Gość: tondEK
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
23.07.05, 17:52
Witam.
Chciałem poruszyć sprawę pracy na wakacje, której poszukuje spora część
młodzieży Częstochowskiej ze szkół średnich, jak również studentów.
Niestety bezrobocie w naszym mieście jest wysokie więc i możliwości na
znalezienie sezonowej pracy nie ma za wiele, no ale przy odrobinie szczęścia
można znaleźć jakąś prace. Najczęstszymi ogłoszeniami dla młodzieży są
ogłoszenia związanie z pracą w gastronomii – wiadomo okres pielgrzymek więc
gro turystów i zysk dla właścicieli tego typu lokali. Wiadomo większy ruch to
większa ilość pracy i potrzeba zatrudnienia dodatkowych pracowników sezonowych
a do tego oczywiście najlepiej nadaje się młodzież... a dlaczego???
Otóż moi drodzy bo to dla pracodawcy jest tania siła robocza, którą można
wyzyskiwać jak tylko się chce, a jak się nam nie podoba to na nasze miejsce
bez problemu znajdzie innych młodych ludzi chcących zarobić pieniądze na wakacje.
Sam spotkałem się z tym zjawiskiem pracując w kawiarni gastronomicznej na
ulicy Kazimierza: pracodawczyni nie podpisała ze mną żadnej umowy za to
zapewniała mnie, że zrobi to jak przepracuje cały miesiąc.
Godziny pracy miałem zapisywać na zwykłej kartce papieru, ponadto nie miałem
określonej stawki za godzinę!!! Generalnie sama właścicielka nie potrafiła mi
powiedzieć od czego będzie zależała moja wypłata – za to cały czas mydliła mi
oczy mówiąc, że można u niej zarobić nawet 1500 zł miesięcznie, za to na moje
pytanie ile mogę zarobić minimalnie zakładając, że będę pracował codziennie (7
dni w tygodniu) po 8h dziennie także nie potrafiła mi odpowiedzieć. Cóż na
szczęście w 2-gim dniu pracy szanowna właścicielka wypłacała comiesięczne
pensje innym pracownikom... podam tylko przykłada: dziewczyna pracowała przez
ponad 4 tygodnie po 8 h dziennie mając tylko 1 niedziele wolną i zarobiła
bagatela 400 zł !!!
Czysta KIPINA !!! Jakbyśmy policzyli liczbę dni czyli 30 razy liczbę godzin 8
to otrzymujemy w sumie 240 h przepracowanych. Dzieląc 400 zł przez 240
wychodzi nam stawka godzinna równa 1,66 zł !!!
Niestety bardzo często wielu z nas spotyka taka jawna niesprawiedliwość a
najgorsze jest to, że nic nie możemy z tym zrobić bez normalnej umowy jesteśmy
bezsilni co pracodawcy wykorzystują doszczętnie.
Mając 20 lat przepracowałem już 3 sezony wakacyjne i zawsze pracodawca
podpisywał ze mną umowę, na której zawsze wyraźnie było napisane jakie
wynagrodzenie otrzymuje za godzinę pracy, w innych wypadkach gdy praca była
oparta o umowę zlecenie pensje miałem wypłacaną co tydzień a niekiedy nawet
codziennie (praca „na czarno”).
W tym roku widzę, że spora część pracodawców nastawiła się na wyzysk młodzieży
i widzi w nas tylko tanią siłę roboczą. Obiecują nam przyzwoite zarobki bez
oparcia o żadną umowę, która oczywiście zostanie spisana, ale dopiero po
przepracowaniu przez nas całego miesiąca a wtedy jesteśmy zdani na łaskę
pracodawcy, który zazwyczaj nie wywiąże się ze wcześniejszych obietnic i za
naszą ciężką pracę zapłaci nam marne 300-400 zł !!!
Uważam, że ktoś powinien zająć się tą sprawą i mam nadzieję, że wkrótce tak
się stanie...
APELUJE DO MŁODYCH LUDZI O OSTROŻNOŚĆ BO KAŻDY Z NAS MOŻE STAĆ SIĘ OFIARĄ
WYZYSKU ZE STRONY NIEUCZCIWEGO PRACODAWCY !!!
pozdrawiam czytelników