Gość: Oberek
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
08.09.05, 23:46
Donald Tusk popełnił błąd dając się namówić na tą rozmowę w Polsacie
1. Donald Tusk seplenił
2. Na pytanie o kwalifikacje w polityce zagranicznej Donald Tusk wogule uciekł od odpowiedzi nie powinien dać się porónywać z Włodzimierzem Cimoszewiczem historyk z doktorem prawa międzynarodowego. Porównanie Posła z byłym Premierem Ministrem Spraw Zagranicznych, Marszałkiem Sejmu i wykładowcą akademickim to porónanie mrówki ze słoniem. Tusk do tej pory nie pełnił funkcji w których nabył by choć odrobiny doswiadczenia administracyjnego.
3. Na pytanie o podatek liniowy próbował uspokajać że to nic strasznego oczywiście nikt wiecej "nie zapłaci" ale słabsi nie dostaną pomocy od państwa bo nie będzie tam pieniędzy na pomoc.
4. Donald Tusk miał jedyna zaletę nie ciąży na nim tzw. znamie władzy i próbóje dawac ludzia nadzieję że on coś zmieni w ich życiu a społoczeństwo chce byc oszuiwane bo tak naprawde wie że państwa nie da się prowadzić jak taniej dyskoteki ale nie chce się przyznać przed sobą do tego.
Widac był o że Donald Tusk był bardzo wystraszony i spięty baŁ się Włodzimierza Cimoszewicza który był rozluźniony i merytorycznie odpowiadał na pytania. Wyglądało że Tusk sie wstydzi za prowokację przygotowaną przez półkowników słuzb specjalnych z PO.