącego w szponach berło i jabłko królewskie) z czasów ostatniego
              Króla Polski (1764 -1795) - Stanisława Augusta Poniatowskiego."
              www.agh.edu.pl/agh/historia/godlo/godlo9.htm
              • storima Re: Ludwik Bernard Hantke Pierwszy Sponsor RKS RA 29.07.05, 01:32
                Tomku, czy moglbys podac tutaj bibliografie podanych przez Ciebie wpisow?

                Dzieki.
            • storima Bedzie ta bibliografia???? 03.08.05, 03:28
              Czy tez ta prace "magisterska"
              nalezy bez niej
              (bibliografii)
              naukowo
              u n i e w a r z n i c ???
              • storima Re: Bedzie ta bibliografia???? 13.08.05, 11:46
                Nic nie bedziemy uniewazniac, tak na serio piszac,
                i na serio proszac o bibliografie.
                (ktos kogos czegos mial uczyc)
Pełna wersja