maminsynki ilu ich jest w naszym mieście????

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 10:03
to plaga nie tylko włoska zaborcze mamusie rządzą już całym swiatem
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,2841830.html
niszcząc małżeństwa lub narzeczeństwa swoich synów, jak się przed tym
chronić??????
    • Gość: Marek Re: maminsynki ilu ich jest w naszym mieście???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.05, 11:53
      Gość portalu: ala napisał(a):

      Droga Alu.
      Napewno nie spotkasz na swej drodze maminsynka jesli spełnisz warunki żony i
      gospodyni.Wiesz czemu sie tak dzieje bo to kobiety oczekuja od facetow
      pracy,gotowania,prania,sprzatania,wychowywania dzieci i jakby sie im jeszcze
      udało zeby to facet urodził byłoby ok bo i figura byłaby w normie.Małzeństwo to
      partnerstwo,wzajemna pomoc.Czego niestety co niektore młode kobiety nie
      wiedza.Uważaja że jak wyjda za mąż to reszta nalezy do faceta.Kobieta potrafi
      powiedziec ze nie po to wychodziła za mąz zeby mieć ciężej.
      • Gość: KL Re: maminsynki ilu ich jest w naszym mieście???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.05, 12:14
        Matki to też nieraz niezłe kombinatorki. Nieraz słyszałem w różnych
        sytuacjach ...... dobry synuś bo przyjechał i dał mamie obrywa finansowego.
        Dla wielu matek syn jest po prostu wygodny ..... bo pomoże, zawiezie, pożyczy,
        da itd. Gdy się hajta jest spore prawdopodobieństwo, że to się może zmienić a
        takie mamusie tego nie chcą i się zaczyna wciskanie nosa w nieswoje sprawy,
        podkopywanie małeżeństw i tyle.

        Ja tam uważam, jak ktoś się żeni, to myśli o swoich sprawach a nie o sprawach
        swoich starych. Niech się rządzą sami .... mnie tam oni w życiu wiele nie
        pomogli .... więc nie mam nadmiernych skrupółów.
        • Gość: Marek Re: maminsynki ilu ich jest w naszym mieście???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.05, 12:32
          Gość portalu: KL napisał(a):

          Nie mieszaj facetow do spraw kobiet.Młode panie za wszelka cene pragnęłyby z
          tesciowej a nie ze swojej matki zrobić niańkę,pomoc domową.I na tej płaszczyznie
          odbywa sie walka.Jesli ktoras z tesciowych sie nie da to jest opluwana a meza
          wtedy nazywa maminsynkiem.A facetowi podaje sie inne motywy takiego postepowania.


          .. mnie tam oni w życiu wiele nie
          > pomogli .... więc nie mam nadmiernych skrupółów.

          Wychowali cie,dali rece i nogi i nic wiecej nie musza.Chyba ze pojmujesz to ze
          cos za cos co jest dla mnie straszne.
          • Gość: KL Re: maminsynki ilu ich jest w naszym mieście???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.05, 14:03
            U mnie akurat z dzieckiem pomagała wyłącznie moja teściowa ..... także to nie
            reguła. Jak masz teściową artystkę, której tylko ciuchy i koleżanki w głowie,
            to raczej nie wierz że ci kiedykolwiek z dzieckiem będzie pomagać
      • Gość: Artur Re: maminsynki ilu ich jest w naszym mieście???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 12:15
        I do tego puszczają się na prawo i lewo :( A wina zawsze jest po stronie
        facetów.
        • Gość: Ktos Re: maminsynki ilu ich jest w naszym mieście???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.05, 12:30
          Dokladnie hehe
          • Gość: kawaler A w ogóle największą głupotą dla faceta jest ślub IP: *.21.pl / 213.199.204.* 31.07.05, 15:29
            Bo i po co ?
            • Gość: Xantia Re: A w ogóle największą głupotą dla faceta jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 00:09
              ...bo mamusi kiedyś zabraknie i nie bedziesz wiedzial ktory program w pralce
              pasuje do Twoich elastycznych skarpet.
              • Gość: zenek Re: A w ogóle największą głupotą dla faceta jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 09:35
                A co twoj mąż chodzi jeszcze w elastycznych skarpetach? Dobre sobie bo ja juz od
                dawna takich w sklepie nie widziałem.Nie martw sie o innych pomysl o sobie czy
                potrafisz zrobic koło siebie a nie koło męża.
              • Gość: facet Re: A w ogóle największą głupotą dla faceta jest IP: *.21.pl / 213.199.204.* 01.08.05, 09:52
                No ja wiem, że ślub leży w waszym interesie, stąd ten bzdurny atak. Niestety
                niejeden facet przez ślub zmarnowal sobie życie.A można żyć bez ślubu przecież.
                • Gość: KL Re: A w ogóle największą głupotą dla faceta jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 11:01
                  Tylko przekonaj o tym babę :))) To jest czasem cholernie trudna sprawa. Dla
                  facetów wiele rzeczy jest proste ..... dla bab już nie :)))
                  • Gość: Xantia sprawa jest prosta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 22:31
                    bierzemy slub z Wami ,bo 40 letni kawalerowie wygladają żałośnie.
                    Wezmy 40 letnia samotną kobietę...jest zadbana,elegancka,usmiechnięta.
                    40-latek bez kobiety...ususzony,w niebieskim krawacie do brazowej kamizeli
                    sprzed 10lat,mizdrzy sie do 20-ek ktore sie z niego nabijają.
                    Acha !Panowie,oczywiście wyjatek jest od tej zasady ,niejaki G.Clooney.
                    pozdro...
    • Gość: Xantia czemu sie z nami chajtacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 22:34
      ...bo nie mozecie znieść ze Wasi koledzy ślinią się
      na waszą kobietę ,a tak naprawde to ona nie jest Wasza,bo jak?
      Tak na słowo?! Żarty..:-DD
Inne wątki na temat:
Pełna wersja